Do dziewczyn aniołkowo-masosolnych, aby zaspokoić ciekawośc wielką...
Ile czasu zajmuje Wam mniej więcej wyprodukowanie aniołka sztuk jeden?
Ile aniołków robicie za jednym razem?
Czy wpadacie w "ciąg" twórczy (czyli przykładowo trzy dni intensywnej wesołej
twórczości), czy raczej Wasze prace powstają od okazji do okazji?
Czy sprzedajecie swoje prace, czy częściej zdarza się Wam nimi obdarowywać
znajomych?
Jesli sprzedajecie, to w jaki sposób wyceniacie aniołki?
Czy zdarza się, że już nie możecie patrzeć na aniołki i zabraniacie wymawiania
znajomym "tego słowa na a"?
Jak z perspektywy czasu oceniacie Wasze pierwsze prace - sentymentalnie czy
chce Wam się czasem zachichotać pod nosem?
I ostatnie, pełne nadziei w siłę i przyszłość rękodzieła - czy jest wśród Was
ktoś, kto jest w stanie wyżyc z aniołków?