Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Segment czy mieszkanie

    01.12.05, 22:52
    Witam,
    stoimy własnie z mężem przed waznym wyborem: kupić segment w Kobyłce czy
    mieszkanie (3 pokoje) w Warszawie. Mamy malutkie dziecko, oboje pracujemy w
    zachodniej części Warszawy. Z jednej strony segment to zawsze jakaś namiastka
    domu i kawałek podwórka i większa powierzchnia, z drugiej - nie jest do dom z
    dużym podwórkiem i związaną z tym swobodą. Mieszkanie -wiadomo, blok to blok,
    ale mieszkając w Warszawie żyjemy po prostu łatwiej i lżej, mamy więcej
    czasudla siebie, poniewaznie tracimy go na dojazdy. Kobyłka nie jest tak
    blisko Warszawy, a będzie trzeba jakos dojezdzać do pracy, przedszkola itd.
    Jesteśmy pełni rozterek. Poradźcie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Nie_ma_jak_domek Re: Segment czy mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 10:13
        Też miałem ten dylemat i zdecydowałem się na... parter domu dwurodzinnego.
        > Mamy malutkie dziecko
        To zwróćcie uwagę na rozmieszczenie pomieszczeń w segmencie. Widziałem
        segmenty, gdzie każde pomieszczenie było na innym poziomie (jakieś półpiętra,
        ćwierćpietra). Wszędzie trzeba było chodzić po schodach. Nie chcecie chyba aby
        wasze dziecko ciągle spadało ze schodów.
        > Kobyłka nie jest tak
        > blisko Warszawy, a będzie trzeba jakos dojezdzać do pracy, przedszkola itd
        No właśnie, a jak dziecko troche podrośnie, to trzeba je będzie wszędzie
        dowozić: do szkoły, na basen, na spotkanie ze znajomymi, na randki:-)
        • joasia76 Re: Segment czy mieszkanie 02.12.05, 10:49
          Dziękuję za odpowiedź. Własnie te argumenty przekonują mnie do Warszawy. Tym
          bardziej, że mąż rano wychodzi, wieczorem wraca. Wszystko będzie na mojej
          głowie. A jezeli mozna zapytać, gdzie kupiliście ten parter?
          • Gość: Nie_ma_jak_domek Re: Segment czy mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 11:26
            W Łodzi :-)
          • Gość: kuskus Re: Segment czy mieszkanie IP: *.orange.pl 03.12.05, 22:44
            a ja sugeruję jednak segment, ocywiste plusy są takie że latem w namiastce
            ogródka możesz jednak rozstawić własną piaskownicę z czystym piaskiem, dmuchany
            basen i mieć dziecko cały czas na oku. Jak segment to i z towarzystwem później
            nie powinno być kłopotu. No i co oczywiste to podejrewam że powierzchnia też
            nieco większa. Takie są plusy (pewnie nie wszystkie), ale na Kobyłkę też bym
            się nie odważyła (za daleko i szkoda czasu na dojazdy), radziłabym trochę
            zmienić kierunek, a dojazdy nie byłyby takim kłopotem, poszukaj czegoś w
            rozsądnej cenie na bliskim wawrze
            • attache1974 ha - a ja mam dość wawki (starzeje się) 06.12.05, 08:34
              Chciałem sprzedać mieszkanie w wawce (2 pokoje wybudowane w 2001 roku pełen
              wypas rzec można) i kupić 3 pokojowe dwie ulice dalej, ale jak zobaczyłem co
              odwalają tak zwani deweloperzy to się wystraszyłem. Teraz jestem na etapie
              wstępnych przemyśleń o wybudowaniu bliźniaka (pozdrawiam :) mjozie) w okolicach
              wawra (zawsze spólka taniej wyjdzie niż samemu płacić kosmiczne ceny za
              ziemię) - tutaj sam płacę za swoje ewentualne błędy a nie nabijam kabzy jakimś
              developerom.

              A co do mieszkania w wawce i poza nią - teraz jest trendy mieszkać na obrzeżach
              miasta, co będzie trendy za parę latek nie wiem, ale szeregówka (segment) jakoś
              mnie nie przekonuje - przeważnie są małe z mikroskopijnymi ogródkami. W wawce
              za to można kupić mieszkania z tarasami o powierzchni do 100m2.

              Ja jednak chyba wolałbym np. Wawer i jakiś segment niż wawkę i drących się pół
              nocy sąsiadów za ścianą. Jednak jak ktoś zainwestuje kawał grosza w segment to
              raczej będzie szanował sąsiedztwo.
              Fakt dojazdy mogą być uciążliwe - ale jaki problem kupić byle jakie wozidło
              (nawet głupie CC można kupić już za 3-4 tyś zł a to tyle co drzwi wejściowe do
              mieszkania) i jeździć nim do roboty.
              Niestety życie jest sztuką kompromisu i albo będziesz mieszkać wygodnie nad
              linią metra w centrum miasta albo nad lasem poza miastem. Ale spróbuj wypocząć
              w wawce w weekend a spróbuj wypocząć u siebie na wsi (no poza wawką). Jeśli
              jeździsz do zanjomych/rodziny poza wawkę i ciężko ci jest wracać do wawki kupuj
              segment - jeśli bieganie z językiem wywieszonym do pasa po zasmrodzonej i
              głośnej stolicy jest twoim żywiołem zapomnij o segmencie.

              A tak na niepoważnie i to ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne.
              Jak zwykle decyzja należy do was ja w wieku 32 latek (ale to dopiero 17
              grudnia) daleki jestem od uwielbienia życia w bloku - wolę własne coś na
              własnym kawałku ziemi niż wspólny kołchoz (pomimo że mam teraz ochronę kort
              tenisowy fontannę plac zabaw dla dzieciaków i kilkaset metrów naszej wspólnej
              blokowej ogrodzonej zieleni).
              Nie ma to jak wieczorek we własnym domku ze znajomymi i odpalonym grillem,
              spróbuj takiej imprezki w bloku - nie da się.
              • des4 Re: ha - a ja mam dość wawki (starzeje się) 06.12.05, 09:39
                Są segmenty i segmenty. Kwestia jak duże są działki. Niekoniecznie musi być to
                mikroskopijny ogródek. Ja mam szczęście bo mieszkam w segmencie narożnym i
                działka (poza miejscem zajętym prze dom to ponad 400 m2), sąsiedzi w środku też
                nie mają małych ogrodków - podjazd i działka za domem to ok. 300 m2. Na 400m
                dzieciaki mogą się już wyszaleć, nie mówiąc o oczywistych rzeczach jak
                wspomniany wyżej grill, czy też parasol i basenik. No i oczywiście weekendowe
                śniadanko na tarasie ogrodowym :))) Plusem sagmentu "środkowego" jest za to
                mniejszy koszt ogrzewania bo dwie ściany grzeją ci sąsiedzi.

                Tak więc tylko segment. Zastrzegam jednak, że mieszkam w mniejszym niż Wawa
                mieście i kwestie dojazdu z obrzeży nie są u mnie takim problemem...
              • joasia76 Re: ha - a ja mam dość wawki (starzeje się) 06.12.05, 12:18
                Jeżeli moge zapytać, to jak szcujesz koszty wybudowania tego blizniaka (kupno
                dzialki i doprowadzenie do tzw. stanu developerskiego)? czy juz znalazles
                partnera do budowy?
                I jezeli moge jeszcze o cos zapytać, to gdzie teraz mieszkasz (dzielnica,
                okolica)?
                • attache1974 bliźniak 06.12.05, 13:03
                  Popełniłem emila - doszedł
                  Co do budowania to myślę że z 500 000 pln trzeba będzie wydać żeby mieszkać
                  spokojnie w urządzonym i wykończonym domku z ogrodzeniem.
                  Liczę tak
                  Działka do 180 000 pln - na połowę z opłatami to niech wyniesie 100 000 pln.
                  Stan surowy 100 000 pln
                  Wykończeniówka (instalki i inne) 100 000 pln
                  Już mamy 300 000 pln (czyli jakieś 64 m2 w nowym bloku do wykończenia na
                  Gocławiu - czyli póki co nie jest źle - mieszkanie też trzeba wykończyć czyli
                  wydać jakieś 80 000 pln)
                  Następne 100 000 pln doprowadzenie domu do stanu używalności (łazienki,
                  kuchnia, pokoje)
                  Mamy 400 000 pln
                  i jakieś 100 000 pln rezerwy na ogrodzenia i inne nieprzewidziane koszta
                  I to jest wariant optymistyczny
                  • attache1974 Bliźniak cd. 06.12.05, 13:12
                    Oczywiście mam w rodzinie glazurnika, elektryka, dźwig do 15 ton - więc tu mogę
                    przyooszczędzić - jak się da do co i cwu kociołek na pellety lub kominek z
                    płaszczem wodnym na peelety (automatyczna zapalarka, pogodówka itp. czyli nie
                    mniej jak 8000 pln plus kolektory słoneczne dla 4 osób jeśli się da co daje
                    następne 10 000 pln) powinno być tanio w eksploatacji.
                    Znajomi postawili 160 m2 - Dom w Fiołkach - i do momentu przykrycia dachem
                    wydali 70 000 pln (znaczy z przykryciem blachodachówką) za stan surowy. Dolicz
                    troche okien (każde średnio po 1000 pln - jedno za 600 ale inne za 1400) z 10
                    to wyjdzie już 80 000 pln. Za stan surowy zamknięty.
                    Jak by nie liczył 500 000 może być tak żeby wszystko było skromnie wykończone
                    ale niekoniecznie wszystkie 5 lub 6 pokoii naraz umeblowane.
                    Ale płacić w wawce 300 000 pln za 60 kilka metrów plus 30 000 pln za garaż i do
                    tego z 500 pln czynszu jakoś mi się nie widzi - wolę wziąść ze 100 000 pln
                    kredytu i płacić te 500 pln raty.
                    Ale z drugiej strony nie chciał bym mieszkać na parterze w domku a poddasze
                    użytkowe wykańczać latami, choć mieszkanie w 54 m2 w bloku a mieszkanie w 80m2
                    na parterze domku to też jest już jakaś poprawa.
                    • attache1974 Poczucie czasu - rzecz względna. 06.12.05, 13:22
                      Piszesz że w wawie macie więcej czasu - śmiem twierdzić że mieszkając pod wawką
                      będziecie mieć go więcej przynajmniej dla siebie. Zobacz jeśli masz rodzinkę
                      lub znajomych mieszkających w jakimś małym miasteczku jak tam płynie czas - 10
                      razy wolniej. Jak pojedziemy to teściów (Ostrów Mazowiecka - 91 kilosów od
                      wawki) to w 2 godziny oblecimy wszystkie sklepy i mamy z głowy zakupy na
                      tydzień.
                      A w wawce głupi dojazd do byle jakiego centrum handlowego to godzina jazdy w
                      jedną stronę (plus polowanie na miejsce postojowe) do tego ze 3 godziny
                      chodzenia (a właściwie gonitwy między półkami) i znowu godzinny powrót do domu.
                      Jak dla mnie czas wyluzować, zwolnić (a córa ma 5 latek więc też zaczną sie
                      problemy z dojazdami do szkoły itp. ale ostatnio w Wawrze widziałem działki 500
                      metrów oddalone od szkoły sklepu i kościoła).
                      Oczywiście na dojazdy marnuje się czas ale masz 3 pasmówkę na Wale
                      MIedzeszyńskim więc nie powinno być tak źle (jeśli myślimy o Wawrze).
                      No i u siebie na "wsi" znasz sąsiadów z całej ulicy a w bloku ewentualnie ze 4
                      osoby ze swojego piętra, czas wyjść z zamknięcia i otworzyć się na ludzi a nie
                      robota i klatka w bloku zwana mieszkaniem.
                      • joasia76 Re: Poczucie czasu - rzecz względna. 06.12.05, 13:25
                        Odpowiedziałam na elmila
                        • attache1974 Re: Poczucie czasu - rzecz względna. 06.12.05, 13:30
                          Nic nie doszło póki co :)
                          • joasia76 Re: Poczucie czasu - rzecz względna. 06.12.05, 13:34
                            juz wyslalam
                            • attache1974 Doszło - i ja odpisałem :) 06.12.05, 13:50
                              Tak jak mówiłem w waszym przypadku Kobyłka była by Karą a nie wygodą - my mamy
                              całą rodzinę na Saskiej Kępie a teściów w kierunku na "Bóg". A co najważniejsze
                              Gocław jest nad samiuśką Wisłą a do wylotówki na Wyszków mamy 4 kilometry.
                              To tak jak by ktoś mi zaproponował działkę w Jankach - ni w pięć ni w dziesięć.
                              ALe myśląc o docelowym mieszkaniu (takim na stałe) trzeba mśleć o minimum 3
                              pokojach a najlepiej 4 a to już nie jest opłacalne - przynajmniej w nowym
                              budownictwie. Bardziej opłaca się wtedy jakaś normalna szeregówka (nie taka z
                              el. ogrzewaniem i jednym szambem na dwa domy - a widziałem takie sprzedawane po
                              370 000 pln w stanie surowym bez drzwi wewnętrznych) lub bliźniak.
                              No i oczywiście im dalej w las tym taniej (można wtedy za różnicę w cenie ziemi
                              np. kupić drugie autko) ale marnować pół życia na dojazdy w samochodzie
                              (szczególnie zimą) to też nie jest zbyt miła perspektywa.
                              • joasia76 Re: Doszło - i ja odpisałem :) 06.12.05, 13:52
                                Ja tez odpisalam. Pozdrawiam.
                                • des4 Re: Doszło - i ja odpisałem :) 06.12.05, 14:22
                                  500 tys. za skromne wykończenie!? No to chyba za skromne uważasz złote klamki,
                                  albo ceny w Wawie powariowały, ja za kompletnie wykończony segment 270 m2 plus
                                  400 m2 działki wyłożyłem w sumie ok. 350 tys. i nie budowałem tego w systemie
                                  gospodarczym ani nie używałem materiałow i wyposażenia z najniższej pólki...
                                  • joasia76 Re: Doszło - i ja odpisałem :) 06.12.05, 16:07
                                    A mozesz napisac, kiedy i gdzie budowales ten segment? I czy cena obejmuje
                                    koszty dzialki? I czy pilnowales budowy 24g na dobę?
                                    • des4 Re: Doszło - i ja odpisałem :) 07.12.05, 07:59
                                      joasia76 napisała:

                                      > A mozesz napisac, kiedy i gdzie budowales ten segment? I czy cena obejmuje
                                      > koszty dzialki? I czy pilnowales budowy 24g na dobę?

                                      Segment (u nas mówią na to szeregówka) na przedmieściach Krakowa - ok. 12 km.
                                      od centrum. Działka (uzbrojona) w cenie. Po co pilnować budowy? Kto ma na to
                                      czas.? Wystarczy dobra firma budowlana i kompetentny/zaufany kierownik budowy.
                                      Odradzam branie ekip typu majster plus kilku chłopków ze wsi - może i trochę
                                      taniem, ale w ostatecznym rozliczeniu więcej strat niż korzyści
                                      • Gość: attache Ha to nie dziwne że i cena jak darmo IP: 194.158.194.* 07.12.05, 14:18
                                        U nas segmenty (szeregówka) w administracyjnych granicach Warszawy chodzą po
                                        350 000 pln w stanie surowym do wykończenia (400m2 działeczki łączne z tym co
                                        zajmuje szeregowiec wyceniają developerzy na 150 000 pln) - ciutek dalej
                                        (miejscowości podmiejskie - ale jeszcze widać Pałac Kultury - a widać go do 20
                                        km od Wawki) 270 000 pln w stanie do wykończenia. Więc nie dziwne że twoja cena
                                        była całkowicie nierealna na Wawkę.

                                        Mówimy więc o innych bajkach
                                  • Gość: attache No a jaki standard wykończenia IP: 194.158.218.* 06.12.05, 18:54
                                    W cenie masz kuchnie - parkiety, meble, dywany - wykończone łazienki - mogłeś
                                    wejść i normalnie mieszkać bez żadnych dodatkowych kosztów. Czym grzejesz c.o.
                                    i c.w.u.
                                    Faktycznie cena dość interesująca jeśli nie rewelacyjna (a kiedy to było - w
                                    tym roku - rok temu) w porównaniu do 300 000 pln za 68 m2 w bloku. No i
                                    najważniejsze jaka to lokalizacja - wawka - okolice. Teraz poniżej 350 000 za
                                    stan surowy nic raczej nie znajdziesz.
                                    Ja miałemna myśli że wydam 500 000 pln i nic już nie muszę robić - mogę wejść i
                                    wygodnie mieszkać.
                                    Nie wiem my nasze 56m2 w bloku wykończyliśmy za jakieś 35000 pln (sama kuchnia -
                                    meble plus sprzęty to było jakieś 10 000 pln).
      • Gość: mif Re: Segment czy mieszkanie - inne spojrzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 00:14
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=18948503&a=20223505
        Prawie nie istotna jest odległość, poza miastem, gdy chodzi o czas dojazdu.
        Kilometry i koszt z tym związany, jest większy, co zrozumiałe, od większej
        odległości, ale...
        Przy większej odległości od miasta, wszystko jest tańsze i prostsze.
        Działka, budowa, podatki i opłaty, usługi.
        Wybierz prawdziwą wieś, a nie namiastki blokowego życia w segmencie. Nie buduj
        bliźniaka. Trudniej sprzedać, trudniej dopasować projekt zabudowy do swoich
        wyobrażeń, trudniej buduje się z sąsiadem (najczęściej). Kiedyś próbowałem
        namówić sąsiada na działce rekreacyjnej do wspólnej budowy, 2 oddzielnych
        domków, ale wspólny transport materiałów i ich wspólny zakup (większe ilości -
        większe upusty). Zaczął, jak miałem dach przykryty. :(
        3 lata siedzę już na wsi i z każdym przyjazdem do miasta, czuję ulgę, że już w
        nim nie mieszkam :)
        • Gość: ooolenka Re: Segment czy mieszkanie - inne spojrzenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.05, 21:03

          a gdzie te działki w wawrze???

          oh jak ja marzę o tych okolicach!

          ooolenka@poczta.interia.pl
          • Gość: attache1974 Ale przygotuj się na niezłe ceny IP: 194.158.194.* 08.12.05, 07:58
            Mi proponowali działkę na ulicy która styka się prawie z Trasą Siekierkowską -
            w którejś tam linii zabudowy - uwaga 400 m2 za jakieś skromne 150 000 pln.
            W okolicy ulicy Borków - jak domki Skanskiej - 800 m2 można kupić w cenie tych
            400 m2. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach bo mieli i 1200 m2 za 100 000 pln
            ale 400 m od najbliższych mediów (ale w szybko budującej się okolicy) - więc
            kupić jako lokatę kapitału można ale jeśli z myślą o budowaniu to albo trzeba
            mieć majątek na uzbrjenie albo poczekać aż zabudowa bliżej działki podejdzie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka