Dodaj do ulubionych

Szaro, buro, szaroburo:(

01.10.07, 13:25
Co robicie zeby sie ozywic?bo mi sie tylko spac chce...najlepiej to bym z domu
nie wychodzilo...
A mysza ja Cie chce odwiedzic...tyle, ze moge w ciagu dnia tylko w
poniedzialki i wtorki...no i w przyszly wtorek chyba mam dentyste...
pozdrawiam i chyba ide po kawe... brrr
Basia
Obserwuj wątek
    • flucha Re: Szaro, buro, szaroburo:( 01.10.07, 18:35
      A u mnie dzisiaj wyjatkowo kolorowo, od dwoch tygodni zaliczam
      egzaminy w ROC i po trzech tygodniach wyladowalam na poziomie
      drugim, z czytania juz nawet poziom trzeci zaliczony, ze sluchania
      poziom drugi zaliczony, tylko ze te dwa egzaminy byly na komputerze
      i mialam duzo szczescia z tymi odpowiedzami. Caluje Was mocno, bo w
      sumie to dzieki Wam i Waszemu doswiadczeniu uparlam sie i naciskalam
      meza do zaltawienia ROC, bo przeciez to bylo ponoc niemozliwe !!!!
    • mysza_33 Re: Szaro, buro, szaroburo:( 02.10.07, 23:15
      U mnie różowo, bo fitnessowo :-). Basiu, zapraszam serdecznie, kiedy tylko
      chcesz, ale zadzwoń, bo często wyjeżdżam do klubu z małym...
      Jeśli chodzi o ROC, to u mnie nie za ciekawie - do przodu idziemy tylko w
      kartkach książki, ale w umiejętnościach nie specjalnie. Oczywiście nie starcza
      mi czasu na te ćwiczenia, przy kompie wieczorami padam, nie za wiele mogę
      zrobić. Efekty więc marne.
      Oczywiście jest lepiej, ale dalej tragicznie. W grupie faktycznie nadal
      najgorsza, mimo dochodzących. No jakoś idzie mi jak po grudzie.
      Może w tym fitnessie więcej łapnę?
      Flucha, gratuluję testów! Cieszę się, że tak dobrze Ci idzie, a przecież ty masz
      2 dzieciaczki do "obrobienia"... :-)))
      Mam nadzieję, że za te wyrażenie się nie gniewasz ;-)

      Uściski

      Mysza
    • mika1505 Re: Szaro, buro, szaroburo:( 11.10.07, 21:04
      ... do tego mgliscie. Dzis rano jechalam do pracy w takiej mgle, ze
      chyba jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo. Moze dlatego, ze wczesniej
      w miescie mieszkalam, a teraz do pracy przez pola i lasy, zeby korki
      omijac. Do tego jeszcze jakis niecierpliwy kierowca za mna jechal i
      swiecil po oczach, od rana mialam cisnienie podniesione :-), na
      szczescie teraz luzik, Baileys i spanko mniam mniam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka