Dodaj do ulubionych

Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ranking

07.01.06, 15:37
Witam wszystkich.
Postanowilem zrobic moj ranking przedmiotow ktore warto studiowac, oczywiscie
wraz z uzasadnieniem.Jesli ktos chce zrobic poprawki, lub nie zgadza sie z
moim zdaniem, prosze o poprawienie rankingu i oczywiscie umotywowanie swego
wyboru.

1.INFORMATYKA - na panstwowej prestizowej uczelni - ty chyba nie ma co sie
zastanawiac - pracy jest az nadto, kasa jest niezla, czasami za 2-miesieczny
projekt mozna dostac nawet 10 000 zl na lape, za projektowanie stron ok
100-150 zł(!!!).Przecietne zarobki informatyka w Polsce to 3-7 000 zł, na
zachodzie o wiele wieleeeee wiecej.Oczywiscie spoleczenstwo sie informatyzuje,
kazda firma chce miec oprogramowanie, wiec pracy dla programistow nie
zabraknie predko.Oczywiscie wykluczam informatykow z szkol prywatnych moze
poza PJWSTK, WIT i 2 innymi bo nic nie umiejac, nic nie zrobia

2.Kierunki politechniczne typu BUDOWNICTWO, ELEKTRONIKA

Poniewaz sa to obecnie kierunki mniejszosciowe, za pare lat bedzie prawdziwy
boom na absolwentow tego kierunku.
Budownictwo - prace masz od zaraz i miec bedziesz
Eletronika - prace masz od zaraz, jesli wyjedziesz na zachod , to jakbys
zlapal Boga za nogi - w Polsce nie buduje i nie projektuje sie urzadzen
elektronicznych na duza skale, ale w takiej Irlandii ...

3.MEDYCYNA

Wbrew pozorom , bardzo dobry kierunek.
Ale ma pare zalet:
-prace masz zawsze
-jak juz sie dorobisz i otworzysz wlasny gabinet jest spoko
W Polsce srednia to wyglada, ale wyjezdzajac za granice... ustawiony do konca
zycia, np:dentysci heh

4.NOWOCZESNE KIERUNKI TYPU INZYNIERIA GENETYCZNA

Warto je konczyc, mimo iz W Polsce pracy za duzej nie bedzie.
Ale jw. na zachodzie sprawa ma sie zupelnie inaczej

5.MATEMATYKA

Kierunek trudny ,aczkolwiek dochodowy.
Mit ze matematyk pracuje w szkole juz sie przejadl.
Obecnie kazda firma woli zamiast jakiegos niewydarzonego ekonomisty, zatrudnic
matematyka ktory wszytstko zrobi 10 x lepiej.A i matematyk w informatyce ma
bardzo duzo do powiedzenia wiec... zyc nie umierac

CZEGO NIE WARTO STUDIOWAC:

1) psychologia, politologia, pedagika
- tragedia, pracy nie ma, ew. do szkoly, ale wszyscy wiedza jak to jest...
Obecnie psycholog po studiach moze liczyc na 800 zł na start - kto nie
wierzy, niech popyta znajomych psychologow-absolwentow

2)Prawo - o dziwno juz nie warto.
Prywatne uczelnie co roku produkuja tysiace prawnikow samo uw. chyba 1000 jak
nie wiecej.Po prostu rynek jest przesycony.Absolwent tego kierunku, nawet z
aplikacja zostanie zgnieciony przez istniejace kancelarie i bedzie zmuszony
dla nich pracowac za grosze.Smutne ale prawdziwe...
Pomimo wprowadzenia egzaminu na aplikacje, prawnicza mafia wciaz dziala i
bezlitosnie tepi samotne wilki.

3)Ekonomia - nie warto, bo przeciez podobnie jak z prawem.KAZDA prywatna
szkola ma ekonomie w pakiecie, nie ma czym zarzadzac, jak przychodzi co do
czego prace zdobywa matematyk znajacy jezyki itd.
UWAGA!!! Wyjatek stanowi ekonomia na AE lub SGH

4) Chemia, Fizyka

Choc kierunki bardzo fajne, w Polsce na za wiele sie nie przydadza, na
zachodzie tez nie bardzo - do USA wjazdu od tak nie mamy wiec trudno

5) STOSUNKI MIEDZYNARODOWE - EUROPEISTYKA

Naprawde trzeba miec bogatych starych, albo fiu-bzdziu w glowie, zeby pojsc na
taki kierunek.Szane zatrudnienia minimalne, czlowiek po tych studiach jest w
sumie nieprzydatny spoleczenstwu.
Praca w dyplomacji, ambasadach ladnie brzmi, ale ... takich miejsc pracy jest
kilkadziesiat, a nie kila tysiecy...Poza tym w biurach beda pracowac kolesie
po administracji a nie po stosunkach - moim zdaniem idac na stosunki, wybrales
jako swoj zawod bezrobocie.

6) Zarzadzanie i marketing

Bez komentarza.Nie na darmo kierunek ten w slangu nazywa sie "zamiatanie i
marketing oraz zarzadzanie warzywniakiem osiedlowym".
Obserwuj wątek
    • no.logo Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 15:44
      Prosiłeś o poprawki i umotywowanie - oto one.

      To nie jest, jak napisałeś, "ranking przedmiotów, które warto studiować", tylko "ranking kierunków studiów, które - zdaniem truthtellera - przyniosą ich absolwentom określone korzyści majątkowe".

      Dlatego poprawiam go następująco:

      1. Każdy kierunek, którego absolwent (za kilkadziesiąt lat, na spokojnych emeryckich wakacjach) będzie go wspominał z przyjemnością i uważał, że warto było studiować.

      Pozdrawiam - już nie student :-)
    • milana26 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 15:46
      A co po historii?i po polonistyce?
      • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 16:04
        1. Owszem - ranking kierunkow + korzysci majatkowe :)
        2. Polonistyka i histora - dziela los kierunkow humanistycznych typu
        psychologia/pedagogika.Po polonistyce nie oszukujmy sie - tylko szkola.

        Jeszcze jedna paranoja - ludzie studiujacy po pare kierunkow.
        Zamiast skonczyc porzadny kierunek i miec z niego cos( czyli prace i satysfakcje )
        to Ci koncza po 3 nieprzydatne kierunki.
        Wezmy np: pana X.
        Pan X po liceum wybral pedagogike.Na drugim roku zrozumial ze nic z tego nie
        bedzie i zaczal studiowac zarzadzanie.Konczac pedagogike i bedac na 3 roku
        zarzadzania zdal sobie sprawe ze znow pomimo wysilkow nic z tego nie bedzie - i
        wzial sie za administracje...

        PO CO ???
        We wszystkich wielkich panstwach, priorytet to kierunki scisle.
        np: Japonia - tam co 1,2 tygodnie jest przeprowadzany test umiejetnosci
        scislych.Ludzie ktorzy sa ok, ida na studia na uniwerki a potem mamy super
        japonskie samochody, sprzet elektroniczny, PlayStation.A reszta do normalnej
        pracy.W Polsce sie jakos tak porobilo, ze kazdy chce miec prace, a studiuje
        glupie ( za przeproszeniem ) kierunki.
        Isc na polibude, pomeczyc sie i potem miec spokoj do konca zycia.

        Niektorzy moga mnie posadzac o nachylenie scisle, ale taka jest prawda- to
        kierunki scisle sa przyszlosciowe i po nich ma sie prace( oczywiscie mowie o
        pracy dobrze platnej ).
        • im.aisha Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 16:34
          Gdybyśmy mieli samych specjalistów inżynierów, elektroników, budowlańców i kogo
          tam jeszcze, nie mielibyśmy też kultury, sztuki, muzyki, gazet i telewizji
          itd., itp. Równowaga w przyrodzie musi być zachowana :-)
          Dlatego nie bawi mnie klasyfikacja typu: kierunki ścisłe są cacy, humanistyczne
          be, bo w roku nr 2006 pracy po nich nie uświadczysz. Kiedyś na pewno
          uświadczysz, o ile oczywiście jesteś kompetentny i wykonujesz zawód z pasją.
          Nie bawi mnie też dzielenie ludzi na równych i równiejszych ("ludzie, którzy są
          OK, idą na studia na uniwerki, a potem mamy super japońskie samochody (...). A
          reszta do normalnej pracy"). Jakoś taka jestem nie w humorze ;/
          • Gość: studientka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 17:03
            > Gdybyśmy mieli samych specjalistów inżynierów, elektroników, budowlańców i
            kogo
            >
            > tam jeszcze, nie mielibyśmy też kultury, sztuki, muzyki, gazet i telewizji
            > itd., itp. Równowaga w przyrodzie musi być zachowana :-)


            akurat do rozwuju kultury nie trzeba dziesiatek tysiecy absolwentow
            polonistyki , historii itp w tych dziedzinach wybijaja sie utalentowane
            jednostki, i to nie ma nic wspolnego z wyksztalceniem. uniwersytety to se moge
            ksztalcic w tych dziedzinach rzemieslnikow
            ----

            a poza tym zgadzam sie z reszta wypowiedzi, ktos kto wie PO CO studiuje ,
            poradzi sobie po kazdym kierunku. NO i wezmy pod uwage, ze nie dla kazdego
            priorytetem jest kasa.
            pozdro!
        • Gość: lucky Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.116.193.45.debica193.tnp.pl 18.01.06, 20:20
          I po ścisłych nie jest tak różowo.
          Mój sąsiad jest po agh (materiałoznastwo czy coś)i ukończył z wyróżnieniem a
          pracuje w zakładzie mięsnym po 12h dzienie za 1,5k na miesiąc, a i ny znajomy
          co ledwo technikum skończył (bez matury), ma ciekawą posadkę, domek z basenem i
          to dlatego że tatuś miał układy. To jest Polska!! w 80% liczą się układy i kasa
          w 20% umiejętności. HE he zostaje uciekać na zachód ale to jakoś mało
          patryjotyczne !!
    • Gość: Aga Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: 194.146.128.* 07.01.06, 17:07
      Z tego zestawienia należy wnioskować, że ludzie o
      zdolnościach "humanistycznych" powinni popełnić zbiorowe samobójstwo, czy tak?
      Jest to myślenie dość powszechne, ale bardzo głupie - rozówj cywilizacji to nie
      tylko rozwój techniki, zwłaszcza że dziś najbardziej rozwijają się usługi, a
      nie przemysł.
      • Gość: kamila Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 17:42
        przeciez jemu chodzilo o korzysci materialne a nie kulturalne, moralne itp. nie
        rozumiem, dlaczego piszecie o tym, co byloby bez polonistów itp. a co myslisz o
        językach obcych?sa opłacalne? (np. niemiecki)
      • Gość: gienio Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.astral.lodz.pl 07.01.06, 17:48
        Najbardziej rozśmieszyło mnie to ze firmy chca zastrudniac bardziej matematykow
        od ekonomistow.Dobra stary widac ze nie wiesz co to sa metody ilosciowe :D Chyba
        nie musze mowic ze jedyny dobry kierunek ekonomiczny to MIESI tudziez IiE.Wiem
        ze kazdy swojego broni ale prawda jest taka ze zaraz po studiach matematyk ma
        zerowe pojecie o ekonomii i musi sie solidnie przyuczyc (co nie znaczy ze
        przyjdzie mu to trudno).Podczas gdy my wychodzimy z niezbedna wiedza
        matematyczna i ekonomiczna.
        Co nie znaczy ze wiemy WSZYSTKO ,bo wszytsko to wiemy po 2 miesiacach w robocie :D
        • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 17:50
          do Gienio:

          Nie wiem czy wiesz, ze po matematyce wybiera sie specjalizajce np: matematyka
          finansowa.Nieprawda jest ze matematyk nie wie nic o ekonomii po ukonczeniu
          studiow.To kolejny mit.

          • Gość: gienio Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.astral.lodz.pl 07.01.06, 17:53
            Tak wiem ze masz taka specjalizacje.Problem w tym ze 3 lata a 5 lat to JEST
            roznica.Zreszta i tak na matmie finansowej nie ma TAKIEJ ilosci godzin z
            przedmiotow dotyczacych prognozowania co na IiE.
            • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 17:56
              Porownywanie matematyki finansowej do IiE to jak porownywanie IiE do informatyki.
              Stopien trudnosci jest nieporownywalnie wyzszy.Studenci matematyki moga to
              potwierdzic.Zdecydowanie nie zgodze sie ze student IiE wychodzi z niezbedna
              wiedza matematyczna.Ale jak to powiedziales...kazdy broni swego.
              Poczekajmy na jakiegos matematyka, niech sie wypowie jak jest.
              • Gość: gienio Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.astral.lodz.pl 07.01.06, 18:33
                nie rozmawiamy o trudnosci tylko o przygotowaniu jakie te kierunki daja .
                Niestety patrze wlasnie na program Matmy na Ftims na PŁ i widze brak ekonometrii
                ktora jest podstawa w prognozowaniu.Zreszta gdyby matma byla taka fajna to czemu
                mam 5 osob z matmy UŁ u isbie na kierunku ? Skoro tyle wiedza to po co
                przychodza do nas ?
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 17:42
      Zgadzam sie z wami, ale przyznacie ze pomimo iz mamy duzo humanistow, to nasza
      kultura tez lezy.

      Kraje azjatyckie - Indie, Singapur, Korea, Tajwan nawet Chiny momentalnie sie
      bogaca i wyrastaja na swiatowe potegi dzieki inzynierom, elektronikom i
      informatykom.
      Po prostu jesli dalej polska edukacja bedzie szla w kierunku w jakim idzie to
      nigdy nie bedziemy liczacym sie czlonkiem areny miedzynarodowej.
      • Gość: ania Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.06, 18:28
        co powiesz o filologiach obcych???
    • Gość: grzesiek Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: 62.233.158.* 07.01.06, 17:52
      a co sądzisz drogi autorze o kierunkach/specjalizacjach zwiazanych z
      transportem /logistyką bo o tym nie bylo jeszcze mowy :)

      pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego w nowym roku! :)
      • Gość: miss Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: 217.197.77.* 07.01.06, 18:47
        Każdy kierunek nawet "najlepszy" o ile nie wynika z zainteresowań jest do kitu.
    • Gość: ania Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.pronet.lublin.pl 07.01.06, 18:48
      hej hej, jasnie wiedzacy wszystko panie. pominales moj kierunek- zywienie
      czlowieka. Cos na ten temat poprosze ;-) skoro zaczales ten watek, to go
      kontynuuj.. ;-)
    • Gość: Malatesta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 18:52
      Właśnie idę się zabić , ponieważ jednak mój ekonomiczno-humanistyczny mózg zbyt
      wolno pracuje wciąż zastanbawiam sie nad jakimś efektywniejszym
      sposobem.Taaak , wg tego pana jestem jednym z grona biednych bezrobotnych ,
      którzy nijak mają sie do wielkich mózgów po kierunkach technicznych.A możesz mi
      wytłumaczyć jak ktoś nie posiada takich zdolności to co ma zrobić? no co? , mam
      pełno znajomych,którzy po takich tekstach jak twoje( a bo po tym nie ma pracy,
      będziesz w pośredniaku itd.)poszli na to do czego totalnie nie maja
      predyspozycji i co ich kompletnie nie interesuje-efekt? i tak nie maja pracy ,
      bo jeżeli robisz coś wbrew swojej naturze i tego nie cierpisz-nigdy nie
      będziesz z tego dobry.Poczytaj sobie bilans dzisiejszych 30-latków;ilu z nich
      żałuje z nie robi tego czego naprawdę pragnie.Wspomniałes o medycynie;heh tutaj
      również mnóstwo ludzi idzie bo tak naprawdę mają gdzieś ratowanie ludzkiego
      życie ;a potem w prasie słyszy sie o łowcach skór, ginekologu , który tak
      nieumiejętnie udzielał porodu,że albo noworodki są juz kalekami na całe życie
      albo zaraz zmarły.Porównujesz nas do azjatyckich tygrysów , które tak wiele
      osiągnęły;zapominasz o specyficznej kulturze tamtych społeczeństw,specyficznym
      kulcie pracy-czyli w praktyce poświęceniu sie firmie na całe życie,poza tym
      Polska niesamowicie ucierpiała w czasie wojen , a potem systemu , który
      ograniczał jej skutecznie szanse rozwoju na kilkadziesiąt lat.Przez wiele lat
      słuchałam takich opini jak twoje;a poco to robić,a czemu akurat to i tak nie
      masz szans-wreszcie któregoś dnia siedząc w domu oglądnęłam sobie kawałek
      programu z Beatą Pawlikowską - znaną podróżniczką;jej także wszyscy w kółko
      powtarzali ,że nie powinna nawet marzyć o dlaekich wyjazdach,że powinnam się
      zająć czymś pożytecznym ,zdusić swoje pragnienia;i co? i tak postawiła na
      swoim.Więc naprawdę nie warto robić , a tym samym studiować nic na siłe ,
      naprawdę , zaręczam wam.Za chwilę pewnie dostanę kilka jadowitych komentarzyale
      szczerze mówiąc mam to gdzieś...
      • prone Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 19:30
        ..czemu wiele osób po kierunkach będących w czołówce twojego rankingu pracuje
        jako malarze, pakowacze itp. w stanach, irlandi,anglii itd.??
    • Gość: misiek Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 19:39
      Ludzie nie przejmujcie się tym błaznem. Co chwilę ktoś nam mówi, że "tylko
      ścisłe", albo "tylko informatyka". To ludzie o bardzo prostych umysłach. Ani w
      USA, ani w UE, ani nigdzie w cywilizownym świecie nie dyskryminuje się
      humanistów. Oni są ważnym elementem życia, w stanach zjednoczonych zwłaszcza. Na
      świecie jest miejsce dla wszystkich, choć prawda, i tu prosty umysłowo autor
      tego wątku ma rację, nie wszyscy jednakowo zarabiają.
    • Gość: Richelieu* i to jest Wasz problem IP: *.localdomain / 80.48.249.* 07.01.06, 19:48
      ktoś sobie coś bąknie, a Wy gryziecie pazury i drzecie włosy, a przecież
      każdemu wolno mieć swoje zdanie i bąkać;) Pół biedy foremka, ale jeśli ta sama
      osoba napisałaby cokolwiek do gazety, to niczym niepiśmienni przyjmujecie słowo
      pisane za prawdę objaioną. Kim jest każdy z nas aby jego sądem aż tak się
      przejmować. I piszę to też we własnej obronie, bo wesoło mi straszliwie, gdy
      moje bąknięcie wywołuje tyle komentarzy.. To jest moja racja i mam do nie
      prawo, autor wątku też napisał swoją rację i mu wolno. Nie traktujcie racji
      kogokolwiek za najracniejszo-obiektywną rację;)
    • Gość: :) Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:19
      a co myslisz o zarzadzaniu i inzynierii produkcji na mechanicznym?
      • Gość: locarno1924 informatyka, ekonometria- kierunki sezonowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:41
        To że ten kierunek jest teraz w modzie nie znaczy że za 5 lub więcej lat nadal
        będzie intratny. Tak samo było z marketingiem a teraz ich absolwenci robią za
        byle kogo. szkólki informatyczne również produkują absolwentów którzy skończą
        sprzedając drukarki w supermarkecie. Ludzie przecierz to są nowe kierunki, co
        to jest jakaś ekonometria czy bóg wie co? do czego to służy? napiszesz
        raporcik, zrobisz wykres i na tym twoje życie się kończy, cały czas jakieś
        bzdury w koło macieju? Może dlatego ci Japończycy mają największą ilość
        samobójstw a społeczeństwo czuje beznadzieję życia działając jak bezmyślne
        roboty. Chcecie być nic nie znaczącymi robaczkami proszę bardzo studiujcie
        kierunki ścisłe, komputerologię i inne bzdury. Ale prawdą jest że ludzie którzy
        coć w świecie znaczą ukończyli kierunki humanistyczne.W Polsce Kulczyk- doktor
        prawa, Kaczyńskie, Ziobro- prawo, Dorn-socjologia. W świecie: Szreder,
        Lenin,czy Balsac-prawo! Umieć się poruszać w świecie ludzi znaczy dużo więcej
        niż obsługa maszyn! HEJ!
        • Gość: metallicopter Re: informatyka, ekonometria- kierunki sezonowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 20:56
          nie ważne, co się studiuje - ważne, czy się działa w różnych organizacjach i
          podejmuje wszelkie inicjatywy, zeby zawrzeć możliwie dużo przydatnych
          znajomości i kontaktóm; w ramach pewnego programu rozmawiałem 2 lata temu z
          Borowskim, który słusznie zauważył, że nie trzeba kończyć politologii, żeby
          zostać politykiem - trzeba działać, działać i jeszcze raz działać i dać się
          poznać wielu ludziom jako osoba skuteczna i aktywna. studiować można dla
          przyjemności i satysfakcji, ale i tak w 90% będzie się robiło coś innego niż
          się planowało
        • Gość: Malatesta Re: informatyka, ekonometria- kierunki sezonowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:04
          Tutaj akurat się z tobą nie zgadzam , ponieważ wskazujesz tylko na ludzi ze
          świata polityki , w dodatku dość kontrowersyjnych , którzy w kolejnych wyborach
          pewnie nie będą nic znaczyć.Nie można nie doceniać nauki , bo osiągnięcia np. z
          dziedziny genetyki czy biotechnologii będą mieć większe znaczenie dla ludzkości
          niż np. ekscesy erotyczne Dorna chodzi o coś zupełnie innego;o to żeby nie
          skreślać z góry ludzie , którzy studiują coś humanistycznego i nazywać ich
          pasożytami itd.
          ps.jeśli ekonometria to :informatyka i ekonometria , albo jako jeden z
          przedmiotów w naukach ekonomicznych ;jako samodzielny kierunek nie występuje
        • gung_ho ciekawe... 07.01.06, 21:50
          Duża liczba samobójstw wśród Japończyków wynika z ich specyficznego pojmowania
          śmierci. Na świecie nie żyją tylko chrześcijanie.

          Odbijam piłeczkę: Guevara,bracia Wright,Curie-Skłodowska,Pauling,Fleming,
          Einstein, Maxwell... jeszcze? Sokrates, Piłsudski... :).
          • Gość: Malatesta Re: ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:56
            Guevara z tego co wiem studiował medycynę , więc nie wiem czy można tak
            specyficzny kierunek zaliczyć do nauk ścisłych w których wykorzystuje się
            matematykę i fizykę w szeroko zakrojony sposób.
            • gung_ho Racja, ale 07.01.06, 22:06
              nie studiował też nauk humanistycznych, które locarno akcentował. Chodzi mi o
              to, że dyskusja w pewnym momencie stała się licytacją w stylu "przewaga świąt
              Bożego Narodzenia nad Wielkanocą".
        • Gość: HellHax Re: informatyka, ekonometria- kierunki sezonowe IP: *.ghnet.pl 18.01.06, 18:54
          Gość portalu: locarno1924 napisał(a):

          > To że ten kierunek jest teraz w modzie nie znaczy że za 5 lub więcej lat nadal
          > będzie intratny. Tak samo było z marketingiem a teraz ich absolwenci robią za
          > byle kogo. szkólki informatyczne również produkują absolwentów którzy skończą
          > sprzedając drukarki w supermarkecie. Ludzie przecierz to są nowe kierunki, co
          > to jest jakaś ekonometria czy bóg wie co? do czego to służy? napiszesz
          > raporcik, zrobisz wykres i na tym twoje życie się kończy, cały czas jakieś
          > bzdury w koło macieju? Może dlatego ci Japończycy mają największą ilość
          > samobójstw a społeczeństwo czuje beznadzieję życia działając jak bezmyślne
          > roboty. Chcecie być nic nie znaczącymi robaczkami proszę bardzo studiujcie
          > kierunki ścisłe, komputerologię i inne bzdury. Ale prawdą jest że ludzie którzy
          >
          > coć w świecie znaczą ukończyli kierunki humanistyczne.W Polsce Kulczyk- doktor
          > prawa, Kaczyńskie, Ziobro- prawo, Dorn-socjologia. W świecie: Szreder,
          > Lenin,czy Balsac-prawo! Umieć się poruszać w świecie ludzi znaczy dużo więcej
          > niż obsługa maszyn! HEJ!

          buhaha ale smieszne...rzeczywiscie dorn ziobro kaczory inne oszołomy i kulczyk
          to niekwestionowane wzorce osobowe...:|
          • iza_pedagogika2006 Re: informatyka, ekonometria- kierunki sezonowe 11.02.06, 23:34
            Dołożę jeszcze: Wałęsa - elektryk .. .ważna, "wykształcona" osoba ... hmm :))
            Hahaha
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 07.01.06, 20:58
      Jak zauwazyl ktos wczesniej...ja nie twierdze, ze kierunki humanistyczne sa w
      jakis sposob gorsze, tylko w obecnych czasach nie daja zbyt duzysz szans
      zatrudnienia.
      W takim razie czemu tylko mlodych ludzi jedzie do UK zmywac naczynia majac
      dyplom w kieszeni ?
      • Gość: locarno1924 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:15
        dlatego że na zachodzie same kierunki politologiczne kończy około 30%
        absolwentów więc polakom bez znajomości perfekcyjnej języka trudno się odnaleźć
        w innych warunkach.W Polsce mamy 18 % bezrobotnych i dotyka to każdą grupę
        absolwentów. Zresztą mają abmicję pracy w barach to niech tam za lepszą kasę
        pracują , a jak to mawiali w Rzymie 'Volenti non fit inuria'- chcącemu nie
        dzieje się krzywda.
    • Gość: Malatesta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:13
      Nie twierdzisz ,że kierunki humanistyczne są gorsze? odniosłam inne
      wrażenie.Moja kuzynka po jakże prestiżowej architekturze w Krakowie (
      dziennej),wyjechała do UK zmywać gary , ponieważ w kraju nie może znaleźć
      pracy ,chce się zahaczyć tam na stałe i znaleźć praće w zawodzie ale narazie
      się nie zanosi.Prawda jest taka ,że w Polsce po czymkolwiek jest trudno znaleźć
      zatrudnienie , a ludzie wyjeżdżają , ponieważ dopiero od niedawna kraje UE
      otworzyły dla nas rynki .A tak apropos co ty skończyłeś lub studiujesz? jeśli
      wolno mi oczywiście zapytać?
    • Gość: Student Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.kablowka.waw.pl 07.01.06, 22:06
      Najlepsi handlowcy to ludzie po filozofii a zarabiają dobrze ponad 10 000 PLN
      • Gość: Kaazar Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 17:22
        hahha, a co studiujesz dziecinko, filozofię na płatnych? <lol>

        Do nas do lica też przychodził taki pan po filozofii... ale on był z
        rekrutacji...
    • Gość: Fajny_koleś Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.toya.net.pl 08.01.06, 15:27
      Drogi truthteller! Twój ranking jest ciekawy, jednak nie da się zaprzeczyc, że
      do tematu podszedłeś troszkę jednostronnie :-) Ludzie mają różne
      zainteresowania, nie każdy kieruje się przy wyborze studiów jedynie wizją
      ogromnej kasy. Czemu miłośnik wierszy miałby nagle przestawiac się na naukę
      matmy i kończyc np. informatykę czy budownictwo? Nie każdy chciałby też męczyc
      sie na tak niesamowicie trudnych studiach jak medycyna, jeśli lepiej czułby się
      jako przyszły adwokat czy sędzia. Studia humanistyczne na pewno nie są gorsze,
      a szczęścia w życiu nie wyznacza licznik zdobytej kasy. Pozdrawiam.
      • Gość: Malatesta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:59
        i myślę,że to jest najlepsze podsumowanie tej całej dyskusji , która się
        rozpętała po niezbyt fajnym liście Truthtellera
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 08.01.06, 16:30
      Nie sadze ;)
      Ja nie rozprawiam na temat "co jest ciekawsze" a tylko po czym wiecej sie
      zarabia i ma sie lepsza prace.
      W takim razie prosze humanistow o wpisywanie jaka maja prace ,na ile wiaze sie
      ona ze studiami i ile zarabiaja.
      • Gość: Malatesta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 16:49
        a ty znowu swoje,to może zaczniemy od Ciebie ,skoro przykład idzie z góry i sam
        sprowokowałes tą dyskusję swoimi niezbyt , delikatnie mówiąc miłymi
        komentarzami czym ty sie zajmujesz? wnioskuję ,że jesteś lub będziesz tak
        bogaty jak sułtan Brunei , więc oświeć nas i powiedz co należy zrobić by pójść
        w twoje ślady o Truhtellerze ( pokłon)
        • greginve Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 25.01.06, 18:20
          Maltesta jak CI sie ten list nie podoba to nie bierz udzilu w dyskusji proste,
          ja uwazam, ze ten ranking byl naprawde dos udany, choc i po innnych kirunkach
          jjest praca, ale naewno troche mniej
      • Gość: Berna_ 35 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:14
        "truthteller napisał:

        > Nie sadze ;)
        > Ja nie rozprawiam na temat "co jest ciekawsze" a tylko po czym wiecej sie
        > zarabia i ma sie lepsza prace.
        > W takim razie prosze humanistow o wpisywanie jaka maja prace ,na ile wiaze sie
        > ona ze studiami i ile zarabiaja."

        Aż nie sposób się oprzeć odpowiedzi, a dodam iż śledzę ten wątek dość uważnie.
        Nie chwaląc się powiem, iż skończyłam psychologię na Uniwersytecie Śląskim,
        doktoryzowałam się i obecnie ponadto, że wykładam na uczelni psychologię
        kliniczną, to jeszcze mam własny, prywatny gabinet i myślę, że zarabiam dobrze,
        bo same przeprowadzenie testów na poziom inteligencji, kosztuje 120 zł (mowa o
        teście Wechslera).
        Oczywiście ludzie rzadko poddają się takiemu testowi (który jest jednak
        niezykle przydatny przy różnych zaburzeniach, np: przy diagnozowaniu
        dyskalkuli - zaburzenia związanego z myśleniem matematycznym, adekwatne do
        dysortografii itd.), pszychodzą na prywatne porady i podejmuję z nimi
        leczenie, a koszt jednej wizyty to 60 zł. Tak więc na uczelni zarabiam jako
        wykładowca jakieś 1000 zł, a gabinet prywatny przynosi mi średnio około 1500
        zł, co oczywiście zależy od częstotliwości pacjentów odwiedzających mój gabinet.
        Poza tym zawsze dochodzą zajęcia dodatkowe, mianowicie spotkania w poradni
        psychologiczno - pedagogicznej, czy zaproszenie przez szkołę (w ramach
        omawianych kolejno kierunków i w tym psychologii, a także innych tematów
        poruszanych na zajęciach godzin wychowawczych). I w związku z tym odpowiedź na
        Twoje pytanie.
        A tak na marginesie i ogółem do wielu osób, niepodobna, by człowiek z taką
        ironią wypowiadał się na temat humanistycznych kierunków oraz miał przekonanie,
        że można po nich jedynie siedzieć w domu.
        Podsumowując, dodam, iż każdy kierunek studiów jest dobry, jeśli przynosi
        osobie studiującej satysfakcję oraz możliwość spełnienia/spełniania swoich
        marzeń, umiejętności i predyspozycji ... bo nie po to człowiek idzie na studia,
        by pokazać, że jest kimś lepszym, bo studiuje np: informatykę, matematykę, ale
        po to by rozwijać siebie i pogłębiać swoje zainteresowania oraz dążyć do
        samorealizacji. Poza tym rozgraniczanie kierunków na dobre ścisłe i złe
        humanistyczne, jest niedojrzałe, bo człowiek dojrzały nigdy nie posunąłby się
        do takiej klasyfikacji tych kierunków, a w domyśle do klasyfikacji osób, które
        je studiują.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Berna_35 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:20
          Przepraszam za błąd w słowie , powinno być <przychodzą> ahh już oczy nie te i
          literki się rozmazują.
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 08.01.06, 17:27
      Moje przemyslenia sa oparte na doswiadczeniach.
      Skonczylem psychologie i teraz studiuje informatyke zaocznie.
      Myslalem ,ze bede mial prace, ze bede mogl utrzymac siebie,a wyszlo jak zawsze.
      Wszedzie, na kazdej rozmowie kwalifikacyjnej, proponowano mi 800 zł za miesiac.
      Wystarczy to na samo mieszkanie( wynajecie pokoju) i jakies skromne jedzenie.
      Nie mozna nic odlozyc ani na dom, ani na samochod.Czuje sie ze przegralem swoje
      zycie wybierajac kierunek po samej pasji, a nie po tym czy jest po nim praca.
      Od 3 roku psychologii zafascynowala mnie informatyka i matematyka i dlatego
      postanowilem zrobic drugi kierunek informatyke wlasnie.Jestem na drugim roku i
      na prace nie narzekam( tworze strony internetowe).
      Podobnie widza to moi znajomi.
      Nie wiem gdzie zauwazylas moje zlosliwe komentarze.Prosilem przeciez grzecznie o
      uwagi i poprawki.
      Zrob wiec sama ranking po jakich studiach najlatwiej o prace i zarobki.
      Jestes humanistka i boli Cie tak ja mnie ,ze w zyciu nie bedziesz miec lekko.
      Tak juz jest.
      • Gość: Malatesta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:29
        Jeśli chodzi o twój ranking to przy niektórych kierunkach komentarze są
        naprawdę złośliwe ( radzę jeszcze raz dokładnie przeczytać post),piszesz ,że
        nie mogłeś znaleźć pracy po psychologii-może poprostu wybrałeś zły kierunek bo
        naprawdę masz zdolności do kierunków ścisłych? to,że tobie się nie udało sie
        przekuć pasji na zawód nie oznacza ,że ludzie pasjonujący się np.archeologią
        maja tego nie studiować bo i tak sie nie uda .Tak się składa,że mimo iż jestem
        humanistką studiuję też kierunek ekonomiczny więc z matematyką mam trochę
        doczynienia na co dzień.Zgadzam się ,że informatyka daje sporo możliwości ale
        jeśli chodzi o tworzenie stron czy grafikę komputerową nie trzeba tego od razu
        studiować ,żeby się tym zajmować .Znam osobiście kilka osób , które choć
        uprawiają inny zawód zajmują się tym dla przyjemności , a czasami nawet wpadnie
        im do kieszeni parę groszy.Osobiście uważam,że większe możliwości tkwią w
        biotechnologii.a tak podsumowujac w USA statystyczny obywatel zmienia prace co
        7 lat a i w Europie zaczyna sie szerzyc taki trend.
      • loopeczka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 19.01.06, 13:01
        Po pierwsze: wszystko zalezy od tego, jakiej jestes specjalizacji, po drugie:
        wazne jest to, gdzie (w jakim miescie, na jakiej uczelni) studiowales te
        psychologie.
      • Gość: gaga Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 16:16
        gdzie ty studiujesz informatykę zaocznie, czy sobie radzisz,czy mozna pogodzic
        naukę z pracą. właśnie chcę si ę wybrać na ten kierunek, interesują mnie sieci
        komputerowe, przymierzam się do egzaminu cisco. co ty radzisz?
    • p.maciszewski A matematyk i ekonomista w jednym? 16.01.06, 22:42
      Jak ktos juz studiuje cos ciezkiego np. matematyke/fizyke to polecam rownolegle
      studia na ekonomii(zwlaszcza na Uniwersytecie Warszawskim). Na zajecia na tym
      wydziale chodze sie zrelaksowac po codziennej porcji całek Lebesque'a, równań
      różniczkowych cząstkowych, przebywaniu w przestrzeniach n-wymiarowych.....
      • p.maciszewski Re: A matematyk i ekonomista w jednym? 16.01.06, 22:47
        Albo Technolog drewna i żywieniowiec jak mój kumpel z SGGW. Na zaliczenia mają
        za zadanie rozpoznawać rodzaje drzew po probkah drewna :P

        www.kolorowemamuty.prv.pl/
        • Gość: SGGW Re: A matematyk i ekonomista w jednym? IP: *.kablowka.waw.pl 16.01.06, 22:53
          Miałem kumpla który robił doktorat z "ruchu posuwisto-zwrotnego w czasie
          rżnięcia" lub „rżnął na okrągło” :)
      • Gość: k Re: A matematyk i ekonomista w jednym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 14:43
        a nie lepiej jakaś ekonomiczna specjalnosc na matematyce?
    • Gość: duncan Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: 62.93.41.* 17.01.06, 18:24
      O ile wiem to nawet po polibudzie nie zarobisz kokosów - 1.5k na początek to
      max, inżynierowie z dużym stażem, na kierowniczych stanowiskach koło 4-5k
      zarabiają, ale na to trzeba z 10-15 lat porobić. Projektowanie to faktycznie
      może być dochodowy biznes, ale jak na roku znajdzie się 2-4 ludzi którzy będą
      umieli coś projektować(mówię o elektronice) to i tak sukces. Większość z nas
      będzie co najwyżej obsługiwać i nadzorować - czyli żadna bajka.
    • Gość: gr Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 20:08
      Ja mam w takim razie takie pytanie do autora: gdzie studiowałeś tą psychologię i
      gdzie szukałeś pracy. każdy wie że pierwsza praca nie jest zbyt dochodowa.
      Dlatego właśnie już na studiach warto pomyśleć o orbioeniu różnego rodzaju staży.
      • Gość: kinia1987 a co po socjologii? IP: *.lodz.mm.pl 17.01.06, 21:25
    • doktor_kidler Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 17.01.06, 23:18
      Truthteller - a co powiesz na temat ochrony środowiska? Moim zdaniem to ma też
      przyszłość, zwłaszcza po naszym wejściu do UE, bo wreszcie trzeba będzie się
      tym zająć.
      • Gość: gosia humanistka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:59
        Widzę, że Truthteller uchodzi tutaj za guru i wyrocznię. Ja jednak zamierzam iść
        na polonistykę. W życiu nie poszłabym na kierunki ścisłe, bo po prostu mi to nie
        wchodzi:/ I to że mam 4 z matmy to wcale nie znaczy, że mogę studiować
        matematykę. Za to siłą możecie mnie odrywać od książek:p Tak to już jest na tym
        świecie;) Ktoś tutaj pisał o równowadze w przyrodzie. W pełni się z nim zgadzam!!!
        Pozdrowionka zarówno dla ścisłowców jak i humanistów:)

        Acha, jeszcze jedno, mogłabym pracowac za 700zł w szkole, bo liczy się pasja, a
        nie wyścig za pieniądzem;) Hihi, może będę miała męża informatyka?:D
        • truthteller Re: humanistka!!! 18.01.06, 15:59
          Nie chce byc wyrocznia.Wyrazilem tylko swoje zdanie.
          A Tobie sie tylko wydaje, ze mozesz pracowac za 700 zl !
          Poniewaz zamierzsz "isc" na polonistyke, masz 18-19 lat.
          Wciaz jestes dzieckiem, zyjacym na utrzymaniu rodzicow.

          Gdybys wiedziala ile kosztuje zycie i mialabys na utrzymaniu rodzine, inaczej
          bys mowila.Wierz mi - wynajecie pokoju w warszawie to 300-400 zł.Zostaje Ci 300
          zł na jedzenie , przyjemnosci, i odkladanie na mieszkanie, samochod ubrania...

          Tu jest Polska, nie zawsze mozemy miec to co chcemy.
          • Gość: gosia Re: humanistka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:08
            Tak mam 18 lat, noo prawie 19, niestety nie mam takiego szczęścia, żeby być na
            utrzymaniu rodziców, ale mniejsza o to. Nie chciałam Cię urazić, chodzi mi o to,
            że nie warto iść na studia tylko i wyłącznie ze względu na zarobki. Potem trzeba
            się męczyć ok. 8h w pracy, to ponad połowa naszego czynnego życia! Nie
            chciałabym go tak "zmarnować", bo to dla mnie oznacza taka praca. Tak sobie,
            myślę, że zawsze można gdzieś dorobić, w moim przypadku pisać artykuły do gazet
            itp. MOje ulubione motto: Dla chcącego nic trudnego:)
            Pozdrawiam:)
          • loopeczka Re: humanistka!!! 19.01.06, 11:51
            truthteller napisał:

            > A Tobie sie tylko wydaje, ze mozesz pracowac za 700 zl !
            Jestes jej sumieniem gosciu?

            > Wciaz jestes dzieckiem, zyjacym na utrzymaniu rodzicow.
            khy khy, 99.99% 19-to letnich studenckich pierwszoroczniakow jest na utrzymaniu
            rodzicow.

            > Gdybys wiedziala ile kosztuje zycie i mialabys na utrzymaniu rodzine, inaczej
            > bys mowila.Wierz mi - wynajecie pokoju w warszawie to 300-400 zł.Zostaje Ci
            300
            > zł na jedzenie , przyjemnosci, i odkladanie na mieszkanie, samochod ubrania...
            No chyba ludzie nie sa tacy ociemniali, by za takie grosze od razu zakladac
            rodzine...

            > Tu jest Polska, nie zawsze mozemy miec to co chcemy.
            To prawda, nawet jesli nie wierzycie, uwierzcie.
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 18.01.06, 21:45
      Owszem zgadzam sie, masz racje - ale to tak jak z pieniedzmi-"szczescia nie
      daja, ale w szczesciu pomagaja" :)) Dlatego trzeba dazyc do jak najwiekszego
      uzbierania sobie takich plusow w stylu
      - znajomosc jezykow obcych
      - dobre studia
      - prawo jazdy roznych kategotii
      - ciekawe umiejetnosci np: umiejetnosc rysunku, grania na instrumencie itd.

      Dzieki temu zwiekszamy swoje szanse.
      Pozdrawiam i Ciebie i zycze powodzenia :)
      • Gość: z. Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:54
        A witam Truthteller, hmm no muszę się zapisać na kurs nurkowania bo umiem już
        żonglować płonącymi pochodniami,mam czarny pas w karate,znam
        seczuański,suahili,biegle czytam w oryginale sumeryjski epos o
        Gilgameszu,jestem zaklinaczka koni stopień 45,mam kurs pilota szybowców -teraz
        szkolę sie na pilota wodolota ,jestem instruktorem survivalu ( Palkiewicz przy
        mnie wymięka),ucze się równolegle gry na klawesynie i oboju od czasu do czasu
        komponując krótkie sonaty fortepianowe .Hmm ciągle mi malo tych
        zainteresowań,kończę bo mój prof.od języka mbu mbu gigo czeki leli czeka
        • Gość: gosia Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:42
          Hehe, podziwam za wszechstronność:D Nieźle się uśmiałam:p
          • Gość: z. Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:23
            a to jeszcze nic bo od lutego zaczynam trenować ostro aikido z elementami
            judo,tańca derwiszów i czardasza;)))
    • Gość: jacek Baby boomers, a sprawa polska IP: *.icpnet.pl 20.01.06, 14:41
      W Stanach Zjednoczonych kierunek rozwoju nadają dzisiaj ludzie urodzeni w latach
      46’-64. Tzw. baby boomers, lub Me generation. To okres The Rolling Stones, joint
      ‘a , buntu przeciw komercji i dzieci kwiatów. To są ludzie, który w większości
      przypadków studiowali filozofię, historię, socjologię i inne nieprzydatne (
      humanistyczne ) kierunki. Ale po latach to oni stworzyli: korporacje
      międzynarodowe i zliberalizowali handel międzynarodowy. To z tego pokolenia
      wywodzi się założyciel Apple – chyba każdy słyszał, a wielu przypadkach ma w
      kieszeni IPoda ? To oni dzisiaj przynoszą USA 70 % PKB.

      W Polsce te pokolenie się, rzecz jasna nie rozwinęło. My mamy dzisiaj pokolenie
      X – ludzi, którzy kierują się w życiu rankingami kierunków i studiują bankowość,
      pomimo, że się do tego nie nadają. Ludzie więcej luzu – trzeba studiować to co
      się lubi, co jest Twoją pasją. Ja studiuję politologię. A w czasie studiów
      pracowałem w różnych firmach na różnych pozycjach. Niejednokrotnie bezpłatnie.
      Dzisiaj jestem na V roku studiów , w planach mam własną firmę. Zajmuje się PR,
      a ludzie dla których pracuję mówią :”wiesz co robisz”. A to jest cholernie miłe
      uczucie robić to co lubisz i być docenianym za swoją robotę;) Pozdrawiam i życzę
      więcej rozumu, a miej studiowania rankingów.
      • glos_krytyki Re: Baby boomers, a sprawa polska 20.01.06, 14:43
        ciekawe skad masz kapital na wlasna firme ...
        • Gość: gosia Re: Baby boomers, a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 16:35
          A co Ty jego sumieniem jesteś?:/ Skoro ma to znaczy, że zaradny. Tylko
          pozazdrościć!:)
    • paul_ina Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 21.01.06, 03:59
      Tak wychwalasza matematykę, ale z logiką u Ciebie raczej wąsko. Z Twojego postu mnie uderzyło przede wszystkim to, że dopuszczasz sukces jedynie PO DOBRYCH (GŁÓWNIE PAŃSTWOWYCH) MERYTORYCZNIE PEŁNYCH STUDIACH.

      I to najczęściej prawda.

      Drugi warunek - OSOBISTY SUKCES ZALEŻY OD OSOBOWOŚCI. Czym byłby ten świat bez dobrych nauczycieli, socjologów, psychologów, poetów, filozofów, dziennikarzy? To, że Tobie nie poszczęściło się z pracą w zawodzie, nie znaczy, że nie warto studiować tego kierunku - znam socjolożki i psycholożki ;) zatrudnione na intratnych posadach w dużych korporacjach, działy personalne. Ta dziewczyna, która wyżej napisała o pasji, z jaką traktuje literaturę - chciałabym, żeby taka osoba w przyszłości poprowadziła moje dziecko przez edukację polonistyczną (kawał życia - uczymy się języka ojczystego w sumie jakieś 12 lat) - czy wiesz, jaką wartość ma nauczyciel, który potrafi zachęcić do przedmiotu? Czy wziąłeś pod uwagę, że dynamicznie rozwija się w Polsce rynek usług edukacyjnych poniżej szkół wyższych? Tam nauczyciele dużo więcej zarabiają, ale zatrudnia się tylko najlepszych, z pasją właśnie.

      Trzeci wątek, z którym się nie zgodzę, to multikierunkowość. WARTO STUDIOWAĆ KILKA KIERUNKÓW JEDNOCZEŚNIE, o ile człowiek jest w stanie studiować je wszystkie na jednakowo wysokim poziomie i jednocześnie nie zaniedbywać praktyki. Dla przykładu podam kierunek prawo na UW - przez pięć lat, zaliczając wszystkie przedmioty z grupy A i większość sensownych (obrót gospodarczy) z grupy B miałam zajęcia przez całe 2-3 dni w tygodniu (ok 8.00-20.05 z okienkami) a pozostałą część tygodnia wolną. Więc jest to możliwe. Drugi aspekt - mając szersze horyzonty jest Ci łatwiej w życiu zawodowym przystosowywać się do zmiennych wymagań rynku. Ja na przykład pracując przy obsłudze prawnej spółek wykorzystuję także wiedzę ze studiów administracyjnych, ponieważ funkcjonowanie urzędów i metody przeskakiwania absurdów urzędniczych to jedna z moich specjalności. Jeśli łączysz psychologię i informatykę, siłą rzeczy jest to dużo trudniejsze, ale założę się, że przy tym projektowaniu komercyjnych stron jesteś w stanie dużo więcej zaoferować zleceniodawcy niż osoba bez wyobrażenia, co działa na ludzi.

      Czwarty aspekt - zainteresowania. Nie zgadzam się, że saneczkarstwo i żonglerka owocami ma znaczenie przy rekrutacji do międzynarodowej kancelarii. Z zainteresowań NAJBARDZIEJ ISTOTNA JEST NAUKA JĘZYKÓW OBCYCH. Biegły angielski to podstawa, ale dobrze jest nawet już po zakończeniu studiów uczyć się drugiego języka. Języka warto uczyć się całe życie. Na drugim miejscu, w każdym zawodzie, dołożyłabym BIEŻĄCĄ ORIENTACJĘ W TRENDACH KULTURY I POLITYKI. To jest potrzebne, żeby funkcjonować w dobrym towarzystwie. Niewiele trzeba - wiadomości z WP/Gazety on line, galeria, teatr, książka, czasopismo, kino.

      No i piąty aspekt - OSOBISTE PREDYSPOZYCJE. Właściwie każdą umiejętność można nabyć, o ile się mocno chce, tylko pytanie czy warto. Ludzie są różni, dlatego warto zastanowić się nad swoimi mocnymi stronami. Przykładowo - ja od 13 roku życia (po przeczytaniu biografii Jima Morrisona) wiedziałam, że "jestem człowiekiem - słowem". Innymi słowy :) "mój język giętki potrafi wyrazić wszystko to, co myśli głowa". Drugą moją cechą jest to, że od dziecka jestem opiekuńcza i zależy mi na innych ludziach. Poza tym, rodzice wychowali mnie ucząc rozróżniać dobro od zła i w szacunku dla sprawiedliwości, co zaowocowało dzisiejszym zawodem wykonywanym: prawnik, a od niedawna aplikant radcowski :) Dojście do tego zawodu zabrało mi trochę czasu (najpierw zbłądziłam i poszłam po prostu na administrację - po 2 latach zaczęłam właściwy kierunek), ale cieszę się, że się odnalazłam. Dlatego uważam, że nie można studiować na siłę, ze względów ekonomicznych czy innych. Trzeba przemyśleć - jakie są moje wrodzone predyspozycje, co potrafię robić bez wysiłku, jaki mam charakter, co jest moim darem. Introwertyk nigdy nie będzie tak dobrym specjalistą od PR jak ekstrawertyk, zaś dziecko od małego skłonne do fantazjowania jako dorosły może mieć trudności z wbiciem się w ścisłe myślenie.

      Skończyłam. Jako osoba po kilku głębszych i bujnej nocy proszę o wybaczenie, jeśli przynudziłam.
      • paul_ina prawo 21.01.06, 05:20
        Zapomniałabym. Odnosząc się do tytułu Twojego posta, uważam, że jest niemożliwe ułożenie takiego rankingu inaczej niż przez krótkie głosowanie absolwentów.

        Tak więc ja oddaję mój głos na PRAWO. Warto studiować prawo.
        • zielony_banan Re: prawo 22.01.06, 15:37
          sa tez tacy, i jest ich duzo, ktorzy pracuja podaczs studiow dziennych. Ja do
          nich naleze i marze jedynie o tym zeby odebrac w koncu dyplom i pozegnac sie z
          uczelnia bo po prostu nie mam czasu ani ochoty tracic czasu na studia. Wiem ze
          to dziwnie brzmi ale to prawda i na pewno wiele osob czuje to co ja.

          PS
          A prawo to rzeczywiscie moze byc dobry kierunek bo prawnicy rzadza przeciez
          swiatem :)
        • Gość: salemalejkum Re: prawo IP: *.chello.pl 31.01.06, 19:19
          mimo kilku glebszych i bujnej nocy - madre slowa ( a moze dzieki temu ;)
          dzieki paulina

          pozdrawiam
    • Gość: student zaocznych Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.06, 15:13
      no fajnie to opisales tylko ze w rzeczywistosci wyglada to troche inaczej.masz
      kase to studiujesz na dziennych i ok, ale gorzej jak jej nie masz i studiujesz
      na zaocznych,pracujesz i za wszystko placisz sam.wiadomo ze w porzadnej uczelni
      trzeba niezle sie natrudzic zeby ja skonczyc np.budownictwo na politechnice, a
      jak wrocisz po pracy do domu to nie myslisz o nauce tylko o tym zeby sie wyspac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka