mefazm
20.11.07, 13:46
Kiedy zastanawialem sie nad wyborem kierunku studiow, duzo mowilo
sie o Unii, o tym ze bedziemy musieli sie do niej dostosowac, ze
beda inwestycje proekologiczne, ze trzeba bedzie skanalizowac
mnostwo wsi, zmodernizowac istniejace oczyszczalnie sciekow,
wybudowac wiele nowych oczyszczalni, i tak dalej. W moim mniemaniu
Inzynieria Srodowiska była przyszlosciowym kierunkiem, ktorego
absolwenci nie powinni narzekac na brak zajecia. Coz, czas pokazal
jak bardzo sie mylilem. Ukonczylem IS (wod - kan) 3 lata temu i do
tej pory nie pracuje w zawodzie. Rok ukonczenia przeze mnie studiow
byl bardzo niekorzystny pod wzgledem sytuacji na rynku pracy.
Wysylalem aplikacje gdzie sie dało, nie czekajac na ogloszenia.
Wyszukiwalem firmy w Internecie, panoramie firm, ksiazce
telefonicznej, materialach reklamowych. Wyslalem w sumie ok. 80
sztuk CV. Odzew nastąpil po szesciu miesiacach. Firma byla z branzy,
ale stanowisko handlowe: wymagane były odpowiednie cechy charakteru
i gotowosc do podjecia wlasnej dzialalnosci gospodarczej. Zostalem
oceniony negatywnie. To byl pierwszy i zarazem ostatni raz, kiedy
zostalem zaproszony na rozmowe. Pozniej byla tylko cisza.
Minelo "troche czasu". Na rynku pracy zaczelo sie polepszac.
Dotyczylo to zwlaszcza branzy budowlanej i (podobno) branz z nia
powiazanych. Wznowilem wiec zwyczaj wysylania CV do firm, nawet gdy
nie zamieszczaly ogloszen o prace. I ... nic. Kompletnie nic! Dziwie
sie wypowiedziami na tym forum osob, ktore twierdza, ze praca jest -
nawet dla osob bez doswiadczenia. My chyba zyjemy w roznych
swiatach. Najbardziej mnie wkurza nie tyle fakt, ze pracodawcy nie
chca mnie zatrudnic (chociaz to tez), ile brak odpowiedzi na moje
maile (gdy wysylam oferte droga elektroniczna). To chyba nie jest
taki duzy wysilek: wstukanie paru zdan na klawiaturze i kilka ruchow
myszka. Doszlo do tego, ze w kazdym mailu usilnie proszę o odpowiedz
i ... za kazdym razem jestem ignorowany. Bardzo chciałbym poznac
powod odrzucania mojej oferty, np. "nie spelnia pan naszych
oczekiwan, bo ..." "z zasady nie przyjmujemy ludzi bez
doswiadczenia" itp. Chcialbym po prostu wiedziec, co jest nie tak.
Czy to ze mna cos jest nie tak? Chyba nie prezentuje sie tak zle:
dobra szkola ukonczona z niezlym wynikiem, 2 jezyki obce, CAD,
Office, ciekawie napisana aplikacja. Niestety nie wiem, co jest ze
mna nie tak, bo – jak napisalem wyzej – nie odpowiadaja. Ta sytuacja
porzadnie mnie wkurza. Moge sie jedynie domyslac, o co chodzi. Czy
to przez to, ze nie jestem tegorocznym absolwentem, a szukam pracy
dla poczatkujacych? Czy to ta dziura w zyciorysie tak odstrasza
pracodawcow? Podobno specjalisci, którzy odchodza z jakiegos powodu
od zawodu na np. kilka lat, pozniej moga miec problem z powrotem do
niego. Ale czy to dotyczy rowniez absolwentow, ktorym przedluza
sie "absolwenctwo"? Przyznaje - powinienem juz zrobic uprawnienia i
byc samodzielnym specjalista - a nim nie jestem. Ale to przeciez nie
moja wina! Czy kazdy rocznik, ktory wchodzi na rynek pracy w okresie
recesji, ma byc spisany na straty? JA PO PROSTU CHCE PRACOWAC!
A moze przyczyna tkwi gdzie indziej? Moze wysylanie CV mailem nie
jest bezpieczne? W koncu nie wiadomo, kto jest po "drugiej stronie".
Nieuczciwa osoba może zwyczajnie skasowac takiego maila.
A moze CV zaprezentowane jest zbyt ambitnie?
Proszę Was o odpowiedzi na moje pytania. Moze dzieki Wam dowiem się,
co robie nie tak.