Dodaj do ulubionych

Czy tylko ja mam takie kłopoty z lakierowaniem?

08.08.07, 12:54
Jak tylko kończę robić jakiś przedmiot (mam na myśli oczywiście
decu) to już się zaczynam bać lakierowania. Zawsze mam duże
problemy. O paproszkach i pęcherzykach powietrza nawet nie
wspominam. Oczywiście spływanie lakieru, choć staram się nakładać
cienką warstwę (pewnie mi to nie wychodzi). Mam też problem np. z
pudełkami - polakieruję jedną powierzchnię i po kilku godzinach chcę
drugą, ale nawet jeśli lakier wydaje się dobrze przyschnięty to i
tak ta już polakierowana powierzchnia przykleja się do np. stołu po
odwróceniu przedmiotu. Sama nie wiem, ile mam czekać do porządne
wyschnięcie, dobę?
Ostatnio zepsułam wieszak, nawet dość udany, mam nadzieję, że go
jakoś odratuję... Pomalowałam jedną stronę, schło długo, bo nie
miałam czasu do niego wrócić. Leżał na gazecie. Próbowałam go potem
odwrócić na drugą stronę i co się okazało? Podczas lakierowania
brzegów lakier przykleił się do gazety i "błonka" z zaschniętego
lakieru oderwała się.. Porażka sad Nie wiem, jak mam w takim wypadku
lakierować brzegi wieszaka, powiesić go nie chcę, bo boję się, że
lakier brzydko spłynie w takiej pozycji.
Proszę, rzućcie jakieś dobre rady i pocieszcie, bo czuję się z tym
lakierowaniem jak ofiara losu..
Jakimi ruchami nakładacie lakier? Pojedynczymi, długimi ruchami, bez
mazania w jednym miejscu, czy bardziej swobodnie? Będę wdzięczna za
pomoc.
Obserwuj wątek
    • czarneoczy Re: Czy tylko ja mam takie kłopoty z lakierowanie 08.08.07, 15:44
      bo decoupage to najlepszy sposób na wyrabiabianie cnoty
      cierpliwości wink)

      Pęcherzyki lubią się robić, jeśli zbyt intensywnie wymieszasz lakier
      przed użyciem, albo spróbuj zmienić pędzel.
      Paproszki to rzecz niestety nieunikniona, któraś z forumowiczek
      marzyła o komorze próżniowej big_grin ja po szlifowaniu i przed malowaniem
      traktuję przedmiot taką szmatką antystatyczną kupioną w sklepie z
      art. do lakierowania saomochodów, mały koszt, a pomocna rzecz smile
      można też suszyć pod przykryciem, no i oczywiście ubrania "nie
      kudlące się"
      Jeśli spływa lakier, to warstwa zbyt gruba jednak, albo zbyt śliska
      i kolejna warstwa nie klei się do poprzedniej, szlifuj co dwie-trzy
      warstwy, najlepiej wodym papierem ściernym (market budowlany lub
      sklep z lakierami samochodowymi). Albo zmien lakier na taki w
      konsystencji żelu, ale za gruba warstwa też spłynie...

      Ja jednak wieszam przedmioty które mogą wisieć (wieszaczki, bombki,
      jajka...) a spodnią stronę pudełek czy innych płaskich maluję
      dopiero potem jak "dopieszczę" wierzch i boki i po jakimś tygodniu
      jak lakier napewno dobrze wyschnie... też przerabiałam przyklejoną
      gazetę...

      • rosenrot Re: Czy tylko ja mam takie kłopoty z lakierowanie 08.08.07, 16:04
        Dzięki za odpowiedź. Czy dobrze przeczytalam o szlifowaniu
        polakierowanej powierzchni WODNYM papierem ściernym? Co to takiego?
        Dotąd używałam papieru ściernego, ale takiego zwykłego, do
        wygładzania drewna przed malowaniem. Naprawdę lakier nie niszczy się
        po takich zabiegach? Oczami wyobraźni widzę, jak zdzieram lakier
        razem z pracowicie wyciętym i naklejonym wzorem wink)))
        napisz jeszcze, proszę, jakimi ruchami nakładasz lakier? Mam
        niejasne wrażenie, że tu głównie tkwi mój błąd.
        • athropos Re: Czy tylko ja mam takie kłopoty z lakierowanie 08.08.07, 16:54
          No lakier nakładasz normalnie - ruchem "od góry do dołu" lub "z lewej do
          prawej", jak zwał, tak zwał. Z wyczuciem i cienkimi warstwami - cienkie nie mają
          prawa spłynąć. Zmień lakier na szybkoschnący, taki, który po max 2 godzinach
          osiąga tzw. pyłosuchość - polecam akrylowe, lub poliuretany wodne. No i izoluj
          świeżo lakierowane powierzchnie od podłoża - cudów nie ma, muszą się przykleić,
          jeśli postawisz coś dopiero polakierowane na gazecie.
          • athropos Szlifowanie 08.08.07, 16:56
            A szlifowanie papierem ściernym, wodnym, lub zwykłym, nie oznacza tutaj
            maltretowania z całej siły przedmiotu, tylko przetarcie, jakbyś wycierała stół
            szmatką, ruchami okrężnymi, nie za mocno, tak tylko dla wygładzenia powierzchni.
            Wówczas nic się nie stanie pracy.
            • rosenrot Re: Szlifowanie 08.08.07, 18:33
              Dzięki. A czy możesz polecić lakier jakiejś konkretnej firmy?
              • tibvopo Re: Szlifowanie 29.11.16, 10:25
                Właściwie tu kolega zwraca uwagę na ważną sprawę - powierzchnia faktycznie musi być odpowiednio przygotowana. Jeśli będziesz potrzebował porządnych materiałów ściernych, polecam www.mirka.com/pl/pl/.
    • tibvopo Re: Czy tylko ja mam takie kłopoty z lakierowanie 29.11.16, 10:22
      Wydaje mi się, że nakładasz zbyt grubą warstwę lakieru skoro tak Ci spływa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka