Gość: Humanistka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.08, 13:14
Prawda jest taka, żeby na jakikolwiek kierunek humanistyczny na dobrej uczelni
typu UW czy UJ trzeba mieć dobre często bardzo dobre wyniki z przedmiotów
humanistycznych... a aby dostać się na 3/4 kierunków na jakiejkolwiek
Politechnice nawet nie trzeba mieć zdanej matury z matematyki czy fizyki! jaki
z tego wniosek? na kierunki humanistyczne idzie elita humanistyczna, ludzie,
którzy mają predyspozycje ku temu... a kto idzie na Politechnikę? w większości
to osoby, które ani nie poszły tam z zamiłowania ani zdolności w kierunku
przedmiotów ścisłych, ale z tego powodu, że się nie dostały na kierunki na
prestiżowych uczelniach humanistycznych... jeśli w dzisiejszych czasach jest
mniejsze zapotrzebowanie na humanistów to uważam, że powinni się tylko liczyć
na rynku pracy ci, którzy są naprawdę dobrzy w tym co robią, są prawdziwą
ELITĄ humanistyczną a nie "humanistami" po szkółkach w Pcimiu Dolnym czy
Wyższych Szkołach Nic Nierobienia, które nie mają co się równać do kilku
najlepszych uniwersytetów w Polsce... to właśnie tacy absolwenci, którzy
kupili sobie dyplom w prywatnej szkółce przynoszą nam wstyd prawdziwym
humanistom... chcesz studiować pedagogikę? ok! ale na UW, UJ, UAM czy UWr -
pokaż swój poziom i studiuj u najlepszych a nie załatwiaj sobie dyplomu w
Wyższej Szkole Kupowania Dyplomów... nie dostałeś się? widać, że nie jesteś
wystarczająco dobry! może lepiej było skończyć jakieś technikum lub zawodówkę
i mieć zawód a nie kończyć jako milionowy student socjologii czy politologii
na marnej uczelni... jest mnóstwo pracy dla kucharzy, piekarzy, glazurników,
ślusarzy itp. Po co Ci mgr skoro jest nic nie wart? Humaniści zawsze znajdą
pracę, ale z takim zastrzeżeniem, że Ci najlepsi! A i tylko najlepsi
inżynierowie znajdą pracę - mój chłopak jak poszedł na elektrotechnikę na PW
to się załamał - 3/4 ludzi z jego roku miało podstawowe braki z gimnazjum (!)
jeśli chodzi o matematykę i fizykę. Ale nie mieli co się martwić... na PW
można zdawać nawet 3 lata jakiś przedmiot i nikt ci z tego powodu nie robi
problemów - wychodzą z założenia, że może za 30 razem nauczysz się wreszcie
tego. Jaka motywacja uczelni? Śmiem wątpić, że tylko kasa a nie chęć bycia
kuźnią młodych talentów i profesjonalistów... Przykre to. Czy nie lepiej
zrobić sobie kurs ślusarstwa i zarabiać od 3 tys. zł w górę? I wcale nie
potrzeba do tego 5 lat ciężkich studiów! A później za takich "niedorobionych"
mgr się wstydzą : i humaniści i inżynierowie... Kiedyś była taka ELITA ludzi,
przed wojną, ale 3/4 wymordowali naziści i komuniści... Polska inteligencja w
większości dzisiaj to DNO. Moja babcia zdawała maturę zaraz po wojnie - ze
wszystkim przedmiotów! To było COŚ! Matura to było COŚ! A teraz 3 przedmioty,
minimum 30% - normalnie Ż A L! Ja na studiach by mieć zaliczony egzamin na 3
muszę zdobyć co najmniej 60% a czasem 65%. Tak naprawdę boję się o przyszłość
polskiej inteligencji. Połowa wyjedzie za granicę a połowa będzie tylko ją
udawać. Oto ziścił się plan Stalina - Polska ma przetrącony kręgosłup, którym
jest inteligencja, która nadaje ton całemu kraju. Oto nasza Polska, gdzie
ministrem był pan Giertych a wicepremierem Lepper.