Dodaj do ulubionych

zapalanie swieczek....

24.11.06, 18:59
witam! tak sobie wlasnie poczytalam komentarze pod postami na innej stronce i
doszlam do wnoiosku ze niektorzy to maja cos nie tak..no bo wytlumaczcie mi
po co zapalac swieczki w oknach na znak solidarnosci??!!o po co to komu??nie
wiem moze ja jestem jakas dziwna....moze tylko ja??
Obserwuj wątek
    • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 24.11.06, 19:04
      też się zastanawiam ... może żeby sąsiedzi widzieli, jacy to współczujący
      jesteśmy.
      Tak samo było w styczniu po zawaleniu się hali targów w Katowicach ... TV
      trąbiła o wielkim dramacie, bo wyczuli sensacje za darmo, ale jak tylko naród
      się "oswoił" był koniec tematu :/ Teraz, po kilku miesiącach, nie wiemy nawet
      jak poszkodowani sie czują, nic, był wielki boom i koniec.
      Zapewne teraz będzie tak samo niestety, bo taka już jest mentlnosć :(
      • o00 Re: zapalanie swieczek... 24.11.06, 21:19
        ...psychoza społeczeństw postindustrialnych: świeczki, wstążeczki...
        • irmelin02 Re: zapalanie swieczek... 24.11.06, 22:10
          taaa nie nalezy zapomniec o tych gumowych bransoletkach. okej jesli nosi sie je
          w jakims okreslonym celu np lance armstrong ale przeciez mozna kupic wszedzie
          takie ktore nosi sie tylko dlatego ze sa "tredny"(swoja droga nienawidze tego
          slowa)
    • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 30.11.06, 16:23
      Widzicie? I już jest cisza:/
      • plisak Re: zapalanie swieczek.... 30.11.06, 22:48
        chantal10 napisała: > Widzicie? I już jest cisza:/

        Jest cisza i dobrze. Moim zdaniem wyprowadza Pani niewłaściwy wniosek z tej
        ciszy. Jes czas odpowiedni na gest i jest czas właściwy na ciszę. Cisza w
        czasie gdy potrzebny jest gest, bywa nietaktem. Krzyk w czasie właściwym na
        ciszę, bywa skandalem. Często właściwe gesty przesądzają czy tworzymy
        społeczność czy jesteśmy zatomizowanym tłumem. Ze swej strony szanuję
        spontaniczny wybór każdego sposob bycia (w określonych granicach przyzwoitości)
        ale nie poddaję się tez łatwo, wywieranej presji ocen i kwalifikacji mojego
        postępowania. Na dobrą sprawę, absurdem jest i składanie kwiatów na grobie i
        zdejmowanie czapki przed znajomą osobą.... Na poparcie Pani optyki świata
        przytoczę anegdotę. W Chinach istnieje zwyczaj przynoszenia miseczki ryżu na
        odwiedzanu grób przodka. Europejski turysta zapytał żółtka, kiedy twój ojciec
        wstanie pokrzeoić się tym ryżem? W tym samym czasie gdy twoja mama podniesie
        sie powąchać kwiaty które kładziesz na jej grobie, odpowiedział chińczyk. Znowu
        humor absurdu prawda? Zechce Pani odgadnąc w którym miescu ukryłem sedno owego
        absurdu. Tak dla zabawy.
        • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 10:44
          Nie o to mi chodzi. Mam na myśli takie zachowanie mediów, które węszą sensacje
          na każdym kroku, przez tydzień trąbi tylko o tym, że aż nie wiadomo co się
          dzieje w polityce, kulturze, sztuce ... a kiedy już temat "się przeje" wszyscy
          podchodzą do niego na porządku dziennym. To wszystko powoduje, że nawet nie ma
          kiedy pomyśleć o całej sytuacji w spokoju, zadumać się i pozwolić emocjom
          opaść.
          Przykład takiego zachowania mediów? Proszę bardzo:
          Wiosną br. w jednej z polskich kopalń zginał człowiek ... było o całej sytuacji
          bardzo głosno, z całą tą szopką: znicze, kwiaty itd ... Mężczyzna osierocił
          dorosłego syna ... niestety niepełnosprawnego. Wówczas państwo deklarowało ze
          swojej strony pomoc i ... na deklaracjach sie skonczyło. Tak bedzie i tym
          razem:/
          Telewizja także daje kasę, ale ta kasa będzie potrzebna nie tylko w tydzień po
          wypadku, ale także miesiąc, rok. Taka polityka niestety:(

          A nie związane z tematem: nieobecnosć Natalii skomentowałeś, zwalając na
          mnie ... a jak skomentujesz nieobecnosć Irmelin02 ??
          • plisak Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 14:02
            chantal10 napisała: ... a jak skomentujesz nieobecnosć Irmelin02

            Chyba przesadnie mnie Pani nie lubisz, Chantal. Znów coś zmyślasz przeciw
            mnie. Jaka znów Irmelino2? Właśnie z nią bardzo sympatycznie rozmawiałem na
            innym wątku. Sympatycznie, bo okazuje się, ze uważnie mnie czyta i martwi się
            zauważonymi białymi plamami na moim intelekcie i na mojej skadinnąd rozległej
            wiedzy. Co Pani knujesz chantal10? Jak Panią przeniknąć?
            • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 15:28
              Przeniknąć mnie nie da rady:)
              • plisak Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 16:20
                Jwet Pani pyszna.........Od pychy oczywiście.
                • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 17:08
                  Psychoanalityk widze na forum siedzi.
                  Jak będę potrzebowała porady to poprosze.
                  • plisak Re: zapalanie swieczek.... 01.12.06, 17:18
                    chantal10 napisała:
                    Dawaj a.... Przepraszam. pani ędzie atak dobra Chantal podać jego namiar, też
                    skorzyatam przy okazji. Z góry dziękuję.
            • irmelin02 Re: zapalanie swieczek.... 02.12.06, 16:58
              nie no jakos tak mi dziwnie bo nie bylo moim zamiarem wychwytywanie brakow w
              intelekcie jedynie niescislosci w wypowiedziach..niestety tak juz mam - czepiam
              sie
              • plisak Re: zapalanie swieczek.... 03.12.06, 02:31
                irmelin02 napisała: > tak mi dziwnie

                Nie ma sprawy irmelin02. Po prostu to co wzięłas jest chyba lepsze od tego czym
                ja dysponuje. Może się wymienimy? ;)
                • irmelin02 Re: zapalanie swieczek.... 03.12.06, 18:51
                  zebym sie wymienila musialabym znac warunki wymiany.
                  • plisak Re: zapalanie swieczek.... 03.12.06, 22:34
                    Wątpisz irmelin że dojdziemy do zgodnego porozumienia? Naprawdę wątpisz? Udało
                    ci sie troszeczkę mnie zasmucić, nie jestem przyzwyczajony do takie dozy
                    niewiary :( Nic. Za chwile mi przedzie.
                    Podoba mi się twój nick, chyba też ma jakąs ciekawą genezę?
                    • irmelin02 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 13:40
                      a dlaczego podoba ci sie???geneza jak geneza tak mnie napadlo pewnego razu i
                      juz zostalo a 02 to zeby sie odciac od tych wszystkich co chca byc pierwsi, ja
                      bede oryginalna i bede druga.
                      • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 13:54
                        :))
                        • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 19:32
                          chantal10 napisała: > :))

                          Nie zrozumiałem chantal, dlaczego Ci tak wesoło. Czy też masz coś na wymianę?
                          • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 21:05
                            Uśmiechnąćsię do Irmelin nie można:>
                            • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 21:24
                              Do mnie już się nie uśmiechasz? Od kiedy chantal02?
                              • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 21:32
                                Od kiedy mnie obraziłeś.
                                Czy ty na prawdę sądzisz, ze mozesz bezkarnie obrażać ludzi? Jeżeli tak, to
                                jesteś w błędzie, z którego trzeba Cię wyprowadzić.
                                Do tej pory byłeś względem mnie ok. I nie mówię tu o komplementach, bo są mi
                                one obojętne, podchodzę do nich z dystansem, ale pisać na siebie złych rzeczy
                                nie pozwolę. Nie będę się licytować, już Ci to napisałam w innym poscie, ale
                                chciałabym wiedzieć, co skłoniło Cie do napisania do Lindyyy, że myślę, że
                                głowa służy do malowania? To nie było ok i nie jest.

                                Ps. Zdecyduj się, czy uwazasz mnie za osobę inteligentną, czy też za totalnego
                                bezmózga i jednej wersji się trzymaj - będzie wiarygodniejsza, ok?
                                • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 22:19
                                  chantal10 napisała:
                                  > Czy ty na prawdę sądzisz, ze mozesz bezkarnie obrażać ludzi?

                                  Jak to bezkarnie. Bez przerwy mnie karcisz i to dotkliwie :(

                                  > jesteś w błędzie, z którego trzeba Cię wyprowadzić.

                                  Cieszę się, naprawdę bardzo się cieszę, że podejmujesz się tego trudnego
                                  zadania. Postaraj się żeby bardzo nie bolało. Mam też nadzieję że pomyślisz o
                                  jakichś atrakcyjnych przerywnikach. Jestem cały do twej dyspozycji. Zaczynaj
                                  wyprowadzanie jak najwcześniej ;)))

                                  > co skłoniło Cie do napisania do Lindyyy, że myślę, że głowa służy do
                                  malowania? To nie było ok i nie jest.

                                  No co mnie skłoniło chantal. Głupota i brak doświadczenia.Przepraszam i
                                  prostuję. Sprostowanie dla kamuflarzu zamieszczam w innym poście. A na razie
                                  buźka na przeproszenie.

                                  > Ps. Zdecyduj się, czy uwazasz mnie za osobę inteligentną, czy też za
                                  totalnego bezmózga i jednej wersji się trzymaj - będzie wiarygodniejsza, ok?

                                  No dobrze, niech będzie. Ale nie można by coś pośredniego, trzeba tak
                                  radykalnie stronniczo. Trudna decyzja. Może zalosować? A poza tym dlaczego
                                  wymagasz abym ja był taki konstans a twoja sygnaturks może sobie być zmienna.
                                  Co? Coś mi się wydaje , że chcesz sobie mnie wystrugać na ideała a później
                                  ideał okaże się nudny i go ciepniesz. Zostaw mi chociaż to przekraczanie to ija
                                  ci zostawię tą maniakalną nerwicę a nawet pogłebię.
                                  • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 22:31
                                    Pisz sobie o mnie co chcesz! Twoj wybór, ja Ci nic nie narzucam. Tylko jak juz
                                    napisałam, nie będę pozwalać sobie na to, żebyś mnie obrażał. Oculum pro oculo,
                                    dentem pro dente.
                                    • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 22:45
                                      chantal10 napisała: > ja Ci nic nie narzucam.

                                      No własnie! A powinnaś! Chociaż ręce na szyję !


                                      --Najgorsze mamy za sobą. Szkoda.
                                      • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 22:48
                                        A w jakm celu?
                                        • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 23:07
                                          W celu satysfakcji
                                          • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 05.12.06, 13:04
                                            Nie widzę takiej potrzeby.
                                            • plisak Re: zapalanie swieczek.... 05.12.06, 13:40
                                              A ja to się nie liczę? Jesteś @.
                                              • chantal10 Re: zapalanie swieczek.... 05.12.06, 14:01
                                                Nie jestem @ tylko jestem szczera.
                                                • plisak Re: zapalanie swieczek.... 05.12.06, 14:06
                                                  Szczera to dopiero się powolutku stajesz w myśl zasady kto z kim przestaje...;)
                                                  Lęce na bazae słodziutka, poczekasz?
                                                  • lindaaa Chantal i Plisak... 05.12.06, 18:09
                                                    Nie ma mnie kilka(naście) godzin i co tu się dzieje...
                                                  • chantal10 Re: Chantal i Plisak... 05.12.06, 18:52
                                                    :D
                                                    Widzisz, Plisak postawił obie za cel denerwowanie mnie, z daremnym skutkiem
                                                    notabene:)
                                                  • plisak Re: Chantal i Plisak... 05.12.06, 21:11
                                                    lindaaa napisała: > co tu się dzieje...

                                                    Czubimy sie, lubimy... różnie. Chantal10 jest boska. Zobowiązała się zająć się
                                                    moimi wadami, oprócz jednej, i mnie z nich wyprowadzić. A Tobie jak leci? Chyba
                                                    Ci nas trochę brakowało skoro jesteś. Przecież jest tyle innych forumów. Tu
                                                    jeteśmy u siebie, czyż nie tak?

                                                  • lindaaa fora 05.12.06, 22:45
                                                    Jestem, bo to moje ulubione forum.
                                                    Czasami zaglądam do Kalisza albo na jakieś fora tematyczne,
                                                    ale Ostrów przede wszystkim ;))
                                                  • plisak Re: fora 06.12.06, 16:23
                                                    lindaaa napisała: > Jestem, bo to moje ulubione forum

                                                    Ładnie to ujęłaś lindaaa, mógł bym czytać z przyjemnoscią w kółko i na okrągło.
                                                    Tym bardziej że tak naprawdę, forum to ludzie czyli wirtonauci, no narcyz19 i
                                                    cała reszta, no nie? Też TO chyba miałaś na myśli bo ja też tak uważam. Forum
                                                    OSTRÓW i wirtona utki ostrowianki, także te z importu. Przyznam ci się,że i ja
                                                    mam jedno takie forum na boku. Szczerość za szczerość jak widzisz. I wcale nie
                                                    jest to to samo co propagowana tutaj na innym wątku zasada oko za oko, ząb za
                                                    ząb...................... Powiedz mi lindaaa czy teraz w Ostrowie też już się
                                                    obchodzi mikołajki? kiedyś było nie do pomyślenia. Ani mikołajki ani urodziny,
                                                    tylko gwiazdor i imieniny.
                      • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 19:29
                        irmelin02 napisała:
                        > tak mnie napadlo pewnego razu i...

                        Oooo, to niezwykle interesujące. Wydajesz mi się być kimś zaiste oryginalnym.
                        My tutaj, z bardzo nielicznym wyjątkiem, jestesmy odstręczająco prozaiczni.
                        Od razu wniosłaś tu z soba powiew czegoś świeżego i ożywczego. Czesto tak cię
                        napada? Posłuchaj i r m i e l i n. Słyszysz? irmielin02aaaa. Prawdaże brzmi
                        pięknie i obiecująco. No i dlatego właśnie. A to dla ciebie -,-'-,-'--((@

                        > bede oryginalna i bede druga.
                        U mnie irmielin będziesz zawszapierwsza. Wszyatkie ostrowianki są u mnie p i e
                        r w s z e. Wydaję mi się żę jesteś miła. Czy jest tak naprawdę?
                        • irmelin02 Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 19:40
                          plisak napisał:i r m i e l i n.
                          chcialabym niniejszym zaznaczyc ze nick nie jest IRMIELIN ale IRMELIN. i
                          prosze nie przekrecac. a poza tym jak wszystkie ostrowianki sa dla ciebie
                          pierwsze to to jest tak jak w anegdotce :dziendobry sa kartki "dla tej
                          jedynej"? Sa. to ja poprosze 20.
                          ale owszem jestem mila ale tez pamietliwa bardzo i nie wybaczam.
                          i skad przypuszczenie ze jestem z ostrowa??moze tu tylko mieszkam??
                          • plisak Re: zapalanie swieczek.... 04.12.06, 21:02
                            Muszę przyznać że masz pazurki irmelin1a. Brawo. Takich tu jeszcze nie
                            demonstrowano. Ho,ho. Uwielbiam............. Ale przyznaj miła irmelin1, że
                            robienie sobie tak odrazu ze mnie ostrzałki tych pazurków, jakkolwiek bu nie
                            były pomalowane i przedłużane, jest jednak przesadą. Mogła byś się zastanowić
                            nad mniej obcesowym mnie użytkowaniem. Mogę drew narąbać, zapalić w kominku,
                            wina dolewać, podyszkę poprawić............ Mea culpa. Popełniłem kilka
                            litrówek przymilając się do ciebie, nie przeczę. Jak widzisz wyciągnąłem
                            wnioski i się staram poprawić. A ty czepiłaś się nie wiem czego akurat tej
                            jednej, mało widocznej, robisz mi awanturę na cały Osrtów i pół Kalisza i
                            jeszcze grozisz dożywotnimi represjami.... Cikawi mnie skąd tytak od razu
                            poznałaś że lubię wymagające kobiety. E,eee inteligentna! Miła i inteligentna.
                            no,no. Narazie irmelin02. Naprawdę rzmi to melodyjnie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka