Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Groteskowy problem ze współlokatorem

    31.01.12, 08:51
    Witam,

    Jestem studentem i postanowiłem w tym roku wynająć ze znajomych ze szkoly średniej pokój. Na początku wszystko było ok. Znosiłem wszystkie jego dziwactwa i on znosił moje. Jednak od pewnego czasu wspol-lokator zaczął budzić mnie w nocy na wszelkie możliwe sposoby twierdząc, że nie może spać przez moje chrapnie, i dopóki on nie zaśnie to ja tez nie zasnę.
    Obaj mamy umowy na rok które wychodzą dopiero na wakacje, nie mieliśmy w umowie wpisanej możliwości wcześniejszego wypowiedzenia umowy. Jest jakaś możliwość, abym mógł bez problemowo wypowiedzieć umowę i nie płacić reszty kwoty? Czy fakt tego ze wspol-lokator mnie "torturuje" wybudzając w nocy to wystarczający powód? Co w ogóle mogę zrobić?

    Wiem, ze sytuacja wydaje się być śmieszna, ale proszę mi wierzyć ze nie jest...

    Bardzo proszę o pomoc ;(
      • rege2 Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 31.01.12, 10:28
        niech on sobie kupi zatyczki do uszu i po problemie
        • Gość: malina Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 12:23
          Właśnie o tym samym pomyslałam. Mój mąż też strasznie chrapie, stoppery do uszu wygłuszają prawie cały hałas.
      • kasiak37 Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 31.01.12, 12:24
        udaj sie do laryngologa ze swoim problemem.Donosne chrapanie moze byc bardzo uciazliwe,uwierz mi.A na dodatek bardzo niezdrowe dla chrapiacego.
        • operaton Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 31.01.12, 12:54
          tak bylem, ale operacja przegrody nosowej nie wchodzi w gre
          poza tym - druga strona niechce stoperow bo twierdzi ze nie obudzi sie na wyklady
          i tutaj koniec problemu - mam nadzieje ze ugoda z wlascicielem sie uda jezeli nie
          no to trzeba bedzie cos innego wymyslic...
      • rege2 Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 31.01.12, 17:32
        wytłumacz temu gostkowi, że z chrapaniem ma problem spory % populacji
        jeśli zdecydował się na współlokatora, to powinien liczyć się z tym, że czeka go dyskomfort
        a dlaczego ty masz ustąpić?
        tobie przeszkadza, bo cię budzi
        a..odnośnie chrapania, w niejednej sypialni jest to problem priorytetowy i co na tej podstawie ludzie mają się rozwodzić?
        • carbone77 Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 31.01.12, 22:23
          Oczywiście, że - jeżeli nie ma szans na poprawę sytuacji (czytaj: wyleczenie Twojego chrapania lub uspokojenie się lokatora) - trzeba zmienić lokum. Ja bym na Twoim miejscu po prostu porozmawiał z właścicielem. Nie sądzę, by robił straszne problemy, a jeśli tak - chyba masz ustawowe terminy wypowiedzenia umowy, skoro nie zawarliście ich w umowie. Musiałbyś to jednak sprawdzić.
          • estera1986 Re: Groteskowy problem ze współlokatorem 01.02.12, 00:25
            No to może Ty budź go na wykłady, jeżeli jest taka możliwość, albo niech nastawia sobie budzik w komórce z włączoną wibracją i kładzie na łóżku.
          • Gość: AniaSK Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.agora.pl 01.02.12, 09:39
            carbone77 napisał:

            > Oczywiście, że - jeżeli nie ma szans na poprawę sytuacji (czytaj: wyleczenie Tw
            > ojego chrapania lub uspokojenie się lokatora) - trzeba zmienić lokum. Ja bym na
            > Twoim miejscu po prostu porozmawiał z właścicielem. Nie sądzę, by robił strasz
            > ne problemy, a jeśli tak - chyba masz ustawowe terminy wypowiedzenia umowy, sko
            > ro nie zawarliście ich w umowie. Musiałbyś to jednak sprawdzić.


            Jak doczytałam umowa jest na rok, a więc czas określony, a zatem zasadniczo jest niewypowiadalna (chyba, że w umowie zawarto szczegółowo podstawę wypowiedzenia - nie sądzę, by wpisano tam chrapanie współlokatora). Zatem należy liczyć na dobra wolę właściciela, tym bardziej, że najemcy płacą solidarnie (chyba, że w umowie jest inaczej napisane).
            • Gość: operaton Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: 95.108.88.* 01.02.12, 10:10
              Ustepuje dlatego, ze szedlem na duzo kompromisow a druga strona miala to po prostu gdzies i i tak robila wszystko po swojemu. Druga kwestia, moj wspolokator to przyjaciel wlasciciela, wiec mozna powiedziec ze odrazu jestem na straconej pozycji.

              Rozmawialem z wlascicielem, i raczej niechetnie do tego podchodzi, ma oficjalnie mi dac informacje w poniedzialek. Glupie i smieszna sprawa.... bede mial co wnuka opowiadac...
      • Gość: kosa Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.aster.pl 03.02.12, 11:41
        Problem nie jest groteskowy, i to Ty go niestety stwarzasz. Wiem, co to znaczy znosić czyjeś chrapanie. Musiałam się kiedyś wyprowadzić ze wspólnej sypialni, bo mój partner chrapał. Na szczęście miałam duże mieszkanie. Twój współlokator nie ma gdzie się wyprowadzić, stąd jego desperacja. Albo dołożysz wszelkich, powtarzam wszelkich starań, żeby nie chrapać (terapia, specjalne aparaty stosowane na noc), albo wyprowadź się. Zapłacić za resztę okresu umowy powinienieś. Może właściciel lokalu darowałby Ci tę pozostałą kwotę, gdybyś znalazł na swoje miejsce kogoś innego. Oczywiście kogoś, kogo on zaakceptuje, a przede wszystkim zaakceptuje Twój współlokator. Z takim problemem jak Twój, powinieneś wynajmować pomieszczenie samodzielnie. A już minimum przyzwoitości nakazuje uprzedzić z góry potencjalnego współlokatora o swojej przypadłości.
        • Gość: operaton Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 16:15
          dobra, wlasciciel nie poszedl na ugode,
          trudno, biore baseballa ze soba i jeszcze raz mnie kumpel obudzi to zamowie mu darmowa taxi na ojom i tyle

          pozdro - dzieki za odpowiedzi
          • Gość: anka Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 13:45
            Brawo. Nie ma to jak respektować prawa innych mając je w czterech literach.
      • Gość: zenk Re: Groteskowy problem ze współlokatorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 12:56
        Niech sobie kupi stopery do uszu i spada na drzewo...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja