Dodaj do ulubionych

co robicie, gdy......

IP: 192.168.1.* 19.03.02, 17:05
- jesteście smutni
- macie zły humor
- macie wrażenie, że świat się wali
kto wam pomaga?
a może co?

a co robicie, gdy:
- jesteście pełni energii
- szczęśliwi
- weseli

a co , gdy po prostu jesteście ani smutni, ani weseli???


czyly sposoby na rpzładowanie złości, smutki
oraz na rozładowanie energii, napięcia
Obserwuj wątek
    • Gość: Sabat Re: co robicie, gdy...... IP: *.gdan.gazeta.pl 19.03.02, 17:09
      Fajne pytanie. Biorę zeszyta akademicki i biorę się za pisanie powieści. Za dwa
      lata skończę - może
      • Gość: Julka Re: co robicie, gdy...... IP: 192.168.1.* 19.03.02, 17:11
        sorki za zdublowanie
        nie wiem co się stało

        a co do wpisu Sabata
        może tak po kawałeczku
        malutkimi częściami
        i na koniec dobrniemy do finału
        będziemu ciekawi, będzie rosło napięcie
        z dnia na dzioeń będzie coś nowego???
        • Gość: Nataliaa Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 18:06
          U mnie będzie w skrócie-andy i sabat. Jak dobrze,że Was mam. :)
          • Gość: andy_sz Re: co robicie, gdy...... IP: *.pubsites.buffalo.edu 19.03.02, 18:35
            Hehe, no teraz to mnie na lopatki rozlozylas Natalia, to mi chyba humor poprawi
            na caly tydzien... :-)
            U mnie to roznie bywa. Jak sie wkurze to pije piwo, moze to zabrzmi jak
            alkoholizm, ale jakos pomaga rozladowac napiecie. Poza tym nie pale i nie moge
            sobie fajki na nerwy zapalic... Zreszta to tylko jeden ze sposobow, reszte jak
            Sabat bede opisywal przez jakies 2 lata.
            A jak jestem szczesliwy i nie mam nic do roboty to zamykam sie w swiecie
            ksiazek albo uderzam na lono przyrody, tym bardziej jak jest ladna pogoda. no
            ale to tez nie wszystko. Jak mi cos przyjdzie wiecej do glowy to sie odezwe.
            • Gość: Pamela Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 21:37
              Czy dobry czy zly humor, ja zajmuje sie dziecmi i to albo mi pomaga zbijac albo
              gromadzic energie.

              Jak jest mi smutno i wydaje mi sie ze jest strasznie to zaglebiam sie w ich
              swiat i po prostu obserwuje jak oni sobie w niewiedzy rzeczywistosci zyja. To
              pomaga.
              • Gość: Sabat Re: co robicie, gdy...... IP: *.waw.cdp.pl 19.03.02, 22:20
                Pozdrawiam twoje dzieciaczki Pamelo. Jesteś WSPANIAŁĄ MATKĄ i zapewne CUDOWNĄ
                ŻONĄ (ktoś jest wielkim szczęściarzem). Taką jak ty znam tylko jedną.
                • Gość: Sabat Re: co robicie, gdy...... IP: *.gdan.gazeta.pl 20.03.02, 11:08
                  Przepraszam, bo się chyba trochę zagalopowałem. To był tzw. przypływ
                  szczerości, choć w mojej wypowiedzi nie zmieniłbym nawet przecinka.
    • Gość: jmat Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 02:55
      Mi doraźnie pomagają: psy/książki/muzyka/spacer/SMSy. W danej chwili należy
      poeksperymentować z kombinacjami i od razu lepiej. Dodatkowo jak mam dobry
      humorek to robię zdjęcia, a jak się zdenerwuje lub chcę w spokoju pomyśleć to
      rąbie drewno:). Na razie tyle ale lista otwarta.
      • Gość: Julka Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 10:29
        czasem , gdy mam doła idę na miasto, ale i tak zazwyczaj nic nie kupię, bo nic
        mi się wtedy nie podoba
        ale po długim spacerze padam
        i myślę, że nie warto się denerwować
        przecież nerwy nie są dobre
        czyż nie?

        jak jestem zadowolona z czegoś wtedy mnie nosi
        muszę coś robić
        nieraz chciałoby mi się skakać z radości
        zachowuję się wtedy chyba jak małe dziecko
        z drugiej strony może część mnie jeszcze całkiem nie dojrzała
        • Gość: Nataliaa Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 11:26
          O! Nie tylko mi smsy pomagaja. :)
          Pamelko, rzeczywiście dzieciaczki poprawiaja humorek.Jak chodziłam do średniej
          i coś mi się nie udawało,to szłam do malutkiego kuzyna i od razu mi się humorek
          poprawiał.Patrzyłąm na taką kruszynkę,która się do mnie uśmiechała i po swojemu
          coś mówiła i razem z nim cieszyłam się np z tego,że udało mu się przełączyć
          pilotem na inny program :)
          • Gość: Julka Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 14:25
            ja mam sporą uciechę wtedy, gdy moja Natalka (córcia) próbuje coś mi po swojemu
            wytłumaczyć, albo coś ode mnie wyciągnąć
            wtedy robi takie kochane oczka

            a jak coś broi to patrzy prosto w oczy, a ręką swoje
            i potrafi się przymilić
            • Gość: Czarodzi Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 17:20
              jak mi jest bardzo zle to sie zaszywam w domu i ogladam telewizje patrzac jak
              ludzie sie smieja albo ide spac i po kilku godzinach snu jest juz inaczej.
              • Gość: Nataliaa Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 19:51
                Fajnie,że wtedy możesz spać.
      • Gość: andy_sz Re: co robicie, gdy...... IP: *.lib.buffalo.edu 20.03.02, 19:54
        jmat, szczesciarzu, masz siekiere i drewno, Mnie tez to na nerwy pomaga, taka
        siekiera pol godziny pomacham i wszystkie nerwy przechodza. Albo jakis dol
        wykopac, cudo, to najwiekszego nerwusa uspokoi. I w ogole kazdy wysilek jest
        dobry na nerwy, na przyklad chodzenie po gorach, tam nigdy sie nie denerwuje i
        czuje ze jestem lepszy.
        • Gość: Pixi Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 19:22
          Kiedy jest mi smutno zamykam sie w sobie. Robie sobie pyszna herbatke, siadam
          przed telewizorem i... juz lepiej :-)

          Kiedy jest super ciezki kaliber klopotu jeszcze bardziej zamykam sie w sobie i
          albo mysle (zauwazyliscie ze wtedy nagle wasz swiat zwalnia i macie czas na ot
          po prostu myslenie o zyciu), albo przesypiam zle godziny, albo robie sobie
          kapiel. A najlepsze jest to ze ja zawsze wiem ze bedzie lepiej i ze na przyklad
          jak sie poloze, to wstane z zupelnie innym nastawieniem do zycia. To tak jak
          zawieszony komputer. Czasami trzeba go wylaczyc zeby na nowo funkcjonowal. Ja
          sie przelaczam na sen.

          Podczas euforii natomiast wybiegam do ludzi i dziele sie z nimi moim
          szczesciem! Napawam sie tym stanem do granic mozliwosci, a potem niczym
          napompowany radoscia balon unosze sie ponad rzeczywistoscia :-)
          • Gość: jmat Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 20:58
            O ilę sie nie mylę to spowolnienie świata jest jednym z objawów depresji i
            trzeba się starać z tego wyrwać.Myślenie o życiu jak najbardziej ale w lepszym
            nastroju. Przywrócenie właściwej 'dynamiki' świata plus wysiłek umysłowy i
            fizyczny to jeden z lepszych sposobów na poprawę humoru.Chyba dobrą metodą na
            połączenie tego jest sport (i rąbanie drewna!!:)).
            Jak się człowiek pokatuje trochę i pójdzie spać, to nastepnego dnia może myśleć
            tylko o tym że nie może się ruszać.:) To daje pewien dystans
            Inna sprawa że czasem świat kręci się troche za szybko i właśnie wtedy lubię
            siedzieć,obserwować, robić zdjęcia,pójść na spacer. A widok mojej dobermanki
            bawiącej się z jamniczką poprawia humorek natychmiast i na długo. Wyobrażcie
            sobie :)
    • Gość: SONY Re: co robicie, gdy...... IP: 212.160.112.* 22.03.02, 20:57
      Na troski koka, na radości maryśka
      • Gość: Pamela Re: co robicie, gdy...... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 22:14
        Mam nadzieje ze to byl zart?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka