Dodaj do ulubionych

o GP slow kilka...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 16:52
Praca w Głosie Pomorza podobno przypomina kołchoz – wymagania bardzo duże, a
zarobki coraz mniejsze. Przede wszystkim brak jest jakichkolwiek ludzkich
warunków pracy. Podobno szkolenie BHP, które się nie dawno tam odbyło zakrawa
na kpinę. Gość opowiadał fantastyczne teksty o tym, że na jednego pracownika
powinno przypadać 15 metrów kwadratowych. W GP taka powierzchnia to jest…na
prawie wszystkich dziennikarzy. Poza tym ustawienie sprzętu elektronicznego
naraża wszystkich na nadmierne promieniowanie. Ludzie, ktorzy tam pracuja,
mowia, ze sprzęt jest tak stary, że z miesiąca na miesiąc ludzie narzekają na
oczy. Najciekawszym jednak punktem szkolenia BHP był…obowiązek przyjmowania
przez dziennikarzy środków psychotropowych!!! Tak tak…właśnie tak
dziennikarze tej gazety mają odreagowywać stresy.
Kolejnym atrakcyjnym elementem jest totalny brak wentylacji czy nawet okien.
Kiszą się ci ludzie w tym budynku jak w akwarium w smrodzie, pocie i
zgniliźnie. Jak się wchodzi do redakcji, to na wymioty się człowiekowi
zbiera. O czasie pracy to już lepiej nie wspominać. Niby człowiek ma pracowac
w terenie i nie siedziec na tylku, ale rozliczają z każdego wyjścia i każą
siedzieć ponad stan, bo inaczej „pracownik jest nieefektywny”. Stosunek
niektórych wydawców do dziennikarzy, stażystek i współpracowników jest tak
bezczelny, że zakrawa na kpinę. Stażystki są bez przerwy nagabywane, a
dwuznaczne teksty w stylu „za spóźnienie chcę loda” to norma. Krzyki,
zamawianie tekstów, a później olewanie ich i nie wycenianie to też dobra
praktyka. Coś w stylu: „Jak nie będziesz mi lizał tyłka, to nie puszczę
twojego tekstu” jest szeroko stosowana praktyka. Nikt nie zwraca uwagi na to,
że na takim postępowaniu traci sama gazeta. Trzeba się bawić w pana czyjegoś
losu i portfela! Pracownicy nie maja żadnego poczucia pewności ani tworzenia.
Jeden donosi na drugiego, tylko po to, żeby zyskać w oczach szefa. Chora
konkurencja i wyścig szczurów rzeczywiście odbija się na psychice pracowników
i psychotropy się przydadzą. To co w tej gazecie opisują z innych firm, to
tylko wierzchołek góry lodowej tego, co się dzieje w GP. Nawet Biedronka
wysiada !!!
Obserwuj wątek
      • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 18:36
        Nie mozna mowic o poziomie gazety jesli takie nadete puzony poprzyjmowali do
        pracy. Niby mlode chlopaki ale zachowujace sie jak dziadki. Szczegolnie takich
        dwoch. Zachowuja sie jak panienki, wyniosle ale pyskate *tylko pyskate do
        czytelnikow a nie do tych do ktorych powinni). Olewaja czytelnikow za kazdym
        razem jak sie do nich napisze na maila, anwet 2 selund nie poswieca zeby
        napisac dziekujemy za odpowiedz albo nie mamy czasu sie tym zajac, temat nas
        nie interesuje. Pisza bzdury, przekrecaja teksty, fakty. Nie interesuje ich
        Slupsk mimo ze o tym miejscie pisza. Jedyny wyrozniajacy sie tam dziennikarz to
        Michal Kowalski.
        • Gość: eugene Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 20:43
          Powiedzmy sobie szczerze ze Michal Kowalski przerasta ta gazete i predzej czy
          pozniej zrobi kariere w dobrej gazecie, gdzie placa za nadstawianie karku i
          sledzenie machlojek! W GP za nadstawianie karku nic pewnie nie ma, ale widac ze
          juz sie nim Polast interesuje i inne ogolnopolskie media. Oby wyrwal sie z tego
          bagna i grajdolka jak najszybciej...
      • brat187 Re: o GP slow kilka... 30.06.06, 20:53
        15 metrów na pracownika :) czyli duźy pokój dla jednej osoby. Tak to nigdzie nie
        ma. Też miałem szkolenie i pracownik biurowy ma mieć minimu 1,5 metra kw. Może
        ci się pomyliły przecinki
      • brat187 Re: o GP slow kilka... 05.07.06, 17:15
        Dziennikarze w Słupsku to są jacyś niedopieszczeni i lubią gadać o samych sobie.
        Wcześniejszy temat o najlepiej pachnącym dziennikarzu szybko złapał 50 wpisów,
        teraz o tym co się dzieje w Dzienniku Bałtyckim też prawie 40. A o tym jak ma
        wyglądąć Park Kultury ledwie cztery osoby się wypowiedziały.
    • Gość: adamus Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 20:46
      o jakich ty dziennikarzach mowisz?? przeciez w tej gazecie nie ma prawie
      dziennikarzy. Ostatnio bylem z problemem to co drugi mnie odsylal i mowil ze on
      nie jest dziennikarzem, a luda w readkcji bylo od groma. Kto pisze w tej
      gazecie, skoro nie ma dziennikarzy? widocznie same szychy tam siedza, ktore z
      ludzmi nie gadaja!
      • brat187 Re: o GP slow kilka... 02.07.06, 10:42
        cyt. "Szczegolnie takich
        dwoch. Zachowuja sie jak panienki, wyniosle ale pyskate *tylko pyskate do
        czytelnikow a nie do tych do ktorych powinni). Olewaja czytelnikow za kazdym
        razem jak sie do nich napisze na maila, anwet 2 selund nie poswieca"

        Może trzeba napisać na nich skargę do szefa. Chociaż myślałem, źe do gazety
        idzie się na skargę na innych, a nie na tą gazetę. W Polsce to wszytsko na
        głowie stoi
        • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 10:52
          a co to da? Szef pewnie taki sam skoro pozwala pracownikom na takie zachowanie.
          To nie jest z ich strony pierwszy raz i nie wierze zeby szef nie wiedzial ze
          tak olewaja ludezi. Po prostu tak im jest wygodnie, zamiast odpisac moga dluzej
          pobyczyc sie w necie.

          Jeden z nich nawet zastosowal plagiat podpisujac sie pod zrobiona mapa swoim
          nmazwiskiem z dodatkiem oprac. i nie wspomnial ze ta mape robila inna osoba.
          Inny zas dzwonil kiedys do mojej pracy bo chcieli napisac o budynku. Jako ze ja
          wiem o tym najwiecej to opowiedzialem, potem w gazecie bylo tyle niescislosci,
          i przekretow ze wstyd, a rozmawiajac ze mna przez telefon zachowywal sie jak
          zblazowana dama z saloonu, jeszcze tylko ostentacyjnego zucia gumy brakowalo.

          Obaj przypominaja mi takich chlopaczkow z ogolniaka ktorzy chca zamanifestowac
          jacy sa cool, ale nie idzie to w parze z ich tekstami (wypocinami)
        • matalijka Re: o GP slow kilka... 02.07.06, 10:55
          Też slyszalam od znajomej,ze przeginają w Głosie-niby piszą o tym wyzyskiwaniu
          w miejscach pracy,a w Głosie to jak w biedronce czasami.Umowy na
          zlecenie,siedzenie od rana do nocy.
          ps.Tak na marginesie-u mnie w pracy,babka poleciła oddychanie jako metodę
          relaksacji (bo jak stwierdziła-taki rodzaj stresującej pracy jaką wykonuję
          szybko od środków psychotrpowych by mnie uzaleznił :)
          • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 10:58
            bo ta metoda jest dobra....

            jak wezmie sie nawet kilka prostych pelnych wdechow to po minucie nawet czujesz
            sie odprezona, a pewnie ta metoda ma jeszcze jakies bardziej rozbudowane
            zasady ;-)

            W GP denerwuje mnie tez jak pisza o czyms na miescie a nie ma napisane o jaki
            budynek (nr) z danej ulicy chodzi., To jest nagminne. Dziennikarzowi nie
            chcialo sie sprawdzic, zapomnial i leci mimo to tekst do druku.
                • sandra1301 Re: o GP slow kilka... 02.07.06, 22:47
                  też o tym słyszałam, że praca w Głosie to rzeźnia - moja znajoma tam pracuje.
                  Podobno ich naczelna jest dość wymagająca, niestety nie od siebie. A mnie jako
                  czytelnika ta gazeta wogóle nie pasuje, poziom sięga bruku. Czytam jedynie
                  egzemplarze kolegów z pracy podczas przerwy śniadaniowej. kaszmar!
                  • Gość: renifer1960 Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 14:14
                    Naczelna wymagajaca? kobieta jak sie uprze to nawet z bialego trzeba zrobic
                    biale bo ma taka wizje podobno. Ludzie tam sraja po gaciach bo nie znaja dnia
                    ani godziny, jak jej i co do glowy przyjdzie. co do zawartosci to coraz
                    bardziej widoczny jest przerost fory nad trescia. tematy z "lokalnoscia" maja
                    wspolne tylko zdjecia, ktore na sile sa dopasowywane do ogolnopolskiej depeszy.
                    Zobaczymy co bedzie z ta gazeta jak ich Mecom przejal. podobno wlasciciel
                    mecomu straszne reorganizacje i ciecia w kadej gazecie robil... tutaj pewnie
                    bedzie tak samo...
      • brat187 Re: o GP slow kilka... 03.07.06, 18:35
        Nie ma komu pisac? Trzy posty wyżej napisano, że napisanych artykułów nie dają,
        więc moźe zatrudnionych jest wogóle za dużo. Każde cięcia w firmnie zwykle
        poprawiają wydajność. Zresztą temat nadaje się na wątek który tu chodził: nasi
        pracodawcy
        • Gość: marta Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:19
          chyba jest w tym jakis sens, bo od kilku miesiecy zauwazylam, ze na kazdej
          stronie GP jest czesto tylko jeden artykul. bledow w tekstach co nie miara, ale
          artykulow wcale nie jest duzo. skoro takie sie hece dzieja to po co im jeszcze
          wiecej pracownikow? cos tu nie tak z tym Glosem Pomorza. chyba w darmowa
          gazetke sie niedlugo zamieni i tylko samam szefowa bedzie do niej pisala :)
            • Gość: sandra Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 08:29
              nie. od jakiegos czasu marecka nie jest szefową. Teraz jest skolimowska czy
              jakoś tak. A błedów jest rzeczywiście masa. Wogóle ta gazeta to tabloid. Same
              negatywne tematy, ble, ble. Oni po prostu polują na wszystko i wszystkich.
              Nieważne, z lewa czy prawa. Ale o pozytywach życia w słupsku nic. Ja naprawdę
              dostrzegam i dobre strony tego miasta - aloe to juz inny temat.
            • Gość: misiak Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 08:38
              no i sie nie pomyliles. w GP nie ma korektora. Dziennikarze maja w kompach
              slowniki, ktore poprawiaja bledy, ale pozniej teksty czytaja sekretarze, ktorzy
              sa nieomylni i po wlasnych poprawkach bledow nie sprawdzaja :) i w gazecie
              widac jakie maja umiejetnosci i wiedze :D Tak w ogole to jest prikaz na
              szukanie negatywnych tematow chyba. Jak sie przyjdzie i chce kogos pochwalic to
              zlewaja temat, bo nie ma sensacji. Szczerze mowiac te sensacje w GP sa
              zenujace...
              • Gość: John Cleese Re: o GP slow kilka... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 09:49
                Oni po prostu polują na wszystko i wszystkich.
                Nieważne, z lewa czy prawa.

                To jak dla gazety referencje bardzo dobre. Gazety powinny pisać jak najwięcej o
                negatywnych przejawach naszego źycia. Taka jest ich naczelna rola - odkąd
                powstały. Taki bicz na rządzących, którzy gdyby nie gazety robili by co chcieli.
                O prasie francukiej czy amerykańskiej słyszysz właśnie wtedy jak wykryją jakąś
                aferę. Rzeczy przyjemne mogą być na stronach o sporcie i pogodzie, tudzież
                kulturze.
                Co to za informacja
                • Gość: darek Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 13:33
                  poluja to chyba tylko w jednym kierunku bo co tekst czytam to pajak to pajak
                  tamto. to chyba pajak dyktuje jakie i gdzie afery wykrywaja. dobra to z tego
                  wszytskiego jest teraz pogoda i z niej sie cieszmy. czytelnicy GP sami ocenia
                  czy ich kreca te afery czy nie, bo przeciez to oni kupia gazete. Ciekawe jak
                  tam ze sprzedaza GP stoi :) to jest wyznacznik jakosci moim zdaniem. tych co z
                  przyzwyczajenia kupuja chyba sie nie liczy...
                • sandra1301 Re: o GP slow kilka... 04.07.06, 23:48
                  tylko że o tej kulturze to jak na lekarstwo. Wiem bo pracuję w tej branży. A
                  Głos kompletnie o kulturze nie pisze. Jesli już to na ostatniej stronie mała
                  wzmianka. Bida z nyndzą
              • ratri1 Re: o GP slow kilka... 04.07.06, 10:41
                Człowieku, Ty masz chyba obsesję na punkcie tej gazety. Ile tu jeszcze postów
                napiszesz, plując jadem? Coś Ci zrobili? Opisali Cię może? Napisz sprostowanie,
                zamiast wyżywać się w internecie, korzystając z tego, że tu jesteś anonimowy i
                bezkarny.
                  • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: 153.19.161.* 04.07.06, 15:24
                    Dokladnie zgaedzam sie, gazeta Glos Pomorza odwraca sie do czytelnika plecami,
                    zlewa skargi, zlewa pochwaly, czasami zapoda cos co akurat pasuje do danego
                    tematu dnia, a tak zeby cos im przekazac to albo jest zbywanie albo
                    nieodpowiadanie na maile. Wcale nie dziwie sie ze niektorzy robia na forum
                    wylewanie zali. Po to jest forum, tak jak sa argumentacje ze gazeta ma byc
                    biczem na rzadzacych, forum jest biczem na piszacych. Nie sa bezkarni.

                    Nie zgodze sie z argumentacja ze powinno sie pisac tylko o zlych rzeczach. to
                    jest jeden z efektow dlaczego ludzie odwracaja sie od newsow. Jak mozna zyc gdy
                    jest sie karmionym tylko strachami i skandalami niskich lotow? Poza tym nawet
                    jesli opisywany jest jakis skandal to oczywiscie dziennikarz zapomina juz
                    dowiedziec sie chociazby miejsce gdzie to sie rozgrywa. niektorych moze
                    interesowac ktora dokladnie posesja kloci sie z zdm-em o nowe rynny albo dach.
                    Po co jest pisanie ogolnie? Skoro juz sie podjelo temat to wypadaloby pisac
                    rzetelniej.
      • Gość: misiak Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 12:30
        Bedzie sie chcialo:) to dobre. kumpela byla na stazu w GP i sie jej chcialo,
        ale po tym jak ja traktowali i zobaczyla co tam sie dzieje szybko jej sie
        przestalo chciec. tam ludzi maja za nic. dziennikarze podobno pisza, a na drugi
        dzien zupelnie co innego w gazecie, bo wydawca mial wizje i nachnienie. a
        pozniej auto musi sie przed ludzmi tlumaczyc czemu w tekscie jest zupelnie co
        innego niz mu powiedzieli. tak dalego sie nie zajedzie. A konkurencja to
        rzeczywiscie by sie przydala, bo jak oceniac GP jezeli dziennika baltyckiego
        sprzedaje sie kilkaset egzemplarzy a Glos Slupski i Glos Pomorza to ta sama
        firma, czyli zadna konkurencja.
    • Gość: lolek Re: o GP slow kilka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:33
      Wracając do Michala Kowalskiego to niestety wiele tekstów jegop autorstwa jest
      niesprawdzonych do końca. Choćļy monitoring - gdzie zginęło 30 tys. zł???
      nigdzie. Źle doczytał, oskarżył, nie sprawdził, namieszał. Prokuratura umorzyla
      postępowanie w tej sprawie bo po prostu brak jest"wiarygodnych okoliczności,
      które wskazywałyby, że zdarzenie mające polegać na zniknięciu pieniędzy w ogóle
      zaistniało"... To przyczynek do tego aby Orkisz i Mars Computers pozwały do sądu
      Kowalskiego. I niechybnie to uczynią. Niestety takich informacji w GP jest wiele...
      • Gość: misiak Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:49
        Po co sprawdzac albo pytac drugiej strony, skoro to oslabi tekst i nie bedzie
        gwiazdy? Przy takim p[isaniu szybko ktos moze go wpuscicw maliny i sprawa
        sadowa gotowa. A swoja droga porusza takie tematu ze wielu by go chcialo
        polamac pewnie :) ale dobrze ze sie nie boi, tylko czy w slupsku ktos to
        dostrzeze?
        • sandra1301 Re: o GP slow kilka... 10.07.06, 00:30
          na wymioty mi się zbiera jak czytam - z rzadka ale jednak- te artykuły
          śledczego Kowalskiego. Dla mnie facet jest niesamowicie stronniczy, łasi się do
          Pająka - czyżby liczył na posadkę rzecznika ratusza po jego ewentualnej
          wygranej? Wątpliwe - oczywiście wygrana Pająka.
          Poza tym Kowalski jest wyjątkowym niechlujem
            • Gość: G Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 09:22
              Znam te sensacje Kowalskiego od "kuchni". idzie jak
              czołg, nie zagląda nawet w dokumenty, pisze na podstawie tego, co mu podsuwa
              Szczypińska i Skowrńska. A one manipuluja nim dla celów politycznych. To, co
              niektórzy szacowni goście tego forum biorą za jego przebojowość i
              profesjonalizm, to w rzeczywistości calkowity brak profesjonalizmu. Tyle, że
              jak dotąd nikt mu tego nie wytknął. Ale to się zmieni gdy przegra pierwszą
              sprawę sądową. A kilka mu sie szykuje.
              Niestety, wielu pomówionych rezygnuje ze swoich praw, stosując
              zasadę : "ryszysz g... to zacznie śmierdzieć" i wola byc od tego medialnego
              zgiełku z daleka. Ale wierzcie mi, że lada moment, ktoś wreszcie tej quasi-
              gwieździe dziennikarstwa dokopie. Mi wiadomo o co najmniej trzech irmach, ktore
              już szykują pozwy i mają silne podstawy. A tak przy okazji, to przyjrzyjcie się
              wówczas kto bedzie biednego Michasia bronic. To wam wiele wyjasni nt. układów w
              słupsku.
              Pozdr
              A skoro pytacie o najlepszego dziennikarza i to pod wzgledem profesjonalizmu,
              to wymienię wam kilku: Marcin Barnowski, Wojtek Frelichowski, Grzegorz
              Hilarecki. Wszystko ex Głos Pomorza, obecnie w "Giełdzie Samochodowej",
              gazecie, gdzie za małą pomyłke dziennikarz traci wielką kasę. To jedyna szkoła
              dziennikarstwa w Slupsku, naczelny - Z.Majerowski daje popalic, ale przez to
              naprawde solidnie wychowuje.
              I na koniec: M.Kowalski też ją przechodził, ale odpadł, bo nie dorównywał
              poziomem. Ot i cała prawda o waszej gwieździe
              pozdrawiam

              • Gość: G Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 09:24
                Co do M.Kowalskiego w Gieldzie jeszcze: schrzanił trzy teksty pod rząd i się z
                nim pożegnali. Jego warsztat to pośpiech i niesolidność. Byle wiecej zarobić.
                To idealny czlowiek do zmanipulowania, bo poza dokumentami, ktore dostanie
                nigdzie więcej nie zajrzy. To idealna droga by szybko zdobyć poklask i jeszcze
                szybciej spaść na ziemię. Kilku takich sie już przez Słupsk przetoczyło i
                dzisiaj nikt nie pamieta ich nazwisk.
                • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 11:39
                  kazdemu moze sie noga posliznac, a w ten gazecie co piszesz to on chyba byl
                  poczatkujacy.

                  zastanawia mnie tylko jedno, bo ktos napisal ze mialby duzo spraw ale ludzie
                  nie chca ganiac po sadach. jesli to byloby mocne znieslawienie to wydaje mi sie
                  ze kazdy chcialby udowodnic swoja racje (o ile jest w stanie i jest to prawda i
                  oczyscic swoje imie), a ktos kto tego nie robi to dla mnie jest podejrzane.
                  Jesli faktycznie kogos bez winy skrzywdzil to fe, ale zastanawia mnie czemu fo
                  tych procesow nie dochodzi. Albo niewinny nie jest taki niewinny albo sprawa
                  nie jesttaka wazna.
                  • Gość: defff Re: o GP slow kilka... IP: *.173.wmc.com.pl 23.07.06, 15:38
                    Mi sie u Kowalskiego nie podoba to, ze jak dzwoni do kogos i wypytuje, to potem
                    bez pytania (autoryzacji) wykorzystuje to w artykulach. A to doprowadza do
                    przekrecania wypowiedzi. Szybko, po lebkach to jego dewiza.
                    Poza tym dla mnie dobry dziennikarz powinien byc _obiektywny_, a Kowalski
                    zajmuje zawsze skrajne stanowisko.

                    Ja tez slyszalem, ze mu sie kroja procesy.

                    A jesli chodzi o GP, to jest coraz gorzej. Z kilkunastu stron, do przeczytania
                    jest pare linijek. reszta to zapchajdziury. Dobrze przyjamniej, ze zaczeli
                    pracowac nad www.
                      • Gość: G Re: o GP slow kilka... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 08:09
                        może i Ty nie wiesz, Franko, ale ja wiem znakomicie - niesolidność i
                        sprostowania, sprostowania, sprostowania.
                        I jeszcze ad vocem jednej wypowiedzi, z ktorej wynika, że nikt nie ma na niego
                        mocnych argumentów, skoro nie mial dotąd sprawy.
                        Dopiero co gazeta wygrała sprawe z Fuchsem, wygrała ją, bo Fuchs zaczął walke
                        kompletnie niegotowy. mam wiadomości, że tym razem Kowalski wziąl sie za
                        naprawdę poważnych graczy. I chociaż on być może mysli, że burza przejdzie
                        sama, najlepsi adwokaci w Slupsku piszą już prywatne akty oskarżenia (z art 212
                        KK trzeba pisać prywatny akt oskarżenia). I wcale im sie nie spieszy, bo
                        pospiech jest wsklazany tylko przy łapaniu pcheł. Pierwszy z nich wpłynie do
                        sądu koło 25 lipca. Potem kolejne.
                        A w sprawie autoryzacji: racja, zainteresowany sam powinien o nią poprosić.
                        niemniej
                        1) Do dobrego tonu (takie coś, czym kiedyś kierowali sie dziennikarze) należy
                        poinformować zainteresowanego o tym prawie
                        2) Jesli nawet poprosi się o autoryzację, dostanie sie tylko samą swoją
                        cytowaną wypowiedź, wyrwaną z kontekstu. Więc de facto nie ma szansy ustalic w
                        jakim tonie będzie artykuł. Autoryzacja w polskim wydaniu do fikcja i tyle.
                        dziala wyraźnie na korzyść niesolidnych dziennikarzy i z tej luki prawnej
                        skrzętnie oni korzystają.
                        Aha, dla jasności: nie myślcie sobie, że jestem jakims wrogiem dziennikarzy.
                        bardzo lubię to środowisko, ale niesolidność powinno się ganić w każdym
                        środowisku. A Pan M.K. jest sztandarowym jej przykładem. To człowiek, który
                        nigdy nie powinien zostać dziennikarzem.
                        narobil sporo szkody jak dotąd, paradoksalnie najwiecej Glosowi Pomorza, który
                        traci autorytet i opiniotwórczość, a nie nadrobi tych strat przez lata. Tym
                        bardziej, że przecież w Koszalinie swoją gazetę otworzył Piotr Kobalczyk
                        (sztandarowy dziennikarz śledczy z Koszalina - ex GK, GP i oczywiściwe Giełda)
                        wraz z większością dawnego koszalińsdkiego zespołu Glosu Pomorza. No i jaskółki
                        śpiewają, że będą wchodzić na Słupsk.
                        pozdr
                        G
                        (na marginesie, poprzedni post nie jest mój. Nieładnie tak sie podszywać,
                        chociaż generalnie z opinią sie zgadzam)
                    • Gość: Cezar-mysliciel Re: o GP slow kilka... IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 24.07.06, 12:01
                      Przestaję was rozumieć!
                      Skoro tak narzekacie na Glos Pomorza, to dlaczego nie zaczniecie czytać innych
                      miejscowych gazet? Na przykład Głosu Słupskiego, który - jak słyszałem - jest
                      lepszy. Fakt, sprzedaż mają mniejszą, ale kto o tym decyduje? GP, czy
                      czytelnicy? Z drugiej strony w lewicowym mieście trudno jest przebić nakład
                      rządzącej tu niepodzielnie od ponad 60 lat pezetperowskiej gazety z jakże
                      wymownym czerwonym nagłówkiem.
                      Znajomy mówił mi, że w głosie słupskim teraz są najlepsi dziennikarze.
                      Informacje są rzetelne i najbardziej obiektywne. A co najważniejsze, gdy miał
                      problem zgosił sie w GS i pozytywnie załatwili go od ręki - następnego dnia był
                      artykuł w gazecie i problem zniknał. U nas trzeba czekać kilka dni.
                      Byłem tydzień temu w Slupsku i przeglądałem wszystkie trzy gazety. Macie rację.
                      Wszędzie tragedie i przesadnie nakręcone sensacje. W GS znalazłem jednak bardzo
                      optymistyczny temat, i to na 1 stronie, o ktorym żadna z gazet (GP i Dziennik
                      Baltycki) nawet sie nie zajaknęła. Chodzi o dwóch młodych mieszkańców Ustki,
                      którzy uratowali 3 tonace osoby. GS bardzo fajnie sprzedal ten temat (okazało
                      się, że dzieciaki nie tylko chleją i ćpają, ale są wśród nich bohaterowie). Dla
                      GP i DB tematu nie było - przecież nikt nie zginął w wodach bałtyku (!!!). Dla
                      nich dopiero wtedy pewnie byłaby sensacja.
                      Kupując i czytając GP, i z dnia na dzień narzekając na ten tytuł, mówicie że
                      tego chcecie. Chcecie tych waszym zdaniem "śmiesznycvh artykułów"
                      zawierających "masę błędów", tego "olewającego stosunku do czytelnika",
                      tej "nudy wylewającej sie z niemal wszystkich artkułów".
                      Nie chcecie? Chcecie! Bo kupujecie.
                      • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: 153.19.161.* 24.07.06, 13:20
                        tak, masz racje zauwazylem juz dawno ze w Glosie Slupskim jest wiecej
                        informacji o samym miescie i jest wiecej zdjec do artykulow, ale to nieprawda
                        ze wszyscy nie luibia GP a go kupuja, wiele osob czyta go na zasadzie takiej ze
                        inny domownik go kupuje wiec skoro jest w domu to sie oczywiscie czyta. Zreszta
                        ja kupuje obie gazety bo czasami jest cos ciekawego, jakis rodzynek artykul.
                        Nie jest tak ze ja uwazam gazete za calkowicie zla. Uwazam za zlych niektorych
                        dziennikarzy, ale sa tez i dobrzy.
                      • Gość: Franko Re: o GP slow kilka... IP: 153.19.161.* 24.07.06, 13:20
                        tak, masz racje zauwazylem juz dawno ze w Glosie Slupskim jest wiecej
                        informacji o samym miescie i jest wiecej zdjec do artykulow, ale to nieprawda
                        ze wszyscy nie luibia GP a go kupuja, wiele osob czyta go na zasadzie takiej ze
                        inny domownik go kupuje wiec skoro jest w domu to sie oczywiscie czyta. Zreszta
                        ja kupuje obie gazety bo czasami jest cos ciekawego, jakis rodzynek artykul.
                        Nie jest tak ze ja uwazam gazete za calkowicie zla. Uwazam za zlych niektorych
                        dziennikarzy, ale sa tez i dobrzy.
                        • Gość: renifer1960 Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 22:18
                          Dlaczego nie kupować Glosu Slupskiego? Z prostej przyczyny - niedlugo go juz
                          nie bedzie! Jak cos sie slabo sprzedaje, przestaje istniec. Po przejeciu przez
                          Mecom likwidacja wisi na wlosku. Podobno w Koszalinie to samo czeka GP, bo tam
                          kroluje Glos Koszalinski! Dziennikarze juz sie przenosza!
                          Co do szanownego Michala, bo dyskusja juz chyba tylko o nim (gwiazda to pelnego
                          formatu:-) Bierze plityczny temat, nawet nie do konca sprawdzony, sprzedaje
                          sekretarzowi pewnie jako hicior, ktory moze zamieszac. Nawet jakby nie
                          sprawdzil wszytskich szczegolow to i tak zamiesza. A ze sprostowania sa to co z
                          tego...zawsze mozna zagaic ze po takich tekstach jest przynajmniej odzew :))) i
                          wierzcie lub nie wierzcie...w jego przypadku to chyba dziala. Ostatnio bylo
                          jakies sprostowania prezesa firmy od wiatrakow. Okazuje sie ze M.Kowalski nie
                          raczyl podejsc nawet do siedziby firmy, ktora znajduje sie praktycznie przy
                          GP!!! Zuch chlopak!! Cos mi sie zdaje ze gazety internetowe niedlugo wszyscy
                          beda robic, bo za to co teraz wypisuja szkoda placic...
                  • Gość: G Re: o GP slow kilka... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:33
                    Ale skoro już sam Autor nas zaszczycił swoją obecnością, to z miłą chcęcią
                    zadam mu kilka pytań i proszę o szczere odpowiedzi.
                    1) Dlaczego odszedł z "Głosu Slupskiego"
                    2) Dlaczego odszedł z "Giełdy Samochodowej"?
                    Różne rzeczy różni ludzie powiadają. Jesli mylnie - niechaj się nasz bohater
                    broni!
                    Ma prawo so obrony, jak każdy zaatakowany przez niego ;)
                    pozdr
                    • Gość: Michał Kowalski Re: o GP slow kilka... IP: 195.205.198.* 25.07.06, 10:36
                      Szanowny Panie G.
                      Z chęcia odpowiem Panu na te pytania, ale zrzuć Pan tę przyłbicę. Akurat
                      wiedza, którą swobodnie przetwarzasz każe mi wnioskować kim jesteś, a ten
                      kontekst byłby naprawdę rewelacyjny dla pozostałych uczestników tego forum.
                      Wówczas być może okazało by się, ze twoje rewelacje są niczym innym jak tylko
                      czarnym PR.
                      Ja pisząc teksty do "GP" podpisuję się pod nimi własnym imieniem i nazwiskiem i
                      biorę odpowiedzialność za każde słowo w nich użyte.
                      Skoro używasz tego rodzaju kalumni to podpisz się pod nimi. Przecież krytkujesz
                      i to ostro dziennikarza. Rozumiem, że twoim celem jest zdemaskowanie jego
                      nieuczciwości. Dążysz więc do wprowadzenia wysokiego standardu etycznego ludzi
                      pracujących w mediach. A najwyższym standardem jest rozmowa pod własnym
                      imieniem i nazwiskiem, bez ukrywania się pod nickami w internecie, zresztą
                      bardzo łatwymi do rozszyfrowania. No więc. Zapraszam.
    • Gość: Gulpi Re: o GP slow kilka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:46
      No tak, znow dziennikarze podniecaja sie watkiem prasowym. Rozmawiaja o czyms,
      o czym zwykly czytelnik nie wie, bo sie tym nie interesuje. Naprawde - wasze
      wypowiedzi nie maja na nikogo wplywu, a na pewno nie na sprzedaz gazet. To
      rozmowy miedzy dziennikarzami, wiadomo lubicie na wzajem sobie dokuczac. I od
      razu wychodzi jaki jest poziom dziennikarstwa w naszym miescie - i moge sobie
      wyobrazic ile roboty maja korektorzy i redaktorzy przy waszych tekstach.
    • Gość: Gulpi Re: o GP slow kilka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 22:33
      Nie bedzie riposty. Wystarczy, ze mam juz wyrobione zdanie na temat
      dziennikarzy poszczegolnych i naszych slupskich dziennikow. Uwierzcie, ze mam
      na ten temat duze pojecie,ale nie bede sie ujawnial, bo nie moge z powodow
      osobistych. Ale jestem mlody i nie jestem dziennikarzem, ani nie pracuje na
      zadnym innym stanowisku w gazecie. Znam za to dziennikarski swiatek i relacje
      jakie w nim panuja.
      Smiesza mnie niektorzy dziennikarze, ktorzy musza podnosic sobie
      samoocene "popisami" na forum. Ach te dowcipy, riposty. Rozumiem , ze sa
      wakacje i sie nudzicie, ale czemu co kazde lato musi sie pojawiac temat o
      dziennikach na tym forum. Swiatek dziennikarski w naszym miescie jest taki
      smieszny. Najlepsze sa te peany na czesc Glosu Slupskiego ( nota bene gazetki
      slabej, choc zdarza sie im pisac ciekawe artykuly) - oczywiscie peany te
      wyglaszaaja na pewno sami dziennikarze tej gazety. Poza tym
      dziennikarze "Gieldy Samochodowej" - wiekszosc z nich to dawni
      pracownicy "Glosu Pomorza" ( teraz za wszelka cene chca oczernic swoja dawna
      redakcje - tak dla satysfakcji, bo juz tam nie pracuja - chca sie umocnic w
      slusznej decyzji o zmianie gazety - tylko panowie, kto tak naprawde czyta wasze
      krytyczne glosy? - tylko dziennikarze! ) , no i wreszcie dziennikarze " Głosu
      Pomorza" : pan Kowalski i facet o pseudonimie renifer1960 - domnyslam sie, kto
      to moze byc, ale nie ujawnie tego pana) .
      Po co mam sie bronic? Malo mnie obchodza wasze dyskusje, wolalbym, zeby ci
      ktorzy pisza tu na forum bardziej poswiecili sie pracy w gazecie, bo ja jestem
      waszym pracodawca - w koncu kupuje gazety ( "Glos Pomorza" i "Dziennik", czasem
      tez "Gazete Wyborcza", ale nie lubie) i mam prawo oczekiwac, ze dostane dobry
      produkt. Wydaje mi sie tylko, ze to juz nie te gazety, co kiedys. Jakos takie
      malo przyjazne wszystko, dziennikarze tez jacys dalecy. Dawniej byly jakies
      gazetowe festyny, akcje. Czlowiek czul, ze ma swoja gazete, lecial ja kupowac
      rano. Teraz nie mam jakos nawet na to wiekszej ochoty. Dziennikarze nie pisza
      juz ciekawie, tylko komercyjnie. W artykulach nie widac ludzi, tylko tragedie i
      sensacje. Ja chce czytac o ludziach!!! Ja chce widziec spoleczenstwo, ktore sie
      z czegos cieszy, ktore rozwiazuje problemy i ktore jest z czegos dumne.
      Ale dziennikarze sa juz inni. Nudni - tak chyba moglbym ich okreslic jednym
      slowem.
      • Gość: misiak Re: o GP slow kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 23:05
        No prosze! Udala sie i riposta i pointa :) gwiazdy zbledly chociaz walczyly
        szlochajac! Zeby kurcze chociaz czesc z tego gadania przelozylo sie na jakosc a
        nie komerncje!! chyba paciorek zmowie w intencji...
        A tera Pany i Panie czas chyba zmienic posta bo zaczyna dramatem tu zapodawac i
        stechlizna...ale co tam czlowiek musi sobie czasami powciskac klawicze:P
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka