Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Standardy obsługi klienta u delaera fimy TRAS

    IP: *.izet.pl 02.02.05, 10:17
    Dzień dobry,

    Chciałbym się podzielić z Państwem moimi doświadczeniami dotyczącymi usług
    świadczonymi przez autoryzowanego partnera firmy TRAS - firmą P.H.U. Gambit s.c.

    W firmie Gambit zamówiłem usługi polegające na wymianie stolarki okiennej w
    moim mieszkaniu. W związku z atrakcyjną promocją dokonałem przedpłaty na
    wartość zamówionych okien (bez kosztów montażu, które to miały być uregulowane
    po wykonaniu usługi). Została wystawiona umowa - zlecenie na usługi wymiany
    okien, na dzień 15-11-2004. Na tydzień przed planowaną wymianą firma Gambit
    s.c. skontaktowała się z nami celem ustalenia dokładnych godzin montażu -
    panowie z firmy Gambit mieli się pojawić pomiędzy godziną 11 a 12. Z uwagi na
    konieczność odpowiedniego ustalenia czasu - poprosiłem, aby godziny te były
    wiążące, o czym zostałem zapewniony przez obsługę firmy Gambit.
    Zespół montujący przyjechał do mnie do domu o godz. 10:10, co stanowiło pewien
    problem z uwagi na fakt, iż w domu była tylko jedna osoba opiekująca się
    małych (11-miesięcznym) dzieckiem. Panowie z montażu bez jakiegokolwiek słowa
    wytłumaczenia rozpoczęli prace natychmiast po swoim przyjściu, nie zwracając
    uwagi na dodatkowy stres przysporzony zarówno osobie opiekującej się
    dzieckiem, jak i samemu dziecku.
    Moja żona niezwłocznie po tym, jak otrzymała informację o zaistniałej sytuacji
    skontaktowała się z firmą Gambit celem wyjaśnienia postępowania niezgodnego z
    wcześniejszymi ustaleniami. Kontakt ze współwłaścicielem firmy Gambit - Panem
    Wawrzyniakiem stanowił bardzo nieprzyjemne przeżycie. Właściciel firmy Gambit
    nie tylko nie pozwolił mojej żonie dojść do słowa dosłownie ją przekrzykując,
    ale również ton wypowiedzi jak i użyte słownictwo przeczyło jakimkolwiek
    zasadom dobrego wychowania o poziomie obsługi klienta nie wspominając. Rozmowę
    zakończył rzucając słuchawkę.
    Po przyjeździe do domu (pomijam konieczność przełożenia "na szybko" wielu
    obowiązków służbowych w związku z koniecznością wcześniejszego wyjścia z
    pracy) postanowiłem skontaktować się z firmą Gambit celem wyjaśnienia
    zainstałej sytuacji i uzyskania jakichś słów wytłumaczenia dla sposobu
    prowadzenia rozmowy przedstawiciela tej firmy z moją żoną. Niestety, Pan
    Wawrzyniak nie był dostępny, połączono mnie jednak z jego żoną. Rozmowa była
    na bardzo zbliżonym poziomie (może za wyjątkiem faktu, iż żona nie używała
    słów ogólnie uznanych za nieprzyzwoite i obelżywe) i zakończyła się podobnie
    jak w przypadku mojej żony - rzuceniem słuchawki przez Panią Wawrzyniak.
    Usługi jednak zostały wykonane - więc wstępnie uznaliśmy, że sprawę zamkniemy
    bez większego rozgłosu. Należy również nadmienić, iż nie otrzymaliśmy od firmy
    Gambit faktury za wykonanie montażu okien w ustawowym terminie 7 dni od
    wykonania usługi.
    Powiadomiłem o zaistniałej sytuacji przedstawiciela firmy TRAS na okręg łódzki
    i poprosiłem o rozwiązanie zaistniałego problemu. Niestety - bez odzewu.
    W połowie stycznia firma TRAS zgłosiła się do nas w sprawie reklamacji przez
    nas zgłoszonej w związku z rysą na panelu okiennym w celu wykonania oględzin
    usterki. Wspólnie z żoną uznaliśmy jednak, że dalsze przeżycia związane z
    świadczeniem usług przez firmę Gambit przerastają naszą wytrzymałość nerwową i
    anulowaliśmy reklamację.
    Po kilku dniach jednak firma Gambit odezwała się do nas z chęcią wymiany
    felernego panelu okiennego (mimo braku wcześniejszych oględzin) - odwołaliśmy
    to również. W odpowiedzi usłyszeliśmy, iż nie opłaciliśmy faktury za montaż.
    Odpowiedziałem, iż nie otrzymałem faktury, na co dowiedziałem się, że
    powinienem po nią się osobiście zgłosić w biurze firmy Gambit. Po krótkich
    negocjacjach pani z obsługi klienta zgodziła się zrobić wyjątek i wysłać
    fakturę pocztą.
    W dniu 28-01-2005 otrzymałem fakturę z datą wystawienia 26-01-2005, datą
    sprzedaży 26-01-2005 (!) i terminem zapłaty przelewem do dnia 28-01-2005 (!!).
    Skontaktowałem się (niechętnie) z firmą Gambit celem wyjaśnienia problemu i
    otrzymania prawidłowo wystawionej faktury, która zgodnie z polskim
    prawodawstwem powinna być wystawiona w terminie 7 dni od daty wykonania
    usługi. Od osoby z działu obsługi klienta otrzymałem obietnicę skontaktowania
    się ze mną w tej sprawie.
    Nie trzeba było długo czekać. Około godziny po moim telefonie zadzwonił do
    mnie Pan Wawrzyniak i z właściwą sobie, udowodnioną już wcześniej grzecznością
    oraz używając zwrotów obelżywych (k...) i przeczących znajomości jakichkolwiek
    zasad dobrego wychowania, o standardach obsługi klienta nie wspominając
    poinformował mnie, iż jestem (cytat) "zas... cwaniakiem" i w przypadku jeśli
    nie dokonam wpłaty na podstawie przesłanej przez firmę Gambit błędnej faktury
    poda mnie do sądu i "naśle" na moją działalność gospodarczą kontrolę skarbową
    (muszę nadmienić, iż okna były zamawiane na osobę fizyczną w postaci mojej
    żony i nie były w jakikolwiek sposób powiązane z prowadzoną przeze mnie
    działalnością gospodarczą). Rozmowa (czy też wywód prowadzony przez Pana
    Wawrzyniaka bardzo podniesionym głosem) została zakończona już tradycyjnie jak
    to na firmę Gambit przystało - rzuceniem słuchawki.
    Z braku sił witalnych na tego rodzaju potyczki słowne zdecydowałem, aby
    zapłacić wymaganą przez firmę Gambit kwotę na podstawie wystawionej przez nich
    faktury. Jednakże zastanawia mnie jak firma traktująca w ten sposób Klienta
    może być autoryzowanym dealerem firmy TRAS - szczycącej się przecież
    certyfikatami ISO 9001 ? Sam prowadzę działalność gospodarczą, zajmuję się
    również obsługą Klienta i nie mieści mi się w głowie możliwość rozmowy w taki
    sposób.
    Chciałbym za pośrednictwem niniejszego pisma ostrzec wszelkich przyszłych
    Klientów firmy TRAS przed praktykami stosowanymi przez ich przedstawiciela -
    firmę Gambit. Nie wiem, czy powyższe stanowi standard wykorzystywany ogólnie w
    firmie TRAS, czy też miałem wątpliwą przyjemność bycia potraktowany w
    "specjalny" sposób. Wiem jedno - na pewno nie zdecyduję się nigdy więcej na tę
    firmę, co chciałbym odradzić każdemu innemu potencjalnemu Klientowi
    zdecydowanemu na wymianę stolarki okiennej.

    Z poważaniem
    Obserwuj wątek
      • Gość: kixx Re: Standardy obsługi klienta u delaera fimy TRAS IP: *.acn.waw.pl 02.02.05, 21:40
        nie moge napisac ,ze popieram styl dzialania tej firmy
        ale mam jedna uwage
        nie ma nic takiego jak obowiazek wystawienia faktury w ciagu 7 dni
        fakture wystawia sie na zadanie klienta i wtedy faktycznie nalezy to zrobic w
        ciagu 7 dni
        jesli przy montazu nie zostala zgloszona chec otrzymania faktury,to faktura nie
        jest wystawiana(co oczywiscie nie zwalnia wykonawcy od zaewidencjonowania
        wplywow)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka