Dodaj do ulubionych

Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę?

08.04.05, 21:55
W końcu i tak jesteśmy tylko nickami.
Ja nie ryzykuję,wycofałam się z allegrosmile
Moze założę firmę za rok,na razie zmieniam klientelęsmile
Jestem ciekawa ile z Was ma gdzieś złodziejski US i jest na tyle odważna,że
dalej sprzedaje na allegro...
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 08.04.05, 22:32
      he..też myślę o zniknięciu z tamtąt...
      myślę o firmie,mam pewnien pomysł.potrzeba go tylko opracować do końca i
      wypieścić.jeśli się uda podizelę się oczywiście doświatczeniami smile
      • across Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 08.04.05, 23:23
        Mylisz się inezjo, nie jesteśmy tylko nickami. Wiekszośc z nas ujawniła swoje
        twarze , a to bardzo dużo. Zmiana nicka nic nie daje.
        • fantaghiro1 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 10:26
          Poza tym zawsze można nas sprawdzić po numerze IP komputera z którego piszemy.
          Nie jesteśmy tak do końca "tylko nickami".

          Ja nie handluję niczym, ale uwrażliwiam zwierzających się wink
        • przemkowa.b Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 20:50
          Nie życzę sobie zwracania się do mnie moim starym nickiem.
          I mam do tego prawo.
          • kati_p Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 21:07
            stary nick był ładniejszy smile
            • qlka_79 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 21:11
              A ja nie wiedziałam, że to nowy nickuncertain
            • przemkowa.b Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 21:18
              Mi się znudziłsmile
              • zielony_listek zmieniłaś nick? 12.04.05, 08:02
                Znudził Ci się nick inezja, więc sobie zmieniłaś na przemkowa.b?
                Czy dawałaś znać na forum o tym, czy to tajemnica była?
                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • przemkowa.b Re: zmieniłaś nick? 12.04.05, 15:48
                  Nie mam zamiary obnosić się ze swoją osobą, w tym wątku zdradzono mnie jednak i
                  zmuszono do tego. Nick zmieniłam,bo zmieniłam,nie czuję jednak potrzeby
                  ogłaszania tegosmile
                  • loriaan Re: zmieniłaś nick? 12.04.05, 15:51
                    hej hej spokój dziewczynki, nikt nikogo nie zdemaskował sama sie wygadałąs w
                    galerii a raczej nie wygadałas tylko przez niechcący napisałas komentarz jako
                    inezja i przemkowa , wiec spokój juz koniec konfliktów!!!
    • magiczna_chwila Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 00:19
      Własna firma jest moim małym marzeniem, do którego dążę powoli.
      Na ten moment nie ma to sensu, bo nie byłabym w stanie wykładać miesięcznie
      ponad 600 zł.

      Tymczasem sprzedaję od początku tego roku na Allegro, ale zamierzam się
      rozliczać z US w odpowiednim czasie (Myślę, że będą mieli mniej powodów do
      czepiania się mnie gdy zapłacę ten podatek, od braku odpowiednich uregulowań
      finansowych).
      A notabene: czy od razu musi padać podejrzenie, że "mamy gdzieś złodziejski US"
      sprzedając na Allegro a równocześnie nie mając działalności gosp.?
      • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 00:55
        a jak im wytłumaczysz co robisz na allegro?powiesz że tam sprzedajesz to się
        spytają o działalność,jak powiesz że dochód z innego źródła to za allegro
        jeszcze raz odpowiesz.
        prowadzenie nie zarejestrowanej działalności jest karalne a skarbówka wie już o
        co się pytać więc to wyniuchają.
        • pinos Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 12.04.05, 11:41
          Ale ściganiem nniezarejestrowanej działalności gospodarczej nie zajmują się US.
          A jeżeli podatkowo będzie ok, to zawsze można mówić, że jest to hobby, tylko
          już miejsca na durnostojki nie ma. I dlatego sprzedaję. A jak sprzedaję, to
          płacę podatek od dochodu. i ot.
          • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 12.04.05, 16:33
            niby nie ale
            urząd robiąc kontrolę podatkową prześwietla Cię dość dokładnie jesli wiedzą że
            cos sprzedajesz.i nawet jeśli nie podejmą kroków wobec Ciebie w sprawie
            działalności to zgłoszą to tam gdzie trzeba.
    • maddie_s Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 01:08
      witamsmile

      A czy to nie jest tak, że oni się czepiają osób, które zarabiają na allegro
      mniej więcej od 1000 zł./mies. ? Myslicie, że kolczykowcy i decoupage'owcy tez
      powinni sie bać? Ja tam nie osiągam takich dochodów...
      Pozdrawiam
      • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 01:21
        skarbóweczka ma wydruki za 2003 rok,wszystkich,tych którzy sprzedali nawet
        jedną rzecz.to czy będą takie osoby kontrolować to kwestia osoby Pana
        naczelnika,choć podobno mają pójść po wszystkich.
        Podejrzewam że analogicznie będzie za każdy następny rok.
        Mogą się czepiać kolczykowców neizależnie od ich obrotu.
        Sprzedajesz to samo powtarzalnie a więc istnieje podejrzenie prowadzenia
        działalności gospodarczej a to jest wystarczający powód do prześwietlenia przez
        urząd.
        inny fakt że jeśli nie przekroczysz stopy to nic Ci za bardzo nie zrobią.
        ale jeśli udowodnią działalność wówczas podlegarz karze podajrze do 5 000
        zł.zajrzyj do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej do przeisów karnych.
        • qlka_79 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 11:45
          Wnioskuję, że jak daje się przedmioty do jakiejś galerii, np. do Rafała, a nie
          ma się swojej działalności, to też mogą się czepnąć - dającego i "galernika" na
          dodatek...
          Co za złodziejskie państwouncertain
          • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 12:01
            tak kuleczko mogą...
            • qlka_79 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 21:16
              No właśnie...
              "Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce...". I znowu
              sobie obiecuje, że jak tylko będzie okazja - pryskam stąd. Zwłaszcza jak za
              chwilę czytam wątek Rafała, ten o cenachuncertain
              • ania_z_poddasza Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 09.04.05, 22:36
                wystarczy na slowację się przenieść.i podatek niższy i ichsiejszy zus...
                • qlka_79 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 12.04.05, 17:47
                  Kurczę, tylko nie znam językawink
    • aakuku Re: Podatek 09.04.05, 12:12
      Ja tylko nie rozumiem jednej rzeczy...
      Chyba tylko w idiotycznej Polsce jest tak, ze US sie czepia ludzi, ktorzy
      sprzedaja na aukcjach.
      W zadnym innym kraju 'zwykli' kupujaco-sprzedajacy nie sa straszeni i
      zaczepiani przez podobne urzedy.
      To jakas paranoja!
      Nie mozna tego zglosic do wladz UE?
      • ania_z_poddasza Re: Podatek 09.04.05, 12:26
        chyba średni ue coś by z tym zrobiła...
        weszli na allegro poneiważ zaczął tam kwitnąć najzwylejszy handel nowymi
        rzeczami który nie był opodatkowany.sprawdzają więc wszystkich aby wyłapać to.
        Biorąc pod uwagę jaki jest system premii w skarbówkach,każdej osobie z kontroli
        zależy na przypisie więc dlatego lecą tak skrupulatnie.
        ponadto jest jeszcze ustawa o swobodize działalności.definicja działalności
        pozostawia duże pole do manewru kontolującym. i tak sprzedaż 3 szkatułek
        zrobionych przez ciebie na przestrzeni roku może być podciągnięta pod
        działalności.nawet jeśli nie przyczepią się do kogoś z niezgłoszenia do
        opodatkowania to za działalność sad co ciekawe nei ma teraz żadnego
        obowiązującego aktu o rękodziele artystycznym.kiedyś była ustawa a wytwór
        rękodzieła nei wymagał prowadzenia działalności.obeceni takie wyłączenie nie
        jest przewidywane (przynajmniej ja pomimo poszukiwań takowego nei odnalazłam)
        aa i jeszcze jedno-jeśli kontrola przychodzi do człowieka z wydrukami allegro
        to nie są już to dochody opodatkowane a więć nie obowiązuje stawka 75 %.to tk
        dla waszej informcji.
        • jamajka10 Re: Podatek 10.04.05, 23:08
          US to nie jest żaden problem. Podatek płaci się przeciez od dochodu, nie
          przychodu. Gorzej z ZUSem, który ściąga haracz od momentu zarejestrowania- czy
          zarabiasz, czy nie. Odliczając ZUS i koszty, prawdopodobnie podatku w ogóle by
          nie było.Poza tym, zawsze można bodaj pitem 5 płacić podatek i tyle.
          • stukstuk Re: Podatek 11.04.05, 21:49
            Jak to jak to? Wybaczcie, nie znam sie na tych prawnych zawilosciach, ale
            wydawalo mi sie, ze allegro dziala raczej jak komis - masz cos, czego nie
            uzywasz, to mozesz sprzedac... nie jet tak? czyli jak sprzedam powiedzmy w
            ciagu miesiaca z piec par kolczykow to ktos sie moze do tego przyczepic?
            uuuhhhh...
            • ania_z_poddasza Re: Podatek 11.04.05, 22:01
              jeśli sprzedaż rzeczy używane to nie bardzo jak mają się czepiać.
              problem robi się dopiero gdy sprzedajesz ciągle te same rzeczy pod kątem
              rodzaju.wówczas skarbówka będzie próbowała wmówić Ci działalność gospodarczą i
              będzie chciała Cię jednak opodatkować.
    • qlka_79 Przyszło mi do głowy 11.04.05, 22:03
      A jak to jest z umową o dzieło?
      Pytam, bo pracując jako dziennikarz często w ten sposób mam płacone za teksty,
      a przecież nie posiadam firmy. Redakcja płaci za mnie podatek, ZUS-u nie, bo
      jestem nadal studentką. Na picie wypełniam zawsze rubrykę "prawa autorskie" -
      może w przypadku działalności artystycznej też można by w ten sposób
      współpracować z galeriami?
      • ania_z_poddasza Re: Przyszło mi do głowy 11.04.05, 22:06
        dokładnei qlka,sprawę nalezy załatwiać przez umowę cywilno prawną.wówaczas
        rozliczasz sie z us z umów.
        z zusem jest tak nei do końca.za studenta trzeba placić zdrowotne.
        • qlka_79 Re: Przyszło mi do głowy 11.04.05, 22:11
          jakie zdrowotne? W zusie mi powiedzieli ze placi za mnie panstwo!
          • ania_z_poddasza Re: Przyszło mi do głowy 11.04.05, 22:20
            teraz mnie zaskoczyłaś...przyznam się że nie pytałam w zusie o to,ale czytałam
            że przy zatrudnianiu zdrowotne zawsze należy płacić niezależnie od tego kim
            jest pracownik.
            ale jesli Ci tak w zusie powiedzieli to widocznie tak musi byc uncertain
            • elka73 Re: Przyszło mi do głowy 11.04.05, 22:51
              Tak może być jak qlka pisze-studenci mają trochę inne prawa ubezpieczeń.
              Ale sprawdźić to trzeba-bo co Pani w okienku-inne przywileje)
              • jamajka10 Re: Przyszło mi do głowy 12.04.05, 00:59
                Galerie wypłacają należność pomniejszoną o podatek, który odprowadzają za nas.
                Ale Alegro galerią nie jest.
        • garbmisia umowa o dzieło... 12.04.05, 07:27
          .. jest jedynym (chyba) typem umowy w którym pracodawca nie jest zobowiązany
          płacić ZUS i to niezależnie od tego czy jesteś studentem/tką czy nie. Ponieważ
          sama pracowałam na umowę o dzieło to interesowała mnie ta kwestia. W moim
          przypadku aby mieć ubezpieczenie zdrowotne sama musiałam podpisac umowę z NFZ i
          odprowadzać składki do ZUS.

          Pozdrowionka
          Gabrysia
          Szczecin/Warszawa
          • sigrun Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 12:28
            I tak właśnie jest. Ja pracuję na umowę o dzieło od ośmiu lat. Ta umowa ma jedną
            zaletę i całe mnóstwo wad, między innymi brak jakichkolwiek świadczeń, które
            można pokrywać z własnej kieszeni, ale nie są one obowiązkowe. Mam szczęście bo
            moje zdrowotne pokrywa pracodawca Męża smile Jedyna zaleta tej umowy to wysokie
            koszty uzyskania przychodu, a co za tym idzie, większy zwrot od US. Ale to dobre
            tylko w przypadku duuużej ilości zleceń, a o to akurat obecnie najtrudniej sad
            Najpoważniejszy mankament to jednak brak jakichkolwiek przywilejów i większość
            pracodawców doskonale o tym wie. Nie dają innej alternatywy. Brać albo spadać.
            Zastanawialiście się kiedyś na faktem, że obecnie w większości polskich
            wydawnictw wszyscy redaktorzy są zatrudnieni na pełen etat na umowę o pracę,
            natomiast redaktorzy graficzni i ich podwładni, mimo że pracują w pełnym
            wymiarze godzin, a nawet więcej, mają jedynie umowę o dzieło (czytaj marną
            wierszówkę), czyli zero emerytury, zero chorobowego i zdrowotnego, zero
            macierzyńskiego i porodowego, zero innych praw przysługującym pełnoetatowym
            pracownikom? Dlatego Szanowny Prezes znanego wydawnictwa branżowego pożegnał się
            ze mną kiedy byłam w piątym miesiącu ciąży, a kiedy poszłam do ZUSu po zasiłek
            porodowy, pani w okienku stwierdziła że powinnam go sobie sama wypłacić. Nic
            tylko usiąść i się załamać sad Dlatego uważam że DG to mniejsze zło. Dużo się
            teraz mówi o prawach kobiet pracujących, ale nikt nie bierze pod uwagę wolnych
            strzelców na umowę o dzieło.
            • qlka_79 Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 15:08
              O jak dobrze Cię rozumiem.
            • ania_z_poddasza Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 16:27
              osoby pracujące na podstawie umowy o dzieło mają jednak wyjście-powódzctwo o
              ustaleni istnienia stosunku pracy.polecam po rozwiązaniu umowy.wiadomo że jeśli
              wniesie sie coś takiego gdy się jeszcze pracuje to niedługo taki stan potrfa.
              • sigrun Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 17:05
                Gdybym o tym wcześniej wiedziała, droga Aniu.... Od tamtego epizodu lat minęło
                już ponad cztery, więc teraz to już kasza po obiedzie sad Cóż, człowiek na
                błędach się uczy i to przez całe życie uncertain Na przyszłość nie dam się tak rolować.
                Hej Qulko, Mąż w ciąży też się do mnie zwracał przez Kulka, Kulinka, etc. Qrdę,
                niech wreszcie minie ta zła passa zawodowa, to się "skulcę" drugi raz. Ostatnio
                coś mnie bierze nostalgiabig_grinDD
                • qlka_79 Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 17:46
                  Sigrun, ja się przy takim rynku pracy w "ogóle nie sqlczę"uncertain
                  Tak się cieszyłam, że dostałam obecną pracę, a najpierw z okresu próbengo 2-3
                  tygodnie zrobiły się dwa miesiące, a teraz chociaż powinni wreszcie zapłacić,
                  to nadal nie mam kasy na koncie i dziś rano usłyszałam "przepraszam, ale
                  przelane pieniądze nie weszły na konto"...

                  I jak wygląda prawo w naszym kraju? Chcesz dorobić (bo nawet nie zarobić), to
                  zaraz przyczepia się urząd skarbowy, ale jak pracodawca łamie prawo, to nie ma
                  na niego sposobusad Strasznie mnie to wkrza!
                  • sigrun Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 18:01
                    A wiesz jak mnie wkurza gdy na umowie widnieje jak byk paragraf, że pracodawca
                    zobowiązuję się zapłacić w okresie do sześciu tygodni od daty publikacji moich
                    wypocin, a skurczybyk płaci po sześciu miesiącach z niewinnym uśmiechem na
                    ustach? Dlatego oprócz bycia twórcą, robię za upierdliwego, groźnego i wiecznie
                    wkurzonego reketera. C'est la vie smile
                    • qlka_79 Re: umowa o dzieło... 12.04.05, 18:10
                      Nabieram ochoty, żeby Ci opowiedzieć, jak wygląda sytuacja u mnie w pracy... I
                      jak kompletnie nie umiemy jej wykorzystać, bo każdemu za bardzo zależy na tych
                      200złuncertain
                      • toxicloki qlka! 12.04.05, 18:14
                        jak ty taka kase trzepiesz to powinnas teraz na fidżi siedziec i kolorowe drinki
                        z palemka siorbacwink))

                        kurde, i niech mi ktos powie ze w naszym kraju nie kwitnie wyzysk....uncertain
                        • qlka_79 Re: qlka! 12.04.05, 18:18
                          Toxiczku, to na razie zachęta przed podpisaniem umowy o etat... Przynajmniej
                          tak się na razie łudzę. A do tego trudne warunki w postaci pijaka... (a nie
                          pojechałam w końcu bo się z moją ochrona pożarłamsmile)
                          • toxicloki Re: qlka! 12.04.05, 18:23
                            to dobrze, ze nie pojechalas sama! a ja w trakcie czata ostatnio meza pyatlam
                            gdzie ta z.g. jest bo juz kombinowalam za obstawe robic... ale troche za dalekowink)
                            tja, a na umowie dadza ci dodatkowo 50zl i kaza trzymac gebe na klodke o
                            warunkach wspolpracy pewnieuncertain



                            ... a pozniej wlaczam telewizor w ktorym kolejny spasiony Pan Polityk w
                            garniturze Armaniego opowiada reporterom(wsiadajac do swojego mercedesa, ktorym
                            wkrotce pojedzie do swej podwarszawskiej willi, w miedzyczasie blyskajac
                            Rolex`em dyndajacym na przegubie) " nasz kraj zmierza ku lepszemu! przeciez juz
                            dzis nie jest żle!"

                            i az sie cisnie na usta "idz pan sie rozejrzec po akademikach...."
                            wink))))))))))
                            • qlka_79 Re: qlka! 12.04.05, 18:27
                              Aga, koledzy zatrudnieni na etacie dostają na rękę... 600zł. Jesli oczywiście
                              dostają, bo dziś rano ich konta również były puste.
                              Bo zaraz powiem słowo na k!
                              • toxicloki Re: qlka! 12.04.05, 18:37
                                fiu fiu! szał ciał i uprzęży!
                                to chlopaki pewnie szpanuja przed laskami kwitkami z wyplatawink))
                                ja piernicze1 przeciez to chyba mniej niz najnizsza krajowa...no nie? czy to
                                jest najnizsza? tak czy siak to paranoja -za to nawet mieszkania czlowiek nie
                                wynajmie, a co z jedzeniem, piciem, myciem sie, ubraniem etc?! paranoja...
                                • ania_z_poddasza Re: qlka! 12.04.05, 19:13
                                  minimalna to podajże 824 jeszcze przed odliczeniem tych wszystkich pierdół sad
                                  • sigrun Re: qlka! 12.04.05, 19:24
                                    To bardzo interesujące, Aniu z Poddasza, bo w przypadku odliczania składki na
                                    Chorą Kasę i Emerytalny Fundusz Twórców, panie z okienek biorą pod uwagę - jak
                                    to uparcie nazywają - Minimalną Średnią Krajową, która wynosi (o dziwo!) 3500
                                    zł. Ha ha ha, tyle to i ja zarabiam, tyle że w skali roku. I co Ty na to Qlko?
                                    Nóż się w kieszeni otwiera...
                                    • ania_z_poddasza Re: qlka! 12.04.05, 20:30
                                      az sprawdziłam dla pewności.
                                      wg "Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 września 2003 r. w sprawie wysokości
                                      minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2004 r." wynagrodzenie minimalne za rok
                                      2004 wynosiło 824 zł.
                                      za 2005 rok będzie niewiele wieksze sad
                                      • reni_aferka Re: qlka! 12.04.05, 21:28
                                        az mi smutno sie zrobilo jak to poczytalam ... sad
                                        • qlka_79 Re: qlka! 13.04.05, 15:44
                                          Powiem krótko:
                                          KUŹWA!!!!!
                                          • red_artist Re: qlka! 13.04.05, 19:13
                                            Dziewczyny jest tylko jedno wyjscie - założyć własną firmę!!!
                                            Jak się wszystkie zejdziemy i zaczniemy tworzyć i rozprowadzać nasze dzieła to
                                            wkrótce zdominujemy rynek. A najlepiej zająć się handlem wewnątrzwspólnotowym -
                                            bo jakoś na zachodzie bardziej się ceni rękodzieło.

                                            PS. Jako "stary czytacz forum", ale "nowy głos" witam wszystkich!
          • caltha5 Re: Czym się różni? 12.04.05, 19:45
            Czym się różni umowa o dzieło od umowy-zlecenia? Oświećcie mnie proszę, bo nic
            już z tego nie rozumiem. Która jest korzystniejsza?
            • ania_z_poddasza Re: Czym się różni? 12.04.05, 19:55
              umowa zlecenie dotyczy dokonania okreslonej czynności prawnej
              umowa o dzieło dotyczy wykonania dzieło.
              • caltha5 Re: Czym się różni? 12.04.05, 20:07
                Powiem szczerze, że ta odpowiedź niewiele mi wyjaśniła sad Czy można oddawać
                swoje wyroby do galerii lub sklepów na podstawie umowy-zlecenia czy tylko na
                podstawie umowy o dzieło? Która jest korzystniejsza? I rozumiem, że nie trzeba
                mieć wtedy zarejestrowanej DG?
                • ania_z_poddasza Re: Czym się różni? 12.04.05, 20:21
                  umowa zlecenie dotyczy czynności prawnych.a czynnością prawna jest
                  przedewszystkim zawieranie umów,działanie za kogoś-wiele czynnosci prawnych-
                  liczy się działanie a nie skutek.to jest ujecie z kc.
                  dzieło dotyczy natomiast wykonania czegoś materialnego i niematerialnego np
                  wybudowanie domu,wykonanie projektu domu.licy się skutek.
                  z tego wynika że nie można zawrzec umowy zlecenia na wykonanie np skrzynki na
                  wino.nalezy tu zaznaczyć że nei liczy sie nazwa umowy a treść.tak wieć umowa
                  która nazwana jest zleceniem może być w rzeczywistości umową o dzieło.
                  • kati_p Re: Czym się różni? 12.04.05, 22:43
                    a to ciekawe, bo ja jestem zatrudniona na umowę-zlecenie, a moim zajęciem jest
                    wklepywanie danych do komputera...
                    • ania_z_poddasza Re: Czym się różni? 12.04.05, 23:23
                      zlecenie-tak się nazywa?
                      wniosek o ściganie w karnym nazywany jest potocznie np skargą inei ma to wpływu
                      na jego istote.
                      tak więc to że jakaś umowa,pismo jest nazwane w jakiś sposob jeszcze nei
                      oznacza że nim naprawdę nim jest.
                      inną jest kwestią że jest szereg umów do których stosuje sie przepisy o umowie
                      zleceniu i stąd może też wynikać takowa nazwa.
                    • kocio-kocio Re: Czym się różni? 13.04.05, 16:05
                      I tak też może być.
                      Bo efektem Twojej pracy nie jest "dzieło". Nie wkładasz swojej inwencji
                      twórczej w to co robisz. A przynajmniej nie chyłoby to wskazane biorąc pod
                      uwagę rodzaj wykonywanej przez Ciebie pracy ;o)
                      • kati_p Re: Czym się różni? 13.04.05, 16:57
                        Oj, wkładam bardzo dużo inwencji w moją pracę smile)
                        • kocio-kocio Re: Czym się różni? 13.04.05, 17:07
                          a nie cierpią na tym wprowadzane dane?
                          :o)))
                          • dzavala Re:um zlecenie, a um o dzieło 13.04.05, 17:21

                            • dzavala Re:um zlecenie, a um o dzieło 13.04.05, 18:44
                              za szybko wcisnął się enter smile
                              Spróbuję usciślić:
                              1. um zlec - jest to umowa tzw. starannego wykonania (np adwokat zobowiązuje
                              się poprowadzić sprawę w sądzie, ale nie gwarantuje wygranej). Jeżeli jest się
                              zatrudnionym tylko na um zlec. i nigdzie indziej - płaci się wszystkie
                              składki . Jeżeli jest się gdzieś jeszcze zatrudnionym na umowę o pracę (ale
                              trzeba zarabiać minimum 849 zł(płaca minimalna)), wtedy od um. zlec płaci się
                              tylko skł. zdrowotną. Wyjątkiem są studenci do 26 roku życia, za których nie
                              płaci się żadnej składki od um. zlecenia.
                              2. um o dzieło jest umową rezultatu, czyli zobowiązujesz się do wykonania
                              określonego w umowie "dzieła". (biorąc przykład wyżej - adwokat w umowie o
                              dzieło musiałby się zobowiązać, że WYGRA sprawę - jeżeli by przegrał - możnaby
                              mu wytoczyć sprawę w sądzie o nie dotrzymanie warunków umowy). Od żadnej umowy
                              o dzieło nie płaci się składek (niezależnie z kim jest zawarta).
                              Inaczej wyglądają obie umowy jeżeli są zawarte z pracownikiem który w tym samym
                              zakładzie jest zatrudniony również na umowę o pracę, ale to chyba nas nie
                              dotyczy.
                              • annafox pytanko do naszych ekspertów 14.04.05, 13:17
                                a moje pytanie jest takie
                                "pracuje"= urlpo wychowawczy i wiem skad innad ze moge sobie dorobic jesli nie
                                zaniedbam dziecka tzn ze nikt inny nie bedzie sie moim szkrabem zajmowal -
                                ale...
                                1. ile sobie moge dorobic?
                                2. zakadac wlasna firme - czy wtedy mosze odprowadzac zusty srusy itp

                                Chce zalozyc jakes innernetowe ustrojstwo - przymierzam sie jak pies do jeza -
                                siakes hand made, obrazki, malowidla takie tam i mam kupe owaw - z przewaga
                                kupy - wiec siedze na tym wychowawczym nie mam gdzie juz wieszam moich
                                malowidel i .... wiedne - pomozcie dziewczatka ekspertki - FOKSIK
    • josti_kr Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 13.04.05, 20:18
      Ja mam firmę i co miesiąc przeklinam US i ZUS. Tyle co pieniedzy odprowadzam dla
      nich to czsami myśle że to złodziejstwo. Dostałam ostatnio wydruk ile uzbierałam
      na emeryture i krew mnie zaalała.Lecze sie i tak prywatnie, bo państwowo nie ma
      mowy dostac sie do specjalisty a nie konowała. więcej odprowadzam niz zarabiam i
      to jest walka z bezrobociem wg naszych rządzących
      • magda1306 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 13.04.05, 22:42
        W koncu wychodzi, ze PRAWIE nikt nie ma firmy, a jak tak sobie przegladam to
        forum to az pelno sklepikow typu 'galerie', 'pol-
        produkty', 'kartki', 'koraliki', 'kolczyki' i 'swiece'...
        • kosda Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 14.04.05, 00:09
          Niektóre z tych co mają juz pisały kiedys o tym smile
          • qlka_79 Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 14.04.05, 10:34
            Właśnie, Kosda ma rację, a pytanie w wątku dotyczyło raczej dziewczyn z forum,
            a nie osób, których galerie znajdują się w linkach na stronie.
            • kati_p Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 14.04.05, 11:51
              przecież osoby prowadzące sklepy w sieci MUSZĄ mieć zarejestrowaną działalność...
              • carlacarla Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 14.04.05, 11:58
                No własnie, muszą,cos o tym wiem sad
                Własnie kilka dni temu odwiedzałam ZUS...straszliwe złodziejstwo.
                • kati_p Re: Przyznajcie się uczciwie-ile z was ma firmę? 14.04.05, 12:16
                  jeśli nie miałabym możliwości płacenia ZUSu 'studenckiego', to pewnie nigdy nie
                  szarpnęłabym się na założenie firmy... sad
                  • garbmisia A co to znaczy... 14.04.05, 15:32
                    ... ZUS studencki? Gdzieś czytałam ze bez względu na to czy jest się studentem
                    czy nie to zakładajac działalność gospodarczą jest się zobowiązanym płacić
                    wszystkie składki ZUS? Byłabym więc wdzieczna za wyjaśnienia smile

                    Pozdrawiam
                    Gabrysia
                    Szczecin/Warszawa
                    • przemkowa.b Do kati.p 14.04.05, 16:11
                      Co to jest ten zus studencki i ile ty płaciłaś zakładając firmę i ile tego zusu
                      płacisz,opłaca ci się to?
                      • ania_z_poddasza Re: Do kati.p 14.04.05, 16:20
                        Swojego czasu miały być wprowadzone przepisy modyfikujące składke zus w
                        przypadku studentów,a dokładnie studentów którzy zakładają swoją pierwszą
                        firmę.projekt upadł albo utknął swoje czasu.możliwe że jednak już coś
                        wprowadzono nowego w tej kwestii smile
                        KAti teraz Cię zamęczymy o to co CI powiedzieli smile
                        • kati_p Re: Do kati.p 14.04.05, 17:26
                          Hej! Chyba źle mnie zrozumiałyście, bo ja JESZCZE nie mam działalności, jest ona
                          w bardzo bliskich planach.
                          ZUS studencki to 160 zł, a nie 600, czy 700.
                          Ja wiem tylko to, że studenci płacą właśnie tyle... i dlatego chcę zaryzykować z DG.
                          • ania_z_poddasza Re: Do kati.p 14.04.05, 17:32
                            kati
                            czy student by tyle płacić za dg musi być gdzieś zatrudniony?
                            pozatym jaka jest podstawa prawna,wiesz może?

                            bo jesli tak to zus rąbie mojego brata nielegalnie
                            • kati_p Re: Do kati.p 14.04.05, 19:28
                              Niestety nie orientuję się dokładnie, ale niedługo wybieram się do działającej
                              przy mojej uczelni organizacji udzielającej porad prawnych, to może cos się dowiem..
                              • ania_z_poddasza Re: Do kati.p 14.04.05, 19:41
                                hm a skad choć masz info o studenckim zusie?
                                jestem teraz na czacie jeśli mogłabys wejść.
    • jotkal1 ZUS dla studenta 14.04.05, 21:36
      Na ZUS składa się
      - ubezpieczenie emerytalne
      - ubezpieczenie zdrowotne (na Kasę Chorych)
      Studenci (ale tylko do 26 roku życia) prowadzący DG lub też zatrudnieni przez
      pracodawcę , odprowadzają do ZUS-u wyłącznie składkę na ubezpieczenie
      zdrowotne. Stąd też ich świadczenie na rzecz ZUS-u nie obejmuje ubezpieczenia
      emerytalnego - K
      • jotkal1 Re: ZUS dla studenta (cd) 14.04.05, 21:42
        Acha, zapomniałam dopisać, że osoby zatrudnione w dwóch instytucjach lub
        zatrudnione przez pracodawcę i jednocześnie prowadzące DG nie płacą dwukrotnie
        ubezpieczenia emerytalnego. Składka ZUS-owska z drugiego miejsca zatrudnienia
        obejmuje tylko ubezpieczenie zdrowotne. Łącznie w takim przypadku płaci się
        ubezpieczenie emerytalne + dwukrotne ubezpieczenie zdrowotne - K
        • ania_z_poddasza Re: ZUS dla studenta (cd) 14.04.05, 21:47
          skąd wiesz?
          szukałysmy z kati i nic nie znalazłyśmy o niższej składce zus dla studenta z dg
          znasz podstawę prawną?
          • jotkal1 ZUS dla studenta 14.04.05, 22:15
            Przepraszam, ale wprowadziłam Was w błąd - w tej chwili sprawdziłam przepisy i
            zmieniły się one. Cytuję:
            "Nie podlegają obowiązkowi ubezpieczeń osoby wykonujące pracę na podstawie
            umowy zlecenia, agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług, do której
            zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, będące
            uczniami gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, szkół ponadpodstawowych lub
            studentami, do ukończenia 26 lat.
            Obowiązkowi ubezpieczeń podlegają jednak ci uczniowie lub studenci do
            ukończenia 26 lat, jeżeli umowę taką zawarli z pracodawcą, z którym pozostają w
            stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonują pracę na rzecz
            pracodawcy, z którym pozostają w stosunku pracy,"


            A tutaj strona ZUS-u
            www.zus.pl/ubezpie/ube002.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka