arminta
25.10.04, 11:55
Moja 14 letnia córka ma rozpoznany w okresie noworodkowym WPN. Cały czas
bierze
hydrocortison i cortinef. Jestem załamana bo już po raz trzeci w tym roku
leży
wszpitalu. Każda praktycznie infekcja kończy się wymiotami co powoduje że
musi
brać kroplówki. Nasiliło się to w wieku 12 lat. Do tej pory nie miesiączkuje.
Proszę napiszcie jak to wyglądało w waszym przypadku . Czy również ciągle
zapadaliście na infekcje? A może ktoś poradzi mi jakiegoś lekarza który by
spojrzał na dziecko całościow a nie tylko zajmował się swoim kawałkiem tak
niestety działo się przez ostatnie lata. Nie wiem gdzie szukać pomocy i jak
pomóc córce. Ona własnie leży pod kroplówką a ja zostawiłam ją na chwilkę
siedze w domu i płaczę żeby przy niej mieć siłę się uśmiechać. Dla informacji
jest to jej chyba 15 pobyt w szpitalu:-(:-(:-(
Najgorsze jest to że od 5 lat zaczęły się problemy z wagą kiedyś jej to nie
przeszkadzało dziś tak. Przy wzroście 158 ma 57 kg
Proszę o wszelkie własne doświadczenia związane z WPN
Pozdrawiam Alicja