Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    POMOCY! P. Bebiak - Postępowanie spadkowe

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 23:33
    Moi dziadkowie posiadali nieruchomość w skład którego wchodzi działka i dom.
    Po śmierci dziadka została przeprowadzona sprawa spadkowa na babcię i 4
    dzieci. Sprawa nie została dokończona ponieważ zmarła babcia i jej syn (jeden
    z 4 dzieci). Tenże syn pozostawił żonę i dwie córki. W domu zameldowany jest
    syn jednego z żyjących dzieci. Pozostali zainteresowani mieszkają w innych
    miejscach. Od śmierci babci i syna minęło 1,5 roku.
    Tak wygląda sprawa. Teraz moje pytania:
    1. Co mają zrobić córki zmarłego aby ruszyć sprawę z miejsca ?
    (jakie dokumenty mają złożyć w sądzie by nabyć prawo do spadku po ojcu)
    2. W jaki sposób mogą domagać się spłaty od pozostałych współspadkobierców
    swojej
    części (nie dochodzi do porozumienia między zainteresowanymi) ?
    3. Z jakimi opłatami sądowymi należy się liczyć ?
    Obserwuj wątek
      • bebiak Re: Postępowanie spadkowe 27.02.04, 21:13
        Cześć Osiu
        Gość portalu: Osia napisał(a):

        > Moi dziadkowie posiadali nieruchomość w skład którego wchodzi działka i dom.
        > Po śmierci dziadka została przeprowadzona sprawa spadkowa na babcię i 4
        > dzieci. Sprawa nie została dokończona ponieważ zmarła babcia i jej syn (jeden
        > z 4 dzieci). Tenże syn pozostawił żonę i dwie córki. W domu zameldowany jest
        > syn jednego z żyjących dzieci. Pozostali zainteresowani mieszkają w innych
        > miejscach. Od śmierci babci i syna minęło 1,5 roku.
        > Tak wygląda sprawa. Teraz moje pytania:
        > 1. Co mają zrobić córki zmarłego aby ruszyć sprawę z miejsca ?
        > (jakie dokumenty mają złożyć w sądzie by nabyć prawo do spadku po ojcu)

        Mimo, że poumierali już niektórzy to i tak żeby uregulować tę sprawę trzeba
        przeprowadzić postępowania spadkowe, po kolei tak jak umierali.
        Piszesz, że najpierw zmarł dziadek, a sprawa nie została zakończona - ja tu
        rozumiem, że sąd prawomocnym postanowieniem nie stwiedził nabycia spadku po
        dziadku. Dlaczego tak się stało? Śmierć babci w niczym tu przecież nie
        przeszkadzała (poza osobistymi odczuciami oczywiście). Jeśli babcia przeżyła
        dziadka, a tak piszesz, to babcia i tak jest dziadka spadkobierca, choćby w
        czasie kiedy sąd to orzeka juz nie żyła (ale żyła w dacie śmierci dziadka).
        Żeby "ruszyć" całą tę nieruchomość trzeba dojść do osób żyjących (ustalić
        współwłaścicieli), czyli:
        - uzyskać prawomocne postanowienie sądu o stwiedzeniu nabycia spadku po
        dziadku przez żonę (czyli tę babcię) plus czwórkę dzieci;
        - przy założeniu, że druga zmarła babcia: trzeba uzyskać prawomocne
        postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po babci przez czwórkę dzieci
        (zakładam oczywiście, że dziadkowie razem mieli tę czwórkę, dzieci
        pozamałżeńskich nie było, na moment śmierci dziadka i babci - nie było zmarłych
        ich dzieci, oraz, że nie było testamentów);
        - przy założeniu, że to jedno dziecko dziadków zmarło po matce swojej: należy
        uzyskać prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po tym
        dziecku przez jego żonę plus wszystkie dzieci.
        Czy jeśli tak umierali jak założyłam to zrozumiała jest dla Ciebie ta
        kolejność? Czy jeśli jest tak jak założyłam to można uznać, że wszyscy żyją?
        Uczulam Cię na te kolejność umierania: gdyby się okazało, że to dziecko
        dziadków zmarło przed swoją matką (czyli babcią) to inaczej będzie wyglądało
        dziedziczenie po babci. Moze nie bedę w tej chwili pisała jak, żeby Ci nie
        plątać w głowie tylko Ty mi napisz dokładnie jak oni umierali: dziadek pierwszy
        a potem...... (zostawiam to otwarte zakładając, że tu wrócisz i się
        wypowiesz).

        Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku składa się w sądzie właściwym dla
        ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego. Sąd spadku nie żąda żadnych
        dokumentów typu tytuły własności poszczególnych składników, bo sąd spadku tym
        sie nie zajmuje. Sąd stwierdza kto nabył spadek (nie wymieniając składników - z
        wyłączeniem gospodarstwa rolnego, bo tu jest inne dziedziczenie). Dla sądu z
        wnioskiem trzeba dołączyć odpisy skrócone aktów stanu cywilnego: małżeństwa,
        zgonu, urodzenia dzieci (jak córki powychodziły za mąż i pozmieniały nazwiska
        to jeszcze skrócone odpisy aktów małżeństwa).
        Po uzyskaniu tych postanowień sądu w ciągu 30 dni trzeba sie zgłosić do urzędu
        skarbowego, zgłosić po kolei po każdym zmarłym masę spadkową do opodatkowania,
        zapłacić podatek (o ile się należy), odebrać dokumenty, które nazywają się
        zezwoleniami na ujawnienie nabytych w drodze spadku praw majątkowych i w tym
        momencie można uznać, że mamy ustalonych współwłaścicieli i sprawy dotyczące
        nabycia spadku - zamknięte.

        > 2. W jaki sposób mogą domagać się spłaty od pozostałych współspadkobierców
        > swojej części (nie dochodzi do porozumienia między zainteresowanymi) ?

        To już jest ten etap, który nazywa się działem spadku (choć wydaje się, że
        jeśli te trzy osoby zmarły to chyba bardziej by to było zniesienie
        współwłasności - procedura taka sama dla obu postępowań jak niżej).
        Dział spadku/zniesienie współwłasności można przeprowadzić:
        - albo umownie (u notariusza), ale to możliwe tylko wtedy gdy strony potrafią
        dojść do porozumienia;
        - albo w sądzie, o ile strony same nie mogą się porozumieć.
        Ponieważ już napisałaś, że zgody nie ma, to zostaje tylko sąd, choć to droga
        długotrwała i znacznie droższa, ale wiem, że są ludzie, którzy po prostu nie
        mogą się dogadać bez względu na wszystko.
        O ile ja pamiętam właściwość sądu (ale pewna nie jestem - procedurą się nie
        zajmuję jakoś szczególnie) to w przypadku nieruchomości o sądzie decyduje
        miejsce położenia nieruchomości (ale upewnij się co do tego, choćby
        telefonicznie w którymkolwiek sądzie cywilnym). Tam należy złożyć wniosek o
        dział spadku czy zniesienie współwłasności w taki a taki sposób (czyli poprzez
        przyznanie nieruchomości danym osobom), za spłatami takimi na rzecz takich
        osób, dołączyć dokumenty nieruchomości plus spadkowe i .. czekać (ale to się
        bdzie sporo ciagnęło, zwłaszcza, że nie ma zgody).

        > 3. Z jakimi opłatami sądowymi należy się liczyć ?

        Sama sprawa o stwierdzenie nabycia spadku (czyli te pierwsze sprawy) to
        niewielki koszt: bodajże ok. 100,-zł, coś takiego.
        Podatek w US uzależniony jest od wartości rynkowej przedmiotu spadku (w I-szej
        grupie czyli małżonkowie, dzieci, wnuki) sięga do 7% wartości rynkowej.
        Sprawa o dział spadku może być już znacznie bardziej kosztowna, bo opłata od
        wniosku pobierana jest od wartości przedmiotu sporu, a sięgać potrafi do 8%
        wartości przedmiotu (mozna próbowac wnosić o zwolnienie).
        Napisz mi Osiu, czy to w miarę dla Ciebie zrozumiałe. Wiem, że dużo tego
        napisałam ale i Twój post tego wymagał. Koniecznie wróć do tej kolejności
        umierania - to ważne dla dziedziczenia kiedy nie ma testamentów. Oczywiście
        jak coś nie jest jasne to się upomnij. Pozdrawiam Cię cieplutko. B.
        • Gość: Osia Re: Postępowanie spadkowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 15:14
          Witam Cię serdecznie i dziękuję za odpowiedź.
          Dodatkowe informacje:
          Dziadek zmarł w l972r. W 1999r zmarł jeden syn. W 2001r. zaczęła się sprawa
          spadkowa : nabycie spadku przez babcię i 4 dzieci (wszystkie z jednego
          małżeństwa) Na tej właśnie sprawie wszystko zostało proporcjonalnie podzielone
          tzn. babcia ¼ a dzieci po 3/16 (nawet na tego syna który zmarł w 1999r) i na
          tym stanęło.
          01.09.2002 umiera babcia, 03.09.2003 umiera drugi syn – mój ojciec.
          Piszesz: Żeby "ruszyć" całą tę nieruchomość trzeba dojść do osób żyjących
          (ustalić współwłaścicieli), czyli:
          - uzyskać prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po
          dziadku przez żonę (czyli tę babcię) plus czwórkę dzieci;

          Czyli ta pierwsza sprawa o nabycie myślę, że się zakończyła (mam wypis z
          rejestru gruntów, stąd moja wiedza, że to się już stało). Czy dobrze myślę?

          - przy założeniu, że druga zmarła babcia: trzeba uzyskać prawomocne
          postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po babci przez czwórkę dzieci
          (zakładam oczywiście, że dziadkowie razem mieli tę czwórkę, dzieci
          pozamałżeńskich nie było, na moment śmierci dziadka i babci - nie było zmarłych
          ich dzieci, oraz, że nie było testamentów);

          Więc z tego co zrozumiałam należało by teraz złożyć sprawę w sądzie o nabycie
          spadku po babci przez dzieci. Tylko kto tą sprawę może w sądzie założyć? Czy
          żona zmarłego syna (tego co zmarł po babci) może to zrobić, bo to chyba jedyna
          szansa na to by znów ruszyć tą sprawę z miejsca. Czy też sprawę może założyć
          tylko któreś z żyjących dzieci?

          - przy założeniu, że to jedno dziecko dziadków zmarło po matce swojej: należy
          uzyskać prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po tym
          dziecku przez jego żonę plus wszystkie dzieci.
          Ale kiedy to trzeba zrobić? Czy po tym wyroku – spadek z babci na dzieci? W
          jaki sposób to zrobić? Czy są gdzieś na stronach internetowych takie
          przykładowe wnioski?
          Czy jeśli tak umierali jak założyłam to zrozumiała jest dla Ciebie ta
          kolejność? Czy jeśli jest tak jak założyłam to można uznać, że wszyscy żyją?
          Tego drugiego zdania nie rozumiem? W każdym razie zmarł dziadek, babcia, 2
          synów. Pozostałe 2 dzieci żyje.

          Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku składa się w sądzie właściwym dla
          ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego. Sąd spadku nie żąda żadnych
          dokumentów typu tytuły własności poszczególnych składników, bo sąd spadku tym
          sie nie zajmuje. Sąd stwierdza kto nabył spadek (nie wymieniając składników - z
          wyłączeniem gospodarstwa rolnego, bo tu jest inne dziedziczenie).
          Jakie jest dziedziczenie w przypadku gospodarstwa rolnego, bo to też jest
          przedmiotem sprawy (nie wspominałam nic o tym bo miałam nadzieję, że to tak
          samo, L do takiego wniosku błędnego jak widzę doszłam po zapoznaniu się z tym
          wypisem z rejestru gruntów).

          Po uzyskaniu tych postanowień sądu w ciągu 30 dni trzeba sie zgłosić do urzędu
          skarbowego, zgłosić po kolei po każdym zmarłym masę spadkową do opodatkowania,
          zapłacić podatek (o ile się należy), odebrać dokumenty, które nazywają się
          zezwoleniami na ujawnienie nabytych w drodze spadku praw majątkowych i w tym
          momencie można uznać, że mamy ustalonych współwłaścicieli i sprawy dotyczące
          nabycia spadku - zamknięte.

          I tu moje kolejne pytanie. Piszesz, że po każdym zmarłym należy zgłosić masę
          spadkową do opodatkowania (ale nie ma żadnej wyceny tej nieruchomości, działki
          więc jak to policzyć? Czy w tych wyrokach sądowych to będzie? ) Co będzie
          jeżeli nie wszyscy uiszczą taki podatek?
          Nie myślałam, że to wszystko jest aż tak skomplikowane. Jeszcze raz bardzo Ci
          dziękuję za odpowiedź. Osia

          • bebiak Re: Dziedziczenie ustawowe 29.02.04, 15:39
            Cześć Osiu, w tym poście - zupełnie osobnym - napiszę Ci jak dziedziczyliście
            wszyscy, bo ładnie podałaś daty śmierci i już wszystko wiadomo (przy założeniu,
            że nie było testamentów). Dla kolejności dziedziczenia nie ma znaczenia kiedy
            sprawa jest wnoszona do sądu - znaczenie mają daty śmierci. I tak:

            1. 1972 rok - umiera dziadek
            Jego spadkobiercy ustawowi to: żona (babcia) oraz czwórka dzieci, i takie
            postanowienie już macie;

            2. 1999 rok - umiera syn dziadka Twojego
            Jego spadkobiercy ustawowi to jego żona i jego dzieci
            To trzeba załatwić - każde z nich może złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia
            spadku wskazując pozostałych spadkobierców oczywiście

            3. 2002 rok - umiera Twoja babcia (zakładam, że nie wyszła ponownie za mąż)
            Jej spadkobiercy ustawowi to: trójka dzieci (nie dziedziczy po niej jedynie ten
            syn zmarły w 1999 roku) oraz DZIECI TEGO SYNA zmarłego w 1999 roku

            4. 2003 rok - umiera drugi syn dziadka
            Jego spadkobiercy ustawowi to jego żona oraz jego dzieci.

            Czy ten porządek dziedziczenia jest dla Ciebie zrozumiały?
            Musicie uzyskać jeszcze trzy postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku:
            po tym synu zmarłym w 1999 roku, po babci oraz po Twoim tacie. Wiesz już jak?
            Jak coś w tym porządku dziedziczenia dla Ciebie niezrozumiałe to koniecznie to
            tutaj napisz! Pozdrowionka. B.
          • bebiak Re: Postępowanie spadkowe 29.02.04, 16:21
            Cześć Osiu,
            Gość portalu: Osia napisał(a):

            > Więc z tego co zrozumiałam należało by teraz złożyć sprawę w sądzie o nabycie
            > spadku po babci przez dzieci.

            Nie Osiu, bo okazało się, że babcia zmarła nie druga a trzecia - porządek
            opisałam Ci (znając już daty śmierci) w tym drugim poście gdzie wymieniłam kto
            po kim u Was dziedziczy.

            >Tylko kto tą sprawę może w sądzie założyć? Czy żona zmarłego syna (tego co
            >zmarł po babci) może to zrobić, bo to chyba jedyna szansa na to by znów ruszyć
            tą sprawę z miejsca. Czy też sprawę może założyć tylko któreś z żyjących dzieci?

            Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku może złożyć albo któreś z żyjących babci
            dzieci albo wnuki babci (te, które pozostały po zmarłym w 1999 roku synu).

            > - przy założeniu, że to jedno dziecko dziadków zmarło po matce swojej: należy
            > uzyskać prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po tym
            > dziecku przez jego żonę plus wszystkie dzieci.
            > Ale kiedy to trzeba zrobić? Czy po tym wyroku – spadek z babci na dzieci?
            > W jaki sposób to zrobić? Czy są gdzieś na stronach internetowych takie
            > przykładowe wnioski?

            To nie ma znaczenia kiedy to zrobicie, byle dobrze wskazać spadkobierców
            (zgodnie z tym co Ci napisałam osobno w tym drugim poście).

            > Czy jeśli tak umierali jak założyłam to zrozumiała jest dla Ciebie ta
            > kolejność? Czy jeśli jest tak jak założyłam to można uznać, że wszyscy żyją?
            > Tego drugiego zdania nie rozumiem? W każdym razie zmarł dziadek, babcia, 2
            > synów. Pozostałe 2 dzieci żyje.

            Chodziło mi tu o to, że żyją żony tych zmarłych synów i ich dzieci (ale z tego
            co piszesz wynika, że chyba już wszyscy żyją i tym sposobem dojdziemy do
            ustalenie 100% współwłaścicieli).
            Niewiem Osiu, czy są jakieś strony internetowe. Niewiele poruszam się w
            internecie bo wciąż brak mi czasu: przychodzę na forum, czasem obejrzę jakąś
            stronkę o podróżach i tak naprawdę to wszystko. Tu Ci nie pomogę

            > Jakie jest dziedziczenie w przypadku gospodarstwa rolnego, bo to też jest
            > przedmiotem sprawy (nie wspominałam nic o tym bo miałam nadzieję, że to tak
            > samo, L do takiego wniosku błędnego jak widzę doszłam po zapoznaniu się z
            >tym wypisem z rejestru gruntów).

            Nie, co do dziedziczenia gospodarstw rolnych z ustawy jest trochę inna
            kolejność. Ale pamiętaj, że mówimy o gospodarstwach rolnych, a tym jest (cytuję
            Ci tu przepis z kodeksu cywilnego, który definiuje gospodarstwo rolne
            a Ty musisz rozważyć czy Was dotyczy):
            art. 55(3) Kc:
            "Za gospodartwo rolne uważa się grunty rolne wraz z gruntami leśnymi,
            budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub
            mogą stanowić zorganizowana całość gospodarczą, oraz prawami i obowiązkami
            związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego".
            To jest definicja gospodarstwa rolnego, a przytaczam ją dlatego, że (jak
            wspomniałam wyżej a Ty pytasz) mamy szczególne przepisy dot. dziedziczenia z
            ustawy gospodarstw rolnych o powierzchni przekraczających 1 hektar.
            Jeśli u Was byłoby gospodarstwo rolne to takie dziedziczą z ustawy ci
            spadkobiercy, którzy w chwili śmierci spadkodawcy:
            - stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej, albo
            - mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo
            - sa małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo
            - są trwale niezdolni do pracy;
            (tak wynika z kodeksu cywilnego).

            Jeśli w skład spadku wchodzi gospodarstwo rolne to wtedy wniosek pisze się
            mniej więcej tak: wnoszę o stwierdzenie, ze spadek po Pani X nabyli z mocy
            ustawy: ...., a wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne położone tu i tu
            (albo udział w gospodarstwie rolnym położonym tu i tu) nabyli z mocy ustawy ....
            Natomiast jeśli ustalisz, że to co jest u Was nie jest gospodarstwem rolnym
            zgodnie z tym co napisałam wyżej to we wniosku (gdzieś pod koniec) piszecie, że
            w skład spadku nie wchodzi gospodartwo rolne i już.

            > Piszesz, że po każdym zmarłym należy zgłosić masę spadkową do opodatkowania
            >(ale nie ma żadnej wyceny tej nieruchomości, działki więc jak to policzyć?
            >Czy w tych wyrokach sądowych to będzie? )

            W wyrokach sądowych tego nie będzie, a dla US istotna jest wartość rynkowa
            przedmiotu spadku. Wartośc tę możesz próbować uzyskać albo z jakiejś
            najbliższej agencji pośrednictwa, albo popytać w gminie (to nie musi być żadna
            wycena, no chyba, że US będzie kwestionował tę wartość wskazaną przez Was i
            wyśle biegłego). Co do zasady Wy wskazujecie jaka jest rynkowa wartość masy
            spadkowej po danym spadkodawcy.
            I pamietaj o takiej rzeczy (o ile ta nieruchomość nie jest gospodarstwem
            rolnym):
            - po dziadku do opodatkowania zgłaszacie 1/2 część tej nieruchomości;
            - po tym synu zmarłym w 1999 roku (który nabył spadek w 3/16 częściach)
            zgłaszacie 3/32 części tej nieruchomości
            - po babci zgłaszacie 20/32 części tej nieruchomości
            - po Twoim tacie zgłaszacie 8/32 części tej nieruchomości
            (uczulam Cię na to, bo w US już zgłaszacie konkretne przedmioty do
            opodatkowania, nie tak jak we wniosku do sądu; i zgłaszacie wszystko co po
            danym zmarłym pozostało - nie tylko to co miał w tej "naszej" nieruchomości).

            >Co będzie jeżeli nie wszyscy uiszczą taki podatek?

            I to jest problem, bo może się tak zdarzyć, że niektórzy powiedzą, że ich to w
            ogóle nie interesuje i już. Niestety, żeby uregulować tę całą nieruchomość
            wówczas ci, którzy będą tego chcieli muszą sami tę sprawę uregulować (bo będą
            mieli w tym interes). U Was (na pocieszenie napiszę) te podatki nie powinny być
            szokująco wysokie, bo sporo tych spadkobierców i to się na nich wszystkich
            rozkłada (oczywiście zależy od wartości tej nieruchomości).
            Czy to w miarę dla Ciebie jasne? Wiem Osiu, że nie jest to proste, ale może
            jakoś powoli, powoli, dojdziemy do tego, że stanie się to dla Ciebie w miarę
            zrozumiałe. Przeanalizuj sobie to wszystko, a ja dziękując za dziękuję
            pozdrawiam Cię serdecznie. B.
            • Gość: Osia Re: Postępowanie spadkowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.04, 19:26
              Witam Cię ponownie J Jedna pomyłka której się dopuściłam to błąd w datach a
              mianowicie:01.09.2002 babcia03.09.2002 drugi syn (mam nadzieję, że to nie
              spowoduje kolejnych rewolucji) a nie jak napisałam 03.09.2003. Babcia na
              szczęście nie wyszła ponownie za mąż (uff, to by dopiero skomplikowało sprawę,
              nawet nie chce mi się o tym myśleć). I tak jak założyłaś, wszyscy pozostali
              żyją, testamentów brak.Napiszę Ci jak ja to zrozumiałam.Pierwszą sprawę zakłada
              żona (lub jej dzieci) syna który zmarł w 1999r – stwierdzenie nabycia spadku po
              dziadku (składa te wszystkie dokumenty co jej dotyczą – akt ślubu, akt zgonu,
              odpisy aktu ślubów dzieci, bo powychodziły za mąż) Czy na tą sprawę będą też
              wzywani pozostali? Czy też tylko te 3 osoby bo to ich tylko dotyczy? (wg mnie )
              Dopiero po wyroku z tej sprawy można założyć drugą sprawę – może to zrobić
              jedno z dwójki żyjących dzieci lub żona zmarłego po babci syna (lub jej dzieci –
              czyli np. ja) (wszystkie dokumenty jak wyżej, obecność wszystkich obowiązkowa,
              chyba że ktoś ma usprawiedliwienie, bo w przypadku nieobecności nie zapadnie
              wyrok).Mając dopiero ten wyrok można założyć trzecią sprawę – o nabycie spadku
              przez żonę i jej dzieci, po zmarłym po babci synu (ilość dokumentów i osób jak
              na sprawie 1).Czy tylko taka kolejność spraw (chodzi mi o to, żeby było jak
              najmniej gmatwaniny (o ile to możliwe) i by w miarę możliwości zminimalizować
              to wszystko)Potwierdź mi proszę czy ja to dobrze rozumiem.Wniosek o
              stwierdzenie nabycia spadku może złożyć albo któreś z żyjących babci dzieci
              albo wnuki babci (te, które pozostały po zmarłym w 1999 roku synu). ) - przy
              założeniu, że to jedno dziecko dziadków zmarło po matce swojej: należy uzyskać
              prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po tym dziecku
              przez jego żonę plus wszystkie dzieci.) Ale kiedy to trzeba zrobić? Czy po tym
              wyroku – spadek z babci na dzieci? W jaki sposób to zrobić? Czy są gdzieś na
              stronach internetowych takie przykładowe wnioski?To nie ma znaczenia kiedy to
              zrobicie, byle dobrze wskazać spadkobierców (zgodnie z tym co Ci napisałam
              osobno w tym drugim poście). ) Czy jeśli tak umierali jak założyłam to
              zrozumiała jest dla Ciebie ta kolejność? Czy jeśli jest tak jak założyłam to
              można uznać, że wszyscy żyją? ) Tego drugiego zdania nie rozumiem? W każdym
              razie zmarł dziadek, babcia, 2 synów. Pozostałe 2 dzieci żyje.Chodziło mi tu o
              to, że żyją żony tych zmarłych synów i ich dzieci (ale z tego co piszesz
              wynika, że chyba już wszyscy żyją i tym sposobem dojdziemy do ustalenie 100%
              współwłaścicieli). Niewiem Osiu, czy są jakieś strony internetowe. Niewiele
              poruszam się w internecie bo wciąż brak mi czasu: przychodzę na forum, czasem
              obejrzę jakąś stronkę o podróżach i tak naprawdę to wszystko. Tu Ci nie pomogę)
              Jakie jest dziedziczenie w przypadku gospodarstwa rolnego, bo to też jest
              przedmiotem sprawy (nie wspominałam nic o tym bo miałam nadzieję, że to tak
              samo, L do takiego wniosku błędnego jak widzę doszłam po zapoznaniu się z )tym
              wypisem z rejestru gruntów).Nie, co do dziedziczenia gospodarstw rolnych z
              ustawy jest trochę inna kolejność. Ale pamiętaj, że mówimy o gospodarstwach
              rolnych, a tym jest (cytuję Ci tu przepis z kodeksu cywilnego, który definiuje
              gospodarstwo rolne a Ty musisz rozważyć czy Was dotyczy):art. 55(3) Kc: "Za
              gospodartwo rolne uważa się grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub
              ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić
              zorganizowana całość gospodarczą, oraz prawami i obowiązkami związanymi z
              prowadzeniem gospodarstwa rolnego". To jest definicja gospodarstwa rolnego, a
              przytaczam ją dlatego, że (jak wspomniałam wyżej a Ty pytasz) mamy szczególne
              przepisy dot. dziedziczenia z ustawy gospodarstw rolnych o powierzchni
              przekraczających 1 hektar. Jeśli u Was byłoby gospodarstwo rolne to takie
              dziedziczą z ustawy ci spadkobiercy, którzy w chwili śmierci spadkodawcy:-
              stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej, albo- mają przygotowanie
              zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo- sa małoletni bądź też pobierają
              naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo- są trwale niezdolni do pracy;(tak
              wynika z kodeksu cywilnego). hhmm i znowu nabiłaś mi ćwieka. Napiszę Ci
              pokrótce jakie są fakty. Więc nie ulega wątpliwości, że przekracza 1 hektar.
              Nie ulega wątpliwości, że pole było kiedyś uprawiane (od kilku lat nie jest) I
              nie ulega wątpliwości, że jest las i sad oraz że nikt nie posiada wykształcenia
              rolniczego.Na pewno jest dom, budynki gospodarcze, „które mogą stanowić
              zorganizowaną całość gospodarczą” Z drugiej jednak strony to pole (które nie
              jest uprawiane) można podzielić na działki, które mogłyby się stać działkami
              budowlanymi. Dlatego zastanawiam się, czy np. w gminie nie udałoby się
              dowiedzieć jak to zakwalifikować, żeby było zgodne ze stanem faktycznym. A może
              sąd to stwierdza?? Jeśli w skład spadku wchodzi gospodarstwo rolne to wtedy
              wniosek pisze się mniej więcej tak: wnoszę o stwierdzenie, ze spadek po Pani X
              nabyli z mocy ustawy: ...., a wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne
              położone tu i tu (albo udział w gospodarstwie rolnym położonym tu i tu) nabyli
              z mocy ustawy ....Natomiast jeśli ustalisz, że to co jest u Was nie jest
              gospodarstwem rolnym zgodnie z tym co napisałam wyżej to we wniosku (gdzieś pod
              koniec) piszecie, że w skład spadku nie wchodzi gospodartwo rolne i już. )
              Piszesz, że po każdym zmarłym należy zgłosić masę spadkową do opodatkowania
              (ale nie ma żadnej wyceny tej nieruchomości, działki więc jak to policzyć? Czy
              w tych wyrokach sądowych to będzie? ) W wyrokach sądowych tego nie będzie, a
              dla US istotna jest wartość rynkowa przedmiotu spadku. Wartośc tę możesz
              próbować uzyskać albo z jakiejś najbliższej agencji pośrednictwa, albo popytać
              w gminie (to nie musi być żadna wycena, no chyba, że US będzie kwestionował tę
              wartość wskazaną przez Was i wyśle biegłego). Co do zasady Wy wskazujecie jaka
              jest rynkowa wartość masy spadkowej po danym spadkodawcy. I pamietaj o takiej
              rzeczy (o ile ta nieruchomość nie jest gospodarstwem rolnym):- po dziadku do
              opodatkowania zgłaszacie 1/2 część tej nieruchomości;- po tym synu zmarłym w
              1999 roku (który nabył spadek w 3/16 częściach) zgłaszacie 3/32 części tej
              nieruchomości - po babci zgłaszacie 20/32 części tej nieruchomości - po Twoim
              tacie zgłaszacie 8/32 części tej nieruchomości (uczulam Cię na to, bo w US już
              zgłaszacie konkretne przedmioty do opodatkowania, nie tak jak we wniosku do
              sądu; i zgłaszacie wszystko co po danym zmarłym pozostało - nie tylko to co
              miał w tej "naszej" nieruchomości). I tu znowu czarna magia. O ile z gminy (mam
              nadzieję, że bez problemu) uda mi się zdobyć choć w przybliżeniu wartość
              rynkową przedmiotu spadku (pod tym pojęciem rozumiem pusty dom, działka – pole
              (zdecyduj wersja jest właściwsza) o tyle nie wyobrażam sobie wyceny masy
              spadkowej (pod tym pojęciem rozumiem wszystko to co było na wyposażeniu domu).
              Po pierwsze minęło dużo czasu, miałąm nadzieję że to mnie nie będzie dotyczyć,
              po trzecie i tak nic nie jestem w stanie udowodnić po czwarte nie zapominaj że
              tam jest zameldowany syn jedego z żyjących dzieci. Więc o ile byłoby to
              możliwe, żeby nie komplikować wszystkiego przyjmijmy że babcia była posiadaczką
              tylko pustego domu (czy US w to uwierzy, hhmm) I teraz proszę Cię jeszcze raz o
              pomoc, czy ja to dobrze rozumiem. Muszę to wykazać w liczbach, bo tylko w ten
              sposób stwierdzisz czy dobrze to pojęłam:Otóż przyjmijmy, że a) rynkowa cena
              domu = 10.000 złb) cena działki – gospodarstwa = 5.000 zł Razem = 15.000
              zł- po dziadku do opodatkowania zgłaszacie 1/2 część tej
              nieruchomości; rozumiem to tak ½ z 15.000 = 7.500 zł podzielić na 5 (tj.
              babcia + 4 dzieci) = 1500zł(tak byłoby gdyby żyła, a poniewa
              • Gość: Osia Re: Postępowanie spadkowe - p. Bebiak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 18:38
                nie wiem a le nie wszystko się pokazuje co napisałam :(

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka