Cierpie na bardzo upierdliwa przypadlosc: nadmiar pomyslow. Ja wiem, ze
niektorzy pewnie powiedza, ze nie mam na co narzekac, ale wlasnie mam! Ledwie
zaczne jedna rzecz, oczyma wyobrazni widze juz 100 innych i swira dostaje.
Jeszcze wycinac i kleic moge, ale czemu te lakiery, nawet szybkoschnace schna
tak dlugo????? No i jak juz ze 3 razy cos zalakieruje, to mi sie odechciewa,
juz bym chciala robic cos nowego

W sumie to musze zaczac grac w Lotto,
wygrac mnooostwo pieniazkow, kupic jakas wieeeelka anty-kurzowa hale,
zatrudnic stolarzy, ze 100 ludzi do malowania podkladem, lakierowania i
szlifowania, a z reszta juz dam sobie rade

)) No i fabryka moze ruszac

))
Zapisy na lakiernikow przyjmuje!

))))