agacz2905
07.11.03, 10:01
Mam kłopoty z psychicznym zniesieniem remontu kupionego właśnie przez nas
mieszkania używanego (zamieniamy na większe). Bardzo wszystko przezywam, nie
śpię po nocach, choć tam nie mieszkamy. Każda moja wizyta w remontowanym
mieszkaniu kończy się cholernym dołem i płaczem, wszechobecny jest syf, pył,
kurz i smród, choć większość tzw. "brudnych" robót jest już
wykonane...wczoraj przypadkowo mąż się wygadał, że zamontowany w łazience
nowy piecyk gazowy.....nie działa, ergo: nie ma ciepłej wody. Od razu, jak
nad ranem przysnęłam, śnił mi się montaż starego piecyka, który działał...
Oprócz remontu i perspektywy czekającej nas na dniach przeprowadzki - mamy
dwoje małych dzieci, kredyt i napięte nerwy. Może za dużo tego??A może ja
jestem jakaś noenormalna, nadwrażliwa?? A jak Wy znosicie remonty,
przeprowadzki i przeciwności losu przy tychże remontach??
Agnieszka
P.S. Dlaczego nowy piecyk firmy ARISTO nie działa?? kiepska firma czy kiepski
spec od gazu??