Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca w urzedach.

    17.09.08, 13:52
    Pytanie kieruje do tych, którzy pracują w urzędach, ministerstwach itp.
    instytucjach. Tak szczerze, czy na pracę w urzędzie na przykład marszałkowskim
    ma szansę ktoś kto nie ma znajomości? Czy to prawda, że większość naborów jest
    fikcyjnych i wszystko i tak jest ustalone z góry? Jak to wygląda?
    Obserwuj wątek
      • ranita_08 Re: Praca w urzedach. 17.09.08, 14:10
        Nie jest to prawda. Tak jak wszędzie są ci z polecenia i ci z
        konkursu. Ale wszystko tak czy inaczej weryfukuje czas i zostają
        tylko ci, którzy coś wiedzą i pracują - no, powiedzmy w większości
        przypadków.

        W urzędach nie jest inaczej niż w prywatnych firmach pod tym
        względem. Tak jak na rynku pracy ogólnie, tak i tutaj liczy się nie
        tylko wykształcenie, ale bez przesady.


      • Gość: Frania Re: Praca w urzedach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 15:46
        W poznańskich urzędach skarbowych "obcego" wezmą tylko wtedy gdy już
        wszyscy znajomi znajomych zostali wcześniej zatrudnieni,i aby było
        śmieszniej od takiego kandydata oczekuje się wyższego
        wykształcenia,doświadczenia itp. a gdy ma być zatrudniony "swój" to
        mu nawet matura nie jest potrzebna,nie wspominając o doświadczeniu,
        • mojekontolalala Re: Praca w urzedach. 17.09.08, 15:53
          zależy od stanowiska
          jeśli ktoś do pracy za małe pieniadze to z ulicy, jak kadra zarządzająca i inni
          od niczego to z układów
          ale... urząd ma obowiazek dawać ogłoszenie, a ilu prywatnych postępuje dokładnie
          tak samo (że nie wspomne o firmach rodzinnych, korporacjach)
          ???
          u prywaciarza jest tak "panie heniu, panie józku, panie romku, pan zna jakiegoś
          elektryka bo szukamy"
          ile wakatów obsadzanych jest w prywatnych firmach bez wiedzy przez ogłoszenie ???
          wiesz mówienie o plecach w połączeniu ze słowem urząd, to troche tak jak stany
          zjednoczone narzekały na związek radziecki w latach 50'tych zarzucając im brak
          demokracji i wolności słowa a sami mieli komisje McArtiego i segregacje rasową i
          wysyłając tajnych agentów do innych krajów w celu odstrzału niewygodnego
          opozycjonisty lub wręcz nowo wybranego przywódcy ;]
          • Gość: calinka84 Re: Praca w urzedach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 17:29
            zależy od stanowiska
            jeśli ktoś do pracy za małe pieniadze to z ulicy, jak kadra
            zarządzająca i inni
            od niczego to z układów
            ale... urząd ma obowiazek dawać ogłoszenie, a ilu prywatnych
            postępuje dokładnie
            tak samo (że nie wspomne o firmach rodzinnych, korporacjach)
            ???
            u prywaciarza jest tak "panie heniu, panie józku, panie romku, pan
            zna jakiegoś
            elektryka bo szukamy"
            ile wakatów obsadzanych jest w prywatnych firmach bez wiedzy przez
            ogłoszenie ???
            wiesz mówienie o plecach w połączeniu ze słowem urząd, to troche tak
            jak stany
            zjednoczone narzekały na związek radziecki w latach 50'tych
            zarzucając im brak
            demokracji i wolności słowa a sami mieli komisje McArtiego i
            segregacje rasową i
            wysyłając tajnych agentów do innych krajów w celu odstrzału
            niewygodnego
            opozycjonisty lub wręcz nowo wybranego przywódcy ;]

            Wiesz co, jak prywatna firma zatrudnia po znajomości, to mi to
            wisi...Ale urząd "żyje" za moje pieniądze, więc mnie wkurza, jak
            robotę dostaje znajomy królika...niekoniecznie najlepszy!Ktoś
            wczesniej pisze, że i tak zostają potem najlepsi...ale najpierw
            muszą dostać tę pracę, żeby dać się zweryfikować!!!A tu potrzebne
            (niezbędne???) są znajomości, więc...kółko się zamyka...
        • Gość: kowianeczka Re: Praca w urzedach. IP: *.lodz.msk.pl 18.09.08, 05:43
          Gość portalu: Frania napisał(a):
          > aby było
          > śmieszniej od takiego kandydata oczekuje się wyższego
          > wykształcenia,doświadczenia itp. a gdy ma być zatrudniony "swój" to
          > mu nawet matura nie jest potrzebna,nie wspominając o doświadczeniu

          Mylisz się, akurat urzędy są związane przepisami, w których jest jasno określone, jakie wykształcenie musi posiadać kandydat. Jak jest napisane, że "wyższe" to po prostu nie mogą zatrudnić nikogo bez dyplomu, nawet jak to będzie ktoś znajomy. Ten, kto by zatrudnił taką osobę nie spełniającą wymagań formalnych, mógłby za to dostać zwolnienie dyscyplinarne. Inna sprawa, że spośród osób spełniających wymagania formalne "po cichu" wybierają znajomego, ale wtedy formalnie nie ma się do czego przyczepić, bo wszystko z pozoru jest legalne.
          • Gość: myszz Re: Praca w urzedach. IP: 213.17.144.* 18.09.08, 10:35
            no dokładnie, konkurs konkursem a wiadomo kto dostaje prace... nie pisze z sufitu, ostatnio sama uczestniczyłam w podobnej rekrutacji
            i każdy miał znajomości ...
            • avital84 Re: Praca w urzedach. 18.09.08, 12:26
              A Ty miałaś? I dostałaś pracę?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka