Dodaj do ulubionych

Fahrenheit 9/11

09.07.04, 22:47
Obejrzalem dzisiaj ten film i musze przyznac ze zrobil na mnie wrazenie.
Co prawda jest to zdecydowanie subiektywne podejscie do tematu, ale zrobione
rzetelnie i profesjonalnie. Jesli ktos mial jeszcze odrobine zaufania do
Busha, to po obejrzeniu tego filmu straci ta odrobine.
Film jest zbudowany na zasadzie kontrastow, bo wlasnie kontrasty najlepiej
dzialaja na ludzka wyobraznie. Poczynajac od nie do konca uczciwej kampanii
prazydenckiej, przez wydarzenia z 11 wrzesnia, az po wojne w Iraku, film co
rusz szokuje. Szokuje bezmyslnoscia ludzi w kongresie, ktorzy nawet nie mieli
czasu aby przeczytac projekt ustawy. Szokuje faktem, ze na ponad 500 ludzi w
kongresie, jedynie syn jednego jest w armii. Szokuje nadetymi politykami,
ktorzy spokojnie wysylaja ludzi na wojne i ukazanymi prowincjami skad
wiekszosc zolnierzy sie wywodzi. Sa to miejsca skad ci mlodzi ludzie chca sie
wyrwac, bo nie ma tam pracy ani zadnych perspektyw. Ukazuje okrucienstwo
wojny w Iraku i amerykanskich zolnierzy, ktorzy podczas ataku na Bagdad
sluchaja ostrej hard-rockowej muzyki, zeby moc zabijac. Przedstawia kompletny
brak kompetencji Busha, ktory w momencie dostarczenia mu informacji o ataku
na WTC nie wiedzial kompletnie co robic. Ukazuje powiazania Busha z Bin
Ladenami i mnostwo wypowiedzi fachowcow z FBI na temat totalnej porazki w
dzialaniach po tej tragedii. Totalna inwigilacja spoleczenstwa, agenci
bezpieczenstwa w organizacjach pokojowych, przesluchiwanie przez FBI
staruszka, ktoremu w miejscu publicznym zdarzylo sie skrytykowac prezydenta,
podczas gdy dla kontrastu pokazany jest stan Oregon, gdzie na sluzbie jest
tylko 8 policjantow stanowych dziennie. Wzrusza obrazem kalekich zolnierzy i
wypowiedziami tych co tam byli i ktorzy nie chca wracac nawet za cene
wiezienia, bo nie widza sensu w zabijaniu. NO i wspaniale zrobiony kontrast
zujacej gume, ulizanej blondynki Britney S., ktora przekonuje, ze nie wazne
co sie dzieje, ona i tak bezgranicznie ufa prezydentowi.
Dawno nie widzialem tak dobrze zrobionego, chociaz jednostronnie
skonstruowanego dokumentu. Opinie moga byc rozne, ale na mnie film zadzialal.
Mam w doopie ten pieprzniety system.
Podpisane obiema rekoma - andy_sz
Obserwuj wątek
    • matalijka Re: Fahrenheit 9/11 09.07.04, 23:03
      andy,Ty to umiesz ludzi zachęcić do obejrzenia filmu :)
      (korky,jak będziesz chciał swój wypromować,to się uśmiechnij do kolegi :)
      • zuzanna6 Re: Fahrenheit 9/11 09.07.04, 23:20
        Hmmm....duzo słyszałam juz na temat tego filmu i jakie miał trudności z
        projekcją przed wyborami, ale trudno mi sie tu wypowiadać, skoro go nie
        widziałam. Jesli to wszystko prwada, to jest to dla mnie smutne. Ciągle nie
        chce wierzyc, ze swiat jest taki okrutny. Ufałam odległej i wielkiej Ameryce. A
        wszystkim jej wrogom da ten film satyswakcję. A nasi politycy poczują się penie
        usprawiedliwieni, skoro wielki brat czyni takie skuchy, to co mówić u
        nas.....kiedy my raczkujemy w demokracji....
        • zuzanna6 Re: Fahrenheit 9/11 09.07.04, 23:35
          Dodam jeszcze, że systemy, układy, korupcje i brak rozliczeń za błedy odbijają
          się na wyborcach, a nie na rządzących. Zwylki ludzie albo ubożeją, albo tracą
          pracę,
          albo idą na wojnę.....
          • matalijka Re: Fahrenheit 9/11 10.07.04, 16:07
            Tytuł spisałam,będę na ten film polować :)
            • Gość: Aragorn Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.rene.com.pl 10.07.04, 22:17
              Dawno nie widzialem tak dobrze zrobionego, chociaz jednostronnie
              skonstruowanego dokumentu.

              To dałeś się zmanipulować czy jak?
              • matalijka Re: Fahrenheit 9/11 11.07.04, 01:16
                Andy to inteligentny facet,który potrafi myśleć,więc wątpię,by była mowa o
                jakimkolwiek zmanipulowaniu.
                • matalijka Re: Fahrenheit 9/11 11.07.04, 01:51
                  andy,a oglądałeś może "21 grams"?
                  • ellenai Re: Fahrenheit 9/11 14.07.04, 17:55
                    nie ogladalam tego filmu jeszcze,ale czym wiecej o nim czytam tym bardziej
                    mam mieszane uczucia odnosnie tego wszystkiego! napewno po czesci maja racje ci
                    ktorzy mowia ze moore manipuluje faktami,bush tez swiety nie jest,prawda chyba
                    jest po srodku!ale opinie tak naprawde powinnam wyrazac na ten temat po
                    ogladneciu filmu!
              • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 16.07.04, 05:11
                Gość portalu: Aragorn napisał(a):

                > Dawno nie widzialem tak dobrze zrobionego, chociaz jednostronnie
                > skonstruowanego dokumentu.
                >
                > To dałeś się zmanipulować czy jak?

                :-))
                Aragorn, jak nataliaa slusznie zauwazyla, nie tak latwo mna manipulowac.
                Widzialem mnostwo propagandy w zyciu i potrafie odroznic ja od czegos, co
                propaganda nie jest. Od pierwszych slow pisalem, ze jest to zdecydowanie
                jednostronnie zrobiony dokument. I chociaz zawsze powtarzam, ze obiektywizm
                jest najwazniejsza cecha w pracy tworcy filmow dokumentalnych, to jednak w tym
                przypadku jest to raczej antypropaganda, czyli odpowiedz rownie jednostronnej
                polityki informacyjnej jaka mamy okazje ogladac na codzien. Druga sprawa jest
                fakt, ze film ten zrobiony jest w tonie, w jakim ja patrze na to, co sie
                dzieje. Mozna zarzucac tworcy jednostronnosc, czasami nawet zlosliwosc i
                upierdliwosc, ale na pewno nie mozna zarzucic zlego smaku i braku inteligencji
                w tworzonym materiale.
                Odpowiadajac na Twoje pytanie, to raczej potraktowalbym to jako pewna
                odskocznie od manipulacji, jakimi bylismy poddawani przez ostatnich kilka lat.

                Dziekuje nataliaa za mile slowa :-)
                Ellenai, ja rowniez slysze rozne opinie, ale sie z nich smieje. Dla mnie nie
                jest juz wazne co nadety krytyk czy poczciwy forumowicz powie. Swoje
                zrozumialem...
                Czy ktos zna jakies ciekawe organizacje anarchistyczne?
        • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 16.07.04, 05:23
          zuzanna6 napisała:

          > Hmmm....duzo słyszałam juz na temat tego filmu i jakie miał trudności z
          > projekcją przed wyborami, ale trudno mi sie tu wypowiadać, skoro go nie
          > widziałam. Jesli to wszystko prwada, to jest to dla mnie smutne. Ciągle nie
          > chce wierzyc, ze swiat jest taki okrutny. Ufałam odległej i wielkiej Ameryce.
          A
          >
          > wszystkim jej wrogom da ten film satyswakcję. A nasi politycy poczują się
          penie
          >
          > usprawiedliwieni, skoro wielki brat czyni takie skuchy, to co mówić u
          > nas.....kiedy my raczkujemy w demokracji....

          Zuzanno, swiat wlasnie jest tak okrutny, chociaz czasami piekny.
          Bylo Twoim bledem ufac odleglej Ameryce, ten kraj z daleka moze wydawac sie tak
          ogromnym obronca pokoju i wolnosci. W rzeczywistosci wolnosc jest tutaj slowem
          tak ogromnie wypaczonym i naduzywanym, ze prowadzi do okropnych nieporozumien.
          To nie jest panstwo prawa, to panstwo prawnikow, jak ktos kiedys slusznie
          zauwazyl. To nie musi byc tak, ze bedzie to film, ktory da satysfakcje dla
          wrogow. Moze przyczyni sie do tego, ze chociaz kilku ludzi sprobuje cos robic,
          a nie jedynie powtarzac bledy i czuc dume z samego bycia urodzonym w kraju
          bizonow. Moze nawet nasza raczkujaca demokracja chociaz troche pokieruje sie
          wlasnym doswiadczeniem i opinia kilku myslacych, a nie tym co czynia nasi nie
          zawsze wszechwiedzacy i nieomylni sprzymierzency zza wody.
          • Gość: Aragorn Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.rene.com.pl 16.07.04, 23:15
            Masz kryzs tożsamości obywatela USofAmerica czy jak??? :)

            Szefie wieszle farenchatów bym nakręcił z naszego polskiego, poltycznego
            podówrka. Wszystko to Nazgule i tyle
            • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 17.07.04, 02:30
              Gość portalu: Aragorn napisał(a):

              > Masz kryzs tożsamości obywatela USofAmerica czy jak??? :)
              >

              Nie nazwalbym tego kryzysem tozsamosci, ale kryzysem obywatela a raczej czlonka
              spoleczenstwa. Taki kryzys mam od jakichs 10 lat i nie widze nadziei na
              poprawe, Toczy mnie ten trad i jakos nie mam ochoty sie z tego leczyc.


              > Szefie wieszle farenchatów bym nakręcił z naszego polskiego, poltycznego
              > podówrka. Wszystko to Nazgule i tyle

              NO to Stary, do roboty. W USA jest ponad 250 mln ludzi i dopiero teraz cos
              takiego powstalo. Jak widzisz co sie dzieje i chcesz o tym powiedziec to tworz,
              moze przebijesz Goore'a, nie watpie ze material w POlsce jest przedni...
              • Gość: Aragorn Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.rene.com.pl 20.07.04, 22:51
                Ale jakiś kryzys jest.
                Ostatnio pisali o tym filmie, ze nawet przeciwnicy Busza uważają że film to
                skrajna manipulacja. A wczoraj w TV mówili, że zawiera ewidentne kłamststwa,
                tak aby postawioną tezę dowieść. Ciągle nie widziałem (wakacje!!!) więc nie do
                końca się nie wyrażam)
                • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 20.07.04, 23:11
                  OK Aragorn, widze ze drazysz sprawe...
                  POwiem tak, nigdy nie bylem zwolennikiem Busha i na pewno w filmie zastosowano
                  socjotechniczny zabieg (zreszta niezbyt skomplikowany) ktory takie uczucia jak
                  moje poglebia. Mialem tez okazje przez ostatnich kilka lat rzadow tego
                  prezydenta na zywo przygladac sie temu, co w rzadzonym przez niego panstwie sie
                  dzieje. Nie napawa to wielkim optymizmem. Nie wiem co mowia zwolennicy czy
                  przeciwnicy Busha, nie zgodze sie z tym ze jest to skrajan manipulacja. Jest to
                  przedstawienie przez kogos faktow w sposob rownie przejaskrawiony, w jaki
                  czynia to osoby odpowiedzialne za przeplyw informacji. Ja na cala sprawe
                  spogladam rowniez jako strona, gdyz czlonek mojej rodziny zostal wyslany do
                  Iraku. I nie probuje (podobnie jak Moore) nikomu wciskac kitu, ze moj punkt
                  widzenia jest czysto obiektywny.
                  subiektywnie - andy_sz
                  • zuzanna6 Re: Fahrenheit 9/11 21.07.04, 13:49
                    Tak, ja zawsze wypowiadam sie subiektywnie - ja tak własnie mysle. I cały pic
                    polega na tym, ze przed kazdym zdaniem jestem gotowa napisać- tak mi własnie
                    sie wydaje - bo wszystko wiem z prasy, telewizji, ksiazek, słucham i wyrabiam
                    sobie opine.....i nie zawsze ( szczególnie ostatnio w polityce ) wiem, kto ma
                    racje. I dlatego, że tak trudno dotrzec do prawdy i racji moje poglądy są
                    subiektywne i lubię słuchać ( patrz: czytac ) innych. Dyskusja jest
                    merytoryczna, jesli jest poważna i kulturalna, nie lubie agresywanych i
                    wulgarnych wypowiedzi, jakie na przykład znalazłam na stronie o Edycie Górniak.
                    Nie wiem czy prwadą sa te przekręty o jakich pisze prasa, a ludzie juz na niej
                    psy wieszją....Jak mozna ( anonimowo ) obrażać kogoś nie znając prawdy.
                    Wracając do tematu, to własnie andy należę do tych ludzi, którzy z
                    utęsknieniem patrzą na ziemię obiecaną za oceanem i wydaje mi się, ze mimo
                    wszystko tam zyje sie łatwiej...choć kocham moje miasto i nie umiałabym stąd
                    wyjechac...Czasami bywam zmęczona, ba, juz zniechęcona nieudanymi reformami,
                    błedami władzy ( nie ważne czy z lewa, czy z prawa ), chcę zeby było lepiej, a
                    jest za mało lepiej....nie mam zbyt wiele czasu na spełnienie marzeń....a tu
                    znowu trzeba zacisnąć pasa...Nie widze polityków z pomysłem na lepszą Polskę,
                    moją Polskę. Patriotyzm i powołanie nie czyni cie lepszym, bogatszym,
                    docenoinym.....Zaufałam Bushowi, wydaje mi sie, ze polityka proamerykańska i
                    proeuropejska jest dla nas jakąś szansą...
                    • Gość: Aragorn Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.rene.com.pl 22.07.04, 08:52
                      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2190047.html
                      • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 13:56
                        Brawo red. Szczerba.
                        Co za polot, jaki styl. Wypunktowac co w filmie sie nie podoba i potem krotko
                        napisac co sie podoba, to dopiero talent.
                        Chron nas Boze przed takimi krytykami.
                        I ciagle ten zarzut manipulacji, jakbysmy nigdy nie byli manipulowani i nagle
                        ten wredny Moore zaczyna tak nami szastac. Smieszne, bardzo, az do lez...
                        • zuzanna6 Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 22:48
                          E....tam, nie podoba mi sie ta recenzja. I ona też jest subiektywna. Nie wiem
                          na ile mogę ufać szanownemu panu Szczerbie skoro polityka jest proamerykańska
                          to taki artykuł jest bardzo medialny. Wszystko jest subiektywne. Recenzjami też
                          jestesmy manipulowani. Trzba duzo czytać i słuchać opinii z różnych opcji i
                          autorytetów. Nie ma jednoznacznej opinii. Ale te dyskusje są świetną reklamą
                          filmu.
                          • matalijka Re: Fahrenheit 9/11 01.08.04, 09:28
                            Obejrzałam wczoraj film, przeczytałam dziś ponownie wpisy na tym watku.jestem
                            pod ogromnym wrażeniem i właściwie wszystko co mogłabym na ten temat
                            napisać,napisał andy.Zwrócę tylko uwagę na zachowanie Busha w jednej sytuacji-
                            na polu golfowym mówił on,że trzeba walczyć z terroryzmem itp,po czym skończył
                            gadać,to do dziennikarzy powiedział-zobaczcie jak sobie puknę.i kontynuował
                            partyjkę golfa.Moore włożył ogromnie duzo pracy i efekt jest rewelacyjny.
                            Pokazał zjawiska,sytuacje,o których nie miałam pojęcia albo niewiele
                            słyszałam.Pokazał rodziny żołnierzy,którzy zginęli w wojnie.Pokazał ich ogromny
                            ból (ja miałam łzy w oczach,jak słuchałam wypowiedzi matki,która straciła w
                            Iraku syna).Pokazał swoje (i nie tylko) stanowisko stanowisko dot. polityki
                            Busha.Pokazał drugą stronę prawdy.

                            andy,Britney S. nie była ulizana. ;)Ale żuć gumę i wypowiadac się na temat
                            zaufania do prezydenta....
                            A co do Busha-już wczesniej miałam takie wrażenie,w filmie mogłam się bardziej
                            przyjrzeć-ponoć oczy są zwierciadłem duszy, no i mi Bush przypomina cwanego
                            lisa.ma strasznie kpiące oczy.i jak mówi coś to mam wrażenie ,że jego oczy
                            mówią"ale was nabieram".Serio.i to nie jest spowodowane tym filmem,wczesniej
                            już miałam takie wrażenie (andy,pisałam Ci kiedyś już chyba o tym?).
                            • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 01.08.04, 19:26
                              Ciesze sie ze to obejrzalas i nie czujesz sie tak strasznie zmanipulowana :-)
                              A o Britney to pisalem generalnie, jako o osobie ktora na ogol jest ulizana i
                              zuje gume, hihi
                              • Gość: Aragorn Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.rene.com.pl 02.08.04, 21:05
                                Ja jeszcze nie byłem (wakcyjne obowiązki) ale robi się co raz ciekawiej.
                                Właśnie podali, że Fidel Castro uznał film za znakomity. Podano też, że
                                wyświetlanie 9/11 rozpoczęto w 120 kinach na Kubie, co jest ewenementem, jeśli
                                chodzi o film produkcji amerykańskiej.
                                • andy_sz Re: Fahrenheit 9/11 03.08.04, 13:54
                                  NO coz, w tym przypadku akuraz zbytnio nie dziwie sie Fidelowi :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka