PIÓRA

15.03.05, 19:03
Zastanawiam się, skąd sprzedawcy piór je mają. Po pierwsze ineteresuje mnie
humanitarny aspekt pozyskiwania piór, z których potem korzystamy, po drugie
zastanawiam sie, czy one nie są zakażone jakimiś bakteriami/pasożytami.
Sama używam do zdobienia np. wydmuszek i tak się zastanawiam, czy nie można
się czymś zarazić.
Dlatego też nie ubrałabym naszyjnika z piórem, choć mam ochotę sobie taki
zrobić.
    • katewalker Re: PIÓRA 15.03.05, 21:01
      Jakoś przez dziesiątki lat nasze babki nie przejmowaly sie aspektem pozyskiwania
      pior do wyrobu mięciusich kołderek i poduszeczek...Naprawde nie wiem skąd taki
      pomysł o tym zakażeniu i w ogole...Tyle zarazków jest wokół, że naprawde nie
      przejmowała bym się byle piorkami smile))

      p.s

      muszę zapytać Indiankę ktora sprzedała mi dreamcatcher'a czy zdezynfekowała orle
      pióra zanim je tam umieściłasmile)))
    • kragmel Re: PIÓRA 15.03.05, 21:30
      Qlkuś, tobie to się chyba nudzi w tej pracy ;p
      pióra pozyskuje się z ptaka metodą skubania. sądzę, że z ptaka przemysłowego
      tj. hurtowo hodowanego i uśmiercanego w celu sprzedania do supermarketów
      jako "kurczak wegetarianin"
      imho nie mogą mieć na sobie żadnych bakterii lub tym podobnych.
      mam kolczyki z piórami, naszyjnik z piórami, pióra nosiłam na głowie, a także
      wsadzałam do buzi robiąc w zeszłym roku ozdoby wielkanocne. z radością
      zawiadamiam, że nic mi nie jest wink
      howgh.
      • qlka_79 Re: PIÓRA 15.03.05, 22:19
        Ej, to wcale nie jest śmieszne. Kiedyś oglądałam niezmiernie pouczający program
        o chorobach, które roznoszą ptaki. Brrrr!
        Poza tym pióra które kupiłam mają jakiś dziwny zapach, który nijak nie kojarzy
        mi się ze świeżością i czystością.
        • kragmel Re: PIÓRA 15.03.05, 22:24
          > Ej, to wcale nie jest śmieszne.
          no dobrze, już się nie śmieję, teraz to nawet mam dość ponury nastrój

          > Poza tym pióra które kupiłam mają jakiś dziwny zapach, który nijak nie
          kojarzy
          > mi się ze świeżością i czystością.
          hmm uprać? tyle, że się kolorki mogą zmyć.
          btw farbowanie wymaga chyba odtłuszczenia (czyli czyszczenie) i odbywa się w
          chemikaliach (wybija drobnoustroje).

          • k_izydorczyk Re: PIÓRA 15.03.05, 23:17
            hmm, z tego co pamiętam to różne choróbska roznoszą nasze wspaniałe gołębie smile)
            ich chyba jednak nie skubie się, a już chyba tym bardziej w celach "pozyskania
            piór" big_grin
            Poza tym z tego co wiem, to kogucie piórka (kurze też) skubano od dawien-dawna
            i nikt wtedy ich nie dezyfekował... W poduchach i pierzynach też piór dostatek
            i groźniejsze są żyjące w nich roztocza niźli bakterie kurze, bo powodują
            alergię...
            Ja tam bym się takimi rzeczami nie przejmowała smile) Kiedyś za to słyszałam, że
            zapiekany żółty ser jest rakotwórczy i też w jakimś mądrym programie to byłosmile
            Ale jakoś nie przeszkadza mi to w jego konsumpcji póki cobig_grinD
            Pozdrawiam Cię Ewulko cieplutko smile
    • ju24 Re: PIÓRA 16.03.05, 00:11
      Nie wiem z czego i w jaki sposób piórka ozdobne są pozyskiwane,ale wiem na
      pewno,że te,które znajdują się w tysiącach puchowych kurtek należą do gęsi i są
      im wyrywane naturalną metodą(patrz:na żywca).Dlatego też nie noszę puchówek.
      Co do różnych choróbsk i zarazków na wszelakich piórach-owszem,mogą być,ale te
      kupione w pasmanterii etc.są z całą
      pewnością "wydezynfekowane,wysterylizowane,wychuchane" więc nie ma obaw.Ale te
      znalezione na plaży,zgubine przez mewy musisz porządnie odkazić,np.zanurzając w
      spirytusie.
    • caprice83 Re: PIÓRA 16.03.05, 10:15
      > Zastanawiam się, skąd sprzedawcy piór je mają.

      Niestety od ptaków!

      > Po pierwsze ineteresuje mnie
      > humanitarny aspekt pozyskiwania piór, z których potem korzystamy

      No na pewno humanitarnie pozyskiwane nie są, przynajmniej nie słyszałam żeby
      jakiś ptak się specjalnie dopraszał o cierpienie.


      > po drugie
      > zastanawiam sie, czy one nie są zakażone jakimiś bakteriami/pasożytami.
      > Sama używam do zdobienia np. wydmuszek i tak się zastanawiam, czy nie można
      > się czymś zarazić.

      To już chyba mniejszy problem w porównaniu z tym co dzieje się z tymi ptakamiuncertain
      • kirah2 Re: PIÓRA 16.03.05, 11:12
        Ostatnio używałam piór kupionych w małych paczuszkach w Praktikerze. Są
        ufarbowane (wzięłam żółte i zielone) i nie mają zapachu.
    • katewalker Re: PIÓRA 16.03.05, 12:33
      Byłam w sklepiku z duperelami, ozdobami . Szukałam piórek ale Pani miala hmmm na
      metry te piorka. Szczegolnie ładne byly biale bo duze. Jedynie co to cena taka
      sobie. Metr 3,5...A szcznurek tych pior wygladal mniej wiecej tak, ze co 10-15
      cm piorko. Tak więc nie wiem czy to drogo??
      • igla4 Re: PIÓRA 16.03.05, 12:47
        Ja kupiłam pióra pakowane w małe paczuszki, około 2,00 za opakowanie w Obi i
        Liroy Merlin. Były różne kolory, naprawdę spory wybór. I przyznam, że w takim
        opakowaniu jest ich dość dużo.
        Pozdrawiamsmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja