Jakie macie doświadczenia z klejem do tkanin (np. takim w proszku)? Moja maszynka przeszywa tylko prostym ściegiem, w dodatku mi nitki plącze, dlatego nie mogę nią szyć dopóki ktoś jej nie przejrzy. Tak sobie pomyślałam.. A gdyby tak użyć kleju?!

Mogłabym sobie bezinwazyjnie podłożyć boki na obrus (czy ogólnie większe kawałki materiału), podsypać proszkiem i zaprasować.. Tylko czy takie kombinowanie jest dobre - to się nie rozleci? Czy takie "szycie" sprawdza się na dłużdzą metę?
Wpadł mi jeszcze taki pomysł do głowy, ale też nie wiem jak z nim w praktyce.
Czy próbowała któraś z Was przykleić na klej do tkanin serwetkę do tkaniny, albo jakiś wydruk komputerowy? Dałoby się tak na hop siup...? Nie spierze się? Czy bez medium do tkanin się nie obejdzie?
Opowiedzcie o swoich doświadczeniach z klejami do tkanin.