Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    p. Bebiak, proszę o pomoc

    IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.01.04, 10:46
    Mam gorącą prosbę o wyjaśnienie w dwóch kwestiach. Po pierwsze czy jeżeli
    składałam pieniadze w Kasie Mieszkaniowej i miałam stosowne od tego odliczenia
    (30%), teraz kupuję mieszkanie od developera oczywiscie w stanie surowym i
    będę musiała je "zmodernizować", to czy przysługuje mi odliczenie na
    modernizację i remont?
    i druga kwestia, bardziej zawiła, bo niewiele mam faktów. Otóż, mój brat
    kupił mieszkanie spółdzielcze własnościowe na kredyt. Ono było gotowe, wiec
    załatwił formalnosci z bankiem (jakieś pewnie ze spłódzielnią). No w każdym
    razie, kiedy na koniec pojawił sie w spółdzielni ci powiedzieli mu żeby
    pojechał do sądu założyć ksiegę wieczystą bo oni (spóldzielnia) złozli juz
    tam wszystkie dokumenty. i rzeczywiscie złozył wbiosek o jej załozenie i
    takową posiada. Ale jak twierdzi nie podpisywał żadnego aktu notarialnego i
    takiego nie ma. Poczynił tylko opłaty z tytułu tej ksiegi. Nie wiem czy to
    wszystko jest dograne do końca. Co pani myśli na ten temat, co powinnismy i
    gdzie sprawdzić? Dziękuję za pomoc
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: p. Bebiak, proszę o pomoc 27.01.04, 15:15
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Mam gorącą prosbę o wyjaśnienie w dwóch kwestiach. Po pierwsze czy jeżeli
        > składałam pieniadze w Kasie Mieszkaniowej i miałam stosowne od tego
        odliczenia
        > (30%), teraz kupuję mieszkanie od developera oczywiscie w stanie surowym i
        > będę musiała je "zmodernizować", to czy przysługuje mi odliczenie na
        > modernizację i remont?

        Tak jeśli:
        1. masz tytuł prawny do lokalu
        2. nie określiłaś w celach oszczędzania w kasie mieszkaniowej pozycji "remont
        mieszkania".

        > i druga kwestia, bardziej zawiła, bo niewiele mam faktów. Otóż, mój brat
        > kupił mieszkanie spółdzielcze własnościowe na kredyt. Ono było gotowe, wiec
        > załatwił formalnosci z bankiem (jakieś pewnie ze spłódzielnią). No w każdym
        > razie, kiedy na koniec pojawił sie w spółdzielni ci powiedzieli mu żeby
        > pojechał do sądu założyć ksiegę wieczystą bo oni (spóldzielnia) złozli juz
        > tam wszystkie dokumenty. i rzeczywiscie złozył wbiosek o jej załozenie i
        > takową posiada. Ale jak twierdzi nie podpisywał żadnego aktu notarialnego i
        > takiego nie ma. Poczynił tylko opłaty z tytułu tej ksiegi. Nie wiem czy to
        > wszystko jest dograne do końca. Co pani myśli na ten temat, co powinnismy i
        > gdzie sprawdzić? Dziękuję za pomoc

        To by Bebiak lepiej wiedziała.
        Ja tylko mogę ci napisac, że twój brat w każdej chwili ma prawo wziąć wyciąg z
        księgi wieczystej i tam powinno wszystko byc napisane - właściciel, obciążenia
        hipoteczne itp.
        • bebiak Re: p. Bebiak, proszę o pomoc 27.01.04, 16:46
          Witam Was oboje

          Gość portalu: ania napisał(a):

          > i druga kwestia, bardziej zawiła, bo niewiele mam faktów. Otóż, mój brat
          > kupił mieszkanie spółdzielcze własnościowe na kredyt. Ono było gotowe, wie
          > c załatwił formalnosci z bankiem (jakieś pewnie ze spłódzielnią). No w każdy
          > m razie, kiedy na koniec pojawił sie w spółdzielni ci powiedzieli mu żeby
          > pojechał do sądu założyć ksiegę wieczystą bo oni (spóldzielnia) złozli juz
          > tam wszystkie dokumenty. i rzeczywiscie złozył wbiosek o jej załozenie i
          > takową posiada. Ale jak twierdzi nie podpisywał żadnego aktu notarialnego
          > i takiego nie ma. Poczynił tylko opłaty z tytułu tej ksiegi. Nie wiem czy to
          > wszystko jest dograne do końca. Co pani myśli na ten temat, co powinnismy
          > i gdzie sprawdzić? Dziękuję za pomoc

          Strasznie się cieszę, że Vampirek wypowiedział się w pierwszej sprawie, bo ja
          sie na tym zupełnie nie znam co wielokroć podkreślałam.
          Druga sprawa:
          Aniu, nie zawsze tak jest, że dla nabycia lokalu wymagana jest forma aktu
          notarialnego - dla nieruchomości w każdym przypadku tak, dla spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu na rynku wtórnym - tak, ale dla spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu z rynku pierwotnego (czyli od spółdzielni) -
          nie. Myślę zatem, że skoro brat nie podpisywał aktu to nabył od spółdzielni
          właśnie takie prawo. Istnieje możliwość zakładania ksiąg wieczystych dla
          takiego prawa i to również zostało zrobione, a opłaty za założenie plus wpis
          do księgi wieczystej również zostały dokonane.
          Teraz w związku z kredytem pozostaje już tylko ustanowienie hipoteki - brat
          winien złożyć stosowny wniosek w sądzie (z oświadczeniem banku). Jeśli to
          Warszawa to Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie Wydział Ksiag
          Wieczystych Al. Solidarności 58 (w środy sąd nie jest czynny).
          Czy to w miarę dla Ciebie jasne? Wierząc, że tak pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          Vampirka też pozdrawiam oczywiście, i też serdecznie:)))
        • bebiak Re: p. Bebiak, proszę o pomoc 27.01.04, 16:46
          Witam Was oboje

          Gość portalu: ania napisał(a):

          > i druga kwestia, bardziej zawiła, bo niewiele mam faktów. Otóż, mój brat
          > kupił mieszkanie spółdzielcze własnościowe na kredyt. Ono było gotowe, wie
          > c załatwił formalnosci z bankiem (jakieś pewnie ze spłódzielnią). No w każdy
          > m razie, kiedy na koniec pojawił sie w spółdzielni ci powiedzieli mu żeby
          > pojechał do sądu założyć ksiegę wieczystą bo oni (spóldzielnia) złozli juz
          > tam wszystkie dokumenty. i rzeczywiscie złozył wbiosek o jej załozenie i
          > takową posiada. Ale jak twierdzi nie podpisywał żadnego aktu notarialnego
          > i takiego nie ma. Poczynił tylko opłaty z tytułu tej ksiegi. Nie wiem czy to
          > wszystko jest dograne do końca. Co pani myśli na ten temat, co powinnismy
          > i gdzie sprawdzić? Dziękuję za pomoc

          Strasznie się cieszę, że Vampirek wypowiedział się w pierwszej sprawie, bo ja
          sie na tym zupełnie nie znam co wielokroć podkreślałam.
          Druga sprawa:
          Aniu, nie zawsze tak jest, że dla nabycia lokalu wymagana jest forma aktu
          notarialnego - dla nieruchomości w każdym przypadku tak, dla spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu na rynku wtórnym - tak, ale dla spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu z rynku pierwotnego (czyli od spółdzielni) -
          nie. Myślę zatem, że skoro brat nie podpisywał aktu to nabył od spółdzielni
          właśnie takie prawo. Istnieje możliwość zakładania ksiąg wieczystych dla
          takiego prawa i to również zostało zrobione, a opłaty za założenie plus wpis
          do księgi wieczystej również zostały dokonane.
          Teraz w związku z kredytem pozostaje już tylko ustanowienie hipoteki - brat
          winien złożyć stosowny wniosek w sądzie (z oświadczeniem banku). Jeśli to
          Warszawa to Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie Wydział Ksiag
          Wieczystych Al. Solidarności 58 (w środy sąd nie jest czynny).
          Czy to w miarę dla Ciebie jasne? Wierząc, że tak pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          Vampirka też pozdrawiam oczywiście, i też serdecznie:)))
          • vampi_r Re: p. Bebiak, proszę o pomoc 27.01.04, 17:01
            Dziękuję za pozdrowienia
            • vampi_r Re: p. Bebiak, proszę o pomoc 27.01.04, 17:04
              Dziękuje za pozdrowienia
              • bebiak Re: Do Vampirka:)) 27.01.04, 22:12
                Vampirku drogi, bardzo proszę nie kpić sobie ze mnie - to komputer nie wiedzieć
                czemu wysyłał mi dzisiaj niektóre posty podwójnie a ja nie umiałam nad tym
                zapanować, nad czym ubolewam:(( Jak będziesz ze mnie kpił to znowu będę musiała
                poszukać jakiegoś kołka i jeszcze trochę czosnku:)) Mimo wszystko ściskam Cię
                nieustająco. B.
                • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 28.01.04, 10:41
                  Kochani, a ja was pozadrawiam oboje bardzo serdecznie i nieustająco, ale mam
                  nadzieję, że na wizji jednorazowo! :)
                  wiesz Vampir_ku, chyba zakreśliłam wszystkie cele w umowie, bo to było 5 lat
                  temu i nie wiedziałam co kupię buuuuuuu
                  Gorące dzięki za pomoc
                  • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 10:58
                    Gość portalu: ania napisał(a):

                    > wiesz Vampir_ku, chyba zakreśliłam wszystkie cele w umowie, bo to było 5
                    lat
                    > temu i nie wiedziałam co kupię buuuuuuu
                    > Gorące dzięki za pomoc

                    To jeszcze nic straconego.
                    Oszczędności z kasy mieszkaniowej musisz wydać zgodnie z zadeklarowanym celem
                    i do konca roku kalendarzowego, w którym je uzyskałaś, pod rygorem utraty ulgi.

                    Jeśli masz oznaczony również cel oszczędzania - zakup mieszkania na rynku
                    pierwotnym, to możesz (a nawet powinnaś) wydać wszystkie oszczędności własnie
                    na zakup mieszkania na rynku pierwotnym.
                    Wtedy jak najbardziej masz prawo do ulgi remontowej.
                    Wykazujesz przed fiskusem, że całe oszczędności wydałas na zakup mieszkania
                    (obecnie już bez ulgi budowlanej), a remont robiłas z innych pieniędzy.

                    W przepisach podatkowych dotyczących odliczeń w kasie mieszkaniowej, były
                    przepisy zabraniajace podwójnego odliczania od podatku tych samych pieniędzy.
                    Czyli jeśli określiłaś cel oszczędzania - zakup działki budowlanej (i tylko
                    taki), to w czasach jak była jeszcze ulga na zakup działki, nie mogłaś
                    odliczać od podatku oszczędności z KM wydanych na ten cel, bo odliczała byś
                    dwa razy te same pieniądze - raz wpłacając do kasy, drugi raz kupując działkę.

                    Jeśli jako cel oszczędzania w KM miałabyś określone tylko "remont"
                    albo "remont" i "dzialka", to w twoim przypadku (zakup mieszkania od
                    developera), nie mogłabyś korzystać z ulgi remontowej, i jednocześnie
                    musiałabys wszystko wydać na ten remont do końca roku (mimo, że ulga rem. jest
                    wieloletnia).
                    Nie wiem, czy to jasne.
                    • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 28.01.04, 11:08
                      wiesz, ja chciałąm zrobic tak, ze trochę pieniędzy uzbieranych w Kasie
                      Mieszkaniowej chciałam zostawić i przeznaczyć na opłaty (podatek, notariusz
                      itd.) jak również na pierwsze wyposażenie mieszkania. I co w tej sytuacji,
                      skoro piszesz, ze muszę je wszystkie wydać na zakup mieszkania czyli niejako
                      udowodnic, że dostał je ode mnie developer? w tej chwili pierwszą ratę
                      wpłaciłam z pieniędzy, które miałam na lokacie bo nie mam jeszcze
                      udostępnionego depozytu z KM. Jak ja mam to rozegrać? co mi proponujesz?
                      • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 11:15
                        Najlepiej będzie, jak napiszesz mi szczegółowiej, jaką masz sytuację, a w
                        szczególności:
                        - kiedy kończysz oszczędzanie w kasie
                        - ile masz oszczędności (w przybliżeniu, jeśli to nie tajemnica)
                        - ile musisz wpłacić developerowi do końca roku
                        - czy będziesz mieć u developera też udział w gruncie
                        • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 28.01.04, 11:37
                          ostatnia rate do KM wplacam w tym miesiacu. Skrocilam oszczedzanie o 2 m-ce. Na
                          poczatku lutego wystapie o wyplate depozytu. Pieniadze, ktore powinnam wpacić
                          zeby bank uruchomil swoj kredyt to 25%. Po wpaceniu ich zosytaloby mi z
                          pieniedzy z KM ok.20.000 i te pieniadze wlasnie chcialam zostawic na cele , o
                          ktorych ci pisalam. Ale widze z tego, ze chyba bede musiała te "swoje cele"
                          oplacac pieniedzmi banku, czy tak? Mam miec udzial w gruncie w postaci
                          uzytkowania wieczystego.
                          • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 12:12
                            Jak rozumiem, to dopiero rozpoczęłas inwestowanie w mieszkanie.

                            Jeśli złozysz dyspozycję wycofania wkładu z kasy mieszkaniowej w lutym, to
                            oszczędności dostaniesz między marcem, a majem.
                            Ważne jest, żebyś po otrzymaniu oszczędności z kasy miała pokrycie w fakturach
                            od developera na kwotę, jaką zaoszczędziłaś w kasie, przed końcem tego roku.
                            Czyli powinnaś te 20 tys. wpłacić na konto developera przed końcem roku.

                            Wiesz, pieniądz, to pieniądz. Zapewne oszczędności z kasy, będą przelane na
                            twoje konto, na którym masz i inne oszczędności, albo będziesz mieć pieniądze
                            z kredytu. Nikt więc nie odrózni (ty też), czy developerowi płacisz
                            oszczędnościami z kasy, czy innymi.
                            Dla fiskusa będzie ważne, czy po dacie otrzymania pieniędzy z kasy
                            mieszkaniowej masz faktury od developera przynajmniej na kwotę oszczędności.
                            O ten udział w gruncie pytam się dlatego, że jeśli oznaczyłas wszystkie cele
                            oszczędzania w KM, to możesz też oszczędności przeznaczać na opłaty gruntowe.
                            Nie wiem, jak to będzie u ciebie, ale w mnie któraś tam rata wpłacona
                            developerowi miała napisane "zakup gruntu".

                            Mieszkanie zapene odbierzesz w przyszłym roku. Nawet gdybyś chciała, to nie
                            wolno ci finansować wykańczania mieszkania pieniędzmi z KM, bo te MUSISZ
                            wydać do konca tego roku.
                            Tu nie wiem jak będzie, ale może być tak, że fiskus nie da ci prawa do ulgi
                            remontowej. Ulga ta została zlikwidowana z końcem 2003, ale z zachowaniem praw
                            nabytych. Do konca nikt nie wie, czy będą mieli prawo do ulgi rem. ci, którzy
                            dostali prawo do lokalu po likwidacji ulgi remontowej. Ale dla ciebie to
                            przyszłość i mam nadzieję, że jak będziesz wykańczać mieszkanie, to wszystko
                            będzie jasne.
                            • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 28.01.04, 12:30
                              mieszkanie mam odebrać na koniec września (jezeli wszystko pójdzie dobrze i tak
                              stoi w umowie). Tę pierwszą ratę chcieli właśnie na zakup udziału w uzytkowaniu
                              wieczystym gruntu. Poprosiłąm o fakturę taka "ogólną", ze wpłata dokonana,
                              prawdopodobnie któraś kolejna albo jedna z ostatnich pójdzie zatem na "grunt".
                              Uważasz, że fakturami osobnymi powinnam mieć udokumentowane wpłaty na sumę
                              oszczędnosci w KM? jak pisaąłm kwota przeze mnie zebrana przekracza ustawowe
                              bankowe 25% czy zatem nie mogę mieć udowodnione f-rą np. 75% wpłaty z banku? to
                              będzie niezgodne patrząc od strony klarowności tej sytuacji , ale dobrze, ze mi
                              na to zwróciłeś uwagę
                              • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 13:12
                                Nie musisz mieć specjalnych faktur na wydane oszczędności z kasy mieszkaniowej.
                                Po prostu po dacie otrzymania pieniędzy z KM, powinnaś miec faktury od
                                developera na minimum tyle, co dostałas z kasy.
                                To będzie dowód dla fiskusa, że oszczędności wydałas zgodnie zprzeznaczeniem
                                (jeśli oczywiście US będzie cię kontrolował, na co masz 90% szans).

                                Mieszkanie odbierasz we wrześniu, więc teoretycznie możesz przed końcem tego
                                roku też oszczędnosci z KM wydawać na wykańczanie mieszkania. Tyle, że wtedy
                                nie będziesz mogła tych wydatków odliczac w ramach ulgi remontowej. Więc ci
                                się to nie opłaci.
                                Idealnie by było, gdybyś między majem a wrześniem miała faktury od developera
                                na taką kwote, jaką zaoszczędziłas w kasie.
                                Oszczędności z kasy możesz też przeznaczać na wszelkie opłaty notarialne
                                związane z zakupem mieszkania.
                                Dla fiskusa - wydawaj pieniądze z kasy na wszystko, tylko nie remont.
                                • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 13:16
                                  Aha - jak będziesz w kasie mieszkaniowej składać dyspozycję wycofania
                                  oszczędności, to dołącz tez podanie-prośbę do dyrektora KM, by twoje
                                  oszczędności zostały wypłacone jak najszybciej, bo jesteś własnie w trakcie
                                  inwestycji.
                                  Bank ma 3 miesiące na wypłacenie oszczędności, ale z doświadczenia juz wiem,
                                  że jak złozy się takie podanie, to okres ten drastycznie uleg askróceniu - do
                                  2 tygodni, max miesiąca.
                                  A przeciez chodzi o to, zebys jak najszybciej mogła dysponowac swoimi
                                  pieniędzmi.
                                • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 28.01.04, 13:35
                                  mam zamiar dołączyc taką prosbę o przyspieszenie wypłacenia depozytu. Do
                                  września albo konkretniej do końca sierpnia na konto developera ma wpłynąć cała
                                  kasa za mieszkanie. To suma oczywiscie drastycznie przekroczy kwotę przeze mnie
                                  uzbieraną, o f-ry poproszę czyli teoretycznie/ praktycznie będę mogła też
                                  rozpocząć odliczanie za remont. Czyli dla uporządkowania: f-ry od developera
                                  mają przekraczać kwotę uzbieraną w KM, bez znaczenia jak wysokie na niej bedą
                                  wpłaty, US musi założyc, że z umowy sie wywiązałam, bo suma ta bedzie wyższa
                                  niż moje środki z KM
                                  (truje ci jak potępieniec na mękach, sorki..)
                                  • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 28.01.04, 15:24
                                    Jest dokładnie tak, jak piszesz. Za wyjątkiem tego trucia.
                                    Mnie, podobnie jak Bebiakowej, sprawia dużą radość i przyjemnośc mozliwośc
                                    podzielenia się swoimi doświadczeniami (lub wiedzą jak w przypadku Bebiaka) z
                                    innymi.
                                    Jeśli dzięki temu ktoś nie popadnie w problemy z fiskusem lub więcej sobie
                                    odpisze od podatku, to tylko dobrze dla tego ktosia.

                                    Wiesz, przed wielkimi inwestycjami swojego życia, a taką jest inwestycja w
                                    mieszkanie, dobrze jest mieć świadomość swoich praw i obowiązków podatkowych.
                                    Dobrze, że ty wyjasniasz te wątpliwości za wczasu. Bo forum te pełne jest
                                    pytań ludzi, którzy sa już po fakcie i którym fiskus właśnie dobiera się do
                                    du.... no... do pieniędzy.
                                    • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 29.01.04, 10:14
                                      wiesz, bo moze powinnam dodać, ze ja nie będę brała kredytu kontraktowego tylko
                                      hipoteczny, bo na kontraktowy to nie miałabym zdolnosci do wpłacenia się w tak
                                      krótkim czasie (5 lat) ale zasady co do zużycia tych środków pewnie pozostaja
                                      takie same. Tak czy inaczej mam nadzieję ,ze wszystko pójdzie zgodnie z planem,
                                      że mieszkanie odbiorę terminowo ale jak sobie przeliczyłąm , ze pewnie zedrą ze
                                      mnie na wszystkie opłaty z 10 tysiecy to włos mi sie zjeżył na głowie!
                                      • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 29.01.04, 10:41
                                        No niestety - nie dośc, że same mieszkania drożeja, to jeszcze wszelkie opłaty
                                        okołomieszkaniowe też idą w górę.
                                        Nie pamiętam dobrze, ale wydaje mi się, że teraz płaci się 2% podatku do
                                        fiskusa od zakupu mieszkania, nawet jeśli kupuje się nowe u developera.
                                        Czy tak?
                                        VAT na sprzedaż mieszkań też teraz jest 7%, a kiedys był 0.
                                        Od maja idzię w górę VAT na materiały budowlane.
                                        Do tego dojda ci opłaty notarialne, sądowe (za założenie księgi wieczystej).
                                        Jak bierzesz kredyt, to też bank pobiera prowizje, wymaga zabezpieczeń,
                                        ubezpieczeń itp.

                                        Dlatego, trzeba wiedzieć i nieźle kombinowac, jak z tego fiskusa wycisnąć jak
                                        najwięcej. Póki są jeszcze jakies ulgi.
                                        Ty bierzesz kredyt hipoteczny. Niestety, z racji odliczeń w kasie
                                        mieszkaniowej, nie masz już praw do ulgi odsetkowej.

                                        Ale moim zdaniem powinnaś zastanowić się nad kredytem kontraktowym. Nie musisz
                                        przeciez brać go w wysokości 100% wkładu. Możesz wziąć 40-50%.
                                        Oszczędzałas 5 lat, więc okres spłaty też masz większy, niz normalne 3 lata.
                                        Ja wziąłem kredyt kontraktowy w wysokości 31 tys. wtedy na 10% i na 3 lata.
                                        To rzeczywiście jest zabójstwo dla budżetu - wyszło mi 1000 zł miesięcznie
                                        spłaty.
                                        Ale jak byś wzięła 10 tys. na 5 lat i przy obecnych 4% to ci wyjdzie nie
                                        więcej jak 200 zł miesięcznej spłaty.
                                        • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 29.01.04, 11:06
                                          Vampirk_u z całym szacunkiem ale moje mieszkanie nie kosztuje 70 tysziecy
                                          złotych tylko ponad 2 razy tyle! gdybym chciała wziac kredyt kontraktowy to
                                          musiałbym wystapic o 150% kredytu, a to nie jest możliwe ze
                                          wzgledów "zdolnosci". Ja nie mam poza tym innych srodków, mogę liczyć tylko na
                                          kredyt. Moje oszczedzanie w Kasie nie było tylko z chęci odliczenia pieniędzy i
                                          wzięcia symbolicznego kredytu, to była naprawdę koniecznosć. W trakcie
                                          oszczędzania też myslałąm, ze będzie tak jak piszesz, ze sobie kredyt
                                          szybciutko spłącę ale realia są inne....
                                          • vampi_r Re: Do Vampirka:)) 29.01.04, 11:22
                                            A gdzie ja napisałem, że masz mieć tylko jeden kredyt.
                                            Możesz z kasy wziąc 10 tys, a dkładnie o tyle mniej ten właściwy hipoteczny.
                                            Wymaga to przeliczenia i może w efekcie bardziej się to opłaci.
                                            Kredyt kontraktowy jest zapewne sporo mniej oprocentowany. Ale jak pisałem
                                            wymaga to dokładnego przeliczenia z ołówkiem w ręku, bo każdy kredyt, to
                                            prowizje, zabezpieczenia. Do 10 tys. z kasy wystarczy zapewne 2 żyrantów.

                                            Ważne jest ile bys spłacała miesięcznie majac np. 10 tys. kredytu
                                            kontraktowego na 5 lat i 90 tys. hipotecznego na 20 lat,
                                            a ile mając tylko 100 tys. hipotecznego.
                                            Ale ważne jest też, ile w sumie oddasz bankom.

                                            Ja inwestujac w mieszkanie miałem krdyty z 3 różnych źródeł.
                                            • Gość: ania Re: Do Vampirka:)) IP: *.w3cache.pl / *.pl 29.01.04, 11:51
                                              przyznaję, ze nie wzięłam pod uwagę brania kredytu w różnych bankach na ten sam
                                              cel. Za to w moim banku pytałm czy mogłabym wziać kred. kontr. a dobrać reszte
                                              innym i to wykluczyli. Moze to idiotyczne ale preferuje rozwiazania proste.
                                              Gmatwanie sie w kredyty w różnych bankach gdzie nigdy nie wiadomo jaki bedzie
                                              procent za chwilę, przechodzi moje możliwości. Tu 10 tam 50 gdzie indziej znowu
                                              ileś tysiecy. W każdym kolejnym podaniu o kredyt musiałabym kłamać, ze innych
                                              kredytów nie mam (tak to przynajmniej sobie wyobrażam), nie bardzo to ogarniam.
                                              Przyanaję , ze kontraktowy jest intratny bo na stałe 4%, każdy inny jest
                                              drozszy, ale ja nie mam wyjścia, bo nie mam poza tym gotówki, zeby móc
                                              przetrwać te 5 lat. tak to mniej więcaj wygląda
                                            • Gość: ania Przepraszam Vampi_r!!!! IP: *.w3cache.pl / *.pl 30.01.04, 11:58
                                              co mogę napisać... chyba uraziłam cię moim ostatnim postem, przepraszam. Nie
                                              ukrywam, ze zakłóciłeś mi spokój, pisząc o możliwościach kilku banków na raz.
                                              Ja jak pisałam, chciałam,żeby mój bank poszedł mi tak na rękę ale oni nie wiażą
                                              w ten sposób kredytów. O innych chyba nie pomyślałam albo ... Nie wiem czy
                                              będziesz to czytał i czy sie odezwiesz, ale gdyby to chciałam zapytać jak w
                                              takim razie jest z hipoteką jak 2 banki chcą na nia wejść albo na polisę
                                              ubezpieczeniową? wiesz, że dla mnie to zjawiska nowe, nie znajduję się w nich.
                                              Poza tym nie zawsze ma się żyrantów..
                                              • vampi_r Re: Przepraszam Vampi_r!!!! 30.01.04, 15:48
                                                Gość portalu: ania napisał(a):

                                                > co mogę napisać... chyba uraziłam cię moim ostatnim postem, przepraszam.

                                                Co????? A czym niby miałas mnie urazić?
                                                Na razie uznałem , że temat jest chyba wyczerpany.
                                                Poza tym, też nie zawsze mam czas, by tu zaglądac.
                                                No i wiesz, jak każde z nas będzie odpisywać, to w końcu wątek nigdy by się
                                                nie skończył.


                                                > Nie
                                                > ukrywam, ze zakłóciłeś mi spokój, pisząc o możliwościach kilku banków na
                                                raz.

                                                Bo to jest jakieś wyjście, ale - jak pisałem - trzeba wszystko przeliczyć. Nie
                                                wykluczone, że nie warta skórka wyprawki. Kilka kredytów, to kilka razy więcej
                                                formalności, załatwiania, innych opłat.
                                                Ja ci tylko sugeruję pewną możliwośc, bo moim zdaniem, za szybko zrezygnowałaś
                                                z nisko oprocentowanego kredytu kontraktowego. A oszczedzanie w KM opłaca sie
                                                jeszcze bardziej, gdy bierze się ten kredyt.
                                                Ale to twoje mieszkanie i twoje kredyty i ty decydujesz. Jesteś wolnym
                                                człowiekiem w wolnym kraju.

                                                > Ja jak pisałam, chciałam,żeby mój bank poszedł mi tak na rękę ale oni nie
                                                wiażą
                                                >
                                                > w ten sposób kredytów. O innych chyba nie pomyślałam albo ... Nie wiem czy
                                                > będziesz to czytał i czy sie odezwiesz, ale gdyby to chciałam zapytać jak w
                                                > takim razie jest z hipoteką jak 2 banki chcą na nia wejść albo na polisę
                                                > ubezpieczeniową?

                                                No nie - jedna hipoteka - jeden kredyt. Jedna polisa - jeden kredyt.
                                                W przypadku kilku kredytów, każdy zabezpiecza się czyms innym.
                                                Myślę, ze na kredyt kontraktowy bank będzie chciał tylko 2,3 żyrantów.

                                                > Poza tym nie zawsze ma się żyrantów..

                                                No i z tym ja też miałem problem.

                                                Jak pisałem, to ja miałem kredyty z 3 różnych źródeł. Ale jednym z tych źródeł
                                                to była pozyczka w pracy. Jak ja potrzebowałem kasy, to kredyty mieszkaniowe
                                                były jeszcze po 25% najmniej. Opłacało mi się brać więc kilka mniejszych
                                                kredycików z róznych źródeł, zamiast np. jednej Alicji PKO BP na 25%.

                                                Miałem więc pożyczke w pracy na 18 tys. i na 10%, kredyt kontraktowy na 32
                                                tys. i 10% i kredyt okolicznościowy (wiosenny) na 5 tys. na 15%.
                                                Procenty niskie jak na tamte czasy, ale okres spłaty również.
                                                Praca 5 lat, kasa 3 lata, kr. wiosenny 2 lata.
                                                Płaciłem więc ponad 2 tys. miesięcznie rat.

                                                Co ty zrobisz, to tylko i wyłącznie twój wybór.
                                                Nie namawiam cię na kilka kredytów. Ale namawiam na przemyślenie tej kwestii.
                                                Sama zdecydujesz.
                                                Bo z drugiej strony , żeby nie wyszło ci tak, ze weźmiesz kredyt hipoteczny
                                                mniejszy o 20 tys. zł, niz chciałas, bo te brakujace 20 tys. zaplanujesz
                                                kredytu kontraktowego, a tu nagle kasa mieszkaniowa kredytu ci nie da (kasa
                                                nie musi udzielić kredytu).

                                                No i sama musisz ocenić swoja zdolnośc kredytową. Kredyt kontraktowy jest
                                                tani, ale okres spłaty krótki, więc i miesięczne raty większe.

                                                No to tyle. Trzymaj się ciepło.
                                                Jak będziesz chciala jakies porady, to pisz. Tu zawsze znajdzie się ktoś, kto
                                                ci cos podpowie i poradzi.
                                                Pa.
                                                • vampi_r Re: Przepraszam Vampi_r!!!! 30.01.04, 17:50
                                                  Aha, jeszcze jedno wpadło mi do głowy.

                                                  Kredyt kontraktowy mozesz wziąc i przeznaczyć go na spłatę innego kredytu
                                                  mieszkaniowego. To znaczy, jeśli masz określone też taki cel w umowie z kasą
                                                  mieszkaniową. A chyba masz.

                                                  Czyli spokojnie mozesz starać się najpierw o kredyt hipoteczny w wysokości
                                                  takiej, jak pierwotnie zakładałas, a potem postarać się o kredyt kontraktowy,
                                                  nawet w wysokości 100% wkładu.
                                                  Kredytem kontraktowym spłacisz część kredytu hipotecznego.

                                                  Tu tez wymaga to przeliczenia - ile bank udzielający ci kredytu hipotecznego
                                                  policzy sobie "kary" za wcześniejsza spłatę części kredytu. Może nic.
                                                  Jakie zabezpieczenia wymagać będzie kasa mieszkaniowa na kredyt w wysokości
                                                  100% wkładu.

                                                  Ja brałem w KM kredyt w wysokości 32 tys. i zażądali jako zabezpieczenia albo
                                                  7 zyrantów z pensja netto przynajmniej 1800 zł, albo hipoteki.
                                                  Ale potem czytałem na tym forum, że na taki kredyt u innych kasa wymagała
                                                  tylko 2 zyrantów.
                                                  Może u mnie był ten problem, ze brałem kredyt kontraktowy niemal jako pierwszy
                                                  w ogóle (zcząłem wpłacac do kasy miezkaniowej, zaraz po jej powstaniu w roku
                                                  1996, więc i niemal byłem jednym z pierwszych, którzy skończyli oszczędzanie),
                                                  więc kasa mieszkaniowa brała inne kryteria - nie wiem.

                                                  Przemyśl takie rozwiązanie. Bo może się okazać, że może przez pierwsze 5 lat
                                                  będziesz płacić w sumie tylko trochę wyzsze raty 2 kredytów, ale po tych 5
                                                  latach, jak spłacisz kasę, to raty będa znacznie mniejsze. W sumie bankom na
                                                  pewno oddasz dużo mniej pieniędzy, niz biorąc tylko kredyt hipotezny.

                                                  Słuchaj no - wziąc kredyt na 4%, to nawet sie opłaca i wpłacic te pieniądze na
                                                  lokaty roczne, bo chyba są lokaty, które mają wyższy procent.
                                                  • vampi_r Re: Przepraszam Vampi_r!!!! 30.01.04, 17:58
                                                    vampi_r napisał:

                                                    > Słuchaj no - wziąc kredyt na 4%, to nawet sie opłaca i wpłacic te pieniądze
                                                    na
                                                    > lokaty roczne, bo chyba są lokaty, które mają wyższy procent.
                                                    >

                                                    Chciaż nie - tu trochę przesadziłem. Zapomniałem, że kasa mieszkaniowa pobiera
                                                    jescze prowizję od udzielonego kredytu.
                                                    Nie wiem jak to jest teraz i w twoim banku.
                                                    Ja miałem kasę mieszkaniową w PEKAO SA i przed 4 laty brali 3% prowizji.
                                                    Czyli przyznali mi 32 tys. kredytu, przelali 31 tys. (1 tys, to była
                                                    prowizja), a ja musiałem spłacać 32 tys + odsetki od 32 tys.

                                                    Złodzieje !!!!! Krwiopijcy !!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka