Gość: lila
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.03.06, 16:14
szukam pracy w Łodzi i okolicach i powoli wymiekam.
Juz prawie 3 lata temu ukonczylam studia, trudno bylo gdzies sie zalapac, bo
brak doswiadczenia. Gdzies podlapalam doswiadczenie w handlu zagr., biegle
komputer, prawo jazdy, ucze sie angielskiego od 3 lat i nadal chce sie
rozwijac, ale sam rosyjski nie wystarcza...
wczoraj bylam na rozmowie: Stanowisko pracownik ds. importu i eksportu. na
dzien dobry uslyszalam, ze cv nie jest rewelacyjne. rosyjskiego nie beda
sprawdzac, bo nie znaja, ale poniewaz wszyscy pracownicy posluguja sie dwoma
jezykami, to porozmawiaja ze mna po angielsku. nie zrozumialam pierwszego
pytania i sprawdzian z ang. sie skonczyl.
wtedy uslyszalam, ze ogloszenie moze bylo zle sformulowane, ale z rosyjskim
potrzebuja handlowca - mezczyzne, z prawem jazdy, ktory bedzie jezdzil, a do
pracy stacjonarnej dokladnej, sumiennej dziewczyny (z angielskim?). Wyszlam.
dodam tylko, ze jestem mezatka (bylo w cv).
jak do tej pory chcialam sie rozwijac zawodowo, ale dochodze do wniosku, ze
juz nie chce brac udzialu w tym wyscigu szczurow. nie bede odkladac cudu
macierzynstwa, bo nie warto. Bo w imie czego?