Gość: Sceptyk
IP: 85.219.202.*
10.11.10, 11:03
Phi! Taki Computerland (teraz część Sygnity) zwalniał onegdaj okresowo 10% załogi i dawał sobie radę. W budżetówce "nie da się". Trzeba zatrudniać nowych - jak to wyliczył dr. Rybiński, podwyżka VAtu zostanie skonsumowana na zatrudnianie nowych biurokratów.
Poza tym autor "goni w piętkę". Wpierw twierdzi, że zwolnienia czy zamrożenie płac zdemotywuje budżetówkę. Akapit dalej pisze, że efektywności już od dawna nie ma. Jak zwolnienia czy zamrożenie płac może wpłynąć negatywnie na coś czego już od dawna nie ma?