Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prowizja agencji a kompetencje...

    IP: 213.17.170.* 01.07.05, 08:57
    Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie agencja, ze mają dom wg moich wymagań.
    Obejrzeliśmy i faktycznie trafili w sedno... Agencja zaczęła naciskac, że nie
    ma na co czekać, że trzeba spisywać umowę przedwstępną itd, na której już
    wypisała swoją prowizję. Spotkaliśmy się na 2-gi dzień, spisaliśmy co trzeba
    i umówiliśmy się, że agencja zbierze potrzbne dok. od sprzedających i
    poinformuje nas jak będzie komplet. Efekty:
    W agencji nie do końca wiedzieli jakie ja potrzebuję dokumenty do banku
    (zasilam się kredytem), zasłaniając się tym, że nie współpracują z bankami bo
    dają wolną rękę klientom. Wynik jest do przewidzenia: kilka dodatkowych
    kursów do właściciela w celu dobrania dokumentów. Można powiedzieć, że bank
    powinien sprecyzować co potrzebuje.. to i owszem tak się stało i ja to
    przekazałem do agencji. Po tygodniu (ja) zadzwoniłem i okazało się, że dok.
    już niby są. Na miejscu okazało się, że faktycznie jest kilkanaście papierków
    (poprzednie akty not., wydzielenie działki itp.) i kiedy zapytałem Panią w
    ag. co do czego to ta z uśmiechem odp., że ona nie zna się aż tak na tym,
    żebym sobie to poczytał i doszedł sam do wszystkiego. Zabrałem wszystko i
    pojechałem do właściciela, który mi wsio naświetlił (zamiast P. z ag.).
    Dodatkowo okazało się, że właściciel spotkał znajomego z innej ag. w
    urzędzie, który powiedział, że on załatwia wszystkie dokumenty za klientów.
    Więc jak to jest? Kto to powinien robić? Na dziś to kontaktujemy się
    bezpośrednio ze sprzedającym i uzupełniamy dokumenty pomijając agencje, która
    zarobi na nas 15 lekkich tys. zł.
    ps. Po drodze pytaliśmy czy da się wynegocjować cenę za pośr., na to pani
    powiedziała, że nie, bo prowizja jest już wpisana na umowie wstępnej.
    Zapomniałem dodać, w jakiej formie jest umowa wstępna. Otóż P. z ag. miała
    gotowy formularz (ksero), na którym skreślała lub dopisywała ręcznie kolejne
    pozycje. Myślałem, że na koniec wszystkie zmiany zostaną wklepane szybko do
    komputera, ale okazało się, że przy poprawkach kazano nam postawić parafki...
    brawo! jakże ładnie ten dok wygląda. (Przy prowiznji nie da się postawić
    parafki) Zastanawiam, się czy po tym wszystkim nie wybrac się gdzieś do biura
    ochr. konsumenta, czy może zrobić to zanim zapłace za 'pełną obsługę'.
    się rozpisałem :)
    Obserwuj wątek
      • al9 niedobry pośrednik 01.07.05, 09:53
        1.Mylisz pojęcia: dokument który nazywasz "umową wstepną" , gdzie sie mówi o
        prowizji dla agencji - jest prawdopodobnie umową posrednictwa. Agencja
        zobowiązała sie w niej do okreslonych czynności zmierzających do nabycia przez
        Ciebie nieruchomosci. I wykonali to - zpokazali Ci nieruchomości na która sie
        zdecydowałeś. Ostrzegli Cie - że NIE zajmuja sie posrednictwem kredytowym -
        wbrew pozorom to trudna i skomplikowana materia. Dokumenty, które chce bank
        (każdy bank ma inne procedury, żąda wycen lub nie itd) - przypominam, ze sa w
        dyspozycji właściciela nieruchomości, a nie pośrednika. Nie praktykuje się
        przechowywania dokumentów oferowanych nieruchomości. Udostepnianie dokumentów -
        to obowiązek Sprzedającego. Oczywiście masz prawo do krytycznej oceny
        profesjonalizmu posrednika, byc moze jest irytujący i mało Cie wspiera - ale
        przypominam, ze ostrzegał Cię, ze kredyty to nie jego specjalność. tak więc
        Twoje pretensje są nieadekwatne do skali uchybień agenta. Dkarge możesz złożyc
        na pośrednika zarówno do rzecznika Konsumentów jak i do Komisji
        Odpowiedzialności Zawodowej przy Ministerstwie Infrastruktury RP, albo do
        lokalnego stowarzyszenia posredników, jesli Twój pośrednik tam należ (bo nie
        musi)
        Ale radze Ci: daj spokój - twoje zarzuty nie sa poważne. I nie negocjuj ceny PO
        podpisaniu umowy pośrednictwa.
        al - pośrednik
        • miszka44 Re: niedobry pośrednik 01.07.05, 10:54
          al9 napisał:

          > I nie negocjuj ceny PO
          > podpisaniu umowy pośrednictwa.

          A niby kiedy? Przychodzi pracownik agencji na oglądanie mieszkania, podsuwa
          gotowy druk i twierdzi, że nie może zmienić prowizji, bo to decyzja szefa. I
          co? Mam za każdym razem umawaić się z właścicielem agencji? Przecież to absurd.

          Przy okazji. Polecam w BBC Prime serial dokumentalny "Property People". Rzecz o
          londyńskiej agencji nieruchomości. Gdyby choć w drobnym ułamku polscy
          pośrednicy tak zabiegali i dbali o klienta, to nie byłoby tylu narzekań i
          byłoby wiadomo za co rzeczywiście biorą haracz (bo prowizją za usługę trudno to
          nazwać - przynajmniej do czasu, aż nie zaczną dobrze pracować). To tyle z
          punktu widzenia nieustannie wkurzanego klienta.

          Pzdr
          M44

          TEST
          • Gość: al9 property people IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:21
            serial oglądam - bardzo fajni Klienci tam sa w tej Anglii. Nie negocjują
            prowizji po podpisaniu umowy!
            al
            • miszka44 Re: property people 05.07.05, 12:53
              Fajniejsi są agenci - dbają o klienta. Tak, tak mili Państwo: są takie kraje.

              Pzdr
              M44

            • Gość: szadoka Re: property people IP: 212.160.172.* 15.07.05, 14:40
              nie calkiem sie z Toba zgadzam. Mysmy negocjowali cene (skutecznie) po
              podpisniu umowy z agencja.
              Co absolutnie nie oznacza , ze bylismy z posredniczki zadowoleni. pomijam , ze
              posredniczka potrafila do nas zadzwonic, ze ktos probuje nas podkupic, juz po
              podpisniu umowy przedstepnej. Najlepsze bylo na koniec. Trzy razy upewnialam
              sie jaka bedzie kwota ktora mielismy zaplacic notariuszowi (polecanemu i
              zachwalanemu przez nia) i za kazdym razem slyszelimy , ze 9tys ( ze wszystkim).
              Ostatecznie nie jest to mala kwota i trzeba sie na nia przygotowac. Jakiez bylo
              nasze zdziwienie, nieprzyjemnne kiedy notariusz godzine przed podpisaniem umowy
              oznajmil nam ze nie 9 a 12,6 tys (oczywiscie zaplata karta niechetnie bo
              notariusz musi zaplacic prowizje, gotoweczke drodzy panstwo). Pani posredniczka
              poproszona o wyjasnienie stwierdzila, ze jak sie kupuje dom to przeciez trzeba
              miec pieniadze. Czulismy sie wydymani na perlowo, zwlaszcza, ze niczego nie
              moglismy juz przelozyc.
              • Gość: dlugi wacek inne kwoty IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 14:46
                Szadoka - negocjowałaś cene po podpisaniu umowy z agencją? Cene sie negocjuje
                ze Zbywcą. al pisze o negocjowaniu wynagrodzenia za usługę.
                Co do opłat - pracuje w notariacie. Często ktoś sie pyta o jedne czynności a w
                końcu chce innych - np ustanawia hipoteki, albo zakłada ksiegi itp. Moze stąd
                ta różnica.
                Wacek
                • Gość: szadoka Re: inne kwoty IP: 212.160.172.* 15.07.05, 15:04
                  Pisalam o negocjacji ceny za posrednictwo agencji. Co do ceny domu tez
                  negocjowalismy z posrednikiem (tez skutecznie).
                  Co do oplat notarialnych pytalismy o pelna kwote, lacznie z wpisami do hipoteki
                  i wszelkich innych instytucji sciagajacych podatki. A przyznasz, ze taka
                  informacja na godzine przed jest malo profesjonalna , zwlaszcza , ze dokumenty
                  do notariusza sa skladane odpowiednio wczesniej. Niestety nie naleze do
                  szczesliwcow , ktorzy 3600 zl moga ot tak wyciagnac z kieszeni.

                  Dziekowac Bogu koszmar kupownaia domu juz za nami...
          • zegmarek Re: niedobry pośrednik 05.07.05, 20:26
            Haracz to określona kwota pieniędzy wymuszona pod groźbą. Chociaż ciągle na
            rynku są agencje nie do końca wywiązujące się ze standardów zawodowych trudno
            mówić o wymuszaniu wynagrodzenia. Gdyby jak to określiłeś ciągle wkurzony
            klient po prostu najpierw udał się do agencji złożył prawidłowe zlecenie to nie
            było by mowy o braku możliwości negocjacji lub innych uzgodnień, które powinny
            zostać zawarte w umowie. Musisz pamiętać,że nigdy nic nie jest czarne lub
            białe. Jest w życiu również kolor szary. Czyli nigdy nie jest tak do końca,że
            to pośrednik źle pracuje. Niejednokrotnie zaistniała sytuacja wynika z nie
            zrozumienia, na czym polegają czynności pośrednika.
            Pośrednik
        • Gość: cobrajas Re: niedobry pośrednik IP: 213.17.170.* 01.07.05, 12:31
          /Mylisz pojęcia: dokument który nazywasz "umową wstepną" , gdzie sie mówi o
          prowizji dla agencji - jest prawdopodobnie umową posrednictwa/

          - nie myle pojęć. Wyraźnie napisałem, że spotkaliśmy się wszyscy w agencji na
          drugi dzień i spisaliśmy wstępną umowę kupna-sprzedaży, króą P. pisała na
          kolanie i kazała porobić parafki!!!

          /Udostepnianie dokumentów to obowiązek Sprzedającego/

          ..a jakby inaczej, ale dlaczego inna agencja potrafiła za sprzedającego starać
          się o dokumenty (wypisy z rej gruntów itp.)

          /ks/
          • Gość: al9 prowizja dla agenta w umowie posrednictwa!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:19
            cobrajs pisze: Po drodze pytaliśmy czy da się wynegocjować cenę za pośr., na to
            pani
            powiedziała, że nie, bo prowizja jest już wpisana na umowie wstępnej.
            Zapomniałem dodać, w jakiej formie jest umowa wstępna. Otóż P. z ag. miała
            gotowy formularz (ksero), na którym skreślała lub dopisywała ręcznie kolejne
            pozycje. Myślałem, że na koniec wszystkie zmiany zostaną wklepane szybko do
            komputera, ale okazało się, że przy poprawkach kazano nam postawić parafki...
            brawo! jakże ładnie ten dok wygląda. (Przy prowiznji nie da się postawić
            parafki
            W umowie przedwstepnej wpisuje sie prowizję dla biura??????
            -nie wierzę

            Kiedy negocjowac prowizję - upieram sie że PRZED podpisaniem umwy posrednictwa!
            al
          • zegmarek Re: niedobry pośrednik 05.07.05, 20:38
            Inna agencja może wykonywać wiele czynności, których inna nie wykonuje.
            Wszystko zależy od zakresu zlecenia. Jedyną nie prawidłowość, jaką widzę to
            spisywanie umowy przedwstępnej. Pośrednik nie powinien wykonywać takiej
            czynności , chyba że jest prawnikiem. Chociaż z drugiej strony nie mogła być
            ona tak źle spisana skoro stanowiła podstawę dla banku i bank jej nie
            zakwestionował.
            Mam takie wrażenie, że dyskusjach jakie przewijają się na forum tak naprawdę
            nie jest problemem jakość usług chociaż to napewno ciągłe wymaga podnoszenia na
            wyższy poziom ,tylko konieczność wypłaty wynagrodzenia za wykonaną usługę.
        • Gość: makaron Re: niedobry pośrednik IP: 213.17.171.* 01.07.05, 13:11
          Powyższy post dobrze obrazuje nędzę pośredników - potrafią tylko przypominać
          czym sie nie zajmują, czego zrobić nie mogą, nie mówiąc o tym, że mylą im się
          sprawy, dokumenty etc. al9 już wie, że to klient myli rodzaje umów i nie
          dopuszcza, że agencja może ponosić jakąkolwiek winę w tej sytuacji. Wszystkiemu
          winien jest klient. Bareja górą, choć rok mamy 2005.
          Sam niedawno szukałem mieszkania za pośrednictwem agencji. Stosowałem prosty
          test - oglądając mieszkanie z agentem, zadawałem "podchwytliwe" pytanie - jaka
          jest powierzchnia tego mieszkania. W 80% przypadków agent nie wiedział/nie
          pamiętał/fantazjował.
          Mieszkanie znalazłem bez pośrednika.
          • Gość: al9 niesprawiedliwy atak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:29
            Piszesz;
            al9 już wie, że to klient myli rodzaje umów i nie
            dopuszcza, że agencja może ponosić jakąkolwiek winę w tej sytuacji.

            Tego nie napisałem. Zwracam uwagę na dziwny fakt wpisywania do umowy
            przedwstepnej prowizji dla agenta. Nie dziwi Cie to?

            i protestuje przeciwko negocjowaniu prowizji PO znalezieniu nieruchomości. Oraz
            przeciwko podpsywaniu umów na ulicy. Trzeba starnnie wybrać agencje, twardo
            negocjować prowizję - a potem trzymac sie ustaleń. ja tak pracuję. Więc mnie
            nie obrazaj, bo mnie nie znasz! Wielokrotnie na tym forum bezintersownie
            pomagam potrzebującym i walczę o dobre imie posredników. Znaczna część z nas -
            to profesjonaliści!
            al
            al
            • miszka44 Re: niesprawiedliwy atak 05.07.05, 12:56
              Gość portalu: al9 napisał(a):

              > i protestuje przeciwko negocjowaniu prowizji PO znalezieniu nieruchomości. Oraz
              >
              > przeciwko podpsywaniu umów na ulicy. Trzeba starnnie wybrać agencje, twardo
              > negocjować prowizję - a potem trzymac sie ustaleń.

              Ponawiam pytanie: co robić, kiedy pracownik przychodzący na oglądanie mieszkanie
              przynosi gotowy wydruk i twierdzi, że nie może zmienić tam przecinka? Mam się
              kolejny raz umawiać, spotykać z właścicielem, który nie ma czasu? Wolne żarty!
              A podpisywanie na ulicy jest normą, także w największym agencjach (w Warszawie
              np. z Drągowskim to ćwiczyłem)


              Pzdr
              M44

              TEST
              • al9 co robić? 05.07.05, 16:34
                cio robić - NIE umawiac sie na podpisywanie umów poza siedziba agncji - pod
                mieszkaniami. Wtedy NIE bedzie niespodzianek. Ja tak umów nie podpisuję.
                Pozdrawiam
                al
              • zegmarek Re: niesprawiedliwy atak 05.07.05, 20:49
                Norma to podpisywanie umowy w biurze. Ja zawsze zostawiam propozycję umowy i
                daję klientowi czas na zapoznanie się z treścią. To oczywiście nie znaczy,że
                negocjuję wysokość wynagrodzenia. Jednak klient ma zawsze prawo wyboru agencji.
                Problem jest jednak w tym,że 90% klientów podejmuje współpracę w sposób
                przypadkowy. Często nawet nie z pośrednikiem. Bardzo często ilość zawartych
                umów jest tak duża, że klient sam już nie pamięta z kim podpisał na jakich
                warunkach z jakim zakresem czynności.
                Pośrednik
                • tapeta Re: niesprawiedliwy atak 14.07.05, 17:36
                  to miło że jest w Polsce 2 profesjonalistów Al9 i zegmarek. Tak się składa że
                  sprzedaję mieszkanie, widziałem się już z kilkunastoma agentami i o żadnym z
                  nich nie mogę tego powiedzieć. Standardowa procedura jest taka:
                  1. telefon z agencji z którą nie mam umowy: czy ogłoszenie nadal aktualne, bo
                  mam klienta? - Aktualne: umawiamy datę i godzinę przyjścia agenta.
                  2. przychodzi pan/pani z klientem, klient: aaa, to parter... o i amfilada? To
                  agent nie powiedział? Klient: Nie. A jak jest z ogrzewaniem, czynszem (było
                  opisane w ogłoszeniu), czekam na odpowiedź agenta - ale - cisza.

                  Niestety muszę stwierdzić że wszyscy agenci na których trafiam nie są
                  profesjonalistami i marnują mój, swój i potencjalnych nabywców czas. NIe wiedzą
                  nic o sprzedawanej nieruchomości oprócz adresu, ceny i czasem metrażu.
                  ŻENADA.
                  I dlatego rozumiem problem każdego klientak który ma za takie coś zapłacić parę
                  tysięcy.
                  • Gość: al po co gadać z oszustami? IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 12:02
                    Agent, który nie widział mieszkania, nie zrobił zdjęć, nie zastanowił się komu
                    ma je i jak pokazywać UDAJE że sprzedaje. Po co się zgadzac na takie wizyty????
                    Po co nazywać ich agentami.
                    Pośrednik działa na bazie umowy posrednictwa. Na bazie niczego dział banda
                    oszustów!!!
                    al - pośrednik
                  • zegmarek Re: niesprawiedliwy atak 15.07.05, 23:52
                    Masło maslane , wszystkie te dyskusje dotycza umów otwartych lub pracy bez
                    umowy. A taka umowa to umowa udawana. Klient udaje ,że daje zlecenie, pośrednik
                    udaje ,że je wykonuje. Po drugie wszyscy piszą o pośrenikach chociaż wątpię czy
                    to faktycznie dotyczy tego zawodu. Pośrednik to osoba posiadajaca licencję.
                    Każda inna osoba nie jest pośrednikiem.
          • Gość: eeechhhh Re: niedobry pośrednik IP: 195.42.249.* 01.07.05, 15:09
            Prawdą jest że o dobrego agenta trudno.Starajmy się wybrać agencję z czyjegoś
            polecenie,już sprawdzoną. Kiedyś byłem świadkiem chamskiego zachowania w
            stosunku do najemcy.Zawarłem z agencją umowę o poszukanie mi najemcy.Na
            spokojnie przeczytałem za co będę płacić,czyli co agencja mi oferuje.Była to
            skserowana standardowa umowa.Po kilku tygodniach zadzwonił telefon,ze mają
            chętnych. Zaprosili mnie do agencji aby się wzajemnie poznać.Do tego miejsca
            było OK.Następnie musiałem sam własnym samochodem zawieźć przyszłych najemców
            wraz z agentką do swojego mieszkania.Po obejrzeniu wróciliśmy do agencji.Agentka
            dała nam do podpisania równie standardowe ksero/umowę najmu.Jej warunki były
            żałosne.W necie można spotkać lepsze wzorce.Ale nie o to jest sednem.Otóż po
            podpisaniu umów zarządali (zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami) kasy za
            pośrednictwo.Wyszło po kilkaset zł od stron.Oczywiście na moją prośbę o r-k lub
            f-rę agentka odpowiedziała,że wtedy musiałaby doliczyć VAT!!Najemca strasznie
            miał oczy,jak zobaczył sumę do zapłaty.Jednak głupio mu było nie płacić.Po tem
            okazało się,że najmemcy agencja podstawiła druczek do podpisu na znalezienie
            lokum.Najemca nie wiedział co podpisuje-niestety nie wczytał się w umowę,gdzie
            zawarta była prowizja.Zaraz po podpisaniu przez niego umowy(na szybkiego) pani
            agentka schowała ją. Chyba tak działają niektóre systemy argentyńskie:dać do
            podpisu tak,aby osoba nie wiedziała co podpisuje i ile to będzie ją kosztować?
            Dla mnie było to ewidentne naciągnięcie najemcy-ja wiedziałem na co się
            decyduje;bo spytałem, a potem spokojnie przeczytałem w agencji umowę pośrednictwa!!
            Z tym VATem - eeeecchhhhh
            • al9 trudno o dobrą agencję 01.07.05, 15:21
              Zwłaszcza w bardzo duzych miastach. Zgadzam się, ze wszytsko co opisłeś to
              jeden wielki skandal! Rzeczywiście to żałosne. Ale sa tez porządne agencje.
              jestem z miasta 450 tys, agencji jest około 100, 65 jest w stowarzyszeniu, co
              najmniej 40 działa bardzo profesjonalnie. Budujemy wspólnys sytem komputerowy,
              szkolimy sie, ustalamy własne standardy pracy z Klientami. Chcemy pracować z
              Klientami z polecenia. A to jest mozliwe tylko wtedy, gdy Klient jest
              zzachwycony obsługą. To jest cel mój i wielu moich kolegów!
              Pozdrawiam
              al
              • Gość: Począt. pośrednik Re: trudno o dobrą agencję IP: 81.210.113.* 01.07.05, 16:37
                czytam wasze wypowiedzi z ciekawością. Musze stwierdzić, że działalnośc
                niektóych pośredników to rzeczywiście katastrofa. Czasami dzwonie do innych
                agencji i oferuje współpracę. Często się zdaża, że osoba która odbiera telefon
                nie ma pojęcia o nieruchomości, nawet nie wie gdzie ta nieruchomość znajduję
                sie. Oczywiście po 10 - 15 minutach jest oddzwanianie i wtedy musze przyznać
                rozmowa jest inna:). Zgadzam się, że w przypadku gdy pośrednik jedzie z agentem
                pokazywac nieruchomość to powinien wiedziec co pokazuje włacznie z powierzchnią
                pokoi. Czasami jednak właściciel sam nie wie jak duży jest dany pokój więc nie
                można zawsze obwiniać pośrednika. I jeszcze jedna uwaga. Czasami na miejscu
                sprzedawanej nieruchomości znajduje sie inny pośrednik. W 80% rola pośrednika
                polega na staniu z boku i przygladaniu się, jak przebiega rozmowa miedzy
                kupujacym a sprzedającym! Przecież to my pośrednicy powinniśmy prowadzić
                rozmowę i opisywac mieszkanie. Potencjalny kupujący czasami nawet nie wie co
                kupuje i jakie pytania ma zadawać. Wydaje mi sie ze przyszłość tkwi w młodych
                pośrednikach, konkurencja zrobi jednak swoje i zostana najlepsi.
            • zegmarek Re: niedobry pośrednik 05.07.05, 21:01
              Pośrednictwo to nie system argentyński. Klient, który nie czyta co podpisuje
              jest po prostu dziecinny. Jestem ciekawy jakie oczy by zrobił gdyby trafił na
              agencje, która pobiera np. 200% czynszu (są takie).Pośrednik nie pisze umowy
              najmu chyba,że jest prawnikiem. Może ewentualnie udostępnić tylko standardowy
              druk umowy. Jeżeli agencja nie wstawiała faktur to jest to nieprawidłowość,
              która nie powinna mieć miejsca. Jednak z drugiej strony ja np. codziennie toczę
              boje z klientami nieprawidłowość o to ,że nasze biuro zawsze wystawia fakturę
              co siłą rzeczy podnosi wynagrodzenie o stawkę VAT.
              • Gość: eeeechhhh Re: niedobry pośrednik IP: 195.42.249.* 06.07.05, 08:55
                Pośrednicy to pośrednicy a nie system argentyński-zgadza się.Tylko dlaczego
                niektórzy zachowują się jakby pracowali dla takie systemu?Czy pośrednikom
                (niektórym) naprawdę zależy tak bardzo na kasie,że są w stanie nawet
                oszukiwać?Oczywiście oszustwo wg mnie to zebranie podpisu od klienta na szybko
                znikającej umowie lub nie mówieniu całej prawdy o prowizji.Klient po takim
                wykładzie pani agentki (jak to będzie pięknie,jak cudownie) jest cały w
                skowronkach i pewnie rzadko podpisuje umowę czytając ją,bo ma pewność,że słowa
                mają odzwierciedlenie w tekście.Zresztą dla mnie dokładne informowanie o
                prowizji agencji jest podstawą do kolejnej fazy-podpisania umowy.W opisywanym
                przypadku agencja niezbyt nalegała na poznanie prowizji przed podpisaniem
                umowy.A po tem mają pretensje,że klienci są gó..arzami lub naciągaczami,bo nie
                chcą zapłacić.Prawdziwy agent powinien wg mnie stworzyć miłą atmosferę (nie po
                to aby naciągnąć klienta,tylko żeby było miło),zrobić pełen wywiad z
                klientem,opisać dokładnie nieruchomość,po czym przejść do warunków jego agencji
                w tym cenowych!!
                Co znaczy,że codziennie toczy Pan boje z klientami o wystawianie faktur,co
                podnosi wynagrodzenie? Czegoś tu nie rozumiem.Jeżeli dowiaduje się od agenta,że
                jako wynajmujący będę musiał zapłacić jednokrotność czynszu,to jestem nastawiony
                na jednokrotność czynszu i koniec.Jeżeli przy podpisywaniu umowy agent wstawia w
                niej jednokrotność czynszu+podatek VAT,to nie jest to uczciwe zagranie!!
                Prosty przykład: czy wchodząc do bylejakiego sklepu i kupując jogurt za 2 zł
                (cena na półce,opakowaniu) to czy przy kasie dowiemy się,że mamy za niego
                zapłącić 2zł+VAT?
                Jedyny zawód,jaki znam,który STANDARDOWO nie informuje o podatku to usługi
                remontowe.Przychodzi kilku kolesi i śpiewa cenę za malowanie,kafelki,podłogi
                itp. a potem,gdy klient chce rachunek,czy f-rę to musi dopłacić podatek.Ale
                chyba zwykłych budowlańców nie jest fair porównywać z wykształconymi agentami
                nieruchomości,czyż nie?
      • Gość: lkc Re: Prowizja agencji a kompetencje... IP: 5.6.2D* / *.mmm.com 05.07.05, 17:14
        Coś tu chyba nie tak. Do sprzedaży podpisuje się umowę przedwstępną a nie
        wstępną, i na niej - jak słusznie zauważył al, nie ma mowy o prowizji dla
        agencji bo przecież jest to umowa między stronami sprzedającą i kupującą. Może
        sprawdź dokładnie co podpisałeś, żeby później nie było problemów... A do tego
        za 15tys jak piszesz to można sprawić sobie komputer i napisać ją porządnie.
        Chybabym się zastanawiała długo zanim zapłaciłabym taaaaaaakąąą kasę.
        Wracając do dokumentów - ja jestem nieufna i nawet jak agencja mi proponowała
        że coś za mnie sprawdzą i załatwią - to owszem zgodziłam się ale ze swojej
        strony sprawdzałam dodatkowo i dobrze na tym wyszłam bo gdybym liczyła na
        agenta to nie kupiłabym do dziś (ale to inny teamt)...Tym bardziej w banku,
        gdzie to Ty będziesz podpisywał cyrograf a nie agent...
        • Gość: cobrajas Re: Prowizja agencji a kompetencje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:30
          w paragr. 11 umowy wstępnej kupna sprzedaży nieruchomości mam:
          Koszt usługi pośrednictwa firmy "..." zgodnie z umową.

          w paragr. 13
          W przypadku nie dojścia do skutku umowy notarialnej, ... % +VAT ceny
          transakcyjnej płaci wyłącznie strona winna odstąpieniu....

          umowę spisywaliśmy przy prawniku pośrednika.
      • Gość: boo Re: Prowizja agencji a kompetencje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:49
        a dlaczego taki jest standard obsługi? bo w Warszawie ludzie kupują mieszkania
        na pniu i to z pocałowaniem ręki - napompowani tekstami wyborczej o tym że
        bedzie drożej... i takim sposobem walące się bloki z lat 70 są w cenie a
        pośrednicy mają pełne ręce roboty - ale ok - ja mam tylko jedną prośbę
        niech "agenci" pojda na jakies szkolenie z robienia zdjec nawet
        korespondencyjmy... zerknijcie na zdjecia na www.saska.pl... - w końcu nazwa
        agent powinna do czegos zobowiazywac!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka