Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Domek do 100 000 PLN do zamieszkania

    IP: *.chello.pl 07.01.07, 19:44
    Czy w ogole istnieje opcja wybudowania domku ok. 60 m2 i wykonczenia na tyle, by dalo sie w nim zamieszkac (kuchnia+lazienka+1 pokoj) mieszczac sie w tej kwocie? Niektore kosztorysy projektow podaja, ze tak, ale ciezko mi w to uwierzyc. Niekoniecznie chodzi o dom murowany, moglby byc rowniez np. z bali, ale jedni twierdza, ze ta technologia jest tansza, inni, ze drozsza. Na stronach firm zajmujacych sie budowa takich domkow stan pod klucz wyceniony jest na 1400-2000 zl/m2. A jak to wyglada w rzeczywistosci? Czy taki pomysl w ogole ma jakies szanse powodzenia? I jaka technologia bylaby w tym przypadku najbardziej wskazana?
    Obserwuj wątek
      • Gość: xyz Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 07:15
        My w tej cenie mamy stan zamkniety 120 metrów .jedyny mankamenent to ze meczylismy sie przez pol roku i budowalismy sami . Kto nie wierzy niech nie komentuje wogole ale jak sie chce to wszystko mozna. około 40 tysiecy kosztowały nas materialy na stan surowy otwarty, pozostale 60 tysiecy to okna, dachowka itd..Kogo nie stac na mieszkanie i kto nie chce mieszkac na 40 metrach w bloku buduje.Z tym ze niestey dzialka droga....
        • Gość: Sas Re: do xyz IP: *.net81.citysat.com.pl 09.01.07, 10:02
          Nie wierzę więc nie piszę. Sas
          • gringo68 Re: do xyz 09.01.07, 10:32
            Gość portalu: Sas napisał(a):

            > Nie wierzę więc nie piszę. Sas

            To może być możliwe. W malej miejscowości, systemem gospodarczym...
      • des4 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 09.01.07, 07:38
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Czy w ogole istnieje opcja wybudowania domku ok. 60 m2 i wykonczenia na tyle,
        b
        > y dalo sie w nim zamieszkac (kuchnia+lazienka+1 pokoj) mieszczac sie w tej
        kwoc
        > ie? Niektore kosztorysy projektow podaja, ze tak, ale ciezko mi w to
        uwierzyc.
        > Niekoniecznie chodzi o dom murowany, moglby byc rowniez np. z bali, ale jedni
        t
        > wierdza, ze ta technologia jest tansza, inni, ze drozsza. Na stronach firm
        zajm
        > ujacych sie budowa takich domkow stan pod klucz wyceniony jest na 1400-2000
        zl/
        > m2. A jak to wyglada w rzeczywistosci? Czy taki pomysl w ogole ma jakies
        szanse
        > powodzenia? I jaka technologia bylaby w tym przypadku najbardziej wskazana?


        Bez obrazy, ale moim zdaniem budowa domu tej wielkości mija się z celem. Toż to
        będzie kurnik. Chyba głównym powodem budowy domów jednorodzinnych jest chęć
        zwiekszenia przestrzeni...
        • Gość: crisp Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 20:49
          aklitki w blokach to nie kurniki?
          • photodate Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 09.01.07, 20:57
            a moze cos takiego?
            naturalnydom.webpark.pl/koszty.htm
            • Gość: barbabietola Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.olsztyn.mm.pl 10.01.07, 11:25
              a co to? domek z gliny?...43m2? to chyba letniskowy?
        • Gość: x Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.chello.pl 09.01.07, 23:42
          Nie kurnik, tylko powierzchnia porownywalna do przecietnego mieszkania w bloku. Wystarczy na sypialnie, gabinet, pokoj goscinny z aneksem kuchennym i jadalnia oraz lazienke. Dla 2 osob naprawde wiecej nie trzeba. A motywacje moga byc rozne: poczawszy od kasy-w duzych miastach taka powierzchnia w bloku to ok. 250-300 tys, przez wlasny ogrodek (nie zamierzam siedziec w domu, wole wyjsc na spacer), mozliwosc glosnego sluchania muzyki w godzinach nocnych, brak sasiadow za sciana etc. A powierzchni wiecej miec nie chce-po co mam sobie dokladac sprzatania i kosztow budowy+utrzymania? Lepszy przytulny, nawet ciasny, ale wlasny niz 200metrowy moloch, ktorego nie ma kto sprzatac (ew. sprzata sie go zamiast pojsc na spacer z psem) i gdzie polowa powierchni sie marnuje.

          Nie rozumiem dlaczego ludzie latami moga gniezdzic sie w 40-metrowych klitkach z wielkiej plyty a potem nagle im odbija i budujac dom kompletnie nie maja umiaru. A potem sie dziwia, ze zima placa 1000zl za gaz.
          • Gość: Sas Re:do x IP: *.net81.citysat.com.pl 10.01.07, 10:24
            Dom o powierzchni porównywalnej do mieszkania w bloku to PATPLOGIA. Rodzina 2
            osobowa , która bierze się za budowę domu to PATOLOGIA. Chodzenie na spacer z
            psem to PATOLOGIA. Przytulny ale ciasny -PATOLOGIA. Ludzie , których stać na
            200m dom , który zamieszkuje normalna rodzina - budują za swoje i nie
            potrzebują doradców minimalistów i nawet jeżeli ktoś płaci 1000zł za gaz/ a z
            takim czyms sie nie spodkałem / to widocznie wolą mieć ciepło , kąpać sie
            codziennie niż wydać na karmę dla psa. Sas
            • Gość: x Re:do x IP: *.chello.pl 10.01.07, 22:35
              Sas, zrozum, ze nie kazdy musi myslec tak jak Ty. Jeden woli miec cieplo i kapac sie codziennie, inny woli miec cieplo, psa, kapac sie codziennie i do tego placic conajmniej polowe mniej. Nie kazdego stac na mieszkanie/dom. Ci, ktorych nie stac kombinuja. Mam do konca zycia mieszkac z rodzina, bo Sas uwaza, ze dom ponizej 200m2 to patologia? No wybacz, chlopie... Wlasnie dlatego, ze chce budowac za swoje, to kombinuje jak tu sie zmiescic w takiej a nie innej kwocie. Poza tym co jest patologicznego w rodzinie 2-osobowej, ktora planuje razem mieszkac, bez rodzicow, wiec sila rzeczy samodzielnie, gdy ceny mieszkan sa patologicznie wysokie? Tym bardziej nei wiem, co patologicznego jest w przytulnosci. Dla jednych dom jest calym zyciem, dla innych sypialnia. Wszytsko zalezy od tego czy wolisz relaksowac sie przed telewizorem, czy ruszyc 4 lietery poza obreb swoich 300m2 i spedzic weekend w gorach. Tam przestrzeni jest az zbyt wiele :) Poza tym karma dla psa wychodzi taniej niz firma ochroniarska, a zwierzeta maja pozytywny wplyw na ludzi. Sprobuj, moze nieco wyluzujesz i zrozumiesz, ze ludzie nsa rozni. Gdziezbys wylewal swoj jad gdyby wszyscy na tym forum mieli takie same poglady jak Ty? :)
              • Gość: mirabelka Re:do x IP: *.uml.lodz.pl 11.01.07, 09:13
                Ja i mój chłopak przymierzamy się do kupna "Kurnika" 75 m z działką - mamy kasę
                na mieszkanie, ale go nie chcemy - wiele osób nie potrafi tego zrozumieć.
                Dlatego serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia.
                P. s. Przez całe studia mieszkałam w kamienicy, kiedyś w bloku i rano słyszałam
                jak sąsiadka robi siku - koszmar. Wiem, że wiele osób ma inne priorytety niż my
                - np. uważa, że spędzenie wolnego dnia na spacerze w lesie z psem jest co
                najmniej ekscentryczne, podobnie jak grabienie liści w sobotę. Duży dom? może w
                przyszłości, w końcu "jesteśmy rozwojowi". W pełni popiera nas tylko mój ojciec
                - mówi, że trzeba od czegoś zacząć, żeby mieć jakieś plany i marzenia.
                • Gość: Sas Re:do mirabelka IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 09:46
                  Jeżeli jesteście młodzi , rozwojowi , macie kasę , duzo sił i entuzjazmu to
                  dlaczego pchacie sie do kurnika . Przecież / daj boze/ niedługo przyjdą na
                  świat dzieci i wtedy co ? Nikt nie mówi ,zebyś przymierzała sie do 200m domu ,
                  ale 75m2 dla rozwojowej rodziny to / moim zdaniem / pomyłka. Sas
                  • des4 Re:do mirabelka 11.01.07, 12:16
                    Gość portalu: Sas napisał(a):

                    > Jeżeli jesteście młodzi , rozwojowi , macie kasę , duzo sił i entuzjazmu to
                    > dlaczego pchacie sie do kurnika . Przecież / daj boze/ niedługo przyjdą na
                    > świat dzieci i wtedy co ? Nikt nie mówi ,zebyś przymierzała sie do 200m
                    domu ,
                    > ale 75m2 dla rozwojowej rodziny to / moim zdaniem / pomyłka. Sas

                    Zgadzam, się. 75 m to można budować pod kątem emerytury z ogródkiem, chociaż i
                    wtedy trzeba wziąc pod uwagę jak pomieści dzieci z rodzinami kiedy przyjadą np.
                    na święta. Po co budować tak mały dom skoro za kilka lat może się okazać, że
                    trzeba go rozbudowywać, albo szukać nowego lokum. Przecież po to sie buduje
                    jednorodzinne, aby zaoferować mieszkańcom tę przestrzeń, która jest niosiągalna
                    w standardowym mieszkaniu w bloku.

                    Należy pamiętać, że w domu dochodzą jeszcz obowiazki typu odśnieżanie, dbanie o
                    ogród, konserwacja i naprawy.Po cholerę mam je wykonywać w domy o powierzchni
                    mieszkania, skoro w bloku za mnie zrobi to administracja...
                    • Gość: mirabelka Re:do mirabelka IP: *.uml.lodz.pl 12.01.07, 08:33
                      1. Nie chcemy budować tylko kupić gotowy zamiast mieszkania i pomieszkać tam
                      kilka lat,do tego w najbliższej przyszłości planujemy kupić działkę aby
                      wybudować sobie coś większego. Po prostu mając do wyboru w tej samej cenie 60 m
                      w bloku i 75 + 420 m działki wybieram to drugie.
                      2. Znam wady i zalety mieszkania w bloku, w kamienicy i w domku i wierzcie mi,
                      naprawdę wolę odsnieżać, dbać o ogród i dach niż wąchać kapustę sąsiada, słuchać
                      jego radia.
                      • des4 Re:do mirabelka 12.01.07, 09:21
                        Gość portalu: mirabelka napisał(a):

                        > 1. Nie chcemy budować tylko kupić gotowy zamiast mieszkania i pomieszkać tam
                        > kilka lat,do tego w najbliższej przyszłości planujemy kupić działkę aby
                        > wybudować sobie coś większego. Po prostu mając do wyboru w tej samej cenie 60
                        m
                        > w bloku i 75 + 420 m działki wybieram to drugie.
                        > 2. Znam wady i zalety mieszkania w bloku, w kamienicy i w domku i wierzcie mi,
                        > naprawdę wolę odsnieżać, dbać o ogród i dach niż wąchać kapustę sąsiada,
                        słucha
                        > ć
                        > jego radia.

                        No to gratulacje, jak widać pieniędzy ci nie zbywa skoro kupujesz gotowy dom z
                        zamiarem mieszkania w nim przez kilka lat. A może lepiej od razu kupić działkę
                        i zacząć budowę domu swoich marzeń i przez ten pewien czas jeszcze pomęczyć się
                        w mieszkaniu?
                        • Gość: mirabelka Re:do mirabelka IP: *.uml.lodz.pl 12.01.07, 09:40
                          Nie mamy mieszkania. Mieszkamy 30 kilometrów od siebie, chłopak poza miastem.
                          • des4 Re:do mirabelka 12.01.07, 09:58
                            Gość portalu: mirabelka napisał(a):

                            > Nie mamy mieszkania. Mieszkamy 30 kilometrów od siebie, chłopak poza miastem.
                            Rozumiem, że domek kupujecie po slubie No bo chyba nie chcecie pachć się w taki
                            zakup jako narzeczeni? Moim(subiektywnym zdaniem), jeśli nie zbywa wam kasy,
                            pomęczcie się jedszcze 2 lata na odległość, albo pomieszkajcie jeśli możecie po
                            ślubie kątem u teściów i jednocześnie kupujcie działkę i budujcie dom. Kupno
                            kurnika na tylko lat nie widzi mi się rozwiązanie korzystnym finansowo. Zresztą
                            szanse na znalezienie takiedo domu w dobrym stanie są mizerne. Gdzieś po wsiah
                            małe chałupini kupisz i owszem, ale chyba nie o to ci chodzi...
              • Gość: Sas Re:do x IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 09:39
                Nie umiesz czytać a chcesz się brać za budowę . Przeczytaj raz jeszcze mój
                post DOKŁADNIE , a potem skomentuj- bo wszystko co napisałeś jest dokładnie na
                oswrót. Sas
              • Gość: Marko Re:do x - świetny pomysł, niezłe wykonanie :) IP: 193.0.116.* 16.01.07, 12:29
                naturalnydom.webpark.pl/koszty.htm
                A mi się ten domek podoba, ba mi by wystarczyła połowa tego :) Tylko kto mi
                tanio ziemię sprzeda w granicach Warszawy? Sam chętnie wybudowałbym
                sobie "kurnik" kawalerski, bo jednak wolę mieszkać w domku, nawet małym!

                • Gość: Sas Re:do Marko IP: *.net81.citysat.com.pl 17.01.07, 10:47
                  A dlaczego ktoś miałby Ci sprzedawać ziemię tanio - w dodatku -niedaleko
                  Warszawy , jezeli kupcy ustawiają sie w kolejce ,zeby zaplacic NORMALNĄ RYNKOWA
                  CENĘ. sAS
              • Gość: witek Re:do x IP: *.orange.pl 04.02.07, 03:25
                Dobrze mówisz "x"!
      • Gość: jas Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.07, 10:53
        mało realne, ale
        poszukaj architekta porozmawiaj, nie każdy musi brać kosmiczną kasę. Znajdź
        starszego już gościa, który nie jest już "dorobku".
        Może rozwiązaniem byłby taki projekt, który można zbudować w kilku etapach. I
        etap to kuchnio-salono-sypialnia + łazienka + pom. gospodarcze.
        A za parę lat dobudujesz sobie kolejne metry.
        Ale jak masz mało kasy to nie żałuj na architekta.
        • Gość: x Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.chello.pl 10.01.07, 22:23
          Dziekuje za wszystkie rozsadne glowy w dyskusji :) Ten pomysl jest akurat bardzo ciekawy, zerszta mam to szczescie, ze mam znajomego architekta. Jak tylko pojawi sie u mnie w miescie to bedziemy ne ten temat rozmawiac. Zobaczymy.
      • ksze Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 11.01.07, 17:48
        Strasznie sie ucieszyłam jak zobaczyłam Wasze pytanie na tym forum, gdyż teraz
        wiem, że nas więcej :)) Obecnie stoimy przed wyborem nieruchomości dla naszej 2-
        osobowej rodziny. Na mieszkanie juz nawet 30 metowe we Wrocławiu nie jest nas
        stac. Mamy wstępnie wybraną działkę za 85 tys.- 6km od miasta. Następnie
        planujemy dobrać kredyt na ok. 150 tys i budować. Na developerów również nas już
        nie stać (ok. 2600 za m2) więc będziemy budować systemem gospodarczym. Projekt,
        o którym myślimy to domek o pow. użytkowej 68 m2. Obecnie wynajmujemy mieszkanie
        w sumie w dość korzystnej cenie,nasze dochody nie są wysokie, ale dochodzimy do
        wniosku, że nie mamy na ta chwilę wyboru(a to może i lepiej). Z pewnością takie
        rozwiązanie wymaga większego wysiłku, ale przynajmniej nasze ewentualne
        potomstwo nie będzie dorastać "śmierdzących" ulicach...Oczywiście większość osób
        krytykuje nas....:) Pozdrawiam i powodzenia
        • Gość: Sas Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.net81.citysat.com.pl 11.01.07, 17:58
          68 - kto da mniej?. Sas
      • Gość: minka Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: 212.106.26.* 11.01.07, 19:49
        Przy bardzo ograniczonych funduszach poszłabym w opcję domu do rozbudowy.
        Przykład - coś takiego (zobacz później D02)
        projekty.murator.pl/projekt?IdProjektu=16&IdKolekcji=39
        Za 100K naprawdę się nie da. A nie jestem teoretykiem, od niedawna mieszkam na
        swoim ;-)
        • Gość: Alicja Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: 193.24.196.* 12.01.07, 20:06
          Będziemy budować domek o powierzchni ok. 70 m2, podobny do tego z Muratora.
          Decyzję taką podjęliśmy, gdy zaoferowano nam mieszkanie 40 metrowe w stanie
          developerskim z obowiązkowym miejscem garażowym za jedyne 160 tysięcy i to
          wcale nie w stolicy ani nawet w jej okolicy.
          To jest dopiero patologia !
          Widzieliście te olbrzymie domy na polskich wsiach, które stoją puste, bo dzieci
          wyprowadziły się do miasta albo szukają szczęścia za granicą ? Rodzice zajmują
          pokój z kucnią na parterze, a cała reszta nieogrzewana, zagrzybiona, prosi się
          o generalny remont ?
          Ja takiego błędu nie popełnię.
          • Gość: kononowicz Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.chello.pl 14.01.07, 18:20
            Buduję dom o powierzcni 12 m2, bo nie mam kasy tylko długi, i jak wezmę kredyty
            ze trzy i spłace, to mi tyle wyjdzie, Myśleo samowoli budowlanej bo tak taniej,
            • paulina303 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 14.01.07, 20:56
              Kup sobie lepiej mieszknie w suterenie o powierzchni 9 m2 za jedyne 90 tysięcy.
              Niedawno bili się o takie w Krakowie.
              • Gość: neo Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: 195.205.21.* 14.01.07, 22:54
                Kupiłbym od tescia altane całoroczną (12 m kw)na działce , ale Sas będzie się
                denerwował... :-)
                • Gość: Sas Re: do neo IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:11
                  Nic mi do TWOICH INWESTYCJI. Mozesz kupiś sobie całoroczną altanke lub
                  wybudować dom za 100tys, do zamieszkania .Ale w sumie chyba na jedno wyjdzie.
                  Sas
              • Gość: Sas Re:do paulina303 IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:12
                Widzisz , ludzie maja kaske a Tobie żal d...ściska. Przeciez nie za Twoje
                kupowali . Sas
                • Gość: Alicja Re:do Sas IP: 193.24.196.* 15.01.07, 11:24
                  Ludzie mają kaskę, tylko szkoda, że nie zawsze wiedzą co z niż zrobić.
                  A tobie naiwyrażniej brakuje kultury.
                  Albo kompletsy nie dają ci żyć.
                  Jedno i drugie przykre....
                  • Gość: sAS Re:do Alicja IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 12:58
                    Tak mam kaske . To ,że mówie prawde / i nie tylko ja / to brak kultury?.Brak
                    kultury i rozumu to słuchanie i wierzenia w glupoty -dom za 100tys.Zauwaz ,że
                    wiekszośc NIEKULTURALNYCH buduje i wyposazają domy za CIUT WIECEJ niz
                    100tys. a tych ,których na to nie stać - tak jak ciebie -pieprza dyrdymały i
                    wylewaja swoją żółć poruszając zastępcze -KULTURALNE problemy innych / broń
                    boże swoje/. Co do mojej kaski to nie twój z.....y problem co z nia robie ,
                    naucz sie zarabiac to tez bedziesz mogla wydawać. Sas
                    • mamamonika Re:do Alicja 15.01.07, 13:16
                      Nie tak do końca... Ceny mieszkań teraz są zaporowe, domek na dalekich
                      przedmieściach to często jedyna szansa dla niezamożnych, ale obrotnych i
                      odważnych ludzi. Na pewno nie za 100 000 :-))), ale za 350 już do zrobienia :-
                      ))) No i za taką kwotę masz nie "apartament" w wielkiej płycie i kiepskiej
                      lokalizacji, a swój dom. Tylko komunikacja - jeśli jest do zaakceptowania, to
                      naprawdę lepsza opcja...
                      Wylewanie żółci przez obie wyimaginowane strony konfliktu jak najgorzej o nich
                      świadczy, o posiadanu komleksów zwłaszcza.
                      P.s. - każdy, kto ma dom, przechodził przez fazę, że będzie miał go tanio. Ja
                      też ;-))) Potem się to wszystko urealnia
                      • Gość: Sas Re:do mamamonika IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 13:29
                        Pogadajmy . Ceny mieszkań są zaporowe - jak narazie to na etapie wykopów są
                        juz sprzedane. Domek na dalekim przedmieściu- jak dalekim- ceny na dalekich
                        przedmiesciach zaczynają sie od 200zl za m2. Co do mieszkań i domów - o gustach
                        sie nie dyskutuje. Komunikacja - dalekie przedmieście -ŻYCIE- będzie Cie
                        kosztowała min 20-30 tys rocznie. Majac działke - za 350 to cos tam sklecisz.Ja
                        żółci nie wylewam tylko pisze o swoich doswiadczeniacj / 3- ci dom/. Sas
                        • Gość: mamamonika Re:do mamamonika IP: 212.106.27.* 17.01.07, 13:05
                          Nie ma jednoznacznej recepty. Jeśli ktoś jak ja ma wolny zawód, nie musi
                          codziennie jeździć do śródmieścia - wystarczy dobrze skomunikowane
                          przedmieście, żeby do śródmieścia dostały się dzieci...
                          Jeśli jeździsz do śródmieścia często, a dojazdy z "wymarzonego" są katastrofą -
                          dom w mieście albo mieszkanie (cena zaporowa)
                          Mój dom jest pierwszy, ale w bardzo dobrej lokalizacji :-)))
      • Gość: aleksx Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 11:26
        Ja mam podobne zdanie jak moi poprzednicy - budowa 60 mkw mija sie z celem! To
        jak przejscie z deszczu pod rynne. Dom to przestrzen, swoboda zarowno
        przestrzeni w srodku jak i na zewnatrz. Dom to moim zdaniem minimum 120 mkw.
        Mniej sie nie oplaca. Sam mam mieszkanie 70 mkw i dla mnie jest to optymalna
        powierzchnia jak na mieszkanie w bloku. Ale nie wyobrazam sobie budowy tego
        samego metrazu na gruncie! Nawet za cene spacerow z psem i grabienia lisci!Co z
        tego, ze bede mial grabki jak nie mam ich gdzie trzymac! na 70 mkw! smiech na
        sali rosprzestrzenia sie z predkoscia dzwieku! A co jak kupisz kosiarke?
        Bedziesz ja trzymac w ? w czym? na 70 mkw? hahahahahhaahahahaha

        Dziwie sie osobą, ktore kupiją 400 mkw kwadratowych dzialki i buduja dom. Mowia:
        ciasne ale wlasne - a mieszkanie jak kupisz ie jest wlasne? nie jest ciasne?
        • lajlah Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 18.01.07, 17:05
          Niestety zgodzę się z przedmówcą. Budować dom o tak małej powierzchni to
          głupota, nie spełni waszych oczekiwań. A gdzie w takim domu pomieszczenia
          gospodarcze? Przecież to bardzo ważne. Sama mieszkam w domku 120 m2, trzy
          osoby, ale dodatkowo jest 30 m2 pomieszczeń gospodarczych, 10m to kotłownia,
          10m pralnia, 5m spiżarnia i 5m piwniczka. Sumując 150 m2, ktore są absolutnym
          minimum dla trzech osób. Nieduży metraż, ale dla nas wystarczający i jest
          wygodnie mieć np. oddzielną pralnię, gdzie zmieści się pralka, suszarka i
          dodatkowa wanna, wszystkie te michy i wiadra plastikowe, mopy, środki
          czystosci, itp. Gdzie to trzymać? Przemyślcie jeszcze raz, bo inaczej wygląda
          np. 7m2 kuchni na planie, pięknie rozrysowane, a inaczej w praktyce, gdy trzeba
          na tej powierzchni upchnąć szafki, kuchenkę, zmywarkę i jeszcze jakiś stół do
          posiłków by się przydał, bo jadalni na 60 m, to chyba architekt nie przewidział.
          Co do kosztów, osobiście uważam budowanie za 100 tyś zł za pozostające w sferze
          bajek, nawet systemem gospodarczym, po prostu materiały są droższe, ale życzę
          powodzenia.
          • Gość: majka Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 22:13
            To świetna, rozsądna wypowiedź. Ja, dla odmiany, mieszkam w domu o pow. 250m2.
            Jesteśmy cztero osobową rodziną, ale mamy nadzieję na jeszcze jedno małe
            szczęście w przyszłym roku. Nie śmiałabym krytykować decyzję o wybudowaniu domu
            70-cio metrowego, to nie moja bajka. Nasze poprzednie mieszkanie liczyło 120m2,
            więc gdy szukałam projektu na nasz dom, wiedziałam dokładnie czego chcę. Mamy
            również te wszystkie pomieszczenia gospodarcze tj. pralnia, kotłownia, strych,
            czy garaż dwustanowiskowy, gdzie mieszczą się tez kosiarka i przytoczone
            wcześniej grabki. Wiem już jaka jest różnica między mieszkaniem w wielkim
            mieście, a na jego krańcach (czyli na wsi). Myślę, że w 70-cio matrowym domku
            też da się mieszkać upajając się urokami spokoju, ale przemyślcie wybudowanie
            domku ok. 110m2 (sa naprawdę przepiękne i funkcjonalne projekty). Powodzenia.
            • Gość: Sas Re: do majka IP: *.net81.citysat.com.pl 21.01.07, 12:44
              Świetny post . Podpisuję się obiema rękami . Sas
              • saralee Re: dom marzeń 21.01.07, 19:55
                Ja też całe życie mieszkałam w blokach, a teraz będziemy budować dom. NIeduży,
                sto parę metrów. Mój mąż pracuje w branży budowalnej, sam zrobił projekt i
                wszelkie obliczenia. Wyszło, iż dom ww. powierzchni z super ociepleniem,
                dachówką ceramiczną, instalacją solarną, robociznami itp kosztuje 160k PLN.
                Będziemy budować systemem gospodarczym, dom zbuduje nam zaprzyjaźniony zespól
                za 25k PLN.
                Rozumiem, że nie chcecie mieszkac w małym mieszknaiu i płacić za nie nie
                waidomo jakiej ceny, skoro można za to miec swoją działkę z niedużym domkiem
                (zawsze można go rozbudować :-). Trzymam za Was kciuki - mam nadzieję, że się
                uda :)
        • kamika76 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 04.02.07, 13:57
          takie bzdury pisza te osoby, które nidgy nie mieszkały w domu tylko w bloku i
          nie wiedzą co to jest "wolność tomku w swoim domku!!!!!!"nawet w 50 metrowym
          żal mi blokowców
          • kamika76 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 04.02.07, 14:00
            pozdrawiam mieszkańców małych domków!!! tak trzymać!!!
            • des4 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 05.02.07, 08:11
              kamika76 napisała:

              > pozdrawiam mieszkańców małych domków!!! tak trzymać!!!

              Gdzie trzymasz rowery, kosiarkę do trawy, narzędzia ogrodnicze itp...?
              • kamika76 Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania 05.02.07, 20:55
                Do tych rzeczy mam szopkę na narzedzia heh....
                • Gość: Sas Re: do kamika76 IP: *.net81.citysat.com.pl 05.02.07, 22:28
                  Jezeli marzysz o domku + - 50m2 i o szopce na narzędzie to chciałem ci złozyć
                  wyrazy głębokiego współczucia. Sas
                  • ratatouille Re: do kamika76 05.02.07, 22:48
                    witam
                    Jeżeli, Sasie, nie jesteś w stanie zrozumieć marzeń innych ludzi, jeśli nie ma
                    w Tobie odrobiny empatii, to składam wyrazy bezbrzeżnego współczucia. Mimo
                    całej swojej kasy jesteś, niestety, biedakiem.
                    pozdrowienia
                    • Gość: Sas Re: do ratoulle IP: *.net81.citysat.com.pl 06.02.07, 11:55
                      Marzenia marzeniom nie równe , kazdy ma inne . 70 M2 domek za miastem 15-20 km
                      to dla mnie senny koszmar a nie marzenie. Co do innych spraw
                      perapsychologicznych - nie będę się wypowiadał - uważam ,że twardo stąpam po
                      ziemi a z nieba jeszcze nic mi nie spadło . Sas
                  • Gość: lit_m Re: do kamika76 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.02.07, 22:58
                    urodzilem sie w domu 60m2. potem, jak juz mialem kilka lat dom powiekszono, mial
                    wszystkiego ok 90m2. mieszkalismy tam w 6 osob, 3 pokolenia.
                    reasumujac, dom i dzialka 70 metrow ma dla mnie dwa razy wiekszy sens niz
                    mieszkanie 700 metrow.
                    po pierwsze: majac dzialke spedza sie czas na dzialce. (w mieszkaniu tej opcij
                    nie ma)
                    po drugie: garazu i pomieszczen gospodarczych w osobnym budynku (mozna dobudowac
                    pozniej) do powierzchni nie licze. tam trzyma sie kosiarke, rowery i wszystko co
                    potrzeba.
                    po trzecie: poddasze (strych) tam tez wiele zmiescisz (nie musisz wszystkiego
                    upychac w domu

                    podsumowujac Sas dudy smolone prawisz. mam porownanie i nie teoretyzuje,
                    mieszkalem w malym domu, mieszkalem takze w mieszkaniach, mniejszych i
                    wiekszych. NIC, ALE TO DOKLADNIE NIC nie rowna sie mieszkaniu we wlsnym domu z
                    wlasna dzialka. z mozliwoscia wyjscia do ogrodu w piekny czerwcowy poranek czy
                    zjedzenia obiadu z tylu domu w cieniu drzewa. kazdy mieszkaniec nawet
                    najwiekszych apartamentow w mrowkowcach moze jedynie pomarzyc o takich
                    przyjemnosciach.
                    • Gość: Sas Re: do lit_m IP: *.net81.citysat.com.pl 06.02.07, 12:13
                      Kazda krowa swoje ciele chwali .Sa rodziny wielodzietne i wielopokoleniowe ,
                      którze mieszkają w suterynach i to samo powiedziały by o swoich warunkach
                      mieszkaniowych i zapewne skrytykowałyby Twoj 70 m pałac. Pewnie ,że mozna
                      dobudowac garaż , pomieszczenie gospodarcze itd. Wtedy z 70 robi sie 150 i to
                      jest metraz do przyjęcia dla normalnego fumkcjonowania rodziny. O tym
                      czerwcowym poranku i śniadaniu na trawie , obiadek na tarasie - to nie moje
                      klimaty . Mój ogród to ogród a nie działka warzywna / kilo marchwi - 80 gr .
                      pietruszki 1,20 itd./. Co do odwiecznego pytania - co lepsze , mieszkanie w
                      centrum czy dom za miastem , kazdy ma swoje zdanie i to samo ,ktos posiadajacy
                      apartament w centrum mógłby powiedziec o twoim pałacyku za miastem . Wanda
                      • Gość: lit_m Re: do lit_m IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 19:28
                        powierzchnia garazu nie wlicza sie nigdy do metrazu uzytkowego - to po pierwsze

                        po drugie nic nie pisze o dzialce warzywnej, choc rozumiem ludzi ktorzy chca
                        miec rano do jajecznicy swiezutki szczypiorek

                        po trzecie nie mozesz zrozumiec jednego i dobrze widac to w twoim poscie (cyt:
                        "...to nie moje klimaty...". Dom i ogrodek to zupelnie inna kultura spedzania
                        wolnego czasu niz mieszkanie. co robi znakomita wiekszosc ludzi w piekny
                        czerwcowy dzien po przyjsciu z pracy do swojego apartamentowca ? Siada przed TV
                        i je obiad ? oglada najnowszy odcinek mdlej telenoweli ? gra na kompie? jak
                        spedza sobote ? jak niedziele ? wlasna dzialka to zycie na powietrzu,
                        korzystanie z tego co ona ci oferuje. wlasna dzialka to duzo aktywniejsze zycie,
                        czeste okazje do ruszenia sie i wyjscia na swieze powietrze. wlasny kawalek
                        ziemi to mozliwosc przespania sie latem w niedziele po obiedzie, zrobienie
                        imprezy z grillem i 1000 innych czynnosci o ktorych mieszkancy nawet
                        najpiekniejszych apartamentow moga tylko pomarzyc. oczywiscie, to moga byc nie
                        twoje klimaty, tylko pytanie jest co jest twoim klimatem ? swiadomosc posiadania
                        duzego domu bo tak widzialas w tv ? moda ? znajomi tez tak maja ?

                        pozdrawiam
                        ps
                        mieszkalem i tu i tu i uwierz mi mam porownanie.
                        • Gość: Sas Re: do lit_m IP: *.net81.citysat.com.pl 07.02.07, 13:36
                          Powierzchnia garazu moze i nie wlicza sie do pow. użytkowej , ale gdzieś trzeba
                          trzymać , rowery , kosiarki , narzędzia ogrodnicze, nawozy, narzedzia do
                          drobnych napraw i 100 innych rzeczy. Osobiście mam garż 2-wu stanowiskowy 50m2
                          jeden sanochod i ledwo sie z tym wszystkim tam mieszczę. Domek z ogródkiem nie
                          ma nic wspólnego z kulturą spędzania wolnego czasu - kultura i priorytety
                          zależą od człowieka . Równie dobrze sytuację o której piszesz mozna odwrócić /
                          ktos kto ma dom zasiada przed tv a mieszkaniec apart. bierze rower i jedzie na
                          działke ogrodnicza . Co do ludzkich marzeń , kazdy ma inne marzenia i nie
                          narzucaj innym swoich poglądów , bo ktoś moze cie wyśmiac / dom 70m2 - 20km za
                          miastem napewno nie jest szczytam marzeń wielu ludzi. Pojęcie DUŻY DOM - to
                          znaczy jaki ? Moje klimaty to przestronny dom ,pokoje i toalety po których
                          mozna sie SWOBODNIE poruszac , duża - dobrze wyposazona kuchnia . Dom blisko
                          centrum miasta . A co do szczypiorka i spania na dworze - jezeli lubisz to jedz
                          i śpij. sAS
                  • kamika76 Re: do kamika76 06.02.07, 08:40
                    Hej Sas zapomniałeś o 2 basenenach, saunie, jacuzzi, polu golfowym, ogrodzie
                    takim jak przed pałacem, no stajni dla koni???? musisz to wszystko koniecznie
                    nadrobić heheheheeeeeeeeeehe!!!!
                    • Gość: Sas Re: do kamika76 IP: *.net81.citysat.com.pl 06.02.07, 12:19
                      Nie zapomniałem. Mam jakuzzi i saunę.Ogród tez mam fajny / moim zdaniem/
                      Basenów nie mam / uważam to za zbytek/ w golfa grac nie umie. Końmi zajmowac
                      sie nie mam czasu . No ale ty przesmiewco zapewne piszesz o swoich włosciach .
                      Sas
                      • kamika76 Re: do kamika76 06.02.07, 13:25
                        Jak to nie masz basenu..??? a z jacuzzi napewno nie korzystasz bo czasu
                        brak...hm nie wszystko jest niezbędne w domu. Jeden lubi konie a drugi.........
                        • Gość: Sas Re: do kamika76 IP: *.net81.citysat.com.pl 06.02.07, 16:15
                          Masz rację , jeden lubi konie a drugi/ tak jak ty/ zaglądac komuś do wanny , w
                          gary i do portfela . Czyżby GUL nie pozwalał ci na racjonalne myślenie? Sas
                          • Gość: Alicja PXM trochę odbiegliście od tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 14:08
                            ale to normalne na tym forum
                            zainteresował mnie temat, bo sama zaczynam niedługo budowę domku, jestem na
                            etapie wyboru działki :)
                            naprawdę fajnie by było gdyby się wypowiadali ludzie, którzy mają coś do
                            powiedzenia na konkretny temat, jak koleś chce budować 70m2 domek to jego
                            sprawa, można ewent. napisać że może pammiętaj o tym, albo o tamtym, a nie
                            najazd i odbiegamy od tematu wątku.
                            ludki piszcie gdzie się budujecie, za ile, działka, projekt, kosztorys. KONKRETY
                            proszę :)))

                            ps narażę się na dyskusję z sasem pewnie, ale nie mogę się powstrzymać: ja
                            umiem, a nie ja umie, pisz po polsku, albo przynajmniej staraj się jeśli
                            możesz :)
                            • Gość: Sas Re: do Alicja PXM IP: *.net81.citysat.com.pl 07.02.07, 17:23
                              Kolejna upierdliwa inwestorka. Zamiast patrzec czy ściana stoi w pionie albo
                              czy posadzka jest w poziomie zastanawia sie nad wierszówka .Jak ja budowałem to
                              ty wkówałaś ortografię .Z ortografi jesteś O.K. Natomiast na spóźnionym
                              zaplonie do budownictwa jestes lekko liczac 200tys do tyłu / ceny ziemi
                              galopują , zniesiono ulgę budowlana i ulgę remontową , ceny materiałów i
                              robocizny też szybko rosną . Wiesz -moze nawet dużo więcej niż 200. Sas
                              • Gość: Alicja heheh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:29
                                jasne, bódowałaś, bódowałeś
                                Cię kto tam wie...

                                i won już ode mnie

                                czy będzie jakaś dyskusja na tym wątku?
                                • Gość: Sas Re: do Alicja IP: *.net81.citysat.com.pl 08.02.07, 15:29
                                  Ale o czym z tobą dyskutowac ? No , moze o ortografii - tylko nie wiem , czy
                                  zauważyłaś ,że to jest forum o budownictwie. Natomiast z tego co widze to nikt
                                  nie chce sie tak jak ty -pochwalic - 70m2 pałacem , 20km za miastem ,
                                  wybudowanym za 100tys. Sas
                                  • Gość: gość Re: do Alicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 21:38
                                    sasik chyba masz małego!!!
                                    • gringo68 Re: Sas 09.02.07, 07:50
                                      Sam ma faktycznie trochę irytujący sposób prezentowania wlasnych poglądów, ale
                                      z tym co pisze generalnie się zgadzam.

                                      Budowanie małej komórki na dalekich przedmieściach, o ile nie na zupełnej wsi
                                      mija się z sensem. Dom buduje się przede wszstkim po to po to aby mieć miejsce,
                                      jeśli komuś nie zależy nam miejscu niech mieszka w bloku, gdzie podstawową
                                      sztuką jest to jak maksymalnie wykorzystać każdą wolna przestrzeń.

                                      Pal licho jeśli są to emeryci, którzy są spędzić sielską jesień życia w domku z
                                      ogródkiem. To mozna zrozumieć, ale ładowanie się "rozwojowej" rodziny w taką
                                      dziuplę tojakieś nieporozumienie...

                                      Argument o czerwcowych posiłkach na tarasie wygłosiłą także osoba mająca
                                      niewielkie pojęcie o miezkaniu w samodzielnym domu. Po pierwsze jeśli taras nie
                                      jest zacieniony, a leży od południa lub zachodu (większość), to zapomnieć
                                      należy o romantycznym obiadku. Do wieczora taki taras to patelnia. Zresztą
                                      sezon na romantyczne posiłki pod gołym niebem jest u nas stosunkowo krótki. Tak
                                      samo jest z "przebywaniem na działce". Owszem przebywa się, ale tylko max. pół
                                      roku, a i to nie zawsze. Poza tym sielskie klimaty okupione są naprawdę cieżką
                                      pracą przy utrzumaniu ogrodu. Jeśli ktoś myśli, że sprowadza się to do kozenia
                                      trawnika i podlewania kwiatów, mocno się myli.....
                                      • Gość: Alicja PXM ludzie temat! na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 10:47
                                        1. ja nie dyskutuje
                                        2. jeśli ktoś chce se postawić 40m komórkę 20 km od miasta na działce 1000m to
                                        jego sprawa, tylko i wyłącznie jego, jeśli dla niektórych mija się z celem to
                                        ich sprawa
                                        3. dla mnie mija się z celem budowanie 250 metrowego domu dla mojej 3 osobowej
                                        rodziny, jak będę chciała mieć przestrzeń to sobie pójdę na spacer, a
                                        100metrowy dom (jakby mi ktoś zwrócił uwagę, że warunki pogodowe itp itd) moim
                                        zdaniem w zupełności wystarczy, aby nie było bajzlu (czyli pralnia,
                                        pomieszczenie gosp.), aby była przestrzeń, teraz mieszkam w 40m2 i jakoś się
                                        nie duszę z braku przestrzeni.
                                        4. ważne są dla mnie koszty utrzymania domu, ponieważ przez następne X lat będę
                                        spłacała kredyt, chciałabym aby te koszty nie dobiły mojej kieszeni
                                        ostatecznie, chyba jakieś proste zadanie matematyczne wykaże że ogrzanie 250 m
                                        jest o wiele droższe niż 100m, jeśli mam wybudować pałac a potem w nim marznąć
                                        to wolę se wybudować 100m komórkę
                                        5. znam sporo osób, które mają domy i widzę z jakimi borykają się problemami,
                                        np wybudowali wielkie kobyły i teraz nie mogą ich wykończyć...temat szeroki jak
                                        rzeka
                                        6. ktoś napisał " Poza tym sielskie klimaty okupione są naprawdę cieżką
                                        > pracą przy utrzumaniu ogrodu. Jeśli ktoś myśli, że sprowadza się to do
                                        kozenia
                                        > trawnika i podlewania kwiatów, mocno się myli....."
                                        owszem, ale to chyba też nie jest temat wątku bo to nie forum o ortografii ani
                                        o ogrodzie...
                                        7. podsumowując: czy zacznie się wreszcie dyskusja na temat kosztów budowy domu
                                        itp itd

                                        ps jak ktoś ma ochotę ze mną podyskutować to proszę bardzo gg 8213817.
                                        pozdrawiam
                                        Alicja
                                    • Gość: Sas Re: do gośc IP: *.net81.citysat.com.pl 09.02.07, 19:22
                                      A ty? Sas
      • Gość: Basia Re: Domek do 100 000 PLN do zamieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 11:51
        Nie kazdy mieszka w duzym miescie!!a tutaj sypia ludzie argumentami ze tanio
        znaczy daleko od centrum!ale glupota-w moim miescie od centrum do zadupia jest
        okolo2-3km.Mieszkam obecnie w mieszkaniu 50metrowymi calkowicie mi metraz
        wystarczaA ten Sas to juz przegina-albo jest bogaty i głupi albo jedynie
        głupi.Pozdrawiam
        • Gość: Sas Re: do Basia IP: *.net81.citysat.com.pl 09.02.07, 17:41
          Nie bardzo rozumie , co ma Twoja 50m klitka w Pcimiu do głupoty , bogactwa itd
          Sasa . Jezeli przeginam , to wskaz w którym miejscu / prócz ciebie nikt tego
          nie zauważył/ . Co do tego ,ze ktos jest glupi - tak moze powiedzieć o
          nieznajomym kazdy glupi nawet ty. Co do bogactwa to jest to pojęcie względne ,
          ale ty tego nie zrozumiesz . I jeszcze jedni , czy Gosiewski zaczął już w
          waszej metropoli jakąś inwestycję ? Sas
          • Gość: gosc Re: do Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:02
            Sas ma małego!!!!
            • Gość: Sas Re: do gość IP: *.net81.citysat.com.pl 09.02.07, 19:21
              Małego domu nie mam , ale widze ,że ty jestes bardzo MAŁYM ludzikiem . Sas
              • Gość: Alicja PXM Re: do gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 02:19
                specjalnie wyciągam ten wątek, może się jeszcze sas z tobiaszkiem wyżyją
                krytykując cudze kurniki i psie budy, wielcy panowie na salonach teraz nam
                napiszą jak budować, co budować, za ile, ile metrów i gdzie, panowie nam
                poradzą, żebyśmy nie wylądowali:
                na zabitej dechami dziurze
                z kurnikiem zamiast domu
                z placem budowy zamiast ooogroooduu
                kredytem do spłacenia i
                nowymi długami
                no i wogóle nas oświęcą w kwestii zarabiania pieniędzy, kultury i ortografii
                oraz pokażą jak być totalnym ....
                wrrr :/
                • Gość: Sas Re: do Alicja PXM IP: *.net81.citysat.com.pl 23.02.07, 10:04
                  Droga Alu - bardzo mi ciebie żal. Sas
                  • Gość: m Re: do Alicja PXM IP: *.crowley.pl 23.02.07, 10:42
                    Alicjo,

                    daj spokoj. Na kazdym forum znajdzie sie bufon, ktory buduje poczucie wlasnej
                    wartosci ponizajac innych forumowiczow. Nie zdziwilabym sie, gdyby w
                    rzeczywistosci Sas mieszkal w kurnej chacie albo akademiku, bo jak na osobe
                    TYLE zarabiajaca spedza zastanawiajaco duzo czasu w internecie. A nawet jesli
                    rzeczywiscie ma miliony, to niestety stan konta nie zawsze koreluje dodatnio z
                    kultura osobista. Zawsze mozna byc bardzo bogatym burakiem.

                    Niektorzy ludzie buduja dom po to, zeby sasiadom oko zbielalo. Ich prawo. Dla
                    mnie (i mysle ze dla Ciebie tez) dom to tylko srodek do osiagniecia celu -
                    bezpieczna przystan, "opakowanie" dla rodziny. Ma byc wygodny, praktyczny i
                    przede wszystkim nie moze byc zarznieciem dla rodziny. Bo to srodek, a nie cel.
                    Ja nie potrafilabym byc szczesliwa w palacu, ktory kosztowal milion zlotych.
                    Czulabym sie jak w muzeum. I pewnie caly czas bym sie bala, ze dzieci lub
                    goscie cos zepsuja (bylam juz z wizyta w takim domu, gdzie balam sie usciasc na
                    kanapie, bo gospodyni traktowala dom tak, jakby byl z krysztalu). Dom to cos
                    wiecej niz budynek. To przede wszystkim atmosfera. Ja marze o domu, ktory
                    bedzie pachnial domem. W ktorym kazdy bedzie sie czul jak u siebie.


                    Do sasa:
                    uprzedzajac twoje pytanie wyjasniam, ze mam prace, zarabiam przyzwoicie, moj
                    narzeczony wykonuje jeden z najbardziej poplatnych zawodow w Polsce wiec nie
                    wygarniaj mi, ze jestem msciwa i ci zazdroszcze. Nie ma czego. Sami
                    przygotowujemy sie do budowy duzego domu (chcemy miec duza rodzine) na
                    obrzezach Warszawy (do Centrum 30 minut bez korkow, masa zieleni, piekne domki,
                    starodrzew).

                    Historia kilku pokolen mojej rodziny nauczyla mnie jednego: ze nigdy nie mozna
                    polegac na majatku. Kasa raz jest, raz jej nie ma, a liczy sie tylko to, co
                    jest w glowie i w sercu. Bo w najtragiczniejszych okolicznosciach, kiedy moja
                    rodzina stracila zupelnie wszystko, pojawil sie czlowiek, ktory ze wzgledu na
                    dobre imie naszej rodziny pozyczyl tyle pieniedzy, ze mozna bylo wszystko
                    spokojnie odbudowac i to na takich warunkach, ze pozyczka zostala splacona bez
                    stresu. Moj dziadek zawsze powtarzal: "mozesz stracic wszystko, z wyjatkiem
                    dobrego imienia". Slowa okazaly sie prorocze. Radze Ci, Sasie, zebys
                    poubezpieczal sie od wszystkich mozliwych katastrof naturalnych i losowych, bo
                    z takim nastawieniem do ludzi, jakie prezentujesz, w tarapatach
                    najprawdopodobniej zostaniesz sam.
                    • Gość: Sas Re: do m IP: *.net81.citysat.com.pl 23.02.07, 22:22
                      Moze i mieszkam w kurnej chacie . Kurna chata dla kazdego moze oznaczac cos
                      innego. Jezeli zamierzasz zbudować duzy dom niedaleko W-wy i w miare
                      przezwoicie go wyposazyc to t uwazaj - bo kwota 1mln / działka +dom+
                      wyposazenie/ moze okazac sie niestety ale zbyt mała .Wszystko co zwiazane z
                      budownictwem poprostu galopuje cenowo.Historia moje rodziny nie jest / na
                      szczęście/ tak smutna jak Twojej . Ale ojciec zawsze mi powterza UMIESZ LICZYĆ
                      TO LICZ / tylko i wyłącznie / NA SIEBIE. Nigdy na kolegów i przyjaciół. Co do
                      ubezpieczeń to zapewne Wiesz , że CIOS zawsze przychodzi z najmniej
                      spodziewanej strony.Pozdrawiam Sas
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka