Dodaj do ulubionych

grzejnik w kuchni

IP: *.k.mcnet.pl 16.07.03, 11:23
Mam problem z grzejnikiem w kuchni (jest standardowo pod oknem) i zupelnie mi
to nie pasuje. Chcialabym te czesc pod oknem zagospodarowac szafkami. Nie
wiecie ile moze kosztowac przeniesienie go na druga sciane. Moze robiliscie
cos podobnego? Czy to rozwiazanie sie praktykuje i jest ok?
pozdr,
Obserwuj wątek
    • Gość: mac1 Re: grzejnik w kuchni IP: 213.77.33.* 16.07.03, 11:27
      Gość portalu: an napisał(a):

      > Mam problem z grzejnikiem w kuchni (jest standardowo pod oknem) i zupelnie mi
      > to nie pasuje. Chcialabym te czesc pod oknem zagospodarowac szafkami. Nie
      > wiecie ile moze kosztowac przeniesienie go na druga sciane. Moze robiliscie
      > cos podobnego? Czy to rozwiazanie sie praktykuje i jest ok?
      > pozdr,

      Ja zrezygnowałem z niego. Mam szafki jak chciałem i płacę mniej za CO. Pzdr.
      • Gość: an Re: grzejnik w kuchni IP: *.k.mcnet.pl 16.07.03, 11:32
        To jest pomysl...
        W takim wypadku mam pytanka:
        1. czy bez problemow mozna po prostu zrezygnowac z co w kuchni?
        2. czy nie jest zimno?
        Pozdr,
        • Gość: mac1 Re: grzejnik w kuchni IP: 213.77.33.* 16.07.03, 11:41
          Gość portalu: an napisał(a):

          > To jest pomysl...
          > W takim wypadku mam pytanka:
          > 1. czy bez problemow mozna po prostu zrezygnowac z co w kuchni?
          > 2. czy nie jest zimno?
          > Pozdr,

          Zgłosiłem to w SM nie roblil problemów. W kuchni nigdy nie włączałem grzejnika,
          a podzielnik pokazywał zużycie kilka kresek czyli i tak parował. Dużo ciepła
          przy gotowaniu.
          Musisz po prostu zadecydować, to Twoje mieszkanie. Jesli masz ciepłe mieszkanie
          i szczelne okna to bym się nie zastanawiał. A grzeją i tak rurki w pionie, bo
          trzeba je oczywiście zostawić.
          Te poziome po zdjęciu grzejnika zaślepiłem i zabudowałem szafką. Na to blat pod
          oknem. Pzdr.
          • Gość: mac1 Re: uzupełnienie. IP: 213.77.33.* 16.07.03, 11:43
            Aha zapomniałem jeszcze napisać, że moi rodzice nie mieli kaloryfera w kuchni
            od początku. Nie był przewidziany i nigdy nam nie było zimno. Stąd ta decyzja w
            moim mieszkaniu. Pzdr.
            • Gość: remek Re: uzupełnienie. IP: *.polkomtel.com.pl 16.07.03, 11:44
              Gość portalu: mac1 napisał(a):

              > Aha zapomniałem jeszcze napisać, że moi rodzice nie mieli kaloryfera w kuchni
              > od początku. Nie był przewidziany i nigdy nam nie było zimno. Stąd ta decyzja w
              >
              > moim mieszkaniu. Pzdr.


              a jaką masz kuchenkę ? elektryczną czy gazową i przede wszystkim
              jaką masz kuchnię, bo jak taką 6 metrów to może faktycznie zimno nie być ....

              remek
              • Gość: mac1 Re: uzupełnienie. IP: 213.77.33.* 16.07.03, 11:49
                Gość portalu: remek napisał(a):
                > a jaką masz kuchenkę ? elektryczną czy gazową i przede wszystkim
                > jaką masz kuchnię, bo jak taką 6 metrów to może faktycznie zimno nie być ....
                >
                > remek

                Mam płyte gazową Amici. Kuchnia ponad 6 m, ale otwieram ją na pokój który ma
                ponad 8 m i stworzy to jadalnię. Nie robię tego z uwagi na zimno tylko
                przestrzeń. W tym pokoju jest oczywiście kaloryfer panelowy dość duzy około
                1900 W. Pzdr.
    • Gość: Remek Re: grzejnik w kuchni IP: *.polkomtel.com.pl 16.07.03, 11:43
      Mam dokładnie taki sam problem ;)
      rozważam trzy opcje

      1. likwidacja grzejnika - trochę się obawiam, gdyż będę miał kuchenkę elektryczną a nie gazową, więc nie wiem czy nie będzie za zimno

      2. przeniesienie grzejnika na inną ścianę - nie wiem ile będzie to kosztować, prblemem może być natomiast fakt iż rurki doprowadzające wodę mam plastikowe i będę musiał kuć podłogę by je wyjąć i przełożyć w inne miejsce. tutaj boję się że osoba kująca podłogę może uszkodzić taką rurkę i wtedy kops

      3. zabudowanie grzejnika szafką, która od góry zamiast na części blatu będzie miała taką powiedzmy kratkę, przez którą może wydzielać się ciepło - pomysł jeszcze do przemyślenia i sprawdzenia

      remek
      • Gość: kago Re: grzejnik w kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 12:13
        No to jeszcze moj pomysl z zabudowaniem grzejnika:
        tak jak wczesniej pisaliscie - kratka nad, ale tez drzwi szafki azurowe -
        oczywiscie zalezy kto jaka ma kuchnie, moja akurat w stylu rustykalnym, wiec
        pasuje...
        Pozdrawiam.
      • Gość: an Re: grzejnik w kuchni IP: *.k.mcnet.pl 16.07.03, 12:13
        Ja tez bede miala kuchenke elektryczna, wiec pewne obawy o zimno sa .. ale
        jeszcze wieksze jak pomysle o kosztach przeniesienia grzejnika na druga sciane
        z kuciem szlichty i kosztami organizacyjnymi wymyslonymi przez developera.
        Moja kuchnia bedzie miala ok. 9,5m i jest pomiedzy pokojami. Moze nie bedzie
        tak zle.
        Pozdr,
        • Gość: Reme Re: grzejnik w kuchni IP: *.polkomtel.com.pl 16.07.03, 14:05
          Gość portalu: an napisał(a):

          > Ja tez bede miala kuchenke elektryczna, wiec pewne obawy o zimno sa .. ale
          > jeszcze wieksze jak pomysle o kosztach przeniesienia grzejnika na druga sciane
          > z kuciem szlichty i kosztami organizacyjnymi wymyslonymi przez developera.
          > Moja kuchnia bedzie miala ok. 9,5m i jest pomiedzy pokojami. Moze nie bedzie
          > tak zle.
          > Pozdr,

          a dowiadywałaś się ile kosztowałoby takie przeniesienie ??

          remek
          • Gość: an Re: grzejnik w kuchni IP: *.k.mcnet.pl 16.07.03, 15:35
            Moje mieszkanie jest w trakcie budowy. Przeniesienie grzejnika zglosilam w
            ramach zmiany lokatorskiej u developera i czekam na wycene. Podejrzewam jednak,
            ze to moze mnie slono kosztowac (same organizacyjne 500zl) dlatego szukam
            innych rozwiazan. jesli nie zaakceptuje wyceny pozostaje mi czekac na odbior do
            grudnia i wtedy zatrudnic fachowca, ktory zrobi to taniej (mam nadzieje) lub po
            prostu go zdejme... i juz.
            Pozdr,
    • kathy38 Re: grzejnik w kuchni 16.07.03, 13:11
      Moja kuchnia ma niecałe 6 m2. Od kilku lat grzejnik był nieużywany, teraz robię
      remont i usunęłam go całkowicie. Ale jako ewentualne zabezpieczenie na wypadek
      wielkich mrozów i zimna instaluję elektryczne ogrzewanie podłogowe.
      • Gość: Wicio Re: grzejnik w kuchni IP: *.isep.pw.edu.pl 16.07.03, 16:18
        Usunąłem grzejnik z kuchni. Musiałem wezwać "fachowców" ze Spółdzielni, którzy spuścili wodę z instalacji i zaczopowali rury po cięciu. Kuchenkę mam elektryczną (ale mało gotuję), a kuchnia połączona jest z salonem. Na zimno nigdy nie narzekałem (mam plastikowe okna), choć mieszkam na ostatnim piętrze na rogu budynku (okna na 3 strony świata).
        • Gość: ewa Re: grzejnik w kuchni IP: *.acn.pl / 10.71.2.* 16.07.03, 23:23
          Nie usuwałam grzejnika; nad nim, w blacie, zamontowaną mam kratkę. Uważam, że
          to najmniej ryzykowny (i kosztowny) sposób. Kratka w niczym nie przeszkadza,
          jest estetyczna, nie rzuca się w oczy. I w kuchni jest ciepło (grzejnik
          ustawiony został "ma stałe" na jakąś średnia temp.
    • Gość: jan6302@gazeta.pl Re: grzejnik w kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 19:10
      zrub ogrzewanie podłogowe,elekryczne lup większy koszt ogrzewani w PEX wodne
      ale meble stawiasz gdzie chcesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka