aniani3
15.01.05, 23:30
Chce zdecoupagować puszke blaszaną (dostałam 2 sztuki z obrzydliwym
wzorkiem).
Wieczko bardzo ciasno a własciwie szczelnie wchodzi na korpus.
Korpus do samej góry (takze pod wieczkiem) jest ozdobiony fabrycznie
wściekłymi wzorkami, dlatego chciałam dać nowe szaty.
Ale zastanawiam się, jak pomaluje korpusik to zamykając wieczko zedrę
misterną pracę.
Co robicie, zeby po pomalowaniu wieczko domykało się i nie darło pracy
twórczej?
Jeśli nie pomaluję pod wieczkiem, to ściagając wieczko wyskoczą wściekłe
wzorki, nijak nie pasujace do całosci i obdarowany wybałuszy oczy, a ja spalę
się ze wstydu.
a moze napisać: nie otwierac???????????
poradźcie, co robicie z takimi puchami?