Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy mogą być problemy z zameldowaniem?

    IP: 195.136.36.* 31.05.04, 10:00
    Przyszła koza do woza - teraz ja mam problem.
    Na stare lata zacząłem budować dom. W końcu mam znośne zarobki, wezmę sobie
    kredyt itp. Teraz okazuje się, że praca mi się kończy za 3 miesiące, co dalej
    nie wiadomo. Nie ma mowy o kredycie, a pieniądze się skończyły. Musimy
    szybciej sprzedać mieszkanie - wtedy wystarczy. Ale gdzieś trzeba mieszkać, z
    dotychczasowego miejsca koniecznie wymeldować, bo nikt nie kupi mieszkania "z
    zawartością", a zameldować się w innym miejscu, bo jakiś adres trzeba mieć.
    Możemy mieszkać u rodziny - mieszkanie hipoteczne, ale malutkie. Będzie 5
    osób na niecałe 40m2. Czy nie ma jakiejś "miny" w meldowaniu, typu limit
    metrów na osobę, czy wystarczy wola właściciela mieszkania? Nie chciałbym
    zostać na lodzie po sprzedaży.
    Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • mar_elx a poco się meldować? 31.05.04, 10:23
        Gość portalu: jap napisał(a):

        Można wymeldować się donikąd. Skoro nie bierzesz kredytu, to nikt zameldowania
        nie bedzie sprawdzał. ZUS i podatki może płacić bez meldunku. Prawo do opieki
        zdrowotnej masz w całym kraju też bez meldunku - bylebyś tylko płciła na kase
        chorych. Poczekasz spokojnie aż będziesz mogła zameldować się w chałupie i
        już...
        • vampi_r Re: a poco się meldować? 31.05.04, 10:46
          mar_elx napisał:

          >
          > Można wymeldować się donikąd. Skoro nie bierzesz kredytu, to nikt
          zameldowania
          > nie bedzie sprawdzał. ZUS i podatki może płacić bez meldunku.

          Oj, jesteś tego pewien? Czy nie będzie problemów z rozliczeniem się z fiskusem?
          • Gość: egi Re: a poco się meldować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 11:22
            Będą i nie będzie. Bo wlaściwy staje się urząd skarbowy jak dla bezdomnych.
            Znam to z przykładu ludzi na naszym osiedlu, nowiutkim, gdzie gmina przez ponad
            rok nie nadała adresu a urzędy nie honorowały adresu działki budowlanej, który
            zresztą też sie zmienił. NIe dało się po prostu zameldować. No i jeden z
            mieszkańców, który sprzedał mieszkanie i musiał się wymeldować, prowadzący
            zresztą działalność gospodarczą, został bezdomnym.
        • Gość: jap Re: a poco się meldować? IP: 195.136.36.* 31.05.04, 11:26
          mar_elx napisał:

          > Gość portalu: jap napisał(a):
          >
          > Można wymeldować się donikąd. Skoro nie bierzesz kredytu, to nikt
          zameldowania
          > nie bedzie sprawdzał. ZUS i podatki może płacić bez meldunku. Prawo do opieki
          > zdrowotnej masz w całym kraju też bez meldunku - bylebyś tylko płciła na kase
          > chorych. Poczekasz spokojnie aż będziesz mogła zameldować się w chałupie i
          > już...
          Adres sprawdzają w wielu miejscach, choćby na poczcie przy odbiorze awizowanego
          listu poleconego. A bank, to nie tylko kredyt, ale i konto osobiste.
          BTW: ja jestem "on" a nie "ona"
          • mar_elx myślcie ludzie! 31.05.04, 11:31
            Gość portalu: jap napisał(a):

            > Adres sprawdzają w wielu miejscach, choćby na poczcie przy odbiorze
            awizowanego
            >
            > listu poleconego.

            Niekoniecznie. List polecony można wysłać na adres nieruchomośći, której jestem
            właścicielem a nie jestem zameldowany- wówczas odbiera się na podstawie wyciagu
            z księgi wieczystej. Można sobie założyć skrytkepocztowąś (8 zł miesięcznie)

            > A bank, to nie tylko kredyt, ale i konto osobiste.
            A po co masz informować bank, że zmieniłaś adres. Ja nie informowałem przez 2
            lata, bomi się nie chciało. I dziury w niebi enie było. Poza tym jak masz
            sensowyny bank, to się dogadasz, skoro już tak chcesz być "w porządku".

            Oczywiście można się zameldować u rodziny,ale to tylko kłopot i zbędne wydatki
            (np. przerejstrowanie samochodu).

            > BTW: ja jestem "on" a nie "ona"

            Pardon:-)
            • vampi_r Re: myślcie ludzie! 31.05.04, 11:50
              A mój kolega jeździł 10 lat samochodem nie mając prawa jazdy.
              I jakoś mu się udawało.

              Po co więc chodzić na drogi kurs i zdawać egzamin?
              Jak trafisz na sensownego policjanta to się dogadasz. I tyle.
              • mar_elx Re: myślcie ludzie! 31.05.04, 11:55
                vampi_r napisał:

                > A mój kolega jeździł 10 lat samochodem nie mając prawa jazdy.
                > I jakoś mu się udawało.
                >
                > Po co więc chodzić na drogi kurs i zdawać egzamin?
                > Jak trafisz na sensownego policjanta to się dogadasz. I tyle.

                Nie poadajmy w skrajoności. Ja zreszta jeździłem 3 miesiące jak mi kiedyś
                zabrali i też mnie szlag nie trafił.
          • vampi_r Re: a poco się meldować? 31.05.04, 11:45
            Idąc dalej poradą "a po co się meldować?":

            Obecnie przy wymeldowaniu (jeśli masz stary dowód osobisty) nie wpiszą ci nic
            do dowodu, tylko dają kartkę (ważną chyba 3 miesiące), że dana osoba
            wymeldowała się z tego miejsca. Powinno się wciagu 3 miesiecy wyrobić nowy
            dowód osobisty (po zameldowaniu się w nowym miejscu).
            Teoretycznie więc możesz posługiwac się starym dowodem i podawać wszędzie stary
            adres.... ale to oszustwo i łamanie prawa. Zwłaszcza gdybyś posługiwał się
            nieaktualnym dowodem i adresem zameldowania biorac kredyt, rozliczając się z
            fiskusem, lecząc się (biorąc zwolnienie na nieaktualny adres) itp. itd.

            Nie jestem też do konca pewny, czy dla ZUS miejsce zameldowania nie ma znaczenia
            Ja przemeldowałem się w zeszłym roku w soerpniu i jedną z pierwszych rzeczy,
            jaką musiałem załatwić, to wysłać druczek do ZUS z nowym adresem.
            Podobnie trzeba wysłać NIPO-3 do fiskusa.

            Bez meldunku nie przyjmą cię nigdzie do pracy, nie załatwisz nic w banku, nie
            masz prawa wyborczego (to najcięższa kara ;-)=).
            No i właśnie łamiesz prawo posługując się nieaktualnym dowodem osobistym.
            Pamiętacie jak pewien uczeń przesiedział całe wakacje w areszcie za podrobienie
            legitymacji?

            Dlatego tego typu porady "a po co się meldowac?" nalezy brać z lekkim dystansem.
            • mar_elx Re: a poco się meldować? 31.05.04, 11:54
              vampi_r napisał:

              > Idąc dalej poradą "a po co się meldować?":
              >
              > Obecnie przy wymeldowaniu (jeśli masz stary dowód osobisty) nie wpiszą ci nic
              > do dowodu, tylko dają kartkę (ważną chyba 3 miesiące), że dana osoba
              > wymeldowała się z tego miejsca. Powinno się wciagu 3 miesiecy wyrobić nowy
              > dowód osobisty (po zameldowaniu się w nowym miejscu).
              > Teoretycznie więc możesz posługiwac się starym dowodem i podawać wszędzie
              stary
              >
              > adres.... ale to oszustwo i łamanie prawa.

              Zgadza się, ale rozumiem, że jap nie zamierza podawać nigdzie starego dowodu i
              bedzie mówił prawdę - że się wymeldował.

              Zwłaszcza gdybyś posługiwał się
              > nieaktualnym dowodem i adresem zameldowania biorac kredyt, rozliczając się z
              > fiskusem, lecząc się (biorąc zwolnienie na nieaktualny adres) itp. itd.

              j.w.

              > Nie jestem też do konca pewny, czy dla ZUS miejsce zameldowania nie ma
              znaczeni
              > a
              > Ja przemeldowałem się w zeszłym roku w soerpniu i jedną z pierwszych rzeczy,
              > jaką musiałem załatwić, to wysłać druczek do ZUS z nowym adresem.
              > Podobnie trzeba wysłać NIPO-3 do fiskusa.

              No zgadza się - ale to już ICH (ZUS i US) problem. Piszesz, że się wymeldowałeś
              DONIKĄD i nikt ci nie zabroni tego. A niech sa ono w papierach tak to
              zarejestrują jak chcą. Bylebyś miał podkładjkę w postaci odpowiedniego
              formularza złozonego o obydwu tych skurwieli.

              > Bez meldunku nie przyjmą cię nigdzie do pracy, nie załatwisz nic w banku, nie
              > masz prawa wyborczego (to najcięższa kara ;-)=).

              Jak jesteś dobry fachowiec to cię wszędzie przyjmą. A poza tym rozumiem, że w
              przypadku jap to nie problem, bo i tak rzuca robotyę. W banku się da załatwić z
              rozsądnym dyrektorem (tak myślę). Wreszczie w banku można NIE INFORMOWAĆ o
              zmianie adresu. Póki sie nie wyłudzi kredytu to nikt nic nam nie zrobi.

              > No i właśnie łamiesz prawo posługując się nieaktualnym dowodem osobistym.
              > Pamiętacie jak pewien uczeń przesiedział całe wakacje w areszcie za
              podrobienie
              >
              > legitymacji?
              >
              > Dlatego tego typu porady "a po co się meldowac?" nalezy brać z lekkim
              dystansem
              > .

              Wszystko trza robić Z GŁOWĄ.
              • Gość: jap Re: a poco się meldować? IP: 195.136.36.* 31.05.04, 12:48
                mar_elx napisał:

                > Jak jesteś dobry fachowiec to cię wszędzie przyjmą. A poza tym rozumiem, że w
                > przypadku jap to nie problem, bo i tak rzuca robotyę.

                To nie ja rzucam robotę, tylko robota się dematerializuje (firma się zwija). A
                jak wygląda znalezienie nowej, wszyscy wiedzą.
                • vampi_r Re: a poco się meldować? 31.05.04, 13:15
                  Tu nawet nie ma co mówić, że jak jesteś dobry fachowiec, to wszędzie cię
                  przyjmą.
                  Jak nie masz meldunku, to cię nigdzie nie przyjmą, nawet jak jesteś najlepszym
                  fachowcem pod słoncem.
                  No chyba, że ktos przyjmie cię na czarno.

                  Weź pod uwagę, że wszędzie musisz podać adres zameldowania, nawet na umowie
                  zlecenia, czy o dzieło.
                  Jak pisałem wcześniej - możesz posługiwac się starym i nieaktualnym dowodem
                  osobistym i podawać wszędzie nieaktualny adres. Ale to oszustwo i łamanie prawa.

                  Nie dawałbym więc tu takich porad na zasadzie, "dogadasz się", "jakoś to
                  będzie", "ja przez 2 lata się nie meldowałem", "a poco masz kogoś
                  informować", "nie musisz nikomu pokazywać dowodu". Bo to są porady typu "możesz
                  kraść, bo może cię nie złapią".

                  Wylegitymować cię może w każdej chwili straż miejska i policja.
                  Pomijam fakt, że mieszkanie bez meldunku dłużej niż 3 dni też jest niedozwolone.
                  • mar_elx Re: a poco się meldować? 31.05.04, 13:41
                    vampi_r napisał:

                    > Tu nawet nie ma co mówić, że jak jesteś dobry fachowiec, to wszędzie cię
                    > przyjmą.
                    > Jak nie masz meldunku, to cię nigdzie nie przyjmą, nawet jak jesteś
                    najlepszym
                    > fachowcem pod słoncem.
                    > No chyba, że ktos przyjmie cię na czarno.

                    A pokaż mi przepis, że pracownik MA OBOWIŻAEK BYĆ ZAMELDOWANY?

                    > Weź pod uwagę, że wszędzie musisz podać adres zameldowania, nawet na umowie
                    > zlecenia, czy o dzieło.

                    NIEKONIECZNIE. Można napisać - "bez stałego meldunku"; ostatnio
                    zameldowany: ..... do dn.....

                    > Jak pisałem wcześniej - możesz posługiwac się starym i nieaktualnym dowodem
                    > osobistym i podawać wszędzie nieaktualny adres. Ale to oszustwo i łamanie
                    prawa

                    ALE PO CO.

                    >
                    > Nie dawałbym więc tu takich porad na zasadzie, "dogadasz się", "jakoś to
                    > będzie", "ja przez 2 lata się nie meldowałem", "a poco masz kogoś
                    > informować", "nie musisz nikomu pokazywać dowodu". Bo to są porady
                    typu "możesz
                    > kraść, bo może cię nie złapią".

                    To jest nadintepretacja. Brak meldunku to nie przestępstwo.

                    > Wylegitymować cię może w każdej chwili straż miejska i policja.

                    No i niech legitymują. Przecież brak meldunku NIE JEST PRZESTĘPSTWEM

                    > Pomijam fakt, że mieszkanie bez meldunku dłużej niż 3 dni też jest
                    niedozwolone
                    > .

                    Rozumiem, że jap będzie mieszkał w tym swoim domu bez meldunku. JAK ma się w
                    nim zameldować, skoro jeszcze nie ma pozwolenia na zasiedlenie? Zawsze może
                    mówić, że śpi na workach po cemencie i przykrywa się wełną mineralną, a myle
                    się w studni. I NIKT MU NIE ZABRONI. A po 1990 roku przestali sprawdzać czy
                    ktoś się wywiązuje z obowiązku meldunkowego czy nie. To jest martwy przepis.
                    • vampi_r Re: a poco się meldować? 31.05.04, 14:32
                      mar_elx napisał:

                      > vampi_r napisał:
                      >
                      > > Tu nawet nie ma co mówić, że jak jesteś dobry fachowiec, to wszędzie cię
                      > > przyjmą.
                      > > Jak nie masz meldunku, to cię nigdzie nie przyjmą, nawet jak jesteś
                      > najlepszym
                      > > fachowcem pod słoncem.
                      > > No chyba, że ktos przyjmie cię na czarno.
                      >
                      > A pokaż mi przepis, że pracownik MA OBOWIŻAEK BYĆ ZAMELDOWANY?

                      A pokaz mi przepis, że może być nie zameldowany.

                      Tu chodzi o to, że jeśli chcesz się gdzieś przyjąc do pracy, to właśnie
                      pracodawca musi zarejestrowac cie w ZUS, w US. To nie prawda, że dla tych
                      instytucji nie liczy się meldunek i można je olać. Podatki płaci się (i jest
                      się zarejestrowanym) w urzędzie skarbowym miejsca zameldowania (konkretnie -
                      zamieszkania, ale wobec obowiązku zameldowania się po 3 dniach pobytu, to jest
                      to samo).
                      ZUS równiez zarejestruje cię, jesli masz meldunek.
                      Bez meldunku nie będziesz ubezpieczony.

                      Dlatego ci odpowiadam - nie ma przepisu mówiącego, że nie dana firma nie może
                      przyjąc osoby bez meldunku. Jest przepis nakazujący pracodawcy odprowadzać
                      składki na ZUS i płacic podatek, a bez twojego meldunku nie może tego robić.

                      Możesz robić tak, jak napisała Joasia - przez 7 miesięcy nie informować nikogo
                      o zmianie miejsca zameldowania i cały czas funkcjonowac na starym adresie. Jak
                      nikt nie zauwazy to możesz tak funkcjonowac całe życie.
                      Przypominam o swoim koledze, który 10 lat jeździł bez prawa jazdy i mu sie udało

                      >
                      > > Wylegitymować cię może w każdej chwili straż miejska i policja.
                      >
                      > No i niech legitymują. Przecież brak meldunku NIE JEST PRZESTĘPSTWEM

                      Ale przestępstwem jest posługiwanie się nieaktualnym dowodem osobistym.
                      Po wymeldowaniu się twój stary dowód wazny jest jedynie przez 3 miesiące.
                      A bez ważnego dowodu osobistego jesteś nikim.

                      Dlatego własnie pisze, że to co ty polecasz, to bardzo niebezpieczna gra. I
                      może funkcjonowac jedynie na zasadzie "uda się, czy się nie uda".
                      • mar_elx Re: a poco się meldować? 31.05.04, 19:16
                        vampi_r napisał:

                        > mar_elx napisał:
                        >
                        > > vampi_r napisał:
                        > >
                        > > > Tu nawet nie ma co mówić, że jak jesteś dobry fachowiec, to wszędzie
                        > cię
                        > > > przyjmą.
                        > > > Jak nie masz meldunku, to cię nigdzie nie przyjmą, nawet jak jesteś
                        > > najlepszym
                        > > > fachowcem pod słoncem.
                        > > > No chyba, że ktos przyjmie cię na czarno.
                        > >
                        > > A pokaż mi przepis, że pracownik MA OBOWIŻAEK BYĆ ZAMELDOWANY?
                        >
                        > A pokaz mi przepis, że może być nie zameldowany.
                        >
                        > Tu chodzi o to, że jeśli chcesz się gdzieś przyjąc do pracy, to właśnie
                        > pracodawca musi zarejestrowac cie w ZUS, w US. To nie prawda, że dla tych
                        > instytucji nie liczy się meldunek i można je olać. Podatki płaci się (i jest
                        > się zarejestrowanym) w urzędzie skarbowym miejsca zameldowania (konkretnie -
                        > zamieszkania, ale wobec obowiązku zameldowania się po 3 dniach pobytu, to
                        jest
                        > to samo).
                        > ZUS równiez zarejestruje cię, jesli masz meldunek.
                        > Bez meldunku nie będziesz ubezpieczony.

                        PISZĘ DUŻYMI, ŻEBY BYŁO LEPIEJ WIDAĆ KOLEJNA WYPOWIEDŹ:
                        OTÓŻ ZUS I US UŁATWIAJĄ SOBIE SPRAWĘ ŻĄDAJĄC MELDUNKU. TAK NA PRAWDĘ DO BYCIA
                        UBEZPIECZONYM POTRZEBNE JEST OBYWATELSTWO POLSKIE, A NIE ZAMIESZKANIE. JAK US
                        NIE ZECHCE POBIERAĆ ODE MNIE ZALICZEK NA PODATEK, TO JA SIĘ NIE BĘDĘ NARZUCAŁ.
                        PRACODAWCA MOŻE ZATRUDNIĆ OSOBĘ BEZ MELDUNKU. INFORMUJE O TYM STOSOWNE ORGANY
                        (ZUS I US) I TO WSZYSTKO. POZA TYM JAP JEST JUŻ ZAREJESTROWANY W ZUS JAKO
                        PRACOWNIK, A TERAZ BĘDZIE JAKO BEZROBOTNY POINFORMUJE ZUS, ŻE ZMIENIŁ ADRES NA
                        BEZ ADRESU - NIE ZAMELDOWANY I TYLE. I TO NIE ZNACZY, ŻE MU PRZEPADA PRAWO DO
                        ZASIŁKU CZY PRAWO DO BYCIA ZATRUDNIONYM. JA WIEM, ŻE TO SĄ ODOSOBNIONE
                        PRZYPADKI, ALE PO PROSTU NIE MA NA TO PRZEPISU - A CO NIE JEST ZABRONIONE, JEST
                        DOZWOLONE!

                        > Dlatego ci odpowiadam - nie ma przepisu mówiącego, że nie dana firma nie może
                        > przyjąc osoby bez meldunku. Jest przepis nakazujący pracodawcy odprowadzać
                        > składki na ZUS i płacic podatek, a bez twojego meldunku nie może tego robić.

                        ALEŻ MOŻE. US WŁAŚCIWYM DLA OSÓB NIEZAMELDOWANYCH JEST URZĄD WŁAŚCIWY DLA
                        OSTATNIEGO MIEJSCA ZAMIESZKANIA PODATNIKA W RP.

                        > Możesz robić tak, jak napisała Joasia - przez 7 miesięcy nie informować
                        nikogo
                        > o zmianie miejsca zameldowania i cały czas funkcjonowac na starym adresie.
                        Jak
                        > nikt nie zauwazy to możesz tak funkcjonowac całe życie.
                        > Przypominam o swoim koledze, który 10 lat jeździł bez prawa jazdy i mu sie
                        udał

                        JEDNYCH MOŻNA INFORMOWAĆ INNYCH TRZEBA, A JESZCZE INNYCH NIE WARTO.
                        >
                        > >
                        > > > Wylegitymować cię może w każdej chwili straż miejska i policja.
                        > >
                        > > No i niech legitymują. Przecież brak meldunku NIE JEST PRZESTĘPSTWEM
                        >
                        > Ale przestępstwem jest posługiwanie się nieaktualnym dowodem osobistym.
                        > Po wymeldowaniu się twój stary dowód wazny jest jedynie przez 3 miesiące.
                        > A bez ważnego dowodu osobistego jesteś nikim.

                        ALEŻ NIE PRAWDA. MOŻNA SIĘ POSŁUGIWAĆ NA PRZYKŁAD PASZPORTEM, A W PASZPORCIE
                        NIE MA MIEJSCA ZAMELDOWANIA. MOŻNA POKAZYWAC ZAŚWIADCZENIE O BRAKU ZAMELDOWANIA
                        LUB WYROBIĆ DOWÓD Z BRAKIEM MELDUNKU.

                        > Dlatego własnie pisze, że to co ty polecasz, to bardzo niebezpieczna gra. I
                        > może funkcjonowac jedynie na zasadzie "uda się, czy się nie uda".

                        NIE WIDZĘ TU ŻADNYCH NIEBEZPIECZEŃSTW. MASZ OBAWY Z DAWNYCH CZASÓW, KIEDTY
                        KAŻDY MUSIAŁ MIEĆ PRACĘ I MELDUNEK, BO JAK NIE TO SZEDŁ DO PIERDLA. DZISIAJ TAK
                        NIE JEST. ODPOWIADASZ ZGODNIE Z PRAWDĄ: NIE JESTEM ZAMELDOWANY NIGDZIE BO NIE
                        MAM MIESZKANIA. I DO WIDZENIA. NIKT CIĘ NIE MA PRAWA SPYTAĆ GDZIE MIESZKASZ -
                        ZAWSZZE MOŻNA ODPROWIEDZIEĆ, ŻE W HOTELU - CO DZIEŃ W INNYM ALBO: "A CH. CIE TO
                        OBCHODZI". DOPÓKI NIE POPEŁNIA SIĘ ŻADNEGO PRZESTĘPSTWA, NIE MA SIĘ CZEGIO
                        OBAWIAĆ.
          • Gość: gosia Re: a poco się meldować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 01:15
            sprawdzaja ale nie adres na poczcie tylko imie i nazwisko
            dlatego w kazdym miejscu w ktorym jestes mozesz odebrac list polecony a nie
            tylko tam gdzie masz meldunek
      • Gość: joanna_poz Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: *.icpnet.pl 31.05.04, 13:19
        Jap,
        Ja funkcjonowałam w zeszłym roku przez 7 miesięcy bez meldunku, z tą róznicą że
        mieszkałam w swoim własnym mieszkaniu - generalnie nie napotkałam na żadne
        bariery i trudności.
        W ZUSie i US funkcjonowałam pod starym adresem (w moim przypadku na szczęscie
        był to adres rodziców wiec o tyle miałam dobrze że ewentualna korespondencja
        trafiłaby do mnie), L4 również brałam na stary adres - jakoś u mnie w firmie
        nie uznano ich za "nielegalne".
        Z bankiem akurat nie miałam problemu (bank internetowy).
        Pozdrawiam.
      • Gość: jap Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: 195.136.36.* 31.05.04, 14:10
        Ale się tu dyskusja rozwinęła ;-)))) Dzięki za liczny udział!
        Mnie chodziło tylko o to, czy jak pójdę się z rodzinką zameldować (a mam gdzie)
        i wyjdzie im 5 osób na niecałych 40m2, czy nie ma jekiegoś kretyńskiego (po
        PRL) przepisu, który mówi, że to przeludnienie i "nielzia". Ludzie mieszkają w
        jeszcze gorszych warunkach, ale biurokracja jest nieprzewidywalna. A w tym
        nowym domu i tak na razie nie zamieszkam, nawet na workach z cementem, bo
        jeszcze nawet dachu nie ma. Jak sprzedam mieszkanie, będę miał na dach ;-)))
        • vampi_r Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? 31.05.04, 14:16
          Ja myślę, że nie ma zadnego przepisu, który określałby, minimalna powierzchnię
          na 1 osobę.
        • chaneczka Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? 31.05.04, 14:29
          > i wyjdzie im 5 osób na niecałych 40m2, czy nie ma jekiegoś kretyńskiego (po
          > PRL) przepisu, który mówi, że to przeludnienie i "nielzia".

          z tego co wiem, takich ograniczen nie ma,
          a w razie czego proponuje sobie odswiezyc filmowa klasyke
          czyli 'Nie ma róży bez ognia' ;)
          • Gość: jap Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: 195.136.36.* 31.05.04, 14:44
            chaneczka napisała:

            > z tego co wiem, takich ograniczen nie ma,
            > a w razie czego proponuje sobie odswiezyc filmowa klasyke
            > czyli 'Nie ma róży bez ognia' ;)
            A oglądałem, oglądałem. Taki motyw był nie tylko w tym filmie. Zaczęło się
            chyba od filmu Skarb, a potem były już kolejne wariacje na temat ...
            "Bo najtwardszą zegnie głowę
            budownictwo mieszkaniowe.
            Taka w nim potęga tkwi"
            Tak, mniej więcej, śpiewał Wojciech Młynarski.

            Pozdrawiam wszystkich!
        • ka_thy Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? 01.06.04, 09:41
          Gość portalu: jap napisał(a):


          > Mnie chodziło tylko o to, czy jak pójdę się z rodzinką zameldować (a mam
          gdzie)
          >
          > i wyjdzie im 5 osób na niecałych 40m2, czy nie ma jekiegoś kretyńskiego (po
          > PRL) przepisu, który mówi, że to przeludnienie i "nielzia". Ludzie mieszkają
          w
          > jeszcze gorszych warunkach, ale biurokracja jest nieprzewidywalna. A w tym
          > nowym domu i tak na razie nie zamieszkam, nawet na workach z cementem, bo
          > jeszcze nawet dachu nie ma. Jak sprzedam mieszkanie, będę miał na dach ;-)))

          Może się coś zmieniło choć wątpię, miałam podobną sytuację, siostra z męzem
          potrzebowała się zameldować u nas, na chwilę, zanim zamieszkają na swoim, na
          chwilę ale zameldowanie stałe (potrzebne im to było do jakichś urzędów),
          mieszkanie spółdzielcze więc trzeba było uzyskać zgodę spółdzielni i tu
          spotkała nas odmowa, że za dużo będzie osób w mieszkaniu (55 m2 - byłoby 8
          osób).
      • Gość: mada Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:39
        teraz można meldowac ile i kogo sie chce jest wyjście z sytuacji mozna przy
        sprzedarzy mieszkania spisujac umowe przedwstępną dogadac sie ze do dnia tego i
        tego wymelduje sie lub nowy wlasciciel zamelduje tymczasowo do dnia tego i tego
        tak zrobili moi znajomi wlasciciel obniżył nieco cene a oni na meldunek
        tymczasowy oraz ze sie wyprowadzi właściciel do nowo wybudowanego swojego domu
        np za 3 miesiące a jak nie -będą płacic jak za wynajem mieszkania potem umówili
        sie u notariusza
      • Gość: Autor Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:40
        Jeżeli mieszkanie jest hipoteczne, to - na logikę - jeżeli właściciel chce tam
        kgoś zameldować, to nie powinno być żadnego problemu, bez względu na liczbę
        osób. Inna sytuacja jest gdy jest się tylko najemcą a nie właścicielem
        mieszkania - wtedy decyduje właściciel, czyli gmina, spółdzielnia, itp.
        • g.i.jane Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? 04.06.04, 00:20
          W sprawie meldunków trochę się kilka lat temu zmieniło. Jeśli mieszkanie jest
          hipoteczne lub spółdzielcze własnościowe to można meldować kogo się chce bez
          zgody administracji lub spółdzielni. W urzędzie muszą się jednak stawić (z
          dowodami osobistymi i aktem własności) wszyscy właściciele mieszkania czyli
          jeśli mieszkanie jest własnością małżonków to oboje.
          • Gość: Marrrr Re: Czy mogą być problemy z zameldowaniem? IP: *.cpip.pl / *.cpip.pl 14.08.04, 21:48
            A jak wzgląda sprawa zameldowania małżonka (po wcześniejszym wymeldowaniu sie
            przez niego) w mieszkaniu lokatorskim spółdzelczym, jeśli głównym najemcą jest
            grugi małżonek. Czy spółdzielnia może wyrazić zgodę na ponowne zameldowanie
            bez zgody głównego najemcy? Czy główny najemca może się nie zgodzić na
            zameldowanie małżonka? Co jest brane pod uwagę?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka