Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    z miasta na wies ?

    IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 22.04.05, 20:18
    Czy ktos z was przeprowadzil sie z miasta na wies? Jakie sa wasze odczucia?
    Jak sie odnalezliscie? Czy z perspektywy czasu uznajecie, ze to byla dobra
    decyzja?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 20:53
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=18948503
        Tu znajdziesz odpowiedź :)
      • Gość: ania/.... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 22.04.05, 21:35
        Dzieki za odpowiedz.
        Niezly romans hihi;)
        • Gość: mif Re: z miasta na wies ? :-) N/T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 21:45
      • chaladia Re: z miasta na wies ? 22.04.05, 22:02
        Ja się przeprowadziłem.
        Ze Szmulek (Warszawa prawobrzeżna, kamienica - przed wojną dom Dyrekcji
        Tramwajów Warszawskich) do wsi sołeckiej Michałów-Grabina.
        Powstało tam całkiem fajne osiedle domków i nabylem sobie jeden taki.
        Jakie są różnice?

        1.
        Cisza (zwłaszcza w porównaniu z sąsiedztwem zajezdnui tramwajowej i dworca PKP
        Wa-wa Wschodnia).

        2.
        Koniecznośc robienia zakupów "na zapas", pilnowania, żeby wszystko było w domu,
        bo nie ma szans, żeby wyskoczyć do dklepiku "na róg" i dokupić. Wobec tego i
        lodówka odpowiednio większa być musi. Szkoda, że nie zdecydowałem się na
        wykonanie piwniczki...

        3.
        Wszelkie działki, dacze itp stają się zbędne, bo sam dom na wsi jest daczą.

        4.
        Niezależność od sezonów grzewczych itp problemów. Jak się robi zimno, to się
        włącza piec c.o. i jest ciepło.

        5.
        Psa, zamiast co rano, po południu i wieczorem wyprowadzać gdzieś na spacer, po
        prostu wygania się na ogródek. Latem psina gania po ogródku cały dzień.

        6.
        Znajomi nie bardzo chcą przyjeżdżać, bo dojazd jest tylko samochodem i
        przynajmniej jedna osoba nie może pić alkoholu. W mieście, gdy jest komunikacja
        zbiorowa, a i taksówka nie kosztuje fortuny, to nie problem.
        • nnike Re: z miasta na wies ? 23.04.05, 00:25
          Dokładnie, punkt, po punkcie, tylko lokalizacja bardziej południowa oraz
          istnienie sklepiku na rogu :)

          A klekot traktora na polu obok jest jak balsam po zbiorowych wrzaskach "kto się
          nie schował, ten kryje!" ;);)
          No i te WŁASNE, kwitnące drzewa owocowe i kwiatuszki!
          • chaladia Re: z miasta na wies ? 23.04.05, 09:11
            Jeśli okolica jest rolicza, to czasami dochodzi do tego bukietu woni zapach
            gnojówki, ale Grabina to wieś tylko z nazwy i mało który rolnik coś naprawdę
            hoduje lub uprawie, więc to zjawisko jakiby zanikało.
            • Gość: Ania Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 26.04.05, 20:00
              Nie mam nic przeciwko zapachowi gnojowki...hihi... Wszak szesc pierwszych lat
              zycia spedzilam na wsi. Ciekawi mnie ten temat. Fajnie byloby miec zwierzeta i
              wlasny ogrodek. Chociaz wiedzialby czlowiek co je.
              Dzieki za Wasze wpisy.....
              Przeprowadzke na wies zostawie sobie na pozniej, za jakies kilka lat.
              Pozdrawiam wszystkich Milych Wpisywaczy . Miffa rowniez ;)
      • Gość: kajaba Re: z miasta na wies ? IP: *.itpp.pl 27.04.05, 21:27
        My tez sie przeprowadzilismy, najpierw z Mokotowa do Piaseczna a pod koniec
        ubieglego roku za Piaseczno. Tu gdzie mieszkamy jest totalna wioska, jeden
        sklepik wioskowy gdzie caly dzien stoja Panowie (niezaleznie jaka jest pogoda)
        z piwkiem w reku lub winem marki winem (ale sa nieszkodliwi), cisza koszmarna
        az bije po uszach co po miastowych odglosach jest ukojeniem, do pracy mamy 30
        km (przedtem mielismy 13 km), ale jestesmy w pracy szybciej niz kiedy mielismy
        do pokonanie 13 km z poprzedniego miejsca zmaieszkania, wlasnie nastala wiosna
        a potem bedzie lato wiec odpoczynek w ogrodku jak znalazl a nie szukanie
        miejsca gdzie mozna wywiezc dziecko na sobote i niedziele, zeby sie wyszalalo
        na powietrzu (tam gdzie mieszkalismy byla gesta zabudowa i trawniczki wielkosci
        rozlozonej gazety), generalnie wiecej plusow niz minusow (minusem sa wieksze
        zakupy jednorazowe oraz wydatki na benzyne, bo wiecej km).
        • Gość: labatt Re: z miasta na wies ? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 28.04.05, 07:44
          Dopiero za miesiac oficjalnie zamieszkam na wsi.Jezdzilam tam trzy lata i mam
          wrazenie,ze nie wyszlam poza ramy ' letnika".I calkiem odpowiada mi to uczucie.
          Kawalerka w miescie - na wypady do mniej zorganizowanych znajomych,teatru etc -
          bedzie.
          /Obrazek spod sklepu - jak wyzej./
          • Gość: Ania Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 29.04.05, 22:47
            Wlasnie.
            Ja mysle,ze to kwestia podejscia do zycia.
            A moim marzeniem jest mieszkac na wsi i nigdzie nie pracowac. I sie z tego
            utrzymac. Czy ktos z was tak potrafi ? Hihi..... Jesli nie , to mam szanse byc
            pierwsza....
            Jesli tylko wymysle sposob;)
            • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 06:56
              Wbrew pozorom, to nie jest niemożliwe, a wręcz nie takie trudne.
              :)
              • Gość: huggoo Re: z miasta na wies ? IP: *.chello.pl 02.05.05, 13:29
                hej...MIF...rzuć jakiś pomysł...:))))
              • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 03.05.05, 21:41
                Mif wiem, domyslam sie. Chodzi o to by pieniadz robil pieniadz. Wiec poki co
                gromadze pieniadze.
                A tak na marginesie ,Miff to lubie Cie bezpodstawnie....Hihi.... A raczej
                nieznajac dokladnie....
              • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:26
                A co umiesz robić? Na czym się znasz? Wbrew pozorom, to dwa różne pojęcia.
                • Gość: Ania.... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 06.05.05, 19:53
                  Nie znam sie wlasciwie na niczym specjalnie. Ale dzialam wedlug zasady, ze
                  ziarnko do ziarnka.
                  Przypuszczam, ze Ty zyjez w " Innym swiecie".
                  • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 01:00
                    Gość portalu: Ania.... napisał(a):
                    > Przypuszczam, ze Ty zyjez w " Innym swiecie".

                    Dlaczego tak przypuszczasz?
                    • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 22.05.05, 08:53
                      Mif, przepraszam, nie zauwazylam tego pytania. Intuicja i dedukcja.
                      Nie bede ciagnac watku, mysle ze masz wszystko na swoim miejscu, w zyciu;)
                      Pozdrawiam serdecznie...
            • nnike Re: z miasta na wies ? 30.04.05, 08:28
              Eee, chyba druga ;)
              • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 09:08
                Też tak myślę :)
        • della69 Re: z miasta na wies ? 30.04.05, 11:40
          o pracy mamy 30
          > km (przedtem mielismy 13 km), ale jestesmy w pracy szybciej niz kiedy mielismy
          > do pokonanie 13 km z poprzedniego miejsca zmaieszkania


          A gdzie mieszkasz, jeśli wolno spytać? Rozumiem, że nie jeździsz Puławską? Przez
          Konstancin?
          • pam_pa_ram_pam Korki nie są dla miejscowych... 30.04.05, 20:37
            Miejscowi mają wypróbowane sposoby na omijanie korków.
            Moi rodzice mieszkają na dalekiej Białołęce. Teoretycznie dojazd do nich w
            weekend, gdy Płochocińska jest kompletnie zakorkowana powinien zająć półtorej-
            dwie godziny (tyle zajmuje dotarcie z centrum w okolice Rembelszczyzny). A ja
            tam jadę 35-40 minut (z osiedla Za Żelazną Bramą), bo wiem, jak.

            I nie powiem na tym Forum, bo trasa też się zakorkuje...

            Podobnie zapewne mają opracowane "objazdy korków" mieszkańcy Pyr, Józefowa i
            Piaseczna...
          • Gość: kajaba Re: z miasta na wies ? IP: *.k.mcnet.pl 09.05.05, 16:51
            Pod Tarczynem, jadę krakowską do Janek a potem uciekam w prawo prze Podolszyn,
            Dqidy i skrótami wyjeżdżam na Poleczki.
            • Gość: kajaba Re: z miasta na wies ? IP: *.k.mcnet.pl 09.05.05, 16:55
              Jeszcze raz, bo narobiłam literówek. Do Janek krakowską, potem w prawo przy
              stacji benzynowej przez Podolszyn, Dawidy, w Dawidach prosto (droga szrutową) i
              wyjeżdżam na Poleczki (ewentualnie wzdłuż torów i wyjeżdżam na Kłobucką).
              • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 09.05.05, 20:33
                :)
              • della69 Re: z miasta na wies ? 20.05.05, 00:00
                Ach, dzięki. Znam ten skrót. Niestety dla mnie to zbyt duże nadkładanie drogi.
      • Gość: obs Re: z miasta na wies ? IP: *.d-star-eutelsat.com 10.05.05, 11:26
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Czy ktos z was przeprowadzil sie z miasta na wies? Jakie sa wasze odczucia?
        > Jak sie odnalezliscie? Czy z perspektywy czasu uznajecie, ze to byla dobra
        > decyzja?

        Ja to zrobilem (-ismy) :-)
        Juz prawie 20 lat temu. Odpowiadaja Ci tu chyba prawie sami Warszawiacy, my to
        zrobilismy w 3miescie. Podpisuje sie pod wszystkimi punktami od Chaladii, ale
        do tego dodalbym swoje 3 grosze.
        Wez koniecznie pod uwage okolice przyszlej siedziby, a scislej - czy to teren
        uzbrojony, czy dopiero w trakcie tam juz mieszkania bedziesz doinwestowywac w
        jakies wody, gazy, kanalizy itp. To mocno upierdliwe, a zawsze Ci rozryja teren
        i bedzie pelno blota. Poza tym - czy i jaka jest droga dojazdowa bezposrednio
        do domu. Wszelkie pozniejsze roboty zwiekszaja znacznie koszta.
        Pozostale Twoje zapytania - nasz jedna corka (obie dorosle) jakos powoli sie do
        tego przyzwyczaja, choc "leniwie" sie przyklada do prac dookola-domowych. Druga
        natomiast od poczatku sie w tym nie znalazla i codzienne powroty z miasta byly
        dla niej podobno koszmarem (bo to na wsi - niestety, ona taka "miastowa").
        Teraz odetchnela, bo ma juz swoje - z powrotem w miescie.
        Co do naszych osobistych odczuc: po 2 tygodniach na wsi ja bylem gotowy znowu
        sie zamienic na mieszkanie w miescie, natomiast zona, ktora po
        prawdzie "zmusilem" do tej emigracji, powiedziala ze tu jest OK i w ogole nie
        wroci nigdy do blokowiska. Mnie juz przeszlo.

        Wez takze pod uwage, ze w zasadzie jest bardzo duzo miejsko-blokowych
        przyzwyczajen i do domu (zwlaszcza na wsi) trzeba "dorosnac". Tam trzeba byc
        wszystkim: malarzem, hydraulikiem, slusarzem, stolarzem i co taj jeszcze.
        Inaczej majatek wywalisz na sprowadzanie sobie "zlotych raczek".

        Zdecydowane plusy - jak sie wysiadzie np z autobusu, to cisza kluje w uszy,
        fajna jest wiosna, pies se lata gdzie chce (ale niestety wydeptuje trawe wokol
        plotu), ale towarzysko gorzej, bo jednak "tak daleko mieszkacie" :-)))

        Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 12.05.05, 21:32
          Obs , dziekuje za odpowiedz. Wlasnie mysle, ze to jest kwestia dorosniecia.
          Ja wcale nie jestem zdecydowana, ale czasem wysiadam w tym pedzie i mam ochote
          na zmiane trybu zycia i to definitywna.
          Bardziej mysle o kupieniu domu do remontu, ale nie kompletnej ruiny. Z duza
          dzialka .
          Fajnie, ciesze sie , ze sie cieszysz ;) Ponoc wedlug prognoz ,za kilkanascie
          lat wiekszosc mlodych ucieknie ze wsi, wiec bedzie troche domow do wziecia.
          Pozdrawiam wszystkich forumowiczow ;) Serdecznie....
          • Gość: obs Re: z miasta na wies ? IP: *.d-star-eutelsat.com 13.05.05, 07:49
            > Bardziej mysle o kupieniu domu do remontu, ale nie kompletnej ruiny. Z duza
            > dzialka .
            [...]
            > wiekszosc mlodych ucieknie ze wsi, wiec bedzie troche domow do wziecia

            To jeszcze 2,5 grosza :-)))

            To dobrze, ze nie do konca jestes zdecydowana - masz czas na przemyslenia oraz
            na obejrzenie wiekszej ilosci obiektow. Takie wycieczki "krajoznawcze" duzo
            daja, bo nauczysz sie widziec nie tylko to co widac golym okiem.
            Dom do remontu - uwazaj, to moze byc mala pulapka. Jesli do tej pory jestes
            typowym mieszczuchem, to nie do konca masz pojecie co to jest wlasna chalupa, w
            ktorej trzeba mieszkac i w kolko dogladac tego technicznie.
            Po ilus-tam sezonach przychodzi do glowy takie porzekadlo, ze piaty dom z kolei
            dopiero jest taki jak ma byc. A takze, ze moze lepiej byloby stawiac go od zera
            i od wykopow az do wykonczenia samemu miec oko na wszystko i gonic partaczy.

            I nie tylko mlodzi ze wsi uciekaja. Ja juz swoje przezylem, a na "jesien"
            czlowiekowi coraz bardziej nie chce sie chciec. Wtedy dostrzega sie takze
            niektore zalety mieszkania w miescie (czytaj kamienicy). Jest w pewnym sensie
            latwiejsze, choc zawsze cos za cos (trzeba znosic obecnosc upierdliwych
            sasiadow z ich stukaniem, fochami, smieceniem itd).
            Czasami tez widzi sie, ze finansowa strona jest bardziej do akceptacji raz tu,
            a raz tam.

            A najlepszym wyjsciem jest miec jedno i drugie. I korzystac z tego w miare
            potrzeb, checi i mozliwosci.

            Pozdrawiam
            • Gość: Ania..... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 13.05.05, 19:17
              Dzieki obs za opinie. Ja to sobie chyba bardziej tak marze i napedzam. Wcale
              nie wiem, czy byloby mi tam fajnie. Chcialabym mieszkac jak najdalej od
              rodziny ;)
              Ja mieszkam w bloku, sasiadow mam swietnych, to znaczy zupelnie niewidocznych,
              ale milych. Wiem, ze o nic nie trzeba sie tu troszczyc, od czegos jest
              spoldzielnia... To moze sie zamienimy co ????
              Hi.....
              Pozdrawiam wszystkich....
              • paulajal Re: z miasta na wies ? 13.05.05, 21:39
                Moi znajomi tak zrobili, mieszkaja na wsi totalnej 150 km od W-wy w wiejskiej
                chatce, im się takie zycie bardzo podoba, nie pracują, mają mało kasy (póki co
                utrzymują się z wynajmu mieszkania w W-wie), ale tak naprawdę cały dzień są
                zejęci "domowymi obowiązkami". ja uwielbiam do nich jeździć na weekend i
                zasmakowac tego folkloru, zjeśc jakieś prawdziewe jedzonko z wiadomego źródła,
                ale prawdę powiedziawszy sama za nic bym się nie wyniosła tam, życie tam to
                trochę taka wegetacja: zimą wstją przed 6, by odśnieżyć podwórko i na 8 odwieźc
                dziecko do szkoły, w domu jest tak zimno, ze mozna zamarznąć, wieczorem jest
                ciemnosć totalna, bo przecież nie ma latarni, a ich nieliczni sąsiedzi piją i
                uważaja ich za mieszczuchów.
              • Gość: obs Re: z miasta na wies ? IP: *.d-star-eutelsat.com 14.05.05, 12:13
                > Ja mieszkam w bloku, sasiadow mam swietnych, to znaczy zupelnie
                > niewidocznych, ale milych. Wiem, ze o nic nie trzeba sie tu troszczyc,
                > od czegos jest spoldzielnia...
                > To moze sie zamienimy co ????

                Swietny "zestaw" sasiadow w bloku takze zaliczylem, ale to fuks.
                Jesli spoldzielnia pracuje wlasciwie, to jest to wlasnie plus.
                Zamiana teraz zmusilaby nas do szukania dwoch mieszkan, ale raczej
                nie w bloku - niemile wspominam jednak "salon" wielkosci 16 mkw,
                dobry byc moze na sypialnie. Jak jest impreza, to na wyciagniecie reki
                jak nie sciana, to osoba przy stole. No i co mowic, jesli ktos jeszcze zapali?

                A propos wpisu od paulajal

                > w domu jest tak zimno, ze mozna zamarznąć, wieczorem jest
                > ciemnosć totalna, bo przecież nie ma latarni, a ich nieliczni sąsiedzi piją
                > i uważaja ich za mieszczuchów

                Kwestia systemu grzewczego i izolacji domu jest do rozwiazania, ale kosztowna.
                Ciemnosc jest na zewnatrz; trzeba sie przyzwyczaic do duchow ;-)))
                Ale w miescie jasno, a w leb dostac mozna chyba nawet latwiej niz na wsi.
                Gorzej z problemem pijacych. Ci ludzie sa niereformowalni i bardzo podejrzliwie
                traktuja tych, co z nimi pic nie chca. Ale po jakims czasie zdecydowanej
                odmowy oni sie przyzwyczajaja - co najwyzej uchodze za dziwaka.
                Natomiast totalne dno jest z innym zwyczajem "ludu polskiego". Na poczatek
                robia nowym dowcipy (potem trzeba sie wkupic). Takim kawalem u nas
                bylo zatkanie szmatami czy kocem komina w noworoczny poranek. Dobrze, ze drzwi
                od piwnicy byly dosc szczelne, bo by wszystkich w domu zagazowali. Przeciez oni
                nie obserwuja efektow, bo ida dalej pic !
                To byl taki dowcip noworoczny - nie tylko dla "nowych z miasta",
                bo jednoczesnie wykonali to samo innym sasiadom staruszkom, ktorzy przeciez
                od ilus tam lat juz mieszkali. Moje kobitki daly sobie rade same (ja w pracy),
                ale naszym staruszkom do glowy nie przyszlo, skad sie bierze czad.

                Ale badz dobrej mysli, nie zawsze sie trafi takie towarzystwo.
                Pozdrawiam
                • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 14.05.05, 22:26
                  ;)
              • Gość: Tosia&Róża Re: z miasta na wies ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.05, 12:28
                Pani Aniu,pani pomysł jest znakomity niema nic lepszego jak wolność.i tylko na
                wsi można czuć się właścicielem tej ziemi,tylko tam człowiek czuje się
                dowartościowany widząc swoją pracę.Napewno z takim zaparciem uda się pani
                spełnic swoje marzenia czego życzę PANI z całego serca.Jestem rodowitą
                warszawianką i od zawsze największym moim marzeniem mieszkać na wsi,lecz nie
                stać mię na to.Tak się niestety moje życie potoczyło!Ale jeśli tylko będę miała
                taką sposobność,( nawet na starsze lata,)zamienię chętnie mieszkanko swoje na
                domek na wsi.serdecznie pozdrawiam............nie wolno bać sie pracy!!!!!!!!
            • Gość: mif Re: z miasta na wies ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 09:25
              Gość portalu: obs napisał(a):

              "...
              > > wiekszosc mlodych ucieknie ze wsi, wiec bedzie troche domow do wziecia..."
              -----------------------------------------------
              "...To dobrze, ze nie do konca jestes zdecydowana - masz czas na przemyslenia oraz
              > na obejrzenie wiekszej ilosci obiektow..."

              Czasu nie ma dużo. Epoka wielkich budów i migracji ze wsi do miast minęła, wraz
              z upadkiem "niesłusznie planowej gospodarki". Zbliża się kolejny bum na wiejskie
              domy do remontu. Uwolnione czynsze zmuszą ludzi do szukania alternatywnych
              sposobów na dach nad głową. Wprawdzie zwiększa się na wsi ilość domów do
              remontu, z tą różnicą, że nie na sprzedaż :((

              "...Takie wycieczki "krajoznawcze" duzo
              > daja, bo nauczysz sie widziec nie tylko to co widac golym okiem.
              > Dom do remontu - uwazaj, to moze byc mala pulapka..."

              Święta racja. Domy były budowane z różnych materiałów (bo ich nie było w tamtym
              okresie. Każdy sobie radził, jak umiał. Różnie kombinował) i były stawiane w
              dość dowolny sposób w stosunku do projektu, bo kto się wtedy takimi duperelami
              przejmował. Wszystko można było zalegalizować.
              Ale jak coś stoi kilkanaście, kilkadziesiąt lat i mury nie popękały, to stać
              będzie dalej. Tylko remont może okazać się droższy, od budowy nowego domu.
              Pozdrawiam mif
              • murowany Re: z miasta na wies ? 15.05.05, 10:55
                > Ale jak coś stoi kilkanaście, kilkadziesiąt lat i mury nie popękały, to stać
                > będzie dalej. Tylko remont może okazać się droższy, od budowy nowego domu.
                > Pozdrawiam mif


                Mif, masz racje, troche jescze dodam od siebie w kwestii remontow:
                - dostosowanie takiego domu do wspolczesnych standardow moze byc drogie, po 1. w kwestiach instalacji - wymiana przylacza elektrycznego wraz ze wszystkimi przewodami w srodku na dziendobry moze wyniesc 10 tys zl., po 2. w kwestiach architektonicznych - niektore rzeczy ciezko przeskoczyc w takim budownictwie "rzemieslniczym", pracuje teraz w takim domu, w ktorym klatka schodowa jest ale waska, o krotkich i wysokich stopniach, najlepiej byloby dobudowac zewnetrzna klatke ale to znow jest kasa,
                - onegdaj stosowano rozne "ciekawe" technologie budowy domow jednorodzinnych, np. naroza domow budowano z cegly a sciane miedzy narozami wylewano z zuzlobetonu z minimalna zawartoscia cementu - nie polecam nikomu wieszania np. szafek kuchennych na tym,
                - domy do remontu maja jedna zalete - najszczesciej juz wykonane ogrodzenie, podjazd, jakis garaz, drzewostan, ogrod:)

                Pozdrawiam i zycze rozsadnych wyborow.
                • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 19.05.05, 20:21
                  Mam rozsadne rozwiazanie : ojca rolnika. Przeprowadze sie do niego kiedys,
                  wyremontuje kawalek strychu, dzialka duza , przed domem ogrod, za domem pole...
                  Tylko dokupie owczarka, przygarne kota, wezme meza pod pache .... Ojciec
                  wieczny optymista-szaleniec . Moze byc wesolo.
                  Mam pytanie odnosnie tych znajomych co mieszkaja na wsi, i maja zimno w zimie.
                  Jak oni sobie radza, sa zadowoleni? Skad mama pieniadze, na paliwo, jedzenie
                  itp. ?
                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie....
                  Zycze cierpliwosci w zmaganiach z zyciem. Poki co ;)
                  • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 19.05.05, 20:22
                    maja.....
                    • nnike Re: z miasta na wies ? 20.05.05, 03:11
                      Dlaczego zimno w zimie? Tak ciepło, jak sobie ustawisz czujnik ;)
                      Teraz w blokach pewnie już nie grzeją, a w domku tylko myk i już jest ciepło :)
      • Gość: yatzekalexander Re: z miasta na wies ? IP: *.chvlva.adelphia.net 23.05.05, 05:48
        wychowalam sie na wsi, potem przez 10 lat mieszkalam w miescie no i trafila
        sie okazja na lepsza prace na wsi, wrocilam, wytrwalam 3 lata. Wszystko mnie
        dusilo, nawet krowy zaczely mi przeszkadzac, nie bylo gdzie wyjsc bez dalszej
        podrozy, musisz przygotowac sie na to ze pol wsi bedzie cie znalo i wiedzialo
        wszystko o tobie. Z dziecmi do teatru-podroz, do kina-podroz, do ksiegarni-
        podroz, na korepetycje podroz.
        Wrocilam i teraz jestem szczesliwa
        • Gość: Ania... Re: z miasta na wies ? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 26.05.05, 21:21
          Dzieki. W koncu jakis komentarz przeciwko ;)
          Wcale nie wiem czy by mi sie podobalo. Czy moze bym sie tam nudzila?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka