Dodaj do ulubionych

jak się przygotować?

24.07.07, 20:49
mamy jeszcze dwa miesiące wakacji i wiadomo trzeba odpocząć od nauki itp, ale
powoli zaczynam myśleć o studiach( kierunek lekarski). W jaki sposób mogę się
przygotować do dobrego startu na medycynie? Nie chodzi tu o wkuwanie bochenka
itp ale o proste porady od starszych co zrobić żeby nie przyjść w
pażdzierniku zupełnie zielonym? Pzeglądałem ostatnio atlas anatomii i
stwierdziłem że warto sobie powtórzyć z liceum gramatyke łacińską. Na pewno
zajżę do chemii bo mam spore zaległości, zdawałem ją rok temu na maturce. Co
jeszcze można zrobić? Co warto kupić? Wypożyczyć?
Obserwuj wątek
    • ray-of-light Re: jak się przygotować? 24.07.07, 21:37
      Chłopie, przede wszystkim to wypocznij. To twoje ostatnie takie lightowe
      wakacje, potem co roku mogą one być równie fajne o ile nie przytrafi ci się
      kampania wrześniowa :) Pierwsze zajęcia na medycynie wspominam teraz z
      uśmiechem. Katedra anatomii na stronie w lipcu podała że na pierwsze zajęcia
      obowiązuje kilkaset słów po łacinie, z Bochenka kości kręgosłupa a okazało się
      (może tylko dzięki dobroci wspaniałego dr C.) że strach miał wielkie oczy i że
      niepotrzebnie się nakręciliśmy. Jak nie masz naprawdę nic do roboty, żadnych
      planów na wakacje to "z ciekawości" pooglądaj sobie kręgi w atlasie anatomii i
      nic więcej poza tym! Ja właśnie tak "z ciekawości" zajrzałem do podręcznika do
      farmy na przyszły rok i szybko go odłożyłem bo mi się przypomniała biochemia
      którą tłukliśmy cały poprzedni rok :/ Ale powtarzam jeszcze raz - nie nakręcaj
      się niepotrzebnie bo tam cię nikt nie zje, nikt nie postawi kapy na pierwszych
      zajęciach (chociaż mi się tak zdarzyło na biologii dwa lata temu, kiedy
      asystentka usłyszała ode mnie że topoizomeraza to gen) :)

      Korzystaj z wolnego czasu na maksa.
    • szanyaa Re: jak się przygotować? 25.07.07, 22:22
      hm...zalezy na jaką uczelnię sie wybierasz??? Na byłym ŚAM natrafilismy na
      asystenta, który jednak nas pytał z anatomii, jak ktos nie umiał, dostawał kapę
      na pierwszym podejściu:P no, ale z tego mozna było się potem
      wybronić:PP...zgadzam się z poprzednim postem-nie nakrecaj sie tak sporo,
      wypoczywaj-całe 2 miechy przed tobą!!!uczyc to bedziesz sie miał okazje przez
      rok studencki ...ale moja rada jest taka-zajrzyj przed zajeciami, z czego ew cie
      przepytaja...co do anatomii, rzeczywiście, naucz sie tak naprawde kręgów i chyba
      żeber-ogólnie to kości, ich części, z tego pytaja...daj sobie spokój z cała
      histologią, czy czymś tam jeszcze w tym nieszczesnym Bochenku...ale ogólnie to
      polecam skrypty krakowskie-duzo mniej stron, cała esencja...ja na tym przeszłam
      anatomie bez poprawki...bochenek poszedl w kąt :P tego nie jest wiele tak
      naprawde...a z łacińkich nazw tez nas przepytali, ale bez przesady:PP grunt, to
      sie nie przerażać..tak naprawde to wszysko zalezy od asystenta na jakiego
      trafisz...czasem liczy sie pierwsze wrazenie, i nikt nie powie mi, ze ta nie
      jest!!!:P
      no i trza sie przyzwyczaić, ze przynajmniej na pierwszym i drugim roku (na
      trzecim juz raczej nie) trzeba najpierw odpowiadac z tego, czego sie nauczyło w
      domu, potem ew. posłuchać od asystenta tego samego, z czego cie wczesniej
      przepytał:)paranoja, ale tak jest...

      powodzenia na uczelni!!!:) 3 mam kciuki:)
      • lakiluk21 Re: jak się przygotować? 27.07.07, 23:15
        Staram się nie nakręcać ale to jest silniejsze ode mnie:)
        Już zamówiłem atlas Soboty, nie moge się doczekać kiedy go otworze.

        Chyba jestem nienormalny:) pozdro
        • aniazacha Re: jak się przygotować? 28.07.07, 23:11
          jeśli miałeś łacinę przez 3 lata to na AM Wroc byłbyś z niej zwolniony
          przede wszystkim nie martw się na zapas. My na pierwsze zajęcia mieliśmy
          zapoznać się z regulaminem, płaszczyzny i osie ciała ( wtedy wydawało mi się to
          strasznie abstrakcyjne, zakapowałam to dopiero po 3 tygodniach :D ) trochę
          ogólnych mian łacińskich, tych słówek to się fajnie uczy. Samo oglądanie atlasu
          teraz Ci nic nie da. W anatomii nie jest problemem to, jak jaka część się nazywa
          i pokazać na rysunku, ale trzeba to logicznie opisywać np, że w kręgu lędźwiowym
          w płaszczyźnie strzałkowej ku tyłowi jest wyrostek kolczysty itd po każdej
          polskiej nazwie dajesz łacińską albo odwrotnie. Teraz nie ma po co się tego uczyć
          a z chemii jak Ci się nudzi to organiczna - cukry, białka, witaminy,
          sfingomielina, heterocykle itd... wkuwania wzorów. Też strata czasu. Uczysz się
          tego do egzaminu. I tak potem wylatuje z głowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka