Dodaj do ulubionych

Jazda na gape

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 18:30
Czy czesto jezdzicie autobusem na gape? Czy kiedykolwiek zlapano Was na takiej
jezdzie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nataliaa Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 18:36
      ostatnio mi sie to zdarzyło.a to dlatego,że nie wiedziałam,że zaczął się luty i
      sieciówka jest nieważna. :)
      • Gość: Pati Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 19:07
        Raz zostalam zlapana na jezdzie na gape, ale tez nieswiadomie. Bylo to jakies 6
        lat temu. Spotkalam sie z dawna znajoma, ktora przyjechala do Słupska z
        zagranicy (wrocila) i tak bylam zaaferowana rozmowa ze skasowalam bilet o
        niepelnej wartosci (wtedy bylo to zaraz po podwyzce cen). Na moje nieszczescie
        przy kasowniku stal kontroler ktory widzial co wkladam do kasownika.
    • Gość: Loona Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 23:09
      Jak jestem w autobusie to nie kasuje biletu w tloku i nie kasuje kiedy kasownik
      jest zepsuty (inni przedzieraja sie do przodu). Ani razu nie placilam mandatu
      chociaz kilka razy musialam tlumaczyc moja niewinnosc.
    • Gość: Agrest Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 02:35
      Kiedys wielokrotnie padalem ofiara kanarow. Teraz jestem duzo ostrozniejszy
      (poznaje przed wejsciem kto jest sprawdzaczem), a po drugie o wiele rzadziej
      zdarza mi sie jezdzic na gape niz kiedys. Zawsze jest cos takiego. Nie chce mi
      sie isc na pieszo wiec autobusik, ale podjezdza pusty i odzywa sie glos,
      sprobuj jeszcze ten raz. No i probuje.
    • Gość: Jasio Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 10:02
      Zlapano mnie dwa razy. Raz kompletnie bylem zaskoczony bo po wejsciu myslalem
      ze autobus jest czysty a tu nagle kanarzyca (nowa) do mnie opodchodzi.

      Drugim razem ryzykowalem swiadomie bo bylem chiry i jak najszybciej chcialem
      sie dostac do domu.
    • andy_sz Re: Jazda na gape 03.02.02, 17:33
      Mnie kiedys dorwali w Warszawie w metrze. Zjechalem na dol a nie wiedzialem ze
      bilety trzeba kaswoac na gorze. Na dole przy schodach stal kanar i sprawdzal
      wszystkich. Nawet nie zdazylem wsiasc do metra. Bylem z bratem i on zaplacil,
      ale ja powiedzialem ze nie zaplace i koniec, bo to nie moja wina ze jest
      beznadziejne oznakowanie. Facet mowil ze pojdziemy na policje, wiec ja mowie
      ze mozemy isc i to go wyraznie zbilo z tropu. Potem cos jeszcze marudzil ze
      kamery wszystko rejestruja i ze on mi udowodni, ale ja po prostu odszedlem od
      niego i nic mi nie mogl zrobic. Nie wiem, chyba mialem szczescie bo z innym
      tak latwo by nie poszlo, ale naprawde nie robilem tego celowo i czulem sie
      niewinny.
      • Gość: Beki Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 17:41
        Nie wiedzialam ze w metrze lapanki sa juz zanim nawet sie wejdzie do metra.
        Wprawdzie nigdy nie jechalam metrem ale wydaje mi sie ze na tych stacjach to
        raczej mozna poruszac sie bez biletu. Glupio to obmyslili.
        • andy_sz Re: Jazda na gape 03.02.02, 18:37
          Ja tez tak myslalem Bekl, ale jak mowi kodeks, nieznajomosc prawa nie zwalnia
          od odpowiedzialnosci prawnej. Dlatego przestrzegam wszystkich, jak bedziecie w
          stolicy jechac tym smiesznym pseudometrem to kasujcie bilety na gorze, bo na
          dole tylko czyhaja na takich jak my, ktorzy nie wiedza o tym.
          • Gość: Agatka Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 20:36
            Ja czesto jezdze na gape i bardzo zadko dostaje kary, ktorych i tak nie place.
            I nic mi nie robia.
        • Gość: nikka_ Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 23:53
          Ja raczej nigdy nie jezdze autobusami bez biletu,a jezeli już mi sie to zdazrzy
          (i to tylko w wyjatkowych sytuacjach)to cala sie trzese ze strachu!
    • Gość: Murzyn Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 22:36
      Mnie zlapano raz, ale to dlatego ze przesiadlem sie z samochodu i po prostu
      zapomnialem skasowac bilet.
    • Gość: Pamela Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 18:26
      Ciekawe czy umialabym sie jeszcze zachowac w autobusie :-)
    • Gość: Bilet Re: Jazda na gape IP: *.gdan.gazeta.pl 06.02.02, 23:40
      Ryzyk fizyk
    • Gość: Beki Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 20:32
      Wlasnie dzisiaj jechalam bez biletu. Wracalam z petli na Szczecinskiej i
      autobus byl tak pusty ze grzechem bylo kasowac bilet :-)
    • Gość: Pixi Re: Jazda na gape IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 01:30
      Jasne ze jako pedrak probowalam. Przeciez to az korci! Nigdy mnie jednak nie
      zlapano.

      Kiedys natomiast bawilam sie na podworku w "przyklejanie biletow na
      autobusy"... Przed przystankiem byla wielka kalza w ktorej maczalo sie bilety i
      jak podjezdzal autobus to bieglo sie na tyl i przyklejalo bil;et na tylna
      klape. Robilam to godzinami (ha, ha teraz wszyscy mysla, bo kurcze ale
      pokrecona...) i w koncu jakis kierowca ktory to zauwazyl i zrobil okragla petle
      na trasie wyskoczyl z szoferki i mnie zlapal. Musialam czyscic autobusy na
      zajezdni :-)
    • Gość: Zetka Re: Jazda na gape IP: *.gdan.gazeta.pl 20.02.02, 23:30
      Lepiej nie ryzykować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka