Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dilbert in SAP

    IP: 212.244.106.* 03.08.01, 14:20
    Kochani!
    Jeśli wiecie, co to SAP (taka aplikacja bazodanowa, i nie tylko), to wiecie,
    jak dilbertowato rozkłada ona całą firmę. U nas właśnie wprowadzają. Horrendum!
    Obserwuj wątek
      • Gość: wiki Re: Dilbert in SAP IP: 212.244.106.* 03.08.01, 14:59
        u nas już wprowadzono i dopiero potem zaczęto dostosowywać do specyfiki firmy.
        totalny chaos trwa już pół roku.
        pozdrawiam i wyrazy współczucia
      • Gość: zygzak Re: Dilbert in SAP IP: 10.1.4.* / *.orfe.pl 03.08.01, 16:33
        U nas juz jest. Fajnie. Rozdano premie i nagrody za udane wdrozenie, po czym
        wszystko pierdut!

        Wyrazy wspolczucia ( wiem jak malo kto przez co przechodzisz )
        D.
        • Gość: Kuba_Wr Re: Dilbert in SAP IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 04.08.01, 02:09
          Gość portalu: zygzak napisał(a):

          > U nas juz jest. Fajnie. Rozdano premie i nagrody za udane wdrozenie, po czym
          > wszystko pierdut!
          >
          > Wyrazy wspolczucia ( wiem jak malo kto przez co przechodzisz )
          > D.


          Co to za jakaś dziwna moda na tego SAP-a. Jakby nic lepszego nie było
          • Gość: piktrefl Re: Dilbert in SAP IP: *.pl 04.08.01, 13:18

            > Co to za jakaś dziwna moda na tego SAP-a. Jakby nic lepszego nie było

            "Bo wszyscy to kupuja "
            to jedyne wytlumaczenie .....
            taki komputerowy owczy ped :-)
            poza tym SAP ma chyba niezlych handlowcow od wciskania kitu ...
            • Gość: IReC Re: Dilbert in SAP IP: *.sap-ag.de 06.08.01, 18:21
              To pewnie jest tak jak z Microsoftem (np. pakiet Office),
              użytkownicy narzekają, ale i tak prawie wszyscy z niego korzystają,
              bo może konkurencja mu nie dorównuje?
              A może po prostu jest najlepszy, bo nie ma nic podobnego
              na tym poziomie i dlatego "wszyscy" go używają?
              A propo''s, z produktów SAP korzystają naprawdę duże i znane firmy
              na całym świecie. Nie sądzę, żeby mogły one pozwolić sobie na jakieś
              nieudane eksperymenty. Używają dobrych i sprawdzonych rozwiązań.
              Chyba nasze polskie warunki (np. obcinane są budżety wdrożeń, nie ma
              pieniędzy na wystarczającą liczbę szkoleń) powodują te głosy niezadowolenia?

              Pozdro
              IReC

              P.S. A jeśli już tak wszyscy narzekają, to może trochę więcej konkretów,
              jaki moduł SAP, w jakiej firmie, kto wdrażał, ile było szkoleń, jakie było
              zaangażowanie użytkowników i znajomość produktu podczas wdrożenia, itp.?
              • Gość: Sauron Re: Dilbert in SAP IP: 53.48.71.* 07.08.01, 16:04
                Gość portalu: IReC napisał(a):

                > To pewnie jest tak jak z Microsoftem (np. pakiet Office),
                > użytkownicy narzekają, ale i tak prawie wszyscy z niego korzystają,
                > bo może konkurencja mu nie dorównuje?
                > A może po prostu jest najlepszy, bo nie ma nic podobnego
                > na tym poziomie i dlatego "wszyscy" go używają?
                > A propo''''s, z produktów SAP korzystają naprawdę duże i znane firmy
                > na całym świecie. Nie sądzę, żeby mogły one pozwolić sobie na jakieś
                > nieudane eksperymenty. Używają dobrych i sprawdzonych rozwiązań.
                > Chyba nasze polskie warunki (np. obcinane są budżety wdrożeń, nie ma
                > pieniędzy na wystarczającą liczbę szkoleń) powodują te głosy niezadowolenia?
                >
                > Pozdro
                > IReC
                >
                > P.S. A jeśli już tak wszyscy narzekają, to może trochę więcej konkretów,
                > jaki moduł SAP, w jakiej firmie, kto wdrażał, ile było szkoleń, jakie było
                > zaangażowanie użytkowników i znajomość produktu podczas wdrożenia, itp.?

                Właśnie krytykować każdy potrafi. Moze szanowni krytykanci wezmą pod uwagę fakt,
                że SAP wymaga zrobienia porządku organizacyjengo w firmie. Jesli jest burdel i
                nikt sie tym nie przejmuje albo żałuje pieniędzy na reorganizację procesów
                biznesowych to nie pomoże mu żaden system klasy ERP z prawdziwego zdarzenia. (Z
                wyjątkiem polskich wypocin, ktore konserwują chaos) Ludzie, nie oszukujmy sie, że
                nasza polska specyfika jest tak inna niż to co się dzieje na świecie. Bo to jest
                tylko naciągane tłumaczenie niedorozwoju gospodarczego i biznesowej partyzantki a
                nie profesjonalnego podejścia do działalności gospodarczej
                Pozdrawiam
                Sauron
                • Gość: Zwierzak S-ory A-le P-adło IP: *.man.polbox.pl 06.11.01, 17:34
                  Widać SAP'a nie widziałeś. U nas SAP dorobił się nowego tłumaczenia skrótu :
                  Sory Ale Padło. Za te pieniądze można było napisać oprogramowanie na Oraclu od
                  początku i odrazu dostosowane do potrzeb i specyfiki firmy. I to w tym samym
                  czasie co trwało wdrożenie. Jak inni uważam że to tylko moda w wdrażanie
                  uniwersalnego (czyli do niczego) systemu tak silnie sparametryzowanego jest
                  chore. Nazwa zintegrowany mówi tylko że jak poadnie to wszystko. Dopier R3
                  dorobiło się intrfejsu graficznego bardziej czytelnego dla usera a nie setki
                  kodów ranzakcji plus parametry. Wewnętrzna achitektura to technologia z przed
                  wieków. I czym tu się zachwycać ? Handlowcami którzy potrafią wcisnąć ten kit
                  ciemniakom z zarządu wmawiając im że to światowy standard. Jak Microsoft. I
                  podobnie działa.
              • Gość: piktrefl Re: Dilbert in SAP IP: *.pl 07.08.01, 21:49
                Gość portalu: IReC napisał(a):

                > To pewnie jest tak jak z Microsoftem (np. pakiet Office),
                > użytkownicy narzekają, ale i tak prawie wszyscy z niego korzystają,
                > bo może konkurencja mu nie dorównuje?
                albo konkurencja zostala znisznona .... tu moznaby rozpoczac dyskusje nad tym
                dlaczego microshit a nie cos innego, ale sobie podaruje :)


                > A może po prostu jest najlepszy, bo nie ma nic podobnego
                > na tym poziomie i dlatego "wszyscy" go używają?
                > A propo''''s, z produktów SAP korzystają naprawdę duże i znane firmy
                > na całym świecie. Nie sądzę, żeby mogły one pozwolić sobie na jakieś
                > nieudane eksperymenty. Używają dobrych i sprawdzonych rozwiązań.

                a Ty piszesz z domeny sap-ag.de ... wiec nie mozesz nic innego napisac :-))

                > Chyba nasze polskie warunki (np. obcinane są budżety wdrożeń, nie ma
                > pieniędzy na wystarczającą liczbę szkoleń) powodują te głosy niezadowolenia?

                mysle ze wszystko po trochu, a poza tym ludzie nie moga zrozumiec ze wdrozenie
                takiego systemu troche trwa i zawsze powoduje balagan. u mnie w firmie jak
                wprowadzano produkt waszej konkurencji to okres przejsciowy trwal prawie dwa
                lata, ale teraz wszystko chodzi zajebiscie...
                • dlugopis Re: Dilbert in SAP 10.08.01, 14:34
                  Gość portalu: piktrefl napisał(a):

                  > a Ty piszesz z domeny sap-ag.de ... wiec nie mozesz nic innego napisac :-))

                  Ladnie to wychwyciles, bo ja nie zauwazylem. ;-)
                  • Gość: mamusia Re: Dilbert in SAP IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 19:53
                    jak mozna bylo nie zauwazyc, tekst pachnial na kilometr rozmowa handlowa ;-)
              • trawnik Re: Dilbert in SAP 10.08.01, 21:27
                otoz to. widac ze SAP ma dobrych handlowcow (co widac powyzej)
              • Gość: mamusia Re: Dilbert in SAP IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 19:49
                mam wrazenie ze sap to produkt dla duzych firm, wtedy struktura programu
                odpowiada jakos strukturze dzialalnosci
                dla malej firmy sap to przewaga formy nad trescia czyli dilbert
              • Gość: 2mek Re: Dilbert in SAP IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 13:48
                ten system potrafi rozłożyć każda firmę. Słyszałem że firma Whirpool omal nie
                zbankrutowała przy wprowadzeniu systemu.

                W Polsce podobna sytaucja była w Era GSM. Przez jakiś czas księgowośc pracowała
                jak w czasach Flinstonów (walenie dziobem papugi w kamienną tabliczkę).

                • Gość: brooks Re: Dilbert in SAP IP: *.chello.pl 07.04.02, 21:30
                  Gość portalu: 2mek napisał(a):

                  > ten system potrafi rozłożyć każda firmę. Słyszałem że firma Whirpool omal nie
                  > zbankrutowała przy wprowadzeniu systemu.
                  >
                  > W Polsce podobna sytaucja była w Era GSM. Przez jakiś czas księgowośc pracowała
                  >
                  > jak w czasach Flinstonów (walenie dziobem papugi w kamienną tabliczkę).
                  >

                  hmmmm pracuje w Erze - nie slyszalem
                  • Gość: 2mek Re: Dilbert in SAP IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 20:40
                    Gość portalu: brooks napisał(a):

                    > Gość portalu: 2mek napisał(a):
                    >
                    > > ten system potrafi rozłożyć każda firmę. Słyszałem że firma Whirpool omal
                    > nie
                    > > zbankrutowała przy wprowadzeniu systemu.
                    > >
                    > > W Polsce podobna sytaucja była w Era GSM. Przez jakiś czas księgowośc prac
                    > owała
                    > >
                    > > jak w czasach Flinstonów (walenie dziobem papugi w kamienną tabliczkę).
                    > >
                    >
                    > hmmmm pracuje w Erze - nie slyszalem

                    A jak długo jeśli można wiedzieć?

            • Gość: mamusia Re: Dilbert in SAP IP: *.proxy.aol.com 15.08.01, 19:46
              i oby dalej tak bylo z ta moda i handlowcami -> mam pare tys pln w ich
              akcjach ;-)
          • Gość: Zbyl Re: Dilbert in SAP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.01, 23:53

            > Co to za jakaś dziwna moda na tego SAP-a.
            > Jakby nic lepszego nie było

            No to proszę, co niby jest lepszego? Znasz cokolwiek
            porównywalnego?
            • Gość: KRBL Re: Dilbert in SAP IP: 62.233.200.* 26.04.02, 10:08
              Oczywiscie. Chociazby system IFS Applications firmy Industrial and Financial
              Systems (IFS).
              Znacznie lepsza architektura, tylko firma znacznie mniejsza od SAP (co nie
              znaczy, ze mala bo dziala w ponad 40 krajach na swiecie i ma kilka tysiecy
              wdrozen).
        • Gość: koleś Re: Dilbert in SAP IP: 192.168.1.* / 62.32.162.* 30.08.01, 08:26
          No ładnie, a u mnie właśnie się zaczyna wdrożenie sap. I w dodatku jestem w zespole
          wdrożeniowym.
          100% dyspozycyjności w ciągu pół roku i jeszcze odwalać swoją normalną robotę.
          Sądząc z postów -extra perspektywa...
          • Gość: autor Re: Dilbert in SAP IP: *.pmintl.ch 26.04.02, 15:23
            Gość portalu: koleś napisał(a):

            > No ładnie, a u mnie właśnie się zaczyna wdrożenie sap. I w dodatku jestem w zes
            > pole wdrożeniowym.
            > 100% dyspozycyjności w ciągu pół roku i jeszcze odwalać swoją normalną robotę.

            To oznacza tylko tyle, że macie źle zorganizowane wdrożenie. A pól roku to jest
            krótki czas na malutkie wdrożonko.


      • Gość: bocian Re: Dilbert in SAP IP: 157.25.119.* 04.08.01, 16:27
        U mnie w firmie tez postanowili to wprowadzic. Ale podczas wprowadzania
        rozpoczeli kampanie oszczednosciowa i ucieli wdrazanie. SAP pracuje tylko w
        dziale sprzedazy - wszystkie inne dzialy pracuja na starym programie calkowicie
        niekompatybilnym. Dlatego aby uzyskac takie dane i analizy jak mielismy przed
        wdrazaniem sapa, ludzie zostaja po godzinach i wklepuja z wydrukow SAP''a
        recznie dane do naszego programu!
        • Gość: małyduży Re: Dilbert in SAP IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 05.08.01, 17:50
          Ale jeszcze jest firma projektowa SAP-Projekt. Czy ktoś coś wie na jej temat?
          • Gość: hazet_95 Re: Dilbert in SAP IP: *.uk.oracle.com 22.08.01, 13:28
            SAP-Projekt nie ma nic wspólnego z SAP AG. Wg mojej
            najlepszej wiedzy jest to po prostu biuro projektowe i
            oprócz używania aplikacji biurowych i AutoCAD-a nie ma
            ono nic wspólnego z IT. W tym konkretnym przypadku SAP
            jest skrótem od "Stowarzyszenia Architektów
            Polskich" (albo cos w podobie), a nie "SystemAnalyse
            und Programmentwicklung". Ale nie należy raczej wątpić
            w to, że ewentualna próba wdrożenia SAP R/3 w
            SAP-Projekcie byłaby najbardziej ryzykownym i
            brzemiennym w skutki krokiem w dziejach tej firmy...
            Bo na rozwiązaniach SAP AG przejechało się już wiele
            firm, a sporo się jeszcze przejedzie :-)))
            • Gość: Sauron Re: Dilbert in SAP IP: *.debis.pl 23.08.01, 09:06
              Gość portalu: hazet_95 napisał(a):


              > Bo na rozwiązaniach SAP AG przejechało się już wiele
              > firm, a sporo się jeszcze przejedzie :-)))

              No jasne! jakiejze innej opinii mozna sie spodziewac od kogos kto ma w adresie
              magiczne slowko "Oracle" Nasza firma niedawno wdrazala ich slynny serwer
              aplikacji nr 9i. Zgadnijcie co sie dzialo?!
              Sauron
              • Gość: Zwierzak Niesamowite IP: *.man.polbox.pl 07.11.01, 08:43
                Jak ktoś już ćwiczy sapa to trudno od niego wymagać by umiał posłógiwać się
                czym innym. Ćwiczyłem Oracle na różnych platformach. Działa i to stabilnie.
                Tylko trzeba umieć.
        • be_nice Re: Dilbert in SAP 06.08.01, 16:19
          U nas SAP- wprowadzono gdzies juz tak pol roku temu, do
          tej pory wszystko sie sypie. I nikt na Sapie nie polega.
          Wszystkie raporty i tak robie recznie, w excelu wpisujac
          dane z papierkow, ktore dostane do lapki. Ulatwilo mi to
          zycie:)))00
        • Gość: Zbyl Re: Dilbert in SAP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.01, 23:48
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          > ludzie zostaja po godzinach i wklepuja z wydrukow SAP''''a
          > recznie dane do naszego programu!

          Żenujące. To Wasi informatycy to takie lamy, że nawet nie
          chce im się napisać interfejsu?! To mękol nie na SAP, tylko
          na swoje kierownictwo. Wynajmij ETA i niech ich odstrzelą.
          • Gość: hazet_95 Re: Dilbert in SAP IP: *.uk.oracle.com 22.08.01, 13:47
            Gość portalu: Zbyl napisał(a):

            > Żenujące. To Wasi informatycy to takie lamy, że nawet
            nie
            > chce im się napisać interfejsu?! To mękol nie na SAP,
            tylko
            > na swoje kierownictwo. Wynajmij ETA i niech ich
            odstrzelą.

            Zbyl - to nie jest tak do końca żenujące. W tzw. branży
            informatycznej nie bez przyczyny mówi się, że R/3
            integruje się tylko z innym R/3, a to i tak z dużym
            nakładem sił, czasu i pieniędzy. I cos w tym jest...
            • Gość: Sauron Re: Dilbert in SAP IP: *.debis.pl 23.08.01, 09:10
              Gość portalu: hazet_95 napisał(a):
              > Zbyl - to nie jest tak do końca żenujące. W tzw. branży
              > informatycznej nie bez przyczyny mówi się, że R/3
              > integruje się tylko z innym R/3, a to i tak z dużym
              > nakładem sił, czasu i pieniędzy. I cos w tym jest...

              Nastepny przejaw milosci do SAP-a ze strony kogos powiazanego z Oralce-m.
              Ciekawe: a moze problemy biora sie tez stad, ze bardzo czesto SAP pracuje z baza
              Oracle-a?
              Sauron
              • Gość: Alex Re: Dilbert in SAP IP: *.pl 17.10.01, 22:29
                Sauron --> :-))))
                No właśnie... a tak mi się właśnie przypomniało: a jak to było z Hortexem,
                hazet??? Może nam opowiesz, jak to Oracle się wywalił w Hortexie?? Aha, no i
                jeszcze w Stomilu....
                Takich sensacji ludzie oczekują, a nie jakichś ogólników...

                rgds,


                • hazet_95 Re: Dilbert in SAP 16.11.01, 16:02
                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                  ...a tak mi się właśnie przypomniało: a jak to było z
                  Hortexem, hazet??? Może nam opowiesz, jak to Oracle się
                  wywalił w Hortexie?? Aha, no i jeszcze w Stomilu....
                  Takich sensacji ludzie oczekują, a nie jakichś
                  ogólników...

                  Długo tu nie byłem, bo myslałem, że wątek umarł smiercią
                  naturalną! Z niekłamaną radoscią zauważyłem, że jego
                  agonia jest tak samo długa jak SAP-a, i tak samo
                  nieuchronna... Alex - przegiąłes (przegięłas) trochę -
                  oba powyższe przypadki nie swiadczą dokładnie o niczym,
                  bo Hortex działa na Oracle Apps (i to nieźle -
                  instalacja jest referencyjna), zas w Stomilu projekt
                  nawet nie ruszył. Jeżeli koniecznie chcesz szukać
                  sensacji, to poszukaj ich wsród klientów SAP Polska.
                  Najlepiej tych najbardziej "referencyjnych" :-))))
                  Proponuję np. Orlen i KGHM. Smiechu będzie co niemiara,
                  gwarantuję...

                  Pozdrawiam - HZ95
              • Gość: Binia Re: Dilbert in SAP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.01, 12:51
                Sauron, opowiedz wszystkim, jak Wasz cholerny debis kupił Nova Consulting,
                przejął ich wdrożenia i wszystko rozłożył dokumentnie. To nie system jest do
                dupy, tylko wdrażający go rozpuszczeni gówniarze. Poprzestawiane w głowach.
                Juniorzy jeżdżą na wdrożenia do poważnych firm, pracownicy zadają im pytania a
                ci odpowiadają: to my jesteśmy od zadawania pytań. Konsultanci FI - młokosy po
                studiach będą uczyć księgowości doświadczone Główne ( często biegłe) księgowe,
                bo byli 3 razy w Heathrow. Więcej pokory, panowie konsultanci i panie
                konsultantki. Idzie recesja i wszyscy będziecie się musieli odzwyczaić od
                samolotów, komórek bez limitu, niebotycznych pensji. Firmy wdrażające SAP-R3
                to Dilberci sami w sobie.
                • Gość: Sauron Re: Dilbert in SAP IP: 53.48.71.* 07.11.01, 16:54
                  Gość portalu: Binia napisał(a):

                  > Sauron, opowiedz wszystkim, jak Wasz cholerny debis kupił Nova Consulting,
                  > przejął ich wdrożenia i wszystko rozłożył dokumentnie. To nie system jest do
                  > dupy, tylko wdrażający go rozpuszczeni gówniarze. Poprzestawiane w głowach.
                  > Juniorzy jeżdżą na wdrożenia do poważnych firm, pracownicy zadają im pytania a
                  > ci odpowiadają: to my jesteśmy od zadawania pytań. Konsultanci FI - młokosy po
                  > studiach będą uczyć księgowości doświadczone Główne ( często biegłe) księgowe,
                  > bo byli 3 razy w Heathrow. Więcej pokory, panowie konsultanci i panie
                  > konsultantki. Idzie recesja i wszyscy będziecie się musieli odzwyczaić od
                  > samolotów, komórek bez limitu, niebotycznych pensji. Firmy wdrażające SAP-R3
                  > to Dilberci sami w sobie.


                  Ale masz kompleksy Binia?! A przy okazji zżera Cie zazdrość. A szkoda.... gdyby
                  nie te emocje i mniej osobistych wycieczek, ogolnikow itp. to moze ktos
                  potraktowalby Cie powazniej... A tak: pozostaje nicosc.
                  Trzymaj sie
                • es-be Re: Dilbert in SAP pytanko do Binii 09.11.01, 10:03
                  Binia, co cie tak serce boli? Pewnie pracowales w jakiejs firmie wdrazajacej
                  SAP-a i Cie wywalili albo sie do takiej niedostales i teraz sie mscisz. Odpusc
                  sobie bo sie spocisz i jeszcze wrzodow dostaniesz ;-)
                  Pozdrawiam
                • Gość: viki2lav Re: Dilbert in SAP IP: 213.255.126.* 29.08.02, 17:50
                  czesc, moge cie zapewnic ze z SAP-em zasapala sie tez sloneczna Italia
                  produkujac setki mlokosow , ktorzy PROGRAMOWALI po 2 miesiecznym kursie! kazdy
                  program wymaga miliarda poprawek!! neverending story! rozwiazano problem
                  bezrobocia, jak nigdy. !
              • Gość: Zwierzak Ciekawe IP: *.man.polbox.pl 06.11.01, 17:41
                Stara technologia przeniesiona na Oracle'a. To musi skończyć się klęską. Może
                przypomnisz wszystkim Suron na co pierwotnie napisany był SAP? I na jaki sprzęt?
                To wiele wyjaśni.
              • Gość: gromax Re: Dilbert in SAP IP: *.kopernik.gliwice.pl 14.01.02, 23:42
                Gość portalu: Sauron napisał(a):

                > Gość portalu: hazet_95 napisał(a):
                > > Zbyl - to nie jest tak do końca żenujące. W tzw. branży
                > > informatycznej nie bez przyczyny mówi się, że R/3
                > > integruje się tylko z innym R/3, a to i tak z dużym
                > > nakładem sił, czasu i pieniędzy. I cos w tym jest...
                >
                > Nastepny przejaw milosci do SAP-a ze strony kogos powiazanego z Oralce-m.
                > Ciekawe: a moze problemy biora sie tez stad, ze bardzo czesto SAP pracuje z baz
                > a
                > Oracle-a?
                > Sauron
                Sorki, ale drobna nieścisłość. Rozróżnij OA (Oracle Applications) i RDBMS ORACLE.
                To są dwie zupełnie różne rzeczy. RDBMS - to po prostu system bazodanowy, jakoś
                tam uwarunkowany technicznie itd. Ma swoje specyficzne cechy, potrafi to czy
                tamto. Taki system (bazodanowy) jak PROGRESS, SYBASE .... i całe mnóstwo innych
                mniej czy więcej znanych.
                Zaś aplikacja to nic innego jak oprogramowanie oparte na jakiejś architekturze. W
                przypadku accesa - jest to MS Acces z językiem MS Acces VB. Excela, Worda... to
                samo. Jakiś tam inny DELPHI popracuje sobie np. na bazach PARADOXa. itd itp.
                W przypadku tzw. dużych aplikacji (tzn w których jest dużo danych, jest potrzeba
                szybkiego wygenerowania raportu - tu podkreślam - dowolnego itd) potrzebny jest
                taki system bazodanowy, który ma takie właśnie możliwości. I tu naturalną
                konsekwencją jest posiadanie systemu (bazodanowego, na razie tylko o nim piszę)
                który liczne zapytania w krótkim czasie obsłuży.
                Nie wiem jak jest dokładnie z R3, bo niewiele miałem z nim wspólnego. Jest to
                aplikacja, jedna z wielu, która wykorzystuje możliwości systemu bazodanowego. Na
                pewno dało by się napisać aplikację lepszą, istnieją setki gorszych. Tak samo
                jest z Oracle Applications
                Jednak stanowczo protestuję przeciwko mieszaniu pojęć. I możecie mi wierzyć lub
                nie (oczywiście to do nie-informatyków) że czym innym jest RDBMS (na przykład
                oracle) a czym innym oprogramowanie aplikacyjne opparte na RDBMS
                pozdrawiam
                gromax@kopernik.gliwice.pl
                • Gość: Pendragon Re: Dilbert in SAP IP: *.siemianowice.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 14:59
                  Normalnie jagbym czytał wypowiedz mojego kumpla Domela z Gliwickiej Polibudy :)
                  bajdełej , też ma "lokal" w Koperniku :)
        • Gość: abaperka Re: Dilbert in SAP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 22:37

          > Dlatego aby uzyskac takie dane i analizy jak mielismy przed
          > wdrazaniem sapa, ludzie zostaja po godzinach i wklepuja z wydrukow SAP''a
          > recznie dane do naszego programu!

          W takim razie do kitu macie konsultantow. Odrobinka ABAPa plus MS Office i samo
          sie robi. Wiem bo robilam.
      • Gość: agfa Re: Dilbert in SAP IP: *.pde.philips.com 06.08.01, 16:13
        U nas w firmie postawiono cel: wprowadzic SAPa w ciagu pol roku w calej firmie.
        Harowalismy jak woly, czasami do nocy, ale target zostal osiagniety. Po wejsciu
        do SAPa przez miesiac harowalismy jeszcze gorzej, a potem sie wszystko
        ustabilizowalo. Nie moge moze powiedziec, ze SAP jest super ale napewno da sie
        z tym zyc. Wazne jest zeby na poczatku okreslic czego sie chce i tego sie
        trzymac.
        • Gość: dilbert Re: Dilbert in SAP IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 17:29
          > Harowalismy jak woly, czasami do nocy, ale target zostal osiagniety.

          Ale szpan "target" ,nie wystarczy napisać że cel został osiągnięty?
          Denerwuje mnie takie wtykanie obcych wyrazów.Większość osób narzekających na
          biurokracje sami ją tworzą.Narzekacie na swoich szefów ale gdy nadarzy się okazja
          wskakujecie na ich miejsca i robicie to samo.Lepiej siedzieć za biurkiem i pisać
          durne raporty niż machać łopatą
          • Gość: agfa Re: Dilbert in SAP IP: *.pde.philips.com 16.08.01, 10:43
            Gość portalu: dilbert napisał(a):

            > > Harowalismy jak woly, czasami do nocy, ale target zostal osiagniety.
            >
            > Ale szpan "target" ,nie wystarczy napisać że cel został osiągnięty?
            > Denerwuje mnie takie wtykanie obcych wyrazów.Większość osób narzekających na
            > biurokracje sami ją tworzą.Narzekacie na swoich szefów ale gdy nadarzy się okaz
            > ja
            > wskakujecie na ich miejsca i robicie to samo.Lepiej siedzieć za biurkiem i pisa
            > ć
            > durne raporty niż machać łopatą

            Czy ja na coś narzekam?
      • Gość: kahna Re: Dilbert in SAP IP: 194.175.243.* 06.08.01, 17:38
        ...aaale! Gadanie! Pracujemy w SAP od 2,5 roku. Sprawdza się znakomicie!
        Początki były trudne, ale u nas sprawę załatwiono b. intensywnymi szkoleniami
        na pół roku przed godziną 0. W zasadzie jestem skłonna się teraz przychylić do
        opinii, że SAP to taki mercedes wśród programów... :))))
        Pozdro!
        • Gość: wojtek Re: Dilbert in SAP IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.08.01, 14:13
          Kochani,
          Ja przez jakis czas zajmowalem sie wdrazaniem SAPa i od tej strony wiem, ze ten
          program to zagadka nawet dla samych jego tworcow. Pozdrawiam
          • Gość: Mysz Re: Dilbert in SAP IP: *.at.ibm.com 12.10.01, 18:50
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > Kochani,
            > Ja przez jakis czas zajmowalem sie wdrazaniem SAPa i od tej strony wiem, ze ten
            >
            > program to zagadka nawet dla samych jego tworcow. Pozdrawiam

          • Gość: Mysz Re: Dilbert in SAP IP: *.at.ibm.com 12.10.01, 18:56
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > Kochani,
            > Ja przez jakis czas zajmowalem sie wdrazaniem SAPa i od tej strony wiem, ze ten
            >
            > program to zagadka nawet dla samych jego tworcow. Pozdrawiam
            Mozesz uwierzyc na slowo, ze dla tworcow (mam na mysli prawdziwych tworcow - programistow) nie stanowi on
            zadnej zagadki. Mialam kiedys przyjemnosc.
            Pozdrowienia
        • Gość: KRBL Re: Dilbert in SAP IP: 62.233.200.* 26.04.02, 10:20
          Gość portalu: kahna napisał(a):

          > ...aaale! Gadanie! Pracujemy w SAP od 2,5 roku. Sprawdza się znakomicie!
          > Początki były trudne, ale u nas sprawę załatwiono b. intensywnymi szkoleniami
          > na pół roku przed godziną 0. W zasadzie jestem skłonna się teraz przychylić do
          > opinii, że SAP to taki mercedes wśród programów... :))))
          > Pozdro!

          Tak, mercedes, ale ze szrotu !!! 8-)

      • Gość: Sauron Re: Dilbert in SAP IP: 53.48.71.* 07.08.01, 16:12
        Ludziska,
        Przeczytalem wszystkie wątki i potwierdzają się moje obserwacje:
        Z SAP-em jest jak z przyslowiowym cyganem, którego powiesili za winy kowala.
        Jak można obwiniać system za to, że ktoś położył wdrożenie ze względów
        budżetowych klienta, wspólnie olano dokładną analizę procesów przed wdrożeniem
        lub źle przeszkolono użytkowników?
        A może jest system, który toleruje tego typu wpadki i jest tak inteligentny, ze
        sam nadrabia amatorstwo biznesowe firmy w której jest wdrożony?
        Bardzo chętnie się dowiem co to za cudo?
        Znowu pozdrawiam
        Sauron
        • Gość: OLGIERD Re: Dilbert in SAP IP: 157.25.200.* 10.08.01, 14:43
          Ja też pracuję w SAPie
          problem tego programu polega na ....jego wieku
          nauczyliśmy się wymagać więcej od programów komputerowych
          ciągłe doskonalenia i kolejne wersje poprawiane pod użytkowników i na ich
          propozycje
          ale nie ten program on poprostu jest za duży i zbyt skomplikowany aby można go
          co miesiąc poprawiać
          ale to fakt że lepszego chyba nie ma...
          • Gość: Karol Re: Niekoniecznie nie ma lepszego :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 20:42
            Gość portalu: OLGIERD napisał(a):
            > ale to fakt że lepszego chyba nie ma...

            Moja firma wdraza ArchiBusa i SAP jest dla nas konkurencja wiec jakby nie jestem
            jego sympatykiem.
            Ta konkurencyjnosc polega na tym ze firmy wdrazajace SAP'a twierdza ZAWSZE ze "to
            program ktory robi wszystko".
            I na tym polega problem - wdraza sie program rezygnujac ze starych/innych
            aplikacji ktore czesto sa o wiele bogatsze niz konkretny "kawalek" SAP'a ale
            wywalane sa w imie "wprowadzenia jedynego slusznie systemu".
            Jesli jednak za wdrozenie SAP'a biora sie fachowcy, ktorzy nie patrza na problem
            w kategorii "sprzedac" to wyglada to zdecydowanie inaczej.
            Mialem przyjemnosc spotkac ludzi z SAP (ale nie - SAP Polska) ktorzy po anlizie
            potrzeb pewnego przedsiebiorstwa powiedzieli jasno - tu, tu, tu i tu wejdzie SAP
            ale mod. zarzadzania przestrzenia zostawimy w ArchiBusie a system aktywnego
            okablowania zrobimy wam na iTRACKS integrujac oba produkty z SAP'em.
            W relultacie klient byl happy bo dostal to czego potrzebowal a oni zarobili 2x bo
            jak wiadomo nic tak nie kosztuje jak integracja softu roznych producentow :)

            Z drugiej strony widzialem gosci ktorzy na sile wrzucali SAP'a tam gdzie klient
            potrzebowal softu napisanego zupelnie inaczej - kojarzacego obiekty systemu nie
            po zdarzeniach a np. polaczeniach miedzy nimi czy majacymi wspolna lokalizacje
            etc.

            A juz osobna rzecza jest sama organizacja wdrozenia.
            Z autopsji znam klientow broniacych sie rekami i nogami przed SAP'em czy
            jakakolwiek inna aplikacja tego typu.
            I powod jest zawsze ten sam - strach przed tym ze "trzeba sie bedzie sprawdzic",
            pracowac po godzinach... generalnie - robic cos o czym sie zazwyczaj nie ma
            pojecia ;)
            Podam wam przyklad z zycia:

            Jedna z najwiekszych polskich firm.
            W chwili obecnej wygenerowanie prostego raportu dla kierownictwa zajmuje Panu X
            (pracujacemu w dziale zajmujacym sie obsluga serwisowa sprzetu dzialajacego na
            terenie 1500 oddzialow tej firmy) ok 2 tygodni.
            Rozmowa o wdrozeniu nowego systemu. Pytamy o podstawowe dane, dotychczasowy
            sposob dzialania, obiegu dokumentow itp.
            A Pan Kierownik/Dyrektor/Prezes maja ta sama odpowiedz: Wy nas o to pytacie? TO
            WY MACIE NAM POWIEDZIEC JAK TO MA DZIALAC i zrobic to - najlepiej tak zeby to
            zupelnie nie absorbowalo NAS.
            Sorka ale przy takiej postawie klienta ciezko oczekiwac ze finalnie dostanie on
            produkt odpowiadajacy jego potrzebom (malo firm wdrozeniowych zatrudnia
            jasnowidzow).

            • Gość: dlugopis Re: Niekoniecznie nie ma lepszego :) IP: 195.30.191.* 16.10.01, 17:14
              Jest jeszcze Baan (baan.com), ktory kilka lat temu chyba nawet mial przewage na
              SAP-em, ale firma zaspala i stanela na krawendzi bankructwa. 1,5 roku temu
              zostala wciagnieta do duzego koncernu i dosyc szybko wstaje na nogi. Hue, hue
              reklamuje , bo nalezymy do jednego koncernu.
              • Gość: Karol Re: Niekoniecznie nie ma lepszego :) IP: *.man.polbox.pl 17.10.01, 09:26
                No tak.
                Ale ja slyszalem od klientow ze "byl tu Baan ale oni nie potrafia tego
                sprzedawac".
                Wiec wracamy do punktu wyjscia calej tej dyskusji :)

          • Gość: KRBL Re: Dilbert in SAP IP: 62.233.200.* 26.04.02, 10:23
            Gość portalu: OLGIERD napisał(a):

            > Ja też pracuję w SAPie
            > problem tego programu polega na ....jego wieku
            > nauczyliśmy się wymagać więcej od programów komputerowych
            > ciągłe doskonalenia i kolejne wersje poprawiane pod użytkowników i na ich
            > propozycje
            > ale nie ten program on poprostu jest za duży i zbyt skomplikowany aby można go

            No to poczytaj sobie opinie niezaleznych firm typu Gartner Group.
            Z firm znanych w Polsce najlepiej wypada IFS (z produktem IFS Applications).


            > co miesiąc poprawiać
            > ale to fakt że lepszego chyba nie ma...

        • Gość: Zwierzak Głupoty pan piszesz IP: *.man.polbox.pl 06.11.01, 17:49
          Biznes jest dynamiczny zmienia się ciągle i szybko jak nasze ustawodawstwo
          podatkowo-księgowe. SAP czasami pozwala nagiąć się do tej czy innej strukury
          (procesy biznesowe) lecz tak naprawdę usztywnia strukurę i niszczy możliwości
          szybkiego reagowania. Kosztuje majątek a po wdrożeniu w Polkomtelu widać że był
          to błąd. W mawianie ksiegowym z wieloletnią praktyką jak powinno się prowadzić
          księgowość przez gówniarzy konsultantów to już bezczelność. Gratuluję dobrego
          samopoczucia. Dodam tylko że armia australijska też wdrożyła SAP'a a teraz
          zastanawia się czy dobrze zrobiła bo problemów od cholery.
      • Gość: KR$ Re: Dilbert in SAP IP: *.ipt.aol.com 17.10.01, 00:44
        Jesli SAP 'rozklada' wam firme to tak naprawde oznacza, ze burdel mieliscie juz
        wczesniej - tyle, ze nie zdawaliscie sobie z tego jeszcze sprawy...
      • Gość: elbo Re: Dilbert in SAP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:15
        Wydaje mi się, że naskakiwanie na SAP jest trochę nieprzyzwoite. Prawda jest
        taka, że równie "udanymi" i "szybkimi" oraz "dobrze zorganizowanymi"
        wdrożeniami mogą poszczycić się wszyscy ERPowcy (i Oracle, i IFS i inni). Co
        więcej, całkowicie jestem w stanie zrozumieć (choć uważam to za nieetyczne)
        zachowanie handlowców z tych i innych firm, którzy sprzedają gruszki na
        wierzbie i obietnice cudu. To ich praca, za to im płącą.
        Ci z któych trzeba się śmiać to klienci! Naiwni, głupi klienci, tkórzy kupują
        ERP z nadzieją, że rozwiąże im wszsystkie problemy - tak jakby to ERP wiedziało
        jak zarządzdać firmą. Zgadzam się z tymi, którzy mówią o "owczym pędzie". Ten
        owczy pęd dotyczy SAPa ale dotyczy też systemów w ogólności. Co mamy dzisiaj?
        Owczy pęd na systemy CRM :). Założę się o każdą sumę, że 90% klientów
        kupujących CRM nie próbowała poważnie podejść do analizy koszty vs. korzyści.
        Co do SAP. To dobry system, to bardzo dobry sytem...tylko problem w tym, że te
        same efekty firma może zwykle osiągnąć kupując tańsze rozwiązania.
        • d_uszek Re: Dilbert in SAP 13.12.01, 16:24
          W zupełności się zgadzam, że podstawową kwestią jest kierownictwo firmy. To oni
          muszą wiedzieć czego chcą, ile mogą na to poświecić pieniędzy. I muszą być w
          stanie zweryfikować te gruszki na wierzbie obiecywane przez sprzedawców.
          Do furii doprowadzić mogą sytuacje, kiedy szef wydaje mnóstwo pieniędzy na
          przeprowadzenie profesjonalnej oceny, jakiego systemu firma potrzebuje: ocenia
          się procesy, wymagania, oferty potencjalnych dostawców - trwa cała zabawa 3
          miesiące. A potem przychodzi szef na końcową prezentację i mówi - z analizy
          wyszedł system x, ale my wdrożymy y (zebrał najmniej punktów). A jak myślicie
          czemu? Tylko dzięki sympatycznej rozmowie z przedstawicielami systemu y??? Nie
          wydaje mi się.

          A z KGHM to jest troche inna para kaloszy - podobnie jak z większością firm
          państwowych (wiadomości: ostatnio KGHM, PSE dziś, wczoraj gaz). Jak wam sie co 4
          lata diametralnie zmienia kierownictwo to czego oczekujecie???
      • Gość: satyanarayan Integracja systemów integrujacych IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 23:02
        Przed wdrożeniem jakiegokolwiek systemu typu ERP najpierw trzeba zrobic w
        firmie porzadek, przyjrzec sie dobrze procesom, zastanowic nad ich logiką i tym
        czy i w jaki sposób tworzą końcową wartość dodaną.

        Bez znalezienia biznesowego sensu w tym wszystkim firma naraza sie ze
        zakonserwuje i/lub usprawni bałagan, który w niej panuje. I kasa jak również
        wielki wysiłek wielu ludzi pójdzie na marne lub pogorszy jeszzce sytuacje.

        Wszystkie systemy maja swoje blaski i cienie i zawsze znajdzie się case study
        pokazujace jak to produkt konkurencji sie sypnął. Te uwage polecam Panom z obu
        duzych firm po to by powstrzymali sie od wzajemnych oskarżeń ponieważ szkodzicie
        i własnym firmom i wogóle rynkowi. Jeśli juz mówicie o potknięciach to
        analizujcie je w gronie ludzi którzy sa w stanie wyciagnąc z nich jakieś
        wnioski a nie na publicznym forum dyskusyjnym.

        Ciekawym jest dla mnie laika w tej kwestii problem integracji systemów ERP z np
        rynkami elektroniczymi B2B, na ile SAP, produkt Oracla czy Baan pozwala na
        takie połączenie dając mozliwość usprawniania procesów "poza brama firmy" w
        skali większego fragmentu łańcucha zaopatrzenia.
        Myślę o integracji np. grupy dostawców (moga mieć różne systemy ERP, lub nie
        miec wcale) samej firmy oraz np kilku najważniejszych klientów. Czy dziś jest
        to wykonalne w ramach obu systemów, czy należy zastosować jakies
        rozwiązania "pośrednie"?

        Taka integracja bedzie kolejnym krokiem rozwoju systemów zarządzania, czy juz
        cos się w tym kierunku robi?
        • Gość: ww Re: Integracja systemów integrujacych IP: 12.37.24.* 30.01.02, 17:08
          Ciekawe dyskusje - ja wdrazam Oracle Apps od 8 lat i wiadomo, ze najkosztowniejsze sa customization.
          Mielismy 3 mce kompletna instalacje ( on-line grocery store) - a takze 1.5 letnia - i to w mniejszej firmie. Poza tym
          wydaje mi sie ( a jestem programista nie ksiegowym) ze zasady ksiegowosci w Polsce sa jeszcze nei dosc
          stabilne dla takich systemow.
      • Gość: satyanarayan Integracja systemów integrujacych IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 23:09
        Przed wdrożeniem jakiegokolwiek systemu typu ERP najpierw trzeba zrobic w
        firmie porzadek, przyjrzec sie dobrze procesom, zastanowic nad ich logiką i tym
        czy i w jaki sposób tworzą końcową wartość dodaną.

        Bez znalezienia biznesowego sensu w tym wszystkim firma naraza sie ze
        zakonserwuje i/lub usprawni bałagan, który w niej panuje. I kasa jak również
        wielki wysiłek wielu ludzi pójdzie na marne lub pogorszy jeszzce sytuacje.

        Wszystkie systemy maja swoje blaski i cienie i zawsze znajdzie się case study
        pokazujace jak to produkt konkurencji sie sypnął. Te uwage polecam Panom z obu
        duzych firm po to by powstrzymali sie od wzajemnych oskarżeń ponieważ szkodzicie
        i własnym firmom i wogóle rynkowi. Jeśli juz mówicie o potknięciach to
        analizujcie je w gronie ludzi którzy sa w stanie wyciagnąc z nich jakieś
        wnioski a nie na publicznym forum dyskusyjnym.

        Ciekawym jest dla mnie laika w tej kwestii problem integracji systemów ERP z np
        rynkami elektroniczymi B2B, na ile SAP, produkt Oracla czy Baan pozwala na
        takie połączenie dając mozliwość usprawniania procesów "poza brama firmy" w
        skali większego fragmentu łańcucha zaopatrzenia.
        Myślę o integracji np. grupy dostawców (moga mieć różne systemy ERP, lub nie
        miec wcale) samej firmy oraz np kilku najważniejszych klientów. Czy dziś jest
        to wykonalne w ramach obu systemów, czy należy zastosować jakies
        rozwiązania "pośrednie"?

        Taka integracja bedzie kolejnym krokiem rozwoju systemów zarządzania, czy juz
        cos się w tym kierunku robi?

        Pozdrawiam
        • Gość: gromax Re: Integracja systemów integrujacych IP: *.kopernik.gliwice.pl 15.01.02, 00:14
          Gość portalu: satyanarayan napisał(a):

          >......Jeśli juz mówicie o potknięciach to
          > analizujcie je w gronie ludzi którzy sa w stanie wyciagnąc z nich jakieś
          > wnioski a nie na publicznym forum dyskusyjnym.

          ciekawe czemu nie. w końcu wszyscy są potencjalnymi klientami

          > Ciekawym jest dla mnie laika w tej kwestii problem integracji systemów ERP z np
          > rynkami elektroniczymi B2B, na ile SAP, produkt Oracla czy Baan pozwala na
          > takie połączenie dając mozliwość usprawniania procesów "poza brama firmy" w
          > skali większego fragmentu łańcucha zaopatrzenia.
          > Myślę o integracji np. grupy dostawców (moga mieć różne systemy ERP, lub nie
          > miec wcale) samej firmy oraz np kilku najważniejszych klientów. Czy dziś jest
          > to wykonalne w ramach obu systemów, czy należy zastosować jakies
          > rozwiązania "pośrednie"?

          odpowiedź będzie prosta jak pytanie - wszystko zależy od używanego
          oprogramowania. Czasem do połączenia (myślę że masz tu na myśli konkatenację
          danych np dane kontrahentów kilku oddziałów firmy gdzie każdy oddział pracuje w
          innym systemie, chociaż to może przykład trochę na wyrost) wystarczy jedna
          procedura, czasemm potrzebny jest pełen interfejs. I może on występować zarówno
          po stronie "dawcy" danych, "odbiorcy" danych jak i gdzieś "po środku".

          > Taka integracja bedzie kolejnym krokiem rozwoju systemów zarządzania, czy juz
          > cos się w tym kierunku robi?

          Oczywiście że tak, bo jakże by mogło być jakbyśmy nie mogli przesłać danych np.
          przelewów do banków z systemów biurowych albo np. analiza biznesowo - finansowa z
          danymi pochodzącymi od aplikacji "biurowych" ....

          > Pozdrawiam

          ja równierz
          gromax@kopernik.gliwice.pl
          • satyanarayan Re: Integracja systemów integrujacych 15.01.02, 21:52
            Bardzo dziękuje za odpowiedź, chciałbym jesli mogę uscislić troche pytanie - czy
            jest to wbudowane w istniejacy soft czy dopiero należy to dopisać na bieżąco
            przygladając sie temu z czym ma się do czynienia? Przykład z wieloma oddziałami
            jest bardzo dobry i oddaje istote rzeczy, to samo ma miejsce w przypadku po
            prostu kilku różnych podmiotów.

            Wiem, ze istnieje jakieś oprogramowanie "tłumaczące" pomiędzy systemami i nie
            jestem pewny czy aby nie uległem oszołomieniu piana bitą na Zachodzie wokół tego
            typu rozwiązań bo być może sam problem i jego rozwiazanie są dość proste.

            Może nie jeśli ma się do czynienia z wielonarodową korporacją i milionami bitów
            które produkuje ona co dnia i samo opanowanie tego sajgonu wymwga zaangażowania
            trzech pokoleń informatyków.

            Jeśli jednak jest to tak proste - po co goraca na Zachodzie dyskusja o XML i
            konieczności zastosowania jednolitego standardu? W końcu bez znaczenia bedzie czy
            to RosettaNet czy coś Microsoftu (BizTalk (?)) i tak da sie wszystko
            przetłumaczyć. W każdym razie w mym prostym umysle zrodził sie pogląd że zarówno
            integracja jak i XML to cos strasznie waznego, bez czego rozwój biznesu w
            Internecie ni emoze sie obejśc, ale może to tylko sprytny marketing a istota
            rzeczy lezy tam gdzie zawsze - w regułach biznesu a nie informatyce?

            Troche ostatnio czytałem o problemach integracji front-end i back-end systems czy
            jak kto woli Internetu i ERP i podobno (jako laikowi mozna mi wiele wmówić) po
            stronie ERP problemem jest to że nie sa one dostosowane do tak złożonych zdarzeń
            jakie maja miejsce podczas interakcji pomiedzy firmami. Np negocjacje
            wieloparametrowe (biorace pod uwage nie tylko cenę ale warunki dostaw, jakość,
            zawodność, płatności) - czy współczesne systemy ERP sa w stanie cos
            takiego "przetrawić" i podpowiedzieć optymalną decyzję?

            Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję za odpowiedzi.

            SN
      • satyanarayan Re: Dilbert in SAP 13.01.02, 14:33
        Zarządzający poddani presji wyników oraz trochę zapatrzeni w śmiałe wizje
        usprawnień rysowane przez konsultantów ds. wdrożeń mają wrażenie, że zamiast
        zastosowania re-inzynierii procesów w firmie i uporządkowania ich łatwiej
        będzie wdrożyć odpowiednie software wspomagające zarządzanie a następnie
        pozwolić „najlepszym praktykom”, które są tam wbudowane przekształcić i
        usprawnić procesy operacyjne.

        Niestety zazwyczaj rzeczywistość wygląda inaczej – technologia nie jest w
        stanie dostosować się do rzeczywistego (powiedzmy niezbyt logicznego lecz
        opartego na przesłankach historycznych, rozwojowych czy organizacyjnych)
        przepływu materiałów i informacji w firmie. I tu pojawia się kolejny błąd
        wynikający pośrednio z pierwszego - zamiast w końcu zmienić procesy częstą
        praktyką są próby dostosowania oprogramowania do stanu aktualnego. A to
        kosztuje – wysiłek zespołów wdrożeniowych, czas oraz pieniądze gdy tymczasem
        prawdziwy problem pozostaje jeszcze w ukryciu. Jeśli nie zostanie odkryty w
        porę prowadzi (po mniej – więcej roku od uruchomienia) do napięć pomiędzy
        informatykami i wdrożeniowcami a załogą i wzajemnego zrzucania winy na „nie
        działający, kiepski program” albo „niedostatecznie wyszkolonych użytkowników”

        Chcąc w pełni wykorzystać potencjał oprogramowania wspomagającego należy zawsze
        zacząć od biznesu, od podstawowych pytań o sens procesów (dodawanie wartości),
        logikę przebiegu, właściwą kontrolę natomiast oprogramowanie traktować bardziej
        jako „enabling technology” niż cudowny lek na brak wizji strategii i taktyki
        przedsiębiorstwa

        Decyzja o zastosowaniu systemu ERP jest brzemienna w skutkach zarówno od strony
        operacyjnej jak i finansowej. Dodajmy do tego obrazu jeszcze perspektywę
        strategiczną – usprawnienie działania firmy „tak jak jest teraz” bez względu na
        zmienna sytuację konkurencyjna oraz zmiany samego rynku nie podwyższa zdolności
        konkurencyjnych. Mówiąc obrazowo możemy zamienić dużego Fiata na Mercedesa lecz
        nadal jedziemy w niewłaściwym kierunku.

        Lekarstwem na tę sytuację jest staranniejsze przygotowanie się do wdrożenia,
        złozone z kilku podstawowych kroków:

        Dokończę później, muszę lecieć.

        Pozdrawiam

        SN
        • Gość: kt Re: Dilbert in SAP IP: *.wmc.com.pl 27.01.02, 17:45
          A czy ktoś spotkał się z "MOVEXEM"?
          • Gość: ok Re: Dilbert in SAP IP: mieszko.pl.u* 17.04.02, 03:27
            A ja nie wiem czemu tak na sapa narzekacie. u nas w firmie dziala (sami go
            wprowadzalismy) i mozna z niego wyciagnoc wszystko, jak tylko sie chce. czasem
            tylko pada, ale to przez lacza, bo nasze serwery stoja hen daleko stad :)
          • Gość: dilbert Re: Dilbert in SAP IP: 217.153.132.* 06.06.03, 10:40
            movex to tez jest taki program
            jak SAP
            konkurencyjny
            troche mniej rozbudowany
            analogia:
            SAP- transkontynentalny C130 GALAXY
            movex- Jakis sredni samolot transportowy
        • Gość: tomjk Re: Dilbert in SAP IP: 217.98.105.* 07.06.02, 09:20
          Kończ Waść !!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka