Gość: Ksiadz Robak
IP: *.dyn.optonline.net
09.01.03, 22:55
Mam 100 metrow mieszkanie wlasnosciowe. Chcial bym je wynajac na
pare lat bo pracuje w innym miescie, gdzie place osobny czynsz
za wynajem. Moje mieszkanie wlasnosciowe chcialbym wynajac, ale
sie boje ze nie bede mogl je odzyskac jezeli wynajme je kobiecie
(ktora moze byc pozniej w ciazy) albo czlowiekowi ktory straci
prace i nie bede mogl miec innej pracy czyli bedzie bezdomny -
czy to znaczy ze dzieki naszym ustawodawca ja wynajmujacy
zamiast zarobic na swoj wlasny rent w drugim miescie bede musial
znalesc moim lokatorom zastepcze mieszkanie i prosic ich na
kolanach zeby sie laskawie wyprowadzili. COS W TYM TU MI NIE
GRA. Jezeli moj lokatoe uzywa mieszkanie i nie zaplace za wode
czy elektrycznosc wtedy elektrownia czy cieplownia odlacza mu
wode i elektrycznosc i na tym KONIEC, nie wazme czy kobieta jest
w ciazy czy mezczyzna jest bez pieniedzy - nie beda mieli
mozliwosci sie ogrzac czy umyc w biezacej wodzie. Ale ja
wlasciciel mieszkania bede musial ponosic straty bo ja nie moge
ich sie pozbyc w imieniu prawa tylko bede musial miec moich
lokatorow na moim wlasnym mieszkaniu (bez swiatla i wody). I ja
bede musial placic swoja czesc bo jak nie to strace swoje wlasne
mieszkanie. CZY TO MA WSZYSTKO JAKIS SENS - A MOZE NAJLEPIEJ
UBEZPIECZYC TE MOJE MIESZKANIE NA DOBRA SUMKE I MIESIAC POZNIEJ
PODPALIC I WZIASC PIENIAZKI DO RACZKI I DOWIDZENIA. Na zachodzie
to sie nazywa zydowskim pozarem i jestem przekonany ze po malu
przyjmie sie u nas w wolnym PRL.