Dodaj do ulubionych

Decu. Różne papiery.

02.01.06, 12:56
Witam!
Widziałam w W-wie tak piękne papiery do decu, że padłam na wznak. Mam więc
pytanie, jak poznać który papier jest który? Czym się różnią papiery: ryżowy,
tradycyjny, lakierowany. W ogóle co się robi z tymi papierami, one są
przecież znacznie sztywniejsze od serwetek i - choć ładniejsze motywy mają,
aż rwie ręce, żeby ciąć, to strach to kleić... I jeszcze jedno - Stamperia
oferuje przyrząd do wycinania motywów z okrągłym skalpelem na takiej
tabliczce do cięcia (samonaprawialnej !?), czy jest to jeszcze jeden mebel w
domu, czy warto wydać prawie 40 zł?
Pozdrawiam
OLUSIA
Obserwuj wątek
    • loriaan Re: Decu. Różne papiery. 02.01.06, 13:01
      co do nozyka to po roku męczenia sie nozyczkami w koncu go zakupiłam, zaczynam
      nim zabawe.. ale juz teraz wiem ,że warto byłosmilea co do papierów.. zupełnie sie
      nie musisz ich bać, niezależnie jaki kupisz "obsługa" go jest łatwiejsza niz
      serwetki. Wszystkie sie przyklejają rewelacyjnie, nic sie nie marszczy, gorąco
      ci jepolecam. nie musisz sie zastanwaic taknaprawde nad rodzajem .. wazne zeby
      ci sie motyw podobałsmile
      • olusia19 Re: Decu. Różne papiery. 02.01.06, 13:04
        Spróbuję, ale jak do tego się zabrać, tam chyba nie ma warstw, jakoś się to
        moczy podobno przed użyciem. Mylę się?
        OLUSIA
        • t.he Re: Decu. Różne papiery. 02.01.06, 14:13
          Moczy się tylko ten gruby papier, który przypomina taki do pakowania prezentów.
          Tylko ten nadaje sie na dowolne tło, bo nie prześwituje. Błyszczy lub nie, to
          bez znaczenia. Lepszy cieńszy, bo mniej warstw lakieru wystarczy, by
          zlikwidować wypukłość motywu.

          Papier ryżowy przypomina sztywniejszą serwetkę i ma charakterystyczne nitki jak
          od szparagów wink

          Velo jest mniej więcej jak śniadaniowy.

          Dwa ostatnie są lepsze na niepłaskie powierzchnie niż klasyczny. To znaczy
          wygodniejsze.
      • zielony_listek nożyk 02.01.06, 15:29
        > co do nozyka to po roku męczenia sie nozyczkami w koncu go zakupiłam,
        zaczynam
        > nim zabawe.. ale juz teraz wiem ,że warto byłosmile

        Potwierdzam przydatność nożyka. Mnie Pasjonatka i Szelka pokazały nożyki i od
        razu poleciałam sobie kupić, naprawdę warto. Ten Szellki miał dodatkowo trochę
        obracające się opstrez, ale mnie wystarcza taki zwykły skalpelek. W komplecie
        jest sporo ostrzy, więc nie ma co żałować. ja za skalpelek z 30 ostrzami
        wymiennymi zapłaciłam ok. 30 zl, a za podkładkę (dużą) niecałe 50 zł chyba.
        A podkładka jest tzw. samoregenerująca. Czyli tniesz po niej, a "cięcia" się
        zasklepiają. Bardzo wygodna sprawa. I papier sie nie ślizga jak przy
        podkładaniu gazet czy tekturek, a i stołu się nie przetnie (panie doktorze,
        niech pan nie tnie tak głęboko, to już trezci stół operacyjny w tym tygodniu smile

        Pozdrawiam
        zielony_listek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka