Przedwczoraj kupiłam w Empiku taka malutką skrzyneczke z surowego drewna.
bezposrednio na nia naniosłam serwetki. Wyszło pieknie. Potem pociągnełam
wszystko Krakiem. Do tej pory próba decoupage udana.
A dziś:
kupiłam farbę aby domalować tło, peka, ale co z tego? To wygląda okropnie.
Połozyłam 2 warstwę farby, a ta "zapackała" mi te wszystkie spekania.
Dodam, że domalowanie tła to też wyższa szkoła jazdy. Udaje Wam sie tak
równiusieńko domalowac tło do motywów?
Ja chyba jakaś pokraczna jestem.
Albo po prostu spróbuje bez kraka, na jasne tło ponaklejam tylko motywy i
polakieruje.
Doradźcie coś

Pozdrawiam
Iza