Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ŻW: WRZECIONO PO METRZE

    27.07.04, 10:56
    Młociny będą wielkie jak nigdy

    Okolice Huty świetnym miejscem na mieszkanie

    Tego nikt nie mógł się spodziewać. Okolice Huty Luccini od dawna straszące
    przestępczością już za cztery lata będą jednym z najlepszych miejsc na
    mieszkanie. Dlaczego? Lepszej komunikacji nie będzie nigdzie.


    Węzeł komunikacyjny Młociny. Ta nazwa na razie jeszcze niewiele mówi
    warszawiakom. Od 2008 roku Młociny zaczną się nam wszystkim kojarzyć z
    wygodną jazdą wszelkimi możliwymi środkami komunikacji miejskiej - metrem,
    autobusem i tramwajem. Wtedy metro dobiegnie do Huty Luccini na Bielanach, a
    most Północny połączy Białołękę z Bielanami, obok znajdą się przebudowane
    pętle tramwajowa i autobusowa,

    Teraz, by dostać się z okolic huty do centrum Warszawy, trzeba poświęcić co
    najmniej 40 minut. O ile nie ma korków. W godzinach szczytu podróż trwa ponad
    godzinę. Za cztery lata droga z bielańskich peryferiów na Marszałkowską
    będzie trwała cztery razy krócej. Oczywiście za sprawą metra.

    Ale nie tylko droga w stronę Śródmieścia będzie znacznie lepsza niż obecnie.
    W chwili, kiedy do huty dobiegnie metro, gotowy będzie też most Północny,
    który połączy Bielany z Białołęką. A zatem z Młocin będzie można wygodnie
    dostać się także na drugi brzeg Wisły. Samochodem - trzema pasami ruchu w
    każdym kierunku, i szybkim tramwajem, który przewiezie pasażerów nową
    przeprawą przez Wisłę na prawy brzeg miasta.

    Doskonałe skomunikowanie Bielan z centrum Warszawy spowoduje wzrost
    zainteresowania warszawiaków tą okolicą - wieszczą specjaliści. A zatem teraz
    jest ostatni dzwonek, by zainteresować się kupnem mieszkania w okolicy. Na
    razie ceny są bowiem niskie, ale kiedy na Bielanach zacznie się budowa metra,
    powoli, acz nieubłaganie zaczną rosnąć. Agenci nieruchomości polecają
    kupowanie "M" w tej okolicy. I to jak najszybciej.

    - Już samo metro jest potężnym magnesem - ocenia Marcin Jańczuk, analityk
    agencji nieruchomości Polanowscy. - A w okolicy będzie duże nagromadzenie
    wygodnych środków komunikacji, więc opłaca się zainteresować mieszkaniem
    tutaj jeszcze bardziej niż na przykład na Ursynowie, który jest w praktyce
    obsługiwany głównie przez podziemną kolejkę. Moim zdaniem, za dwa, trzy lata
    ceny mieszkań na Bielanach będą znacznie wyższe niż obecnie. Być może nie
    wszędzie podskoczą radykalnie, ale sporej podwyżki trzeba spodziewać się na
    przykład w kamienicach przy ul. Kasprowicza, pod którą będzie biegła linia
    metra - dodaje Jańczuk.

    A co z negatywnym wizerunkiem okolic huty, w tym przede wszystkim osiedlem
    Wrzeciono, zwanym lewobrzeżną Pragą i słynącym z przestępczości? - Wrzeciono
    łagodnieje z roku na rok. Wprowadza się tu coraz więcej nowych osób, trwa
    wymiana pokoleń. Osiedle otaczają wyrastające coraz gęściej nowe bloki, w
    których problem przestępczości już się nie pojawia - ocenia Marcin Jańczuk.

    Ceny będą rosnąć

    Teraz metr kw. mieszkania na Bielanach w większości bloków (z wielkiej płyty)
    waha się w granicach 3-3,2 tys. zł.

    Jak pokazują doświadczenia ursynowskie, gdzie ceny mieszkań przed
    uruchomieniem metra była zbliżone do cen notowanych na Bielanach, po otwarciu
    kolejki koszt kupna własnego lokalu będzie znacznie wyższy. Agenci
    nieruchomości szacują, że tam, gdzie teraz zapłacilibyśmy za metr
    bielańskiego mieszkania 3 tys. zł, po zbudowaniu metra zapłacimy co najmniej
    3,5 tys. zł, a tam, gdzie metr dzisiaj kosztuje 3,2 tys. zł, za trzy, cztery
    lata będzie wart 3,7-3,8 tys. zł. Jeszcze więcej zapłacimy za mieszkania w
    nowych budynkach. Teraz ich koszt to około 3,8-4 tys. za mkw. Po uruchomieniu
    metra i budowie węzła Młociny zapłacimy o około 400-600 zł więcej.
    Obserwuj wątek
      • avant-garde Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 28.07.04, 10:48
        A jakie są ceny mieszkań przy hucie?
        • Gość: kitka Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 20:31
          znowu akcja gazety napedzajaca popyt agencji nieruchomosci...
          • m1j Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 28.07.04, 23:06
            co Ty opowiadasz? przecież jak ktoś nie lubi tamtych okolic to i tak w życiu
            nie będzie chciał tam mieszkać...
            • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 28.02.05, 13:02
              no nie do konca sie z tym zgadzam
          • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 30.07.04, 12:28
            Mając na uwadze to, jak wyglądała sytuacja na Ursynowie, to raczej solidna
            analiza...

            Gość portalu: kitka napisał(a):

            > znowu akcja gazety napedzajaca popyt agencji nieruchomosci...
            • Gość: Stefan Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 5.6R* / *.nokia.com 30.07.04, 16:23
              Mój drogi, między Ursynowem bez metra i Wrzecionem bez metra jest taka przepaść
              że powyższy tekst nie może być traktowany nijak jak tylko napędzanie
              nieświadomych klientów agencji nieruchomości która to nijak nie może sprzedać
              lokali w tej menelowni. Których to ma dużo bo większość normalnych ludzi
              stamtąd spieprza aż się kurzy. I metro nie ma tu nic do rzeczy.
              • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 04.08.04, 10:55
                Masz na mysli to, ze gdy metro docieralo do Ursynowa, to byl betonowy, a
                Wrzeciono zielone?

                Czy moze to, ze Wrzecionu ze wzgledow komunikacyjnych metro nie jest tak
                potrzebne, bo jest duzo blizej centrum?

                :)))
                • Gość: Stefan Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 5.6R* / *.nokia.com 07.08.04, 01:23
                  Powiedzmy że miałem na myśli przeciętną ilośc promili we krwi przeciętnego
                  mieszkańca w przeciętny dzień jak również na przykład przeciętne wykształcenie
                  takowego autochtona.
                  • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 09.08.04, 13:12
                    a może trzeba by porównać ilość fałd na karku przeciętnego mieszkańca w
                    stosunku do ilości włosów tamże?

                    na Wrzecionie jest troche menelstwa, ale nie ma tyle bandyterki w dobrych
                    furach itd.
                    • avant-garde Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 01.10.04, 14:02
                      wielkie rzeczy - a mi tam nie przeszkadzają karki - natomiast menele pijący
                      alpagi już raczej tak!

                      varsava napisał:

                      > a może trzeba by porównać ilość fałd na karku przeciętnego mieszkańca w
                      > stosunku do ilości włosów tamże?
                      >
                      > na Wrzecionie jest troche menelstwa, ale nie ma tyle bandyterki w dobrych
                      > furach itd.
      • robpaine Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 28.07.04, 23:19

        >
        >
        > Węzeł komunikacyjny Młociny. Ta nazwa na razie jeszcze niewiele mówi
        > warszawiakom. Od 2008 roku Młociny zaczną się nam wszystkim kojarzyć z
        > wygodną jazdą wszelkimi możliwymi środkami komunikacji miejskiej - metrem,
        > autobusem i tramwajem. Wtedy metro dobiegnie do Huty Luccini na Bielanach, a
        > most Północny połączy Białołękę z Bielanami, obok znajdą się przebudowane
        > pętle tramwajowa i autobusowa,

        HAhahah dobre science-fiction, most pólnocny wybudują do 2008 :))))) jasne
        jasne - trzeba być wielkim optymistą. Ja bym jeszcze dodał ze bedzie juz 2
        linia metra a władze warszawy bedą już projektowały trzecią linie a budżet
        Warszawy bedzie miał jeszcze nadwyżkę i będzie myslał o kolejnym moscie.

        pozdr
        Swietny post prawie spadłem z krzesła - Kaczor wielkim budowniczym

        • lambda_oska Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 29.07.04, 17:36
          No nie wiem - rozpisali już przetarg na wszystkie stacje metra do końca trasy.

          Mają być budowane metoda odkrywkową w tym samym czasie.
        • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 18.08.04, 15:50
          myslisz, ze nie wybuduja? ja mysle, ze tak sie stanie
          • lambda_oska Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 20.10.04, 16:32
            pewnie, ze wybuduja...
      • Gość: wawrzyszewianin Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.sn.pl 06.08.04, 21:22
        Mieszkałem na Wawrzyszewie (obok Wrzeciona) 23 lata (od 1976 r. - początek
        osiedla), teraz mieszkam od 5 lat na Kabatach. W zeszłym roku sprzedałem tam
        mieszkanie, choć wiedziałem, że będzie metro. Jak sięgam pamięcią, chłopaki z
        Wawrzyszewa zawsze lali sie z tymi z Wrzeciona i z Chomiczówki. I często nie
        gołymi pięściami, ale łańcuchami, nożami itp. (kijów bejsbolowych wtedy jeszcze
        nie było). Ale naprawdę niebezpiecznie zrobiło się w latach 90-tych -
        wcześniej "swoich" nie ruszali. Mój sąsiad z mieszkania obok zaczął handlować
        narkotykami. Sprzedawał je na klatce schodowej obok moich drzwi. Po uliczkach
        Wawrzyszewa zaczęły jeżdzić dresy w zagranicznych furach z radiami nastawionymi
        na cały regulator - zarabiali głównie na przerzucie narkotyków przez granicę. W
        klatce obok wybuchła bomba - zabiła Cezarego F. pirotechnika mafii
        pruszkowskiej czy wołomińskiej, który ożenił się z córką naszego dozorcy. Jak
        młodzież z Wawrzyszewa robi imprezkę, to kilka bloków nie śpi, bo jest tu
        zwyczaj wystawiania głośników w otwartych oknach. Moją matkę dwa razy napadli
        na własnym osiedlu, mnie tylko raz - zabrali mi walkmana. Prawie wszyscy moi
        znajomi, którzy skończyli studia - a więc odnieśli jakiś "sukces" - uciekli
        stamtąd. Nie znam Wrzeciona (bo ludzie z Wawrzyszewa tam nie chodzili - chyba,
        że na wojnę), ale podobno było tam gorzej niż na Wawrzyszewie. Teraz mieszkam
        na Kabatach - niby też blokowisko, ale różnicy nie da się opisać. Nie ma
        kradzieży samochodów, nie ma pijaków, nie ma bójek. Możesz chodzić godzinami
        wieczorem czy w nocy i nikt cię nie zaczepi. Mieszkają tu inni ludzie. Parkuję
        od kilku lat samochód na ulicy (Toyota Yaris)i do tej pory nie miałem z tym
        żadnego problemu - może dlatego, że to jedno z gorszych aut zaparkowanych na
        ulicy. Podsumowując: może mieszkania w okolicy Huty trochę zdrożeją, ale na
        pewno nie tak, jak na Ursynowie. Nikt przecież nie chce mieszkać wśród hołoty i
        wracać po pracy do domu (nawet metrem)z poczuciem, że może w każdej chwili
        dostać w bańkę. Ursynów od zawsze był dzielnicą ludzi wykształconych, a pod
        Hutą obecnie mieszkają prawie same dresy. O.K. zgodzę się z tezą autora, że
        ceny znacznie wzrosną - pod warunkiem,że wysiedli się tubylców (tylko gdzie?)i
        zburzy jedenastopiętrowe molochy z wielkiej płyty długie na pół kilometra (na
        Wawrzyszewie), które już i tak pękają i się walą (można to zobaczyć w
        piwnicach). Kto z Was chciałby mieszkać w getcie z czarnymi, gdzie średnia
        przestępczość jest dwa razy wyższa niż przeciętna. I jak metro może to zmienić
        (wywiezie się ich tym metrem?). Dużo większą szansę widzę dla Pragi - tej
        blisko Centrum (Ząbkowska, Targowa itp.), której przekrój społeczny już się
        zmienia. Ale tam są dwa atuty: bliskość Centrum i piekne, stare kamienice,
        które warto odnawiać.
        • Gość: Mike Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 193.23.63.* 10.08.04, 15:50
          Bylem ostatnio na tych niby wspanialych KABATACH - menelstwa tyle co wszedzie,
          po lesie kabackim strach chodzic po zmroku, bo siedzi tam pełno wyrostków
          pijących alkohol. Okolica jest maksymalnie zabudowana, co prawda nowymi
          blokami, ale nie wróży to dobrze na przyszłość - bloki się zestarzeją i za
          kilkanaście lat powstanie tam kolejne blokowe getto. A na wrzecionie może już
          być tylko lepiej. Z punktu widzenia zakupu mieszkania Kabaty sa beznadziejnym
          pomyslem - ceny zawyzone bez perspektyw poprawy. Natomiast na wrzecionie ceny
          na pewno juz nie spadna, a pewnie sporo wzrosna, jak dotrze tam metro.
          Mike
          • Gość: wawrzyszewianin Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.sn.pl 11.08.04, 15:55
            Po pierwsze - Las Kabacki to nie Kabaty, tak jak Las Bielański (albo L.Lindego)
            to nie Wrzeciono czy Wawrzyszew. Do Lasu Kabackiego przyjeżdzają ludzie nie
            tylko z całego Ursynowa, ale też z innych okolic Pyr itp. I nawet jak piją
            piwo, to ludzi raczej nie zaczepiają, czego nie można powiedzieć o okolicach
            Huty. Zresztą mi chodzi o bezpieczeństwo na co dzień - jak idziesz do pracy czy
            z niej wracasz. Na Kabatach nie zdażają się napady, zaczepki, pijackie balangi
            w blokach, a na Wawrzyszewie to chleb powszedni. To prawda, i tu i tu są bloki,
            ale jakość wykonania jest nieporównywalna (wiem, bo w obu mieszkałem przez
            lata). Co do starzenia się bloków - na Wawrzyszewie już się walą (pękają i
            osiadają), a szans na wyburzenie przez najbliższe 20 lat nie ma (co zrobić z 30-
            40 tys. ludzi, których nie stać na inne mieszkanie?). Według mnie Wawrzyszew
            jest skazany na powolną, ale nieubłaganą degradację. Nie mówię, że na Kabatach
            są niskie ceny, ale płacisz za spokój i bezpieczeństwo (oraz niepomazane i
            nieoplute windy). Co do Wrzeciona, ceny pewnie trochę wzrosną, bo szybciej i
            łatwiej się będzie dojeżdżać do Centrum, ale majątku na tym nie zbijesz. I
            radzę Ci wykupić podziemny garaż, by nie stracić samochodu. A jak zechce Ci się
            wieczorem przespacerować, to będziesz wsiadał w samochód i jechał np. do
            Łazienek, bo koło własnego domu, będziesz zawsze musiał uważać. Nie doceniasz
            czynnika ludzkiego chłopie! Przekrój społeczny mieszkańców (a co za tym idzie
            bezpieczeństwo)jest jednym z ważniejszych czynników, które wpływają na cenę
            nieruchomości (mieszkania, domu, działki). Zastanów się, dlaczego ceny domów (i
            działek) w Aninie (a to Praga!), Zalesiu, Podkowie Leśnej, Komorowie są
            niebotyczne, a w Markach, Ząbkach całkiem przeciętne. Ważny jest też tzw. ład
            architektoniczny (a więc, czy okolica jest ładna czy brzydka) - i tutaj też
            Wawrzyszew przebija wszystko, drugiego takiego szpetnego osiedla chyba nie ma w
            Warszawie (z Wrzecionem jest pod tym względem dużo lepiej). Pozdr.
            • spokoman Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 12.08.04, 08:45
              Czytam i się dziwię. Nie wiem skąd u Ciebie tak zła opinia o Wawrzyszewie. Wg.
              mnie jest tam o wiele ładniej i bezpieczniej niż na pobliskim Wrzecionie. Jest
              skwerek, jeziorko, plac zabaw. Wrzeciono to praktycznie same mieszkania
              komunalne i wchodząc w te rejony w sobotnie popołudnie czuję sie jakbym był w
              jakiejś popegeerowskiej miejscowości. Jasne, że to za jakiś czas wszystko się
              trochę zmieni, ale na razie jest jak jest. OK. zgadzam się, że Kabaty mają się
              do Wrzeciona jak dzień do nocy, ale popatrz na inne części Ursynowa. Na Herbsta
              potykasz się o spiących po klatkach narkomanów, wszędzie pełno meneli. To nie
              ta sama dzielnica co jeszcze kilka lat temu. Gdyby nie metro, nikt by nie
              pomyślał o zamieszkaniu w tamtych rejonach i tylko dzięki podziemnej kolejce
              ceny mieszkań w tamtym rejonie są oszałamiająco i niesłusznie wysokie. Metro to
              szansa także dla Wrzeciona i okolic. Pozdr.
            • Gość: Mike Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 193.23.63.* 12.08.04, 10:22
              Być może masz racje - nie znam aż tak dobrze Kabat. Ale zastanów się z czego
              wynika fakt, że na Kabatach nie ma blokowych imprez i wyrostków. Osiedle to
              składa się w większości z nowych bloków, a tam mieszkania wykupują zazwyczaj
              młode małżeństwa lub ludzie znacznie starsi. Ale za kilkanaście lat dorośnie
              tam nowe pokolenie blokersów i kto wie co z tego wyniknie.
              Co do przyszłości Wrzeciona i Wawrzyszewa to trudno przewidzieć, ale wydaje mi
              się, że stare bloki zostaną "obudowane" przez nowe osiedla, przez co przekrój
              społeczny całej okolicy z pewnością się poprawi (czynnik ludzki o którym
              mówisz). Poza tym myślę, że również stare bloki doczekają sie remontu, jak to
              ma miejsce w innych osiedlach.
              No cóż, czas pokaże kto ma rację.
              Pozdrawiam
              Mike
              • archi-tect Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 30.08.04, 15:48
                Racja - należy poczekać, aż dzieciaki podrosną. Tymbardziej, że wokół
                hipermarketu Tesco już teraz nie jest za ciekawie - różni się tam plączą...
            • avant-garde Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 16.08.04, 16:38
              Wniosek nasuwa się taki:

              ceny mieszkań na Wrzecionie pójdą w górę, na Kabatach w dół...
              • archi-tect Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 22.04.05, 11:20
                wniosek zdaje się uzasadniony
        • Gość: z bielan Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.05, 00:17
          Mieszkam na Bielanach trochę dłużej niż Ty. Wygląda na to, że nie wiesz o czym
          piszesz. Wrzeciono jest bardziej bezpieczne niż Wawrzyszew.
          Po za tym Bielany ogólnie nie są tak groźne jak próbuje je się przedstawiać -
          to chyba są artykyły sponsorowane w celu reklamy Ursynowa.
      • Gość: Gość Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 19:24
        No i czym tu się podniecać?
        Jeżeli cena w ciągu 4 lat wzrośnie o 20 %, to daje niecałe 5 % rocznie
        niepewnego zysku.
        Aktualnie obligacje dają na czysto 5,5 % rocznie i kasa jest od razu na koncie.
        Może jeszcze jaśniej. Jak ktoś ma kupić mieszkanie jako lokatę w tej nędznej
        okolicy, zapłaci załóżmy 120 000 za 40 m kw.
        Za 4 laty mieszkanie według ZW będzie warte 140 000.
        Trzymając te 120 w obligacjach możemy kupić to mieszkanie i dodatkowo używane
        auto.
        Co to ma być niby za biznes?
        • lambda_oska dobry biznes na Wrzecionie 11.08.04, 10:38
          W oblilgacjach nie pomieszkasz. Natomiast kupujac mieszkanie w dobrym miejscu
          (ktore ma szanse zdrozec) mozesz upiec dwie pieczenie - zarobic i do tego miec
          swoj kat.

          Jesli masz juz mieszkanie, to mozesz kupione wynajac - 800 zl. miesiecznie za
          dwupokojowe na Wrzecionie daje po czterech latach prawie 40 tys. zlotych - co
          przy wzroscie wartosci daje lacznie 180 tys.

          Czyli lepiej, niz obligacje.

          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > No i czym tu się podniecać?
          > Jeżeli cena w ciągu 4 lat wzrośnie o 20 %, to daje niecałe 5 % rocznie
          > niepewnego zysku.
          > Aktualnie obligacje dają na czysto 5,5 % rocznie i kasa jest od razu na
          koncie.
          > Może jeszcze jaśniej. Jak ktoś ma kupić mieszkanie jako lokatę w tej nędznej
          > okolicy, zapłaci załóżmy 120 000 za 40 m kw.
          > Za 4 laty mieszkanie według ZW będzie warte 140 000.
          > Trzymając te 120 w obligacjach możemy kupić to mieszkanie i dodatkowo używane
          > auto.
          > Co to ma być niby za biznes?
          • archi-tect a Kabaty? 14.09.04, 12:59
            ciekawe wyliczenia - a jak to wyglada w przypadku innych czesci Warszawy - np.
            Kabatow?


            lambda_oska napisała:

            > W oblilgacjach nie pomieszkasz. Natomiast kupujac mieszkanie w dobrym miejscu
            > (ktore ma szanse zdrozec) mozesz upiec dwie pieczenie - zarobic i do tego
            miec
            > swoj kat.
            >
            > Jesli masz juz mieszkanie, to mozesz kupione wynajac - 800 zl. miesiecznie za
            > dwupokojowe na Wrzecionie daje po czterech latach prawie 40 tys. zlotych - co
            > przy wzroscie wartosci daje lacznie 180 tys.
            >
            > Czyli lepiej, niz obligacje.
            >
            > Gość portalu: Gość napisał(a):
            >
            > > No i czym tu się podniecać?
            > > Jeżeli cena w ciągu 4 lat wzrośnie o 20 %, to daje niecałe 5 % rocznie
            > > niepewnego zysku.
            > > Aktualnie obligacje dają na czysto 5,5 % rocznie i kasa jest od razu na
            > koncie.
            > > Może jeszcze jaśniej. Jak ktoś ma kupić mieszkanie jako lokatę w tej nędz
            > nej
            > > okolicy, zapłaci załóżmy 120 000 za 40 m kw.
            > > Za 4 laty mieszkanie według ZW będzie warte 140 000.
            > > Trzymając te 120 w obligacjach możemy kupić to mieszkanie i dodatkowo uży
            > wane
            > > auto.
            > > Co to ma być niby za biznes?
            • varsava Re: a Kabaty? 16.09.04, 14:54
              tam juz i tak ceny sa za wysokie
              • archi-tect Re: a Kabaty? 29.09.04, 10:33
                a niby czemu?
                • varsava Re: a Kabaty? 20.10.04, 11:21
                  już to kilkukrotni tlumaczylem - po prostu teraz ta dzielnica jest modna, a
                  dlaczego to za drogo? bo jest niski standard - waskie uliczki, okno w okno
                  itd...

                  nie ma miejsca na zielen
                  • Gość: kab Re: a Kabaty? IP: 80.43.212.* 23.10.04, 12:03
                    a las kabacki?
                    • kontrapunkt Re: a Kabaty? 17.08.05, 14:35
                      a co ma z tym wspolnego las kabacki?
          • Gość: obs ciekawe wyliczenia IP: *.centrin.net.id / *.centrin.net.id 22.03.05, 15:41
            ciekawe wyliczenia

            > W oblilgacjach nie pomieszkasz. Natomiast kupujac mieszkanie w dobrym miejscu
            > (ktore ma szanse zdrozec) mozesz upiec dwie pieczenie - zarobic i do tego
            miec
            > swoj kat.
            >
            > Jesli masz juz mieszkanie, to mozesz kupione wynajac - 800 zl. miesiecznie za
            > dwupokojowe na Wrzecionie daje po czterech latach prawie 40 tys. zlotych - co
            > przy wzroscie wartosci daje lacznie 180 tys.
            >
            > Czyli lepiej, niz obligacje.
            >
            > Gość portalu: Gość napisał(a):
            >
            > > No i czym tu się podniecać?
            > > Jeżeli cena w ciągu 4 lat wzrośnie o 20 %, to daje niecałe 5 % rocznie
            > > niepewnego zysku.
            > > Aktualnie obligacje dają na czysto 5,5 % rocznie i kasa jest od razu na
            > koncie.
            > > Może jeszcze jaśniej. Jak ktoś ma kupić mieszkanie jako lokatę w tej nędz
            > nej
            > > okolicy, zapłaci załóżmy 120 000 za 40 m kw.
            > > Za 4 laty mieszkanie według ZW będzie warte 140 000.
            > > Trzymając te 120 w obligacjach możemy kupić to mieszkanie i dodatkowo uży
            > wane
            > > auto.
            > > Co to ma być niby za biznes?
            • analogue Re: ciekawe wyliczenia 30.09.05, 13:50
              a skąd są one wzięte?
        • Gość: XX Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.05, 17:14
          Wygląda chłopie na to, że nie analizujesz rynku. W tej chwili na topie są albo
          mieszkania, albo fundusze inwestycyjne. Współczuję, żal mi Ciebie.
      • Gość: zx Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.crowley.pl 19.08.04, 08:56
        Jedyne, co spowoduje dociągnięcie linii metra na tamte tereny,to wzrost
        przestępczości.

        Dla tamtejszych blokowisk nie ma już ratunku.
        • Gość: zx wzrost przestępczości w metrze oczywiście n/t IP: *.crowley.pl 19.08.04, 08:57
          .
          • avant-garde cha cha cha! 20.08.04, 12:42
            wystarczy teraz przejsc sie ppo okolicach TECSO na Kabatach i widac, ze wzrost
            przestepczosci juz nastapil

            albo te wszystkie karki, ktore strzelaja do siebie przy multikinie na Ursynowie

            jakos na Wrzecionie tego nie ma
            • Gość: kolo Re: cha cha cha! IP: 80.43.110.* 31.10.04, 14:42
              no wlasnie
              • avant-garde Re: cha cha cha! 11.02.05, 19:30
                malo tego, za jakis cas bedzie tam juz zupelnie zle
        • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 27.01.05, 10:33
          no nie do konca jestem w stanie sie z tym zgodzic
      • a2221 Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 14.09.04, 19:54
        Poczytałam i jestem oburzona.Ten kto mieszkał na Wawrzyszewie i tak go teraz
        krytykuje no niech mi powie skąd się tam wziął? Wawrzyszew jest nowszą częścią
        Żoliborza /Bielan/ /Myślę o tym starym Żliborzu. Czy jeśli przeprowadziłeś się
        na Ursynów to myślisz, że zrobiłeś się KIMŚ? Skończyłeś studia bo Ci komuna
        pomogła. Pewnie miałęś jeszcze pu nkty za pochodzenie. Wiele osób, które
        wyprowadziły się z tej dzielnicy to nie dlatego, że było im żle, ale tak się
        życie ułożyło.Ja też kiedyś tam mieszkałam i teraz z sentymentem tam wracam.
        Na Wrzecionie sie boisz? To pochodż sobie w nocy pośródmieściu. A Ursynów?
        Przejrzyj kronikę kryminalną i zobaczysz co się dzieje.Wszędzie są plusy i
        minusy. A każdy ma do czegoś sentyment.Ciekawa jestem jak często chodzisz po
        Ursynowie nocami? A przejedż się nocnym autobusem. Fakt-nigdzie nie jest teraz
        bezpiecznie.Dlatego buduje się osiedla /bloki/ zamkniete, chronione itp. Czyli
        kupuje się jakieś bezpieczeństwo za pieniądze. I to w każdej dzielnicy. A nie
        słyszałes, że tzw. "element" często nie działa u Siebie, a jeżdzi na gościnne
        występy? Teraz buduje się inaczej, modniej i ładniej. I wtedy ktos powie o
        twoim bloku, jak o molochu.
        Pozdrawiam.J.
        • Gość: wawrzyszewianin Do Drogiej J. (a2221) IP: *.sn.pl 04.04.05, 22:18
          Droga J. Z przyjemnością Ci odpiszę, choć z półrocznym opóźnieniem, bo Twój
          post mnie rozbawił. W Twoim wywodzie nie ma żadnej logiki tylko czyste emocje.
          Jedno zdanie nie ma związku z następnym. Skąd się wziąłem na Wawrzyszewie? Ano
          moi rodzice dostali tam mieszkanie spółdzielcze, że akurat tam to kwestia
          przypadku. Nie przeczę, że "Wawrzyszew jest nowszą częścią Żoliborza /Bielan".
          Nie wiem, co myślisz o starym Żoliborzu (chyba nie chcesz powiedzieć, że
          Wawrzyszew jest nowszą częścią starego Żoliborza!?). Odnośnie do zdania
          czwartego - odpowiadam: nie myślę, że zrobiłem się KIMŚ (ale co do myślenia, to
          myślę, że zrobiłem dobrze, że się pozbyłem mieszkania na Wawrzyszewie). Zdanie
          czwarte to argument ad personam, nie wnoszący wiele nowego do meritum sprawy,
          bo nawet gdyby było prawdziwe ("myślę, że zrobiłem się KIMŚ"), to nie przeczy
          tezie, że Wawrzyszew jest dzielnicą gorszą od Kabatów (a moje samopoczucie czy
          powody przeprowadzki nie mają tu nic do rzeczy). WRĘCZ PRZECIWNIE - jeśli
          wszyscy, którzy myślą, że stali się kimś (bo np. skończyli studia) wyprowadzają
          się z Wawrzyszewa do innych lepszych (w ich mniemnaniu) dzielnic, to jest to
          już fakt społeczny, odnotowywalny w statystyce. Nie wartościując ich zachowania
          (tj. nie oceniając ich samopoczucia czy intencji z moralnego punktu widzenia),
          znaczy to po prostu, że ludzie ci łączą swój awans społeczny m.in. z
          wyprowadzeniem się z Wawrzyszewa. A to jak najgorzej rokuje Wawrzyszewowi i
          innym tego typu blokowiskom. Jest to proces społeczny, którego moralne
          ocenianie jest bez sensu. Tak po prostu jest. A rynek te zachowania uwzględnia
          (rynek nie jest moralny czy niemoralny) i w związku z tym ceny mieszkań w
          takich osiedlach spadają (czy też nie rosną). Oczywiście jest dodatkowy czynnik
          oprócz czynnikiów stricte obiektywnych, takich jak bezpieczeństwo, ład
          architektoniczny, dogodny dojazd itp. Ale każdy woli mieszkać wśród
          wykształconych, kulturalnych ludzi z zasobniejszymi portfelami niż wśród ćpunow
          i meneli. Tak więc Twoja teza, że mieszkam na Kabatach a nie na Wawrzyszewie ze
          snobizmu (stałem się KIMŚ), nie tylko nie obala moich twierdzeń, lecz jeszcze
          je wzmacnia. Co do dalszych Twoich uwag. Studiów nie zacząłem, ani tym bardziej
          nie skończyłem za komuny (studiowałem od 1990 do 1995 r.), ale co to ma do
          rzeczy i podziału dzielnic na lepsze i gorsze (znowu argument ad personam)?. W
          związku z powyższym nie miałem punktów za pochodzenie, ale nawet gdybym zdawał
          za komuny, to bym ich nie miał, ponieważ moi rodzice mają wyższe wykształcenie
          (pochodzę z tzw. "inteligenckiej" rodziny). Czy gdybym miał punkty za
          pochodzenie, to przemawiałoby na rzecz tezy, że Wawrzyszew jest O.K.? Jeśli
          masz jakieś dalsze pytania (supozycje) na temat szczegółów mojego życia
          prywatnego (np. seksualnego)- chętnie odpowiem (potwierdzę, ew. zaprzeczę) i
          już się cieszę, że te szczegóły pozwolą Ci obalić któreś z moich twierdzeń (np.
          że Wawrzyszew jest niebezpieczną okolicą albo że bloki tam się walą). Podam Ci
          jeszcze nie pytany kilka faktów, abyś mogła "wyostrzyć szpadę" Twojej
          (finezyjnej) argumentacji. Dlaczego nie mieszkam na Wawrzyszewie (Chomiczówce
          Wrzecionie itp.)? Nie tylko dlatego, że tak mi sie życie ułożyło. W dużej
          mierze była to przemyślana decyzja - mogłem kupić mieszkaniew nowym bloku w tej
          okolicy, ale nie chciałem, bo mam już dość meneli. Z drugiej strony mam też
          sentyment do osiedla, w którym się wychowałem. Tyle tylko,że nie jest to już
          ten sam Wawrzyszew, w którym się czułem jak u siebie w domu. Za moich czasów
          nie było dilerów narkotyków i dresów. Byli oczywiście alkoholicy, ale nie
          opanowali oni całej przestrzeni społecznej. Człowiek nie czuł sie nieswojo
          wychodząć na zewnątrz. Tak czy inaczej sentyment to jedna sprawa, a ranking
          dzielnic, to zupełnie coś innego. Co ma piernik do wiatraka? Ktoś może mieć
          duży sentyment do okolic z pijackimi zaułkami, melinami i burdelami, gdzie się
          wychował (bo mu to przypomina młodość czy dzieciństwo), ale to nie znaczy, że
          się tam z powrotem przeprowadzi (najwyżej będzie będzie chodził na
          sentymentalne wycieczki). Co do chodzenia po Ursynowie nocami - chętnie
          odpowiem: chodzę bardzo często. Pracuję bowiem do późna w nocy i często wracam
          do domu ok. 24 czy 1 (samochodem albo ostatnim pociągiem metra). Czasami, jak
          nie zdążam na metro, jeżdżę też autobusem linii 607. I nie narzekam, nikt mnie
          jeszcze nie zaczepił (a mam 170 cm wzrostu i ważę ok. 60 kg - liczę, że te
          szczegóły przydadzą Ci się jeszcze w dyskusji na temat wyższości Wawrzyszewa
          nad Kabatami). Nawiasem biorąc Kabaty, to też nie mój ideał. Liczę na dalszą
          argumentację i ufam, że będzie bardziej przekonująca niż slogany w
          stylu: "Wszędzie są plusy i minusy". Bo czy ma to oznaczać, że nie można mówić
          o wyższości np. Pól Elizejskich w Paryżu nad slumsami Rio de Janeiro (w końcu i
          tam i tam są "plusy i minusy", np. w Rio w zimie jest ciepło, no i ten
          karnawał!). Pozdr.
      • poshukiwacz Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 15.09.04, 15:58
        ciekawe, moze tak wiecej glosow na ten temat?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=15792871
      • Gość: lu Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 17:39
        Bawia mnie kompleksy mieszkancow Wawrzyszewa stale wylewane na tym forum i
        proby odbica sobie tych kompleksow na rowine skrajnie polozonych lecz
        nieporownywalnie lepszych Kabatach. Wlasciwie to nie wiadomo czy smiac sie czy
        plakac? Wawrzyszew nigdy nie bedzie Kabatami. Moze sie troche poprawi, ale
        pozostanie ohydnym blokowiskiem. Nawet jesli powstanie troche nowych domow, to
        sytuacja bedzie przypominala Targowek, gdzie mieszkancy nielicznych nowych
        domow musza byc pilnowani, bo gdy tylko ochrona sie nie rozglada, to ktos
        rysuje samochody pod nowymi blokami. W efekcie ochroniarze lataja w kolko i i
        tak stale sa szkody.
        • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 16.09.04, 18:07
          pewnie, ze nie

          ale na Mlocinach jest dosc miejsca, by takie Kabaty wybudowac

          tym bardziej, ze za 20-30 lat na Kabatach bedzie malo kto chcial mieszkac i
          trzeba sie bedzie przeniesc w nowe miejsce :)

          Gość portalu: lu napisał(a):

          > Bawia mnie kompleksy mieszkancow Wawrzyszewa stale wylewane na tym forum i
          > proby odbica sobie tych kompleksow na rowine skrajnie polozonych lecz
          > nieporownywalnie lepszych Kabatach. Wlasciwie to nie wiadomo czy smiac sie
          czy
          > plakac? Wawrzyszew nigdy nie bedzie Kabatami.
        • poshukiwacz Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 17.09.04, 16:35
          Powaznie jest az tak zle? Jak tam bylem, to widzialem stojace na ulicy
          samochody - tzn zaparkowane - czy on je na noc gdzies wywoza?

          Gość portalu: lu napisał(a):

          > Bawia mnie kompleksy mieszkancow Wawrzyszewa stale wylewane na tym forum i
          > proby odbica sobie tych kompleksow na rowine skrajnie polozonych lecz
          > nieporownywalnie lepszych Kabatach. Wlasciwie to nie wiadomo czy smiac sie
          czy
          > plakac? Wawrzyszew nigdy nie bedzie Kabatami. Moze sie troche poprawi, ale
          > pozostanie ohydnym blokowiskiem. Nawet jesli powstanie troche nowych domow,
          to
          > sytuacja bedzie przypominala Targowek, gdzie mieszkancy nielicznych nowych
          > domow musza byc pilnowani, bo gdy tylko ochrona sie nie rozglada, to ktos
          > rysuje samochody pod nowymi blokami. W efekcie ochroniarze lataja w kolko i i
          > tak stale sa szkody.
          • Gość: Morbid Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:23
            haha - ej lu, opisana przez Ciebie sytuacja (drapanie samochodów na Targówku i
            inne historie) to obraz Twojej chorej wyobraźni, człowieku zapytaj na
            posterunkach na Ursynowie co tam się teraz wyprawia i nie narzekaj na
            Wawrzyszew czy Targówek, jak się nie zna realiów to lepiej sie nie wypowiadać ..
            • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 24.09.04, 12:57
              niestety często jest tak, że ludzie wypowiadają się na temat dzielnic, ktrych w
              ogóle nie znają; szczególnie popularne jest dorabianie 'gęby'...
              • archi-tect Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 03.03.05, 10:49
                a co dokladnie masz na mysli?
            • poshukiwacz Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 19.10.04, 10:54
              To tam nic takiego sie nie dzieje?

              Gość portalu: Morbid napisał(a):

              > haha - ej lu, opisana przez Ciebie sytuacja (drapanie samochodów na Targówku
              i
              > inne historie
              • qatastrofa Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 12.12.05, 13:22
                poshukiwacz napisał:

                > To tam nic takiego sie nie dzieje?
                >
                > Gość portalu: Morbid napisał(a):
                >
                > > haha - ej lu, opisana przez Ciebie sytuacja (drapanie samochodów na Targó
                > wku
                > i
                > > inne historie
      • Gość: dworski Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.access.uk.tiscali.com 02.10.04, 23:02
        bardzo ciekawe,

        zastanawiam sie, czy rzeczywiscie ceny pojda w gore?
        • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 05.10.04, 11:59
          No na to pytanie nie da się ze 100 procentową pewnością odpowiedzieć, ale wiele
          na to wskazuje.
        • lambda_oska Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 13.03.05, 05:25
          to juz tyle razy bylo roztrzasane
      • avant-garde Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 25.10.04, 15:26
        teraz Rzeczpospolita cos o tym napisala...
      • Gość: krotos Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.access.uk.tiscali.com 27.10.04, 22:30
        ciekawy artykul - czytalem ostatnio cos podobnego w rzeczpospolitej. tam tez
        agenci nieruchomosci mowili o tym, ze przed metrem ceny mieszkan na ursynowie
        byly takie, jak na wrzecionie
        • Gość: 10wodapokisielu Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 15:41
          Spróbujcie znależć na Bielanach nowe mieszkanie 2-3 pokoje w rozsądnej cenie.
          Deweloperzy przerzucili się na "apartamentowce".. z myślą, że jak ktoś ma tyle
          kasy, że kupuje mieszkanie, to niech trochę więcej bierze kredytu, a oni więcej
          na tym zarobią..
          • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 22.01.05, 03:18
            Niestety, masz racje - chociaz troche nowych i dosc tanich budynkow powstaje -
            na przyklad na skrzyzowaniu Kasprowicza i Przy Agorze

            Gość portalu: 10wodapokisielu napisał(a):

            > Spróbujcie znależć na Bielanach nowe mieszkanie 2-3 pokoje w rozsądnej cenie.
            > Deweloperzy przerzucili się na "apartamentowce".. z myślą, że jak ktoś ma
            tyle
            > kasy, że kupuje mieszkanie, to niech trochę więcej bierze kredytu, a oni
            więcej
            >
            > na tym zarobią..
          • archi-tect Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 02.03.05, 11:15
            to niestety w duzej mierze prawda
            • lambda_oska Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 13.05.05, 11:20
              prawda, prawda
      • Gość: kolo Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 17.255.248.* 28.02.05, 20:59
        to ciekawe...
      • kalinosia Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 13.03.05, 11:52
        Przeczytałam wszystkie wypowiedzi, teraz ja :) Uważam, że Bielany to
        najpiękniejsza część Warszawy. Oczywiście wszędzie są miejsca "nieciekawe" i na
        pewno takim na Bielanach są okolice ul. Doryckiej, Wrzeciono, Szegedyńska
        (chodziłam do SP 273 właśnie na Wrzecionie). Tam rzeczywiście jest mnóstwo
        lumpów, bloki są obskurne, a o klatkach schodowych wogóle nie chce mi się
        pisać, fuj. Wychowałam się na Chomiczówce i to osiedle uważam za najfajniejsze
        na Bielanach (chociaż zapewne straci na uroku jak puszczą tamtędy trasę A-2 :
        (). Teraz kupuję mieszkanie na Wawrzyszewie (starym Wawrzyszewie)i moim zdaniem
        to też bardzo fajne osiedle. Są stawiki z kładeczkami i kaczuszkami, molo,
        ławeczkami, place zabaw, dużo zieleni, blisko do uroczego Lasku Bielańskiego,
        blisko do Kampinosu, znakomita komunikacja. No i na dokładkę będzie metro
        niebawem. Minusem jest na pewno bazar Wolumen :/. Natomiast Ursynów to dla mnie
        taka wielka sypialnia, nie ma uroku. Oczywiście każdy przecież ma sentyment do
        innej częsci Wawy. Mój kolega np. nie wyobraża sobie mieszkania gdzie indziej
        niz na Szmulkach :). Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Warszawy :-)
        • Gość: dada Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.acnielsen.pl 17.03.05, 17:27
          Ja mam zamiar kupić mieszkanie na Wrzecionie dokładnie na ulicy: Przy agorze,
          była bym wdzięczna za jakieś informacje jak tam wygląda, okolica, sąsiedztwo.
          Przeraża mnie troszkę ten blok bo jest duży ma 10 pięter ale sąsiedzi nawet
          miło mówią o tym miejscu. Czekam na info???
          • Gość: kalinosia Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:41
            hej, niestety nie mam nikogo na Przy Agorze, więc ciężko mi cosik powiedzieć
            konkretnego. Powiem tylko tak: na ul. Marymonckiej/róg Przy Agorze mieszkał
            parę lat temu mój kolega i wcale nie narzekał. Miał vis a vis lasek Bielański,
            okolica ok, blok czysty, sąsiedzi ok. Natomiast ja 2 lata mieszkałam na
            Marymonckiej przy Doryckiej(przy tzw. okrąglaku) - tragedia. 2 razy włamali mi
            się do auta, sąsiedzi kapusie, klatka obrzydliwa, żuleria, dresy, pijaki.
            Ogólnie mówiąc ta gorsza część Wrzeciona jest po lewej stronie Przy Agorze
            (jadąc od Chomiczówki, z Sokratesa :-)). Po prawej stronie jest o Niebo lepiej.
            A może pomyśl o kupnie mieszkanka na Wawrzyszewie? To osiedle obok, a róznica
            ogromna. Ceny chyba też właściwie takie same.
            • varsava Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 30.03.05, 17:41
              Wrzeciono latem jest bardzo przyjemne - az do samego lasku, przez ktory krotki
              spacer do cukierni
      • Gość: mark1 Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:26
        Ktos bardzo madrze napisal, roznica miedzy Ursynowem bez metra, Wrzecionem bez
        metra jest olbrzymia - róznica to moze zniknac w ciagu ok. 20 lat i taki jest
        horyzont czasowy tej inwestycji.
        Na kabatach mieszkania kupuja ludzie, których na to stac, to klasa srednia, na
        Wrzecionie mieszkaja glownie ci, ktorzy mieszkania dostali.
        W normalnym kraju roznica pomiedzy dobra i zla dzielnica polega na tym, ze w
        tej pierwszej mieszkaja ludzie z kasa, a w drugiej biedacy.Cos takiego zaczyna
        sie wreszcie tworzyc w Warszawie, ludzie ktorzy ciezko pracuja nie beda musieli
        juz mieszkac z menelami.
        • Gość: goja Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: 217.17.46.* 17.03.05, 10:25
          Na szczescie u nas nie ma dzielnic biedy takich jak na zachodzie i ludzie z
          zachodu nam tego zazdroszcza ale widac, ze my jak zawsze nie umiemy docenic
          tego co mamy i nawet gdyby caly swiat uznawal cos za sproblem spoleczny to
          niektorzy z naszych rodakow dzielnice bogactwa i biedy beda uznawali za szczyt
          marzen.
          Na szczescie mam nadzieje u nas tak nie bedzie jak na zachodzie i we wszystkich
          dzielnicach budowane sa nowe bloki. I dzieki temu dzielnice slumsow nam nie
          groza.
        • Gość: obserwator Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.aster.pl 21.03.05, 21:20
          nie do konca rozumiem Twoj wywod... z moich dotychczasowych obserwacji ( a
          mieszkam w tym miescie od prawie 30 lat)wynika, ze raczej nie grozi nam podzial
          obecnych dzielnic na bogate i biedne:)
          w kazdej dzielnicy mieszkaja ludzie o roznym przekroju spolecznym ( takze
          na "bogatych" Kabatach - skad tylko "rzut beretem" na wcale nie taki bogaty
          Ursynow :)
          nie wiem ile masz lat, ale chyba zapomniales, ze przed transformacja ustrojowa
          prawie wszyscy "dostawali" mieszkania ( niektorzy po 25 latach grzecznego
          oczekiwania w spoldzielczej kolejce) nie bylo bankow i kredytow
          mieszkaniowych , inna byla tzw. polityka mieszkaniowa panstwa...
          sam pracuje, wypruwam flaki przez caly miesiac i wcale mnie nie cieszy fakt, ze
          1/3 pensji zabiera mi panstwo, a pol pensji bede przeznaczal przez nastepne 25
          lat na splate rat kredytowych:(
          Zanim doszlo do transformacji ustrojowej to tylko nieliczni wybrancy mieli
          kase aby kupic ziemie i dostep do materialow budowlanych, albo po
          prostu "dziedziczyli" mieszkania lub domy "z dziada pradziada"
          nie zapominaj, ze w wiekszosci starych "eleganckich" dzielnic olbrzymie
          mieszkania w przed- i powojennych kamienicach tez sie "dostawalo":)
          Powstanie blokowisk typu Ursynow, Goclaw czy Bemowo to dzialania wladz, aby
          gdzies ta "ludnosc naplywowa" umiescic :)
          Zapewniam Cie, ze sa w naszym miescie inwestycje, w ktorych mieszkania kupowane
          sa przez "bogatych" wcale nie gwarantuja zycia bez meneli...
          zreszta pojecie "menel" jest dopsyc wzgledne
          moi znajomi np. "menelstwem" nazywaja grono ludzi po 20tce, ktorzy prawie non
          stop chodza narabani i na prochach, utryzmuja sie glownie z przestepstw typu
          handle narkotykami i kradzieze samochodow,
          albo sasiada, ktory na codzien pracuje i jest bardzo kulturalny a jak sie
          napije to jego zachowanie jest malo ciekawe:)
          chyba za bardzo sie rozpisalem...
          pozdrawiam

          • Gość: kalinosia Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:09
            dokładnie tak :) Co do Ursynowa to wystarczy przypomnieć kultowy
            serial "Alternatywy 4" i lokatorów owego bloku (własnie na Ursynowie) :)
            Pomimo, że to serial TV to wiadomo, że Bareja opisywał w swoich filmach
            rzeczywistość. :-)
            • kontrapunkt Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 05.07.05, 17:37
              Gość portalu: kalinosia napisał(a):

              > dokładnie tak :) Co do Ursynowa to wystarczy przypomnieć kultowy
              > serial "Alternatywy 4" i lokatorów owego bloku (własnie na Ursynowie) :)
              > Pomimo, że to serial TV to wiadomo, że Bareja opisywał w swoich filmach
              > rzeczywistość. :-)

              :)))
        • varsava MARKabaty nie sa takie elitarne i pojda w dol :((( 24.03.05, 14:37
          Bielany sa bardziej zroznicowane, niz Ursynow, gdzie mieszka klasa nizsza
          srednia i srednia. Chociaz za 10-20 lat bedzie to juz tylko klasa nizsza
          srednia, bo na wspominanym Zachodzie nikt, kogo na to stac, nie chce mieszkac w
          blokach w takim scisku, jak Kabaty.

          Na pewno rozwinie sie Bialoleka (pisze o wschodniej czesci, czyli Bialolece
          wlasciwej wokol ulicy Bialoleckiej i na wschod, a nie o Tarchominie). Tam
          powsataja duze osiedla domow jednorodzinnych, a do tego tereny te sa dobrze
          skomunikowane z reszta Warszawy (lepiej, niz Tarchomin, mylony z Bialoleka).
          Raczej tam widze bogate dzielnice, niz na Kabatach.

          Jesli zas chodzi o ceny mieszkan i domow, to na Bielanach znajdziesz domy
          znacznie drozsze, niz jakiekolwiek na Kabatach. Na przyklad ulica Platnicza -
          jedna z najpiekniejszych uliczek w Warszawie, oswietlonych gazowymi
          latarniami...

          Gość portalu: mark1 napisał(a):

          > Ktos bardzo madrze napisal, roznica miedzy Ursynowem bez metra, Wrzecionem
          bez
          > metra jest olbrzymia - róznica to moze zniknac w ciagu ok. 20 lat i taki jest
          > horyzont czasowy tej inwestycji.
          > Na kabatach mieszkania kupuja ludzie, których na to stac, to klasa srednia,
          na
          > Wrzecionie mieszkaja glownie ci, ktorzy mieszkania dostali.
          > W normalnym kraju roznica pomiedzy dobra i zla dzielnica polega na tym, ze w
          > tej pierwszej mieszkaja ludzie z kasa, a w drugiej biedacy.Cos takiego
          zaczyna
          > sie wreszcie tworzyc w Warszawie, ludzie ktorzy ciezko pracuja nie beda
          musieli
          >
          > juz mieszkac z menelami.
          • Gość: Mark1 Re: MARKabaty nie sa takie elitarne i pojda w dol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 19:49
            Varsava
            zgadzam sie z toba, na dzis Kabaty to top, to pierwsza dzielnica w Warszawie
            zbudowana w calosci i od podstaw dla klasy sredniej i nizszej klasy sredniej
            (wybacz, ze pomine Tarchomin z oczywistych powodow). Taka tez jest dokladnie
            struktura spoleczna tej dzielnicy. Dla wielu ludzi struktura spoleczna, a wiec
            z kim sie mieszka ma podstawowe znaczenie przy wyborze miejsca zamieszkania,
            jest to jeden z podstawowych czynnikow ksztaltujacych cene mieszkan. Co do
            architektury Kabat, rzeczywiscie pozostawia wiele do zyczenia i za jakis czas,
            ci ktorych stac beda uciekac do czegos lepszego. Juz dzisiaj na horyzoncie
            pojawia sie alternatywa - to miasteczko Wilanow, jednak tam to klasa srednia i
            wzwyz.Klasie sredniej na dzis jezeli chodzi o nowe inwestycje z ludzka
            twarza,za przyzwoita cene zostaja okolice Fortu Bema (jezeli ktos nie boi sie
            ewentualnej obwodnicy, ktora ma tam pojsc w tunelu)
            Dyskutujemy o Wawrzyszewie, a ty piszesz Platnicza, to troche inna bajka.
            Warto jednak zauwazyc ze i na Platniczej moze byc roznie. Dlaczego na jednej z
            najladniejsdzych 'mieszkalnych' ulic W-wy jest tyle domow w stani agonalnym.
            Dlatego, ze mieszkaja tam ludzie, ktorych nie stac na ich renowacje, a ceny tam
            to ok 1 mln.
            Tym co wprowadzi lad i porzadek szczegolnie w dawnych, starych dobrych
            dzielnicach jest kataster, cos co funkcjonje w wiekszosci krajow swiata i
            sprawia, ze istnieja dzielnice lepsze i gorsze. Ktos pomysli, ze uparcie daze
            do podzialow spolecznych, ale one juz istnieja w W-wie. Natomiast brak
            wyraznego podzialu na takie dzielnice powoduje powstawanie strzezonych, coraz
            wiekszych osiedli - np Marina - w srodku miasta. Niedawno biadolono na faktem,
            ze w W-wie jest tyle strzezonych osiedli, a w Berlinie tylko jedno - jednak
            nikt nie doszedl do sedna sprawy.
            Sam szukam nowego mieszkania w Wwie w pozadnej lokalizacji, good value for
            money i mysle, ze trzeba poczekac chociazby na lokalizacje na przemyslowym
            Zoliborzu, wyburzone baraki na Powazkowskiej itp.
      • bombardowiec Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 26.08.05, 17:42
        Ciekawe, jak sytuacja sie rozwinie. Bo mi sie tam dosyc podoba - zielono jest,
        dosyc luzno - nie ma gestej zabudowy.
        • qatastrofa Re: ŻW: WRZECIONO PO METRZE 08.10.05, 11:16
          zabawne jest to, ze metro jedzie tam coraz wolniej :)))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka