Gość: me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 19:49 używacie depilatorów od jakiegos czasu? ostatnio słysząłam, ze mają one zły wpływ ,kiedy długo sie ich uzywa...czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Midi Re: depilatory....?! IP: *.bsu / *.bsu.by 25.05.05, 21:15 Używam tylko na nogi (wszędzie indziej jednak boli) od jakichś dwóch lat albo trochę więcej. Żadnych efektów ubocznych nie zauważyłam. Wręcz przeciwnie, włoski mam coraz cieńsze i jakby ich mniej. Żadnych pryszczy, wrastania, podrażnień - absolutnie nic. No ale to ja jestem taka szczęściara, innym się pewnie czasem zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: " Re: depilatory....?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:18 no własnie...innym sie czasami zdarza...a moze jakąs dobra nazwę ktos poda?:) Odpowiedz Link Zgłoś
mgielka83 Re: depilatory....?! 25.05.05, 22:54 prawda jak najbardziej:( wydaje mi się ze jak ktoś ma grubsze włosy to tak nie wrastają, a z gatunkiem depilatora nie ma to chyba nic wspólnego. Niezależnie od gadżetów to kazdy wyrywa włosy, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: depilatory....?! IP: *.acn.waw.pl 25.05.05, 23:06 Podobno po długotrwałym wyrywaniu zwiększa się tendencja do wrastania. Ja używam regularnie, z tym że robię sobie przerwę na zimę - wtedy po prostu golę pachy i bikini, a nogi olewam, jeżeli akurat ich komuś nie pokazuję ;) Na nogach i pod pachami nic mi nie wrasta, ale w rejonie bikini owszem. Po goleniu zresztą też :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hana0 Re: depilatory....?! IP: 83.168.120.* 25.05.05, 23:11 a jakich uzywacie?? chcialabym kupic ale nie mam pojecia czym sie kierowac ... oplaca sie wydac wiecej na jakis pierdoly typy nasadki masujace chlodzace i inne czy nie ma to wplywu na depilacje?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: depilatory....?! IP: *.acn.waw.pl 25.05.05, 23:24 > oplaca sie wydac wiecej na jakis pierdoly typy nasadki masujace chlodzace i > inne czy nie ma to wplywu na depilacje?? NIE! To wyrzucanie pieniędzy, schłodzić się możesz sama słoiczkiem koncentratu pomidorowego z zamrażalnika (serio mówię, koleżanka praktykuje), a poza tym lepiej depilować właśnie rozgrzaną skórę, bo włoski łatwiej wychodzą i mniej potem wrastają. Ew. możesz kupić z wymienną głowicą golącą, ja mam taki Philipsa i sobie bardzo chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Midi Re: depilatory....?! IP: *.magistral.by / 213.255.202.* 26.05.05, 08:56 Moim zdaniem, te wszystkie nasadki, głowice itp. nie mają większego znaczenia. Każdy depilator po prostu wyrywa włosy - słusznie, chłodzić sobie możesz wszystko sama, masaż zrobić ręką też jak najbardziej. Poza tym ważne jest, żeby się nie spieszyć: te cudeńka podnoszące włosy jeszcze dokładniej też się daje zastąpić palcami albo suchą gąbką. Używam jednego z najtańszych Braunów, bez żadnych dodatkowych nasadek, i jest zupełnie OK. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że depilator za 400 zł działałby czterotnie lepiej. W sprawie bolesności: ja dawno temu odkryłam (na brwiach, depilowanych oczywiście pęsetą, a nie depilatorem :)) że przeciwbólowo działa mocne naciąganie ręką depilowanego kawałka skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: depilatory....?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 15:00 a ma któras z was krosty po kilkuletnim uzywaniu depilatora? Odpowiedz Link Zgłoś