masia27
17.02.04, 08:01
Zwracam sie do Was z prosba o rade jak poradzic sobie z halasliwa sasiadka.
Baba mieszka nad nami i halasuje tak, ze w nocy nie mozemy spac, a w dzien
tez szlag nas trafia
Stropy w bloku sa cienkie, ona nie ma dywanow i kiedy chodzi po domu w butach
na obcasie to u nas kazdy jej krok az dudni.
Bez przerwy przesuwa po podlodze ciezkie meble, przewraca butelki, a srednio
co druga noc urzadza glosna impreze - upija sie i wrzeszczy, puszcza glosna
muzyke.
Moj M. chodzil do niej pare razy proszac o cisze i uslyszal, ze skoro jest
taki wrazliwy, to powinien sie przeprowadzic do domu.
Kilkarotnie wzywalismy policje, zeby ja uciszyli, ostatnio dzis w nocy. Na
pare chwil faktycznie ucichla, a potem zaczela walic w podloge - chyba, zeby
sie na nas zemscic.
Mamy juz tego dosc i chcemy jej tez nieco uprzykrzyc zycie.
Nie mamy tylko jeszcze pomyslu jak to zrobic.
Moze Wy macie jakies ciekawe pomysly ?