Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    L4 na wypowiedzeniu

    IP: *.centertel.pl 07.07.09, 21:48
    Witam. Potrzebuję porady... Zwolniłem się z pracy, obowiązuje mnie
    2-tygodniowy okres wypowiedzenia. Bardzo zależy mi na nie pójściu do pracy
    przez te 2 tygodnie, posiadam urlop ale pracodawca nie chce mi go udzielić
    tłumacząc się złą sytuacją firmy. Rozumiem że ma do tego prawo.

    Czy jest możliwe abym poszedł na L4 przez cały ten okres, jeśli tak to co
    stanie się z moim zaległym urlopem?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Mandy20 Re: L4 na wypowiedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 22:21
        Oczywiście, że możesz pójść na L4. Nikt nie może Ci tego zabronić. Co do urlopu
        to pracodawca będzie Ci musiał wypłacić ekwiwalent za należny urlop. Pozdrawiam :)
        • Gość: Ewa Re: L4 na wypowiedzeniu IP: *.chello.pl 07.07.09, 22:29
          A czy o ten ekwiwalent trzeba napisać podanie czy wypłacą
          automatycznie?
      • snajper55 Re: L4 na wypowiedzeniu 08.07.09, 00:11
        Idź, idź. Ja bym na miejscu pracodawcy poprosił o skontrolowanie takiego zwolnienia.

        S.
        • Gość: ona Re: L4 na wypowiedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 09:17
          Snajper55, ale nie jesteś na miejscu pracodawcy. Poza tym, żeby pójść na
          zwolnienie nie trzeba być obłożnie chorym. Wystarczy, że masz problemy żołądkowe
          i jak kontrolujący udowodni, że wcale nie chce Ci się rzygać :)) Zresztą nie
          takie ludzie rzeczy robią i jakoś nikt na nich kontroli nie nasyła.
          Ewa nie musisz nic pisać, powinni Ci wypłacić ekwiwalent bez dodatkowych pism.
          • snajper55 Re: L4 na wypowiedzeniu 08.07.09, 13:53
            Gość portalu: ona napisał(a):

            > Snajper55, ale nie jesteś na miejscu pracodawcy. Poza tym, żeby pójść na
            > zwolnienie nie trzeba być obłożnie chorym. Wystarczy, że masz problemy żołądkowe
            > i jak kontrolujący udowodni, że wcale nie chce Ci się rzygać :))

            No popatrz jakie to proste. Idziesz do lekarza, mówisz "Chce mi się rzygać" a
            lekarz na to "Ile dni zwolnienia pani sobie życzy ?". Chyba tylko frajerzy
            jeszcze chodzą do roboty, zamiast siedzieć na zwolnieniu. ROTFL

            S.
            • Gość: xxx Re: L4 na wypowiedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 14:36
              Nie będę komentowała powyższej odpowiedzi bo nie ma sensu. Normalni ludzie
              wiedzą o co chodzi z L4 i potrafią z niego skorzystać skoro jest tka potrzeba,
              ale jak widać nie wszyscy.
              Nie zawsze człowiek jest w stanie chodzić do pracy na okresie wypowiedzenia
              ponieważ taki stan rzeczy zmienia trochę atmosferę w pracy itp. Ja miesiąc temu
              odeszłam z pracy i okres wypowiedzenia spędziłam na urlopie. Gdyby mój ówczesny
              pracodawca nie zaakceptował mojego urlopu również skorzystałabym z L4.
              • Gość: Stella Re: L4 na wypowiedzeniu IP: 83.136.224.* 08.07.09, 17:08
                Zawsze przeciwna byłam wszelakim kombinacjom dopóki sama tego nie
                zobaczyłam. Przyjętemu na okres próbny (rok) procownikowi w 12
                miesiącu zatrudnienia szef dawał niedwuznacznie do zrozumienia, że
                nie wiadomo czy przedłuzą mu uwmowę bo być może niepotrzebne im to
                stanowisko choć facet odwalał kawał dobrej roboty i sporą część
                tegoż kierownika. Chyba tylko po to by z przedłużeniem umowy nie
                podnosić pensji pracownikowi, niech sie człowiek cieszy,ze w ogóle
                pracę ma. Okazało się,ze facet rzutki i niegłupi znalazł bez
                problemu nowa pracę,lepiej płatną. Nierozważie postąpił uczciwie i
                powiedział przełozonemu,że on nie przedłuży umowy i zaczęły się
                chamskie szykany i podchody na to by w coś człowieka wkopać, by
                mu "namieszać w papierach" (zastanawiał się głośno co z zachowań
                pracownika można podciągnąć pod cięzkie naruszenie obowiązków
                pracowniczych). Żenada, ale taki poziom maja niektórzy ludzie.

                Znam też sytuację gdy w okresie wypowiedzenia (wypowiedział
                pracownik) odcięto pracownika od telefonu, poczty, zabrano mu
                słuzbowy komputer, biurko i codzień odbywały sie awantury nt. co on
                w tym dniu robił. A to jest informatyk!

                Tylko brać L4 i leżeć w hamaku przed domem z książeczką lub gazetką
                w ręce.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka