pierre.81
12.11.11, 21:25
Witam,
mam taki dylemat, postanowiłem poradzić się obcych ludzi;)
Planuję osiedlić się we Wrocławiu, gdzie na zakup małego mieszkania będę musiał wziąć kredyt (jakiś 350tys). Jestem właścicielem ok 2ha gruntów (nieużytków) rolnych, 2ha lasu i 20arów ziemi budowlanej położonych na lubelszczyźnie.
Od kilku tygodni zastanawiam się, czy wziąć kredyt, a ziemia niech sobie będzie, czy sprzedać to wszystko i nie bawić się w kredyt na całe życie. Zważywszy na to, że do kredytów zawsze się dopłaca, mam ochotę pozbyć się tej ziemi i kupić mieszkanie, ale z drugiej strony ziemia na wartości nie straci, a zawsze to jakiś majątek na 'czarną godzinę'. No i to jest ojcowizna...
Czekam na mądre zdania na ten temat;)