Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W Google od kuchni

      • Gość: Kierowni Google W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 00:23
        Jeśli jesteś młody i drogi nie nie zapuszaczaj wąsów ani brody tylko noś noś
        rózowe gOOle okulary.
        • Gość: radzik Takie gó...jady jak Wy. IP: *.md4.pl 21.11.09, 00:32
          Polski plebs ma dostęp do neta.
          • Gość: google Re: Takie gó...jady jak Wy. IP: *.chello.pl 21.11.09, 00:40
            no to idz do pracy w googlach tam cie na pewno wygooglują to znaczy wyfrajerzą hehe
      • Gość: RT W Google od kuchni IP: *.merinet.pl 21.11.09, 00:31
        mało widzisz
      • Gość: Kierownik Google W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 00:38
        no to idz do pracy w googlach tam cie na pewno wygooglują to znaczy wyfrajerzą
        hehe
      • opinia_publiczna_online W Google od kuchni 21.11.09, 00:50
        "Google płaci praktykantom za praktyki, ale stawki dla młodych, zdolnych, to
        kolejna tajemnica firmy."

        W dobie Google można coś ukryć? Dziwne.
        • Gość: Strategia Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 01:00
          Propagandową dezinformacje uprawia google , aby jak najwiecej naiwnych
          dało się nabić na ruszt.
          • Gość: pensje Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 01:14
            >Propagandową dezinformacje uprawia google , aby jak najwiecej naiwnych
            >dało się nabić na ruszt.

            dokładnie. problem w tym ze od LAT JUZ pisze nawet w Wikipedii, ze G płaci
            PONIŻEJ INDUSTRY STANDARDS w CALIFORNII
            ! to co w POLSCE PŁACI WAM
            WIECEJ?????? czemu? A to co płaci praktykantom...to inna sprawa. Dla reklamy i
            dezinformacji zapłaciłbym im więcej i wybiórczo kilku osobom. STATYSTYCZNIE: jak
            napisano w wikipedii. BELOW INDUSTRY STANDARDS!

            Trzeba być naprawdę z POLSKI by nie umieć zakumać/doczytać się tego w wikipedii
            i tym nie wiedzieć i dać tej polskiej otoczce tajemnicy wokół ich pensji dać się
            ując w butelkę. Każdemu się wstyd przyznać ile dostaje bo to jak z mitami. Warto
            coś kultywować! W końcu będąc ROLNIKIEM w GUUUGŁAGU warto wierzyć, że się JEST
            KSIĘCIEM W BAJCE!!!!

      • Gość: lollek Sorry ale google products and services sucks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 02:39
        Jedyne co im wyszło to wyszukiwarka, później już tylko równia pochyła...
        dopóki nie zacząłem korzystać jako wydawaca z AdSense, też myślałem, że google
        to oh i ah i wszystko co najlepsze...

        Weźmy np. forum pomocy AdSense - tak prosto zbudowanego, niefunkcjonalnego
        badziewia nie widziałem już dawno :) Tam nawet nie widać daty ostatniej
        odpowiedzi w danym dziale wątku...

        Aha i przy okazji - ignorancja i zadzieranie nosa przez pracowników tej firmy
        przechodzi ludzkie pojęcie... o ile oczywiście uda się Wam z kimkolwiek
        skontaktować, bo od wszelkich kontaktów z Wami są "boty", a jak masz jakieś
        pytanie albo problem... pytaj bota, brak odpowiedzi... zapytaj bota... jakiś
        (setny z kolei) bug w oprogramowaniu google... zapytaj bota... jakaś sytuacja
        której idiota z google projektujący system nie przewidział... zapytaj bota....

        Wiesz co google ? Spier*alaj, na szczęscie oprócz AdSense są inne sposoby na
        zarabianie pieniędzy
      • Gość: lollek Sorry ale google products and services sucks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 02:49
        Jedyne co im wyszło to wyszukiwarka, później już tylko równia pochyła...
        dopóki nie zacząłem korzystać jako wydawaca z AdSense, też myślałem, że google
        to oh i ah i wszystko co najlepsze...

        Weźmy np. forum pomocy AdSense - tak prosto zbudowanego, niefunkcjonalnego
        badziewia nie widziałem już dawno :) Tam nawet nie widać daty ostatniej
        odpowiedzi w danym dziale wątku...

        Aha i przy okazji - ignorancja i zadzieranie nosa przez pracowników tej firmy
        przechodzi ludzkie pojęcie... o ile oczywiście uda się Wam z kimkolwiek
        skontaktować, bo od wszelkich kontaktów z Wami są "boty", a jak masz jakieś
        pytanie albo problem... pytaj bota, brak odpowiedzi... zapytaj bota... jakiś
        (setny z kolei) bug w oprogramowaniu google... zapytaj bota... jakaś sytuacja
        której idiota z google projektujący system nie przewidział... zapytaj bota....

        Wiesz co google ? Sp***dalaj, na szczęscie oprócz AdSense są inne sposoby na
        zarabianie pieniędzy na reklamie, życzę Wam szybkiego i bolesnego upadku.
      • zygmuntt0 boję powiedzieć głośno.. 21.11.09, 09:11
        boję się powiedzieć głośno, ile godzin pracownicy siedzą w pracy,
        aby 'odkupić' nakład inwestycyjny pracodawcy w całą tę atmosferę.
        Typuę 12h jako średnią.
      • Gość: iru W Google od kuchni IP: *.ghnet.pl 21.11.09, 10:00
        Oooo, szczena mi opadła... Mój chłopak 2 razy był w Google na
        praktyce, a jest o nim jakoś dziwnie cicho, a tego gościa już któryś
        raz widzę w gazecie. Trochę więcej skromności...
        • Gość: prktykant Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 10:55

          > Oooo, szczena mi opadła... Mój chłopak 2 razy był w Google na
          > praktyce, a jest o nim jakoś dziwnie cicho, a tego gościa już któryś
          > raz widzę w gazecie. Trochę więcej skromności...


          Lepiej chyba żeby praktykowal z Toba :-) I dobrze go tam wypraktykowali? Czy
          Twój chłopak to chciałby się zajmować
          informatyką na serio czy on tylko potrafi się przyklejać
          do BETONU jak cienias, którego jedyne osiągniecie to 12h/dobę granie w plexie w
          piłkarzyki i egzaltacja sekciarska?

          A udało mu sie zrobic jakis serwis co znamy, zarabia kase a Ty dzieki temu
          jezdzisz przynajmniej Porsche? Jak tak to napisz :-)
          O pracy w komunie to szkoda pisać bo naprawdę w USA by go cichym śmieszkiem
          wyśmiali za plecami.

          DOSŁOWNIE JAJA!
          • Gość: Hippo Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 11:33
            Google to komunistyczno- hippisowska komuna, gdzie tylko palą trawkę ćpają i sie
            parzą po kontach.
          • Gość: zaloguj się Hej, Ty, z anonymouse.org. Masz problem s sobą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 13:23
            Hej, Ty, z anonymouse.org

            Masz jakiś problem z sobą, że wypisujesz tu mnóstwo postów w tym samym tonie, do
            tego z prywatnymi podjazdami?

            Ci praktykanci pożytecznie spędzili wakacje. Dużo więcej zobaczyli, dużo więcej
            poznali, dużo więcej sie nauczyli niż większość innych studentów podczas
            wakacji. Wyluzuj więc!
            • Gość: zaloguj sie???? Re: Hej, Ty, z anonymouse.org. Masz problem s sob IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 15:42
              czy Ty masz urojenia? umiesz używać przeglądarkę? Ja tez piszę z anonymouse. Ani
              nie jestem kapitalistą ani nie byłem PRAKTYKANTEM.

              pisz na temat a nie atakuj ludzi co piszą tutaj coś co się trzyma kupy.
              • Gość: gość portalu Re: Hej, Ty, z anonymouse.org. Masz problem s sob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 17:10
                Ty, z anonymouse.org, masz problem nie tylko ze sobą, ale i ze zrozumieniem tekstu.
                • Gość: On Re: Hej, Ty, z anonymouse.org. Masz problem s sob IP: *.chello.pl 22.11.09, 21:54
                  Odwal się od porządnych ludzi czego się czepiasz go , skasować gościa
                  "Gość portalu"
          • Gość: puch4cz Niech zgadne. IP: *.dslextreme.com 21.11.09, 16:49
            Pracowales w google ale wywalili Cie na zbity ryj. Przykro mi, ale to nie powod
            to pisania takich fantazji.
            • Gość: Hacynt Re: Niech zgadne. IP: *.chello.pl 21.11.09, 16:53
              Mnie też wywalili z google, bo nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie robił na
              prezesów za grosze po 24 godziny na dobe.
              • Gość: puch4cz Re: Niech zgadne. IP: *.dslextreme.com 21.11.09, 16:57
                Czyli co, wywalili Cie, bo nic nie robiles, czy jak? Przeciez chyba znasz
                warunki zanim zgodzisz sie przystapic do pracy? Skoro tak, to dlaczego zgodziles
                sie pracowac za grosze?
                • Gość: muzealnik Re: Niech zgadne. IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 18:58
                  nie wiem czy wiesz co to znaczy ze miejsce pracy w USA ma charakterystykę bycia:
                  clique-ish.
                  Skad to wiem to juz niech zostanie tajemnicą.

                  To że chłopak stracił tam pracę nie znaczy dosłownie NIC.
                  Często znaczy tylko że nie był serwilistą i może miał większe ambicje.

                  W Polsce jest taki prymitywny mit sukcesu w postaci bycia poklepywanym przez
                  szefa i wchodzenia bez wazeliny( zaborcom, władzy, sojusznikom etc). Jakby kogos
                  wywalili z pracyto zaraz staje sie trendowatym. Chcialbym, zeby Polacy to nie
                  takie GĘSI BYŁY. Ale chyba ktos tam miał rację coś z tych GLUPICH GĘSI jest.

                  No nic. PRAKTYKUJCIE DALEJ. dodatkowe zdjęcia przy kapliczkach firmowych mile
                  widziane (musi byc LOGO i zdjęcie IDENTYFIKATORA WYRAŻNIE UJETE). Nie ważne czy
                  widziałeś jakies dobre muzeum w San Francisco. Zdjecie przy firmowej "kapliczce"
                  to wszystko co należało zrobić na takiej wycieczce i koniecznie TYM sie chwalic
                  w prasie.
                  Poziom niesmowity.

      • Gość: hhahahaha Dajcie spokój, Agora robi ta samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 12:03
        Jedziecie po biednym kolesiu, który gdzieś musiał zacząć pracę... Jasne, mógł
        wymyślić Facebooka - ale widocznie nie jest jedynym człowiekiem na świecie,
        któremu się to udało:) Krytykujecie artykuł napisany za grosze przez jakąś
        początkującą dziennikarkę, która chce się wybić pisząc dla gazeta.pl, a tak
        naprawdę też pracuje za grosze do korporacji zwanej Agora. Tyle, że w polskich
        korporacjach warunki pracy są nieporównanie gorsze a pensje jakieś 6 razy niższe.
        Nie każdy może być genialnym wynalazcą, fundatorem i założycielem. Mam
        nadzieję, ż eten oczywisty fakt as nie dziwi, bo przykra byłaby świadomość, że
        wszyscy sobotni czytelnicy są debilami
        • Gość: Bull Re: Dajcie spokój, Agora robi ta samo IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.09, 13:40
          bardzo fajny komentarz! Niestety i Agora musi tnac koszty zatrudniajac
          "dziennikarzy" i placac im od linijki. Taki sam jest poziom tego co tutaj sie czyta.

          Pracowalem w innej koropracji znanej ze swojego internetowego businessu i moge
          powiedziec ze im sie to nie udalo. Te prace wspominam jako chaos i presje na
          koniec projektu bo jednak ktos sprawdzil ze nie trzymamy sie planu.
        • Gość: fffffffffffffff Re: Dajcie spokój, Agora robi ta samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 17:14
          Racja. Na szczęście mało kto jedzie. Głównie jakiś frustrat z IP anonymouse.org.
          Wypisuje mnóstwo postów, jest strasznie zaangażowany z sprawę. Ciekawe dlaczego
          • Gość: Frustrat Re: Dajcie spokój, Agora robi ta samo IP: *.chello.pl 22.11.09, 21:51
            Sam jesteś frustrat jakim prawem obrażasz ludzi !
          • Gość: Bolo Re: Dajcie spokój, Agora robi ta samo IP: *.chello.pl 23.11.09, 14:42
            Google to najgorszy monopolista wspirający chińfkich faszystów.
      • Gość: ftm W Google od kuchni IP: 188.33.162.* 21.11.09, 12:31
        Osoba pisząca z anonymouse.org ma sporo racji, ale jej obsesyjne zaangażowanie
        w temat i nawet ostatnio drażliwość nasuwają myśl, że ma niezłą szajbę. ;) Ale
        nie czepiam się więcej, bo ciekawie się to czyta, a przecież o to też tutaj
        chodzi.

        Jest jeszcze kilka czynników, które były mało poruszane:

        1) Nie wszystkie osoby są lub chcą być przedsiębiorcze, nie wszystkim zależy
        na bardzo dużych pieniądzach, ale z drugiej strony naprawdę bardzo mało ludzi
        z dłuższej perspektywy czasu powie, że nie jest ważna rodzina i czas dla niej.

        2) Realizacja jakiegoś projektu w ramach Google może dać mu większą siłę
        przebicia, łatwiejsze pozyskanie użytkowników, przetrwanie na dłuższą metę,
        więc jego twórcy będą mieli chociaż satysfakcję zamiast kasy. ;P
        • Gość: tx Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 14:36
          >że ma niezłą szajbę. ;)

          nie wiem do kogo to odnosisz bo to ANONIMOWE PROXY.
          Już pominę fakt, ze mieszasz ewidentnie wiele osób razem
          (ja tez używam anonymouse.org) ale nie da się pewnie tego wyperswadować bo masz
          urojenia pewnie ze to jedna i ta sama osoba.


          Jeśli ten cały PRL-owski PR nie uwłacza inteligencji Twojej to mi przykro.
          Pomyśl jednak o tych dzieciakach po studiach jak im to pierze mózgi odnośnie
          tego co jest a co nie jest osiągnięciem zyciowym.
          Apoteoza tego miejsca przypomina skrajny infantylizm. Oczekujesz, że jak
          będziesz tak wychowywał przyszłe pokolenia Polaków to duże firmy będą powstawać
          w Polsce czy znów gdzieś indziej?
          Mentalność parobka, jak to ktoś tutaj zauważył, tyle, ze łopata trochę dzisiaj
          inna i jedzenie w robocie za darmo, no i kolorowe miejsce jak w przedszkolu.
          Poza tym w przedszkolu są też rożne atrakcje do zabawy, żeby czasem nie
          wychodzić za daleko. Bo po co.


          Odnośnie innych firm... Może nie ma darmowego jedzenia ale nikt nie opiera się
          na takim opowiadaniu mitycznych farmazonów . Poza tym jeśli "pasza" w pracy ma
          być kryterium Twojej oceny osiągnięć zdolnych młodych ludzi to serdecznie
          współczuje. Będziecie mieli w Polsce tylko fabryki opon i centra dla
          PRAKTYKANTÓW (produkujące to samo co gdzieś indziej normalnie płatne miejsca).

          Jako coderzy nieźle idzie, dwa klepnięcia w plecy, bilet (COACH) do San
          Francisco, zdjęcie pod jednym z 30 tablic z logo firmy, ale w robieniu interesów
          ...tragedia. A chłopie masz mam nadzieje zdjęcie z Golden Gate? Bo to zdjęcie z
          logo to naprawdę...porażka...


          pozdrawiam z texasu.


          • Gość: ftm Re: W Google od kuchni IP: 188.33.162.* 21.11.09, 15:22
            > nie wiem do kogo to odnosisz bo to ANONIMOWE PROXY.
            > Już pominę fakt, ze mieszasz ewidentnie wiele osób razem

            LOL. Oprócz anonymouse.org jest jeszcze styl pisania, a przede wszystkim styl
            myślenia. Sądzę na 90 %, że w tym wątku jest tylko jedna osoba pisząca przez
            anonymouse.org, a na 99,9 % że maksymalnie dwie takie osoby.

            Jak jesteś taki przedsiębiorca i kapitalista, to przyjeżdżaj do Polski, zakładaj
            wielkie firmy, skoro tak leży Ci to na sercu, a nie rozbijaj się Ferrari na
            emeryturze w wieku 28 lat. ;D

            P.S. I jeszcze mam prosty pomysł: zmieniaj często anonimowe proxy, będziemy
            mieli trudniej (bo nas też jest wielu ;> ).
            • Gość: format Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 15:33
              ja pisze z anonymouse.org
              nie jestem kapitalstą.
              nie napisałem żadnego z tamtych postów.

              wrzucasz ŚMIECI do SIECI->>>dywagacje kto co napisał
              - nie skupiasz się o co im chodzi. nie zaśmiecaj

              dziękujemy
            • Gość: CNN Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 15:53
              >a przede wszystkim styl myślenia.

              taki obcy dla ludzi dla których rola parobka w kołchozie jest idyllą.

              gwarantuje Ci, ze 99% ludzi w Bay Area i wielu ludzi w Samym G
              myśli TAK SAMO JAK Ci co tutaj piszą o guglagu, komunie i jej hipokryzji.

              Nie wierzysz ...zerknij na CNN : "GOOGLE Krwawi Ucieczką Wynalazców".
              Dziwisz się, ze kołchoz przerzuca się na tanich PRAKTYKANTÓW?
              Problem w tym, ze siła firmy polega na INTELIGENCJI i WYNALAZCZOŚCI ludzi.
              Jak juz CNN pisał o tym w 2008, bądź pewnym w Krzemowej Dolinie wiedziano o tym
              DUŻO WCZEŚNIEJ! No ale wtedy pewnie mądrale pisali na forum i w G jakie to
              CUDOWNE miejsce!

              Google Bleeding Innovators - CNNMoney.com on May 12, 2008
              http://www.itbusinessedge.com/topics/reader.aspx?oss=42026


              Dzuo by gadać. warto do tego dorosnąć i nie czytac artykułów
              korporacyjno-religijno-reklamowych!
              • Gość: Jacek Re: W Google od kuchni IP: *.vc.shawcable.net 23.11.09, 06:00
                Powtarzasz sie. Przedstawiles swoje poglady juz wielokrotnie, zaczynasz sie
                osmieszac. Korzystaj ze swojej emerytury. Wypij piwko, zapal skreta, patrz na
                swoje ciezo zarobione pieniadze, czy co tam Cie relaskuje. Ewentualnie wybierz
                sie do psychiatry.

                Jest oczywiste, ze wiekszosc postow jest napisana przez ta sama osobe, styl
                pisania, edycji (naduzywanie capsa, bold - marne maniery).

          • Gość: puch4cz Re: W Google od kuchni IP: *.dslextreme.com 21.11.09, 16:56
            O jakich mitycznych farmazonach mowisz?
        • Gość: xxxx Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 14:54
          >Osoba pisząca z anonymouse.org ma sporo racji, ale jej obsesyjne >zaangażowanie
          w temat i nawet ostatnio drażliwość nasuwają myśl, że >ma niezłą szajbę. ;)

          powstrzymaj się od osobistych komentarzy. nie wiemy kim ten facet/babka jest.
          wielu ludzi z "szajba" wg oceny reszty społeczeństwa to byli wielcy ludzie.

          • Gość: Zaloguj się Re: W Google od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 17:16
            Wiemy, wiemy. To jesteś Ty :p
        • Gość: stp175 Re: W Google od kuchni IP: *.dream.net.pl 22.11.09, 00:45
          taaak-google ,wyciskacz ,wykorzystywacz etc.Oby więcej takich u
          nas,nie tylko w informatyce.Nie jestem informatyczny ani
          przedsiębiorczy-to prawda.A na rodzinie mi zależy.Pracuję
          solidnie,uczciwie w nietypowej pracy-którą czasem lubię.Prezes
          kreuje się na wyższego kastowo i porozumiewa się często z nami
          poprzez żółte samoprzylepne karteczki oraz wylicza czas w
          WC.Pracodawca nie płaci mi nawet tyle ile dostaje dofinansowania z
          PFRON-u(jestem niepełnodprawny)Dobrze ,że mam rentę malutką.Żona w
          służbie zdrowia...Czekam na następny zwrot podatkowy aby wymienić
          następne okno a latem wezmę znów kredycik aby córkę wysłać na
          niedrogie kolonie.Nie stać mnie na łapówkę na darmowych lekarzy-tato
          jest cięzko chory,zresztą nie nauczono mnie w domu takich
          rzeczy.Chciałbym troszkę być tak wykorzystany jak w
          google....PANOWIE -WYSKALUJCIE SIĘ NIECO....pzdr.
          • Gość: Goglarze Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 22.11.09, 02:42
            za nisko sie cenisz na pewno stać cie więcej niż na marne google.
          • Gość: interviews Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 22.11.09, 14:59
            rozmawiają o obszarze pracy dla informatyków gdzie możliwości są dużo
            większe niż dla pracowników innych dziedzin(inni inżynierowie itp).

            Jeśli nie jesteś informatykiem to może CI szczeka opada jakie to wspaniałe
            warunki. Nie jest to wynikiem tego jaka to zajebista firma X czy Y ale wynikiem
            tego, ze informatycy zwykle DOSTAJĄ DUŻO WIĘCEJ KASY niż dostaje się w innych
            dziedzinach. A to co X oferuje to lep na frajerów.

            Ale jak widzisz jest i taka firma X, która płaci BARDZO mało pracownikom (może
            nawet więcej praktykantom żeby zrobić dobre wrażenie i darmowy PR w gazetkach),
            dorabiając do tego religię tworząc poczucie przynależności do kliki. To forma
            kultu firmy jak ktoś zauważył (niczym kultu jednostki - ktoś gdzie tutaj pisał o
            GENIUSZACH).

            Jesteś tyle wart ile za Ciebie płacą a reszta to bajki dla naiwnych
            i niedoświadczonych a zwłaszcza nie znających co potrzeba aby żyć na dobrym
            poziomie w USA. Trzeba być frajerem z Europy Wschodniej.

            Ciekawy link dla niektórych tutaj
            http://www.businessinsider.com/my-nightmare-interviews-with-google-2009-11
      • Gość: anngli W Google od kuchni IP: 77.236.1.* 21.11.09, 12:39
        ciekawe ilu z tych ludzi ma żony/ mężów,dzieci, kota. Jeżeli tak im w pracy
        dobrze, nie mają po co wracać do domu. I o to chodzi!!
        Praca powinna być przyjemnością, ale nie substytutem dla wartości takich jak
        uczucia. Ciekawe, czy Ci ludzie będą również tacy zachwyceni, kiedy w wieku 50
        lat ich kreatywność będzie zbyt niska, żeby pracować w google. Co im wtedy
        pozostanie? Kasa? Nie będą nawet wiedzieli co z nią zrobić.
        • Gość: trice Re: W Google od kuchni IP: 77.255.96.* 21.11.09, 13:29
          Ileż zazdrości w tych wypowiedziach. Wszystkich nas żal ściska w
          żołądku, że jeszcze przez najbliższe 80 do 100 lat nie dorośniemy do
          takiej kultury pracy. Ci ludzie nie chodzą do pracy jak na skazanie,
          nie potrzebują podrabianych i bezpodstawnych zwolnień lekarskich i nie
          muszą narzekać na niedocenienie w pracy. W pracy są od poniedziałku do
          piątku od 9 do 17:00, nie muszą siedzieć po godzinach bez
          wynagrodzenia. Ale jakiemu Polakowi by to odpowiadało, przecież nie
          miałby na co narzekać.
          • Gość: uf Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 18:32
            *Ileż zazdrości w tych wypowiedziach. Wszystkich nas żal ściska w
            *żołądku, że jeszcze przez najbliższe 80 do 100 lat nie dorośniemy do
            *takiej kultury pracy.

            mieliśmy to w komunizmie. zarobki hukowe tez były. budowaliśmy komunę
            hippisowską. zlituj się.
      • Gość: kaktus W Google od kuchni IP: *.icpnet.pl 21.11.09, 16:29
        "W Google pracują ludzie odpowiedzialni i zaangażowani - wyjaśnia. Zależy im
        na pracy, przez to, że ją lubią. To powoduje, że wykonują zadania najlepiej,
        jak potrafią - dodaje."

        Należy to odczytać tak: Zasuwają jak mrówki zachłyśnięci darmową michą i
        atmosferą miłości każdego do wszystkich. Nie wyrabiasz się z terminami to nie
        wykluczy Cię szef, tylko reszta fanatyków z zespołu, którym utrudnisz zadanie.
        Dwanaście tygodni to w sam raz żeby się zachłysnąć miłością do Google i ich
        lamp na biurkach. Wypalenie zawodowe przed 30 rokiem życia. Zresztą ludzie 30+
        w Google, to staruszkowie-weterani występujący w śladowych ilościach.
      • Gość: Isis W Google od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 16:29
        A wszystko to po to, aby pracownicy w ogóle z pracy nie wychodzili!
        Nie dajcie sie nabrac na te wszystkie cudeńka... Google w taki
        sposób kupuje ludzi na własność - od rana do nocy w firmie. Ja to
        wodzę na 1 rzut oka, innni dopiero jak są w wariatkowie...
      • Gość: Pracowałem w Googl W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 16:36
        Byłem pracownikiem google koderem, niestety teraz się leczę psychicznie, nie
        wytrzymałem presji psychicznej. Jestem obecnie rencistą w wieku 30 lat.
      • Gość: taaa Ciekawe czy mają kaplicę, aby się pomodlić? IP: 217.98.64.* 21.11.09, 16:57
      • Gość: gosc LA W Google od kuchni IP: *.socal.res.rr.com 21.11.09, 17:07
        Brawo Piotr, mysle ze polscy studenci powinni jezdzic na praktyki do
        USA w ten sposob sa ambasadorami wiedzy i sposobu na prace.
        Google jest wyjatkowa firma , inne sa podobne ale nie do tego
        stopnia, moje doswiadczeniaz pracysa z Appplied Materials z Santa
        Clara, gigant na 12 tys pracownikow, bardzo socjalna firma, duzo
        pzywilejow pracowniczych.Mountain View jest blisko SF, ciekawa czesc
        Zach USA
        • Gość: Hej Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 17:13
          Naiwni jedzą do google bo nigdy nie widzeli ameryki na wlasne oczy chca myślą że
          jak przyjada z praktyk w google to kazda firm ich przyjmie z otwartymi
          ramionami, rzeczywistosc jest taka ze zadna firma nie chce zarozumialca ktory
          mysli ze po praktykach w google zlapał Boga za nogi.
        • Gość: puch4cz Czy dostajesz przywileje pracownicze na stazu? IP: *.dslextreme.com 21.11.09, 17:19
          Bo ja w Cisco nie, ale i tak jestem bardzo zadowolony :)
        • Gość: gosc z Kaliforni Re: W Google od kuchni IP: *.socal.res.rr.com 21.11.09, 17:29
          przeczytalem te komentarze, to jest tragiczna zawisc,Piotr opisuje
          jak jest, nie zmysla wiec o co chodzi o zarobki?, kto pracowal w tej
          czesci USA to wie ze za 35 tys dol nie jestes w stanie przezyc nawet
          do 15, wiec albo firma pokrywa splate lub wynajem domu albo
          wikipedia klamie.pracowalem w Dolinie Krzemowej dwa lata w Applied
          Materials, zaraz po studiach moja pensja w finansach byla 75 tys
          dol,Intel placi inzynierom okolo 100tys i ponad, .Jezeli Gooogle
          placi za wszystko to te 35 tys zostaje na drobne wydatki

          orthahe
          • Gość: norcal vs socal Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 18:28
            so cal jest dużo tańsze niż nor cal. smutne ale zarobki w g są właśnie takie dla
            większości frajerów poniżej industry standards. Intel AMD CISCO wszyscy płaca
            dużo więcej. To fakt ze za $35K NIE DA SIĘ ŻYĆ (chyba ze sie jest studentem lub
            praktykantem z minimalnymi życiowymi potrzebami). Wikipedia kłamie. no tak.
            wymyślmy alternatywna rzeczywistość...wszyscy kłamią tylko nie G.

            Tajemnica poliszynela w Krzemowej Dolinie, no ale w Polsce na pewno wiecie
            lepiej...Polak głupi i przed szkoda i po szkodzie.

            zapytaj może jak płacą w Santa Monica w socal i nie zaklinaj rzeczywistości
          • Gość: 35tys Re: W Google od kuchni IP: *.anonymouse.org 21.11.09, 18:42
            *****za 35 tys dol nie jestes w stanie przezyc nawet
            do 15*****

            ale opowiadasz! jesteś. spokojnie jak mieszka chłopak w pracy lub POKOJU z 5
            innymi PRAKTYKANTAMI z innych krajów itp.
            jesz w pracy co dają
            myjesz się w pracy (lub moze masz wynajety POKÓJ)
            zdjęcia nie masz nawet z parku Golden Gate tylko z kaplicy filaru z logo firmy
            jakich jest naście na kampusie
            utrzymujesz kontakt z dziewczyna w Polsce przez sieć (no bo nie dali kasy żeby
            ja przywieźć bo rozprasza w pracy)
            dziewczyna myśli ze jesteś gwiazda a Ty wyrobnikiem w kołchozie


            to nie żart. SERIO. spokojnie sobie nawet i odłożysz około 2000 dolców
            miesięcznie niemal cała pensję!

            A na trzy pierwsze miesiące to Ci firma moze nawet dała mieszkanie,
            i wliczyła Ci to jako PODATKOWALNY remuneration/wynagrodzenie. Zapłacisz podatek
            od mieszkania jakie oni wycenili na $1500/miesiąc. (jakieś $500).

            Po 5 latach korporacja Cie prawdopodobnie wypluje bo nie dasz rady pracować z
            kolejnymi młodymi praktykantami.
      • wesoly_emigrant zal mi Polskich "managerow" 21.11.09, 20:02
        wszechobecne poczucie wyzszosci, im wyzesz w hierarchii tym
        gorzej, "nigdy nie zatrudnie emigranta", "smiac mi sie chce z
        praktykantow w google" tego typu komentarze to standard, "placa
        grosze", "z tego nie da sie wyzyc" itp itd. nie chce mi sie czytac
        tych wypocin, co wy takiego zrobiliscie/stworzyliscie ze daje wam to
        prawo do krytykowania innych?! swoja marna sytuacje i kompleksy
        probujecie poprawic wylewaniem flustracji na forach internetowych,
        wszelkiego rodzaju polscy "panowie manadzerzy" to w wiekszosci
        lizusy i beztalncia tak bardzo bojace sie zdemaskowania, ze kazdego
        kogo rozpoznaja za zagrozenie beda starali zniszczyc
        argumentujac "nic dla mnie emigrant czy praktykant niewarty",
        jeszcze musze popracowac za granica zeby nie patrzec na te
        przestraszone mordy polskich "managerow"

        przepraszam normalnych managerow, to tylko uogolnienie...
        • Gość: Menadzerowie z Pol Re: zal mi Polskich "managerow" IP: *.chello.pl 21.11.09, 20:09
          Jak polski menadzer byłby dobry to by nie robił w Polsce tylko za granicą !!!
          Polscy menadzerwoe to się nadają do pracy w Rosji - tam to dopiero robią
          wrażenie na zacofanych ruskich...
      • wybitniemadry to nie o firmie tylko o ludziach 21.11.09, 21:03
        firma zostala zalozona przez dwoch nastolatkow z umyslem geniuszy i rozumieniem swiata, ludzi i ich potrzeb. tu chodzi o mentalnosc o ktorej polaki maga tylko czytac ksiazki, zaslyszane opowiesci czy jak ten chlopak przezyc to na wlasne skorze.
        • Gość: GOGLE Re: to nie o firmie tylko o ludziach IP: *.chello.pl 21.11.09, 21:22
          Jasne jasne to jest firma założona przez dwóch takich którzy doskonale znają
          psychikę ludzką i wiedzą jak wykorzystać słabości ludzkie do swoich celów i
          wycisnąć z nich wszystko w zamian prawie nic nie dając.
        • Gość: co? Re: to nie o firmie tylko o ludziach IP: *.anonymouse.org 22.11.09, 14:38
          > firma zostala zalozona przez dwoch nastolatkow z umyslem geniuszy i >
          rozumieniem swiata, ludzi i ich potrzeb.

          lecz się

          > tu chodzi o mentalnosc o ktorej polaki maga tylko
          > czytac ksiazki, zaslyszane opowiesci czy jak ten chlopak przezyc
          > to na wlasne skorze.


          Od Polaków się ODPIER... Twoje wypowiedzi są głupie nie wiem co.
          Az żal że piszesz po polsku, Twoje posty wykazują ewidentnie mentalność
          zakompleksionego służalca. Idź polerować buty swoim Geniuszom

      • bzzzzzzzzz I tak to wciąż tylko praca. 21.11.09, 21:56
        Najlepiej mają Ci, którzy w życiu pracować nie muszą.
        • Gość: Google Re: I tak to wciąż tylko praca. IP: *.chello.pl 21.11.09, 22:03
          Praca w google to nie praca tylko wyciskanie pomarańczy !
      • mamula66 U mnie tez praktykanci graja w pilkarzyki 21.11.09, 22:12
        W mojej formie (loco USA) praktykanci tez graja w pilkarzyki. Niby
        maja "powazne" zadania do zrobienia, ale to sa takie "powazne
        zadania" ze jak ich nie zrobia to sie nic nie stanie. No i takie
        zadania ze mozna je zrobic w 3 miesiace, lacznie ze szkoleniem i
        nauczeniem sie tego i owego. Nie cisnie sie ich zeby ich nie
        zniechecic do ewentualnego podjecia pracy. Wtedy ich sie przycisnie.

        Doswiadczenia praktykanta na temat pracy w firmie sa mniej wiecej
        takie same jak doswiadcznia przedszkolakow bawiacych sie w "tatusia
        i mamusie" na temat problemow rodzinnych i trudnosci wychowania
        dzieci. Co zreszta wiem skadinad, bo mam w Google i Yahoo znajomych
        ktorzy NAPRAWDE pracuja
      • Gość: Google W Google od kuchni IP: *.chello.pl 21.11.09, 22:52
        Google niedługo upadnie bo źle płacą, i zatrudniają gorszą siłę roboczą z
        Polski oraz Indii ? Ciekawe dlaczego tak daleko szukają , czyżby amerykanie
        nie chcieliby pracować w googlach ?
      • Gość: student agh szkoda że tatuś nie stosuje takich metod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.09, 23:33
        może tatuś Henryk przeczyta i coś zmieni w swoim sposobie nauczania bo jak do
        tej pory jego wykłady to typowe ZZZ zakuć zdać zapić, nie musisz wiedzieć w
        ogóle o co chodzi ważne że znasz 50 wzorów i 3 dowody
      • vega01 W Google od kuchni 22.11.09, 01:29
        Polacy to naprawdę dziwny naród :( cały czas żale i lamenty kompletnie nic się
        nie zmienia wszyscy są źli wszyscy wyzyskują;/

        co do googla to w każdej firmie występuje w jakimś stopniu pranie mózgu ale na
        googla praktycznie same negatywne opinie naprawdę wiele czytałem o tej firmie
        i wynika z tego że jest to firma wręcz zjawiskowa i mówienie że w tym
        wszystkim jest ukryty cel to jakiś idiotyzm!

        Przecież to pracownicy oceniają a google od wielu lat jest na samym
        szczycie Forbsowej listy najlepszych pracodawców!

        Nie ok lepszym pracodawcą jest Tesco :(

        • Gość: Amway google Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 22.11.09, 02:44
          Przestrzegam przed pracowniem w googlach to drugi Amway pod względem ideologicznym !
      • operacjeplastyczne W Google od kuchni 22.11.09, 01:46
        Wiele bym dał, aby tam pracować (Jestem programistą).
        • Gość: Hej Re: W Google od kuchni IP: *.chello.pl 22.11.09, 02:45
          Nie dajcie sie oszukać google to dla mrówek nic niemyślących to tylko nabijanie
          w butelke.
      • jaroslaw.szczerbak Nie używam Google, bo przekazują dane osobowe... 22.11.09, 11:40
        ...opozycjonistów chińskim władzom. Są inne wyszukiwarki.
        • Gość: IXquick.com Re: Nie używam Google, bo przekazują dane osobowe IP: *.anonymouse.org 22.11.09, 11:53
          ja tez nie. jedna z wyszukiwarek która chroni prywatność jest

          http://ixquick.com/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka