Dodaj do ulubionych

No to się zważyło...

16.06.05, 11:18
Kilka dni temu przygotowałam sobie szkatułkę: pomalowałam tło pod kraka i
nałożyłam na suchą powierzchnię kraka jednoskładnikowego.
Przedwczoraj zabrałam się do dalszej pracy i katastrofa - farba w miejscu
gdzie był krak sie zważyłasad I teraz nie wiem czy to kwestia czasu (za długo
czekało) czy farby (użyłam dulux once, wcześniej malowałam farbami od
plastyków). No i jak się zważyło, to starłam to wszystko szmatką i
pomalowałam dalej (mówię sobie trudno, spękań już nie będzie)! No i na to
otem serwetka - dokładnie 1/4 - kleiłam od środka, "malując" po serwetce,
żeby sie nie przemieszczało i nie marszczyło, i jakoś szło. Ale gdy zaczęłam
przyklejać ostatnią ćwiartkę, wyszło mi, że powinnam wyciąć taki elegancki
klin - bo o tyle serwetki miałam za dużo!!!!! Mówię sobie trudno, będzie
trochę pomarszczone, przeszlifuję potem papieremsad
No i na koniec położyłam lakier, akrylowy, tak jak dotychczas i
serwetka....wstała pod tym lakierem. To był gwóźdź do trumny!!!
Zauważyła u siebie pewną groźną tendencje. Im dalej w las, tym więcej
problemów. Na początku wychodziło mi jak złoto, a teraz, niby juz mam trochę
doświadczenia...
Może jakieś rady...Proszę...
Obserwuj wątek
    • kitiw Re: No to się zważyło... 16.06.05, 11:55
      Zważyło czy zwarzyło? - obie wersje "chodzą" na forum, ale która jest ta
      właściwa?
      • oshin68 Re: No to się zważyło... 16.06.05, 12:32
        wydaje mi się, że poprawnie jest "zwarzyć" to to chyba od war - warzyć np.
        strawę, a zważyć to od wagi.
        Sama ma wątpliwości, a niby filolog jestem...wstyd!
        • lola211 Re: No to się zważyło... 16.06.05, 20:33
          Optuje za "zwarzyło" smile.
        • cucciolo Re: No to się zważyło... 17.06.05, 15:14
          też jestem filologiem (filolożką - brrrrr)

          i w wątpliwych sprwach polecam internautkom słownik jezyjka polskiego - bardzo
          przydatna sprawa -
          a tu link - od razu z nieszczesnym warzeniem wink)

          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65349
        • k_izydorczyk Re: No to się zważyło... 18.06.05, 12:53
          zdecydowanie "zwarzyło", tak właśnie jak zupę, nie chodzi bowiem o ważenie na
          wadze tylko o "ścięcie sie" smile)
          A swoją drogą to myślę sobie Kitiw, że może zrobiło Ci się tak dlatego, że na
          kraka położyłaś zbyt grubą warstwę farby i jak zaczęła już pękać (czego
          początkowo nie widać!) przejechałaś po tym pędzlem smile Musiasz pamiętać, że
          wszelkie poprawki można nanieść albo po całkowitym wyschnięciu farby na kraku
          albo natychmiast po przejechaniu pędzlem za pierwszym razem, bo jak to zrobisz
          nawet już po 2-3 sekundach to się krak rozwali!
          Niestety często tak jest, że jak się zaczyna coś ratować zamiast zrobić od
          nowa, to kończy się to katastrofą smile Ja mimo tego też czasem ratuję, bo leniuch
          ze mnie straszny smile I czasem to popłaca, choć też nie zawsze smile
          Powodzenia smile A "wpadki" każdemu się zdarzają smile Byle dojść dlaczego i potem
          unikać błędów smile) To cena doświadczenia, więc się nie zniechęcaj!
          Pozdrawiam,
          Katarzyna
    • dczeraniuk Re: No to się zważyło... 17.06.05, 10:55
      To na pewno nie kwestia czasu. Mam przygotowane butelki w roznych odcieniach z
      krakiem, to samo wieszaki. Czasami czekaja nawet po kilka tygodni i nic.
      A czy mozesz powiedziec czym kladlas farbe?
      I jeszcze jedno - czy dulux onece nie jest czasem aktylem do sciany a nie do
      drewna? ...
      • kitiw Re: No to się zważyło... 17.06.05, 11:33
        Dulux - na puszce napisane do drewna i do ścian.
        Nakładałam waleczkiem, bo chciałam, żeby było równiutko i żeby spękania były
        delikatne (już mi się raz udało na jednoskładnikowym kraku zrobić małe
        spękania) ale wałek mi się strasznie ślizgał.

        Dzięki za odzew
        • dczeraniuk Re: No to się zważyło... 17.06.05, 12:52
          Obawiam sie, ze chodzi o farbe, a glownie o to "do scian".
          Ja wyprobowalam duluxa do drewna i metalu. Taki w puszcze. Jest idealny.
          • bubinka26 Re: No to się zważyło... 17.06.05, 13:02
            Hmmm, robię duluxem do ścian ale używam tego tylko jako podkład (maluję tym coś
            co chcę wydekupażować). Z tym nigdy nie miałam problemu. Próbowałam też dać
            jako warstwę na kraka jednoskładnikowego, ale nie chciało pękać. Warzyć się nie
            chciało...
        • oshin68 Re: No to się zważyło... 17.06.05, 13:04
          ten Dulux Once jest podstępny - nawet do ścian. Pomalowaliśmy ścianę jakąś
          Śnieżką i chcieliśmy wypróbować kolor z serii Dulux Once (takie małe próbniki),
          i ta farba dosłownie ściągała tę z pod spodu.
    • kitiw Re: No to się zważyło... 17.06.05, 14:12
      Uff, a więc mam na kogo (na co) zrzucać winę!
      Wstępuje we mnie nadzieja.
      Ale w takim razie jakie farby, poza artystycznymi, można kłaść na kraka?
      Dulux do drewna i metalu - raz;
      .... - dwa
      dzięki
      • reni_aferka Re: No to się zważyło... 17.06.05, 17:33
        Sniezka do drewna i kaloryferow- jak na razie niezawodna smile
      • lola211 Re: No to się zważyło... 17.06.05, 18:52
        Sniezka , Wegalux(najtansza)- emalie akrylowe.
      • mampka Re: No to się zważyło... 17.06.05, 19:29
        Dulux to i owszem, ale z serii Kolory Świata. Pięknie pęka i na kraku Maimeri i na Nerchau.
        pozdrawiam
        mampka
    • tiggera dulux once 17.06.05, 18:05
      czy to przypadkiem nie jest emalia alkidowa?
      • mampka Re: dulux once 17.06.05, 19:22
        No własnie problem tkwi w duluxie. Dulux once nie nadaje się do decoupage. Niby na stronie producenta piszą ze to akryl, ale oparty na polimerach. Poczytaj ten wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=19430753&a=19434050

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka