Dodaj do ulubionych

remonty i nerwy

07.11.03, 10:01
Mam kłopoty z psychicznym zniesieniem remontu kupionego właśnie przez nas
mieszkania używanego (zamieniamy na większe). Bardzo wszystko przezywam, nie
śpię po nocach, choć tam nie mieszkamy. Każda moja wizyta w remontowanym
mieszkaniu kończy się cholernym dołem i płaczem, wszechobecny jest syf, pył,
kurz i smród, choć większość tzw. "brudnych" robót jest już
wykonane...wczoraj przypadkowo mąż się wygadał, że zamontowany w łazience
nowy piecyk gazowy.....nie działa, ergo: nie ma ciepłej wody. Od razu, jak
nad ranem przysnęłam, śnił mi się montaż starego piecyka, który działał...
Oprócz remontu i perspektywy czekającej nas na dniach przeprowadzki - mamy
dwoje małych dzieci, kredyt i napięte nerwy. Może za dużo tego??A może ja
jestem jakaś noenormalna, nadwrażliwa?? A jak Wy znosicie remonty,
przeprowadzki i przeciwności losu przy tychże remontach??
Agnieszka
P.S. Dlaczego nowy piecyk firmy ARISTO nie działa?? kiepska firma czy kiepski
spec od gazu??
Obserwuj wątek
    • Gość: MONIKA Re: remonty i nerwy IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 07.11.03, 10:43
      nie martw sie zobaczysz ze wszysto sie ulozy, ja teraz tez jestem w trakcie
      remontu, narazie to te najgorsze prace, gipsy, cekole, itd. juz mnie przeraza
      fakt calej reszty, jest mnostwo rzeczy do zrobienia, coraz bardziej zaczynam
      sie martwic ze mi nie straczy na wszystko pieniedzy,a chcialabym miec wszystko
      zrobione juz na cacy.
      podczas takich inwestycji chyba kazdy sie troche denerwuje,ale moze
      niepotrzebnie sie tak bardzo "nakrecazsz" wszystkim co sie dzieje.

      popatrz na to wszystko z drugiej strony, jest mnoswto osob, ktore chcialoby
      miec wlasne mieszkanie (nawet z kredytu), remontowac je, urzadzac.
      ty juz to masz , jeszcze chwila i bedzies mieszkac w swoim gniazdku z
      rodzinka, czy to nie wspaniale??????
      zycze powodzenia i szybkiej finalizacji prac remontowych!!!!
      • Gość: B. Re: remonty i nerwy IP: *.pentor.com.pl 07.11.03, 12:40
        Aga, trzymaj sie mocno. Przy remoncie naprawde mozna sie zalamac, ja mam za
        soba kilkanascie afer z płaczem itd. Większość ludzi ma. Chyba, że ktoś za
        nich wszystko zrobi, zaprojektuje i wykona. Ale o tym można tylko pomarzyć.
    • Gość: Anka Re: remonty i nerwy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 19:43
      A ja Cię jeszcze pocieszę w inny sposób - ciesz się, że nie masz "życzliwych"
      sąsiadów, którym wszystko przeszkadza. Tacy mają różne ciekawe metody
      uprzyjemniania życia innym - a to jakąś komisję naślą, a to kogoś z
      administracji itp. Wtedy to są dopiero nerwy! - wiesz ile jeszcze roboty przed
      tobą a tu kolejne pisemka o zakłócaniu spokoju i uciążliwości remontu. My już
      finiszujemy ale dzięki takim właśnie ludziom nerwy mam jak postronki,
      pozdrawiam i trzymaj się dzielnie,
      Anka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka