Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    skąd ludzie biora kase na budowe???

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:04
    Skąd ludzie maja kase na budowe domu? Mam znajomych niespełna 30lat i buduja dom.Tak jak na nich patrze to chyba nie zarabiaja kokosów bo pracuja na panswtowym a zrezygnowali z kupna mieszkania. Ilekroc sie pytam skad kasa na budowę i ile to ich kosztuje to twierdza ze wydajdza tyle samo co na kupno mieszkania itd.Sam spłacam mieszkanie i dla mnie budowa domu to odromny wydatek i wydaje mi sie ze budowa domu przewyzsza koszty mieszkania.Czy to mozliwe zeby za 200 tysiecy (koszt mojego mieszkania pod klucz)wybudowac dom okolo 120 metrów.Buduja bez piwnicy.Ostatecznie nie wiem co myslec.Zona wpadła w depresje jak zobaczyła przestrzen u znajomych i ciagle mi nadaje ze zamiast 48 metrow moglismy miec 3 razy tyle.
    Nie znam sie na budowaniu , całe zycie na mieszkaniu.Moze sprzedac mieszkanie i wybudowac dom?
    Obserwuj wątek
      • marta_inter Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? 29.01.07, 14:12
        200 tys zł wystarczy na 100m dom budowany systemem gospodarczyn (ok 2 tys
        zł/1m^2).
        Do tego trzeba doliczyc działkę, media, zagospodarowanie terenu, płot itp.
        • des4 Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? 29.01.07, 15:11
          Oszczędności z pracy za granicą, pomoc rodziców/teściów, dobra praca z niezłymi
          zarobkami, spadek, kredyt itp...u mnie to było po trochu z wszystkiego...
        • Gość: Sas Re: do marta_inter IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 17:18
          200 TYS DOM / marny/+ 100-200tys działka + 100- w górę sprzęty . meble +
          50tys -w górę -obejście. ogród , płot, brama = 500tys- jako taki dom. Sas
          • Gość: aaa Re: do marta_inter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:30
            Bez przesady, za 200 tys da się postawić 100m dom i wcale nie musi być marny.
            działka-teraz tyle kosztuje. Skąd mozesz wiedzieć ile zaplacili? Mowa jest w
            poscie o budowie nie o wyposażeniu domu. Ogród, płot i brama-też bez przesady.
            • Gość: Sas Re: do aaa IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 18:09
              Jezeli ktos pisze że nie ma pojęcia o budownictwie/ całe życie mieszkał w
              bloku/ to powinien otrzymać informację ,że . postawienie domu / za 200tys/ to
              dopiero początak kosztów .Gołe sciany ,niezagospodarowana i nieogrodzona
              dzialka działka, późniejsze bierzące remonty i konserwacje - nIECH CZLOWIEK
              DOSTANIE INFORMACJE ŻE MIESZKANIE I UTRZYMANIE DOMU TO STUDNIA BEZ DNA. wANDA
              • Gość: aaa Re: do aaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 18:21
                OK. ale myślę, ze to ze mieszkało się całe zycie w bloku nie robi z nikogo
                imbecyla, który nie jest w stanie domyśleć się że dom to nie tylko ściany.
                czasem jakąś kanapę trzeba kupić :-)))I chyba nie trzeba kończyć Politechniki,
                zeby to pojąć tudzież rozpocząć budowę, prawda? I ni diabła nigdy nie rozumiem
                tych tekstów o domu jako neverending story i skarbonce bez dna. Nie robię non
                stop remontów ani konserwacji w moim domu, jak trzeba to trzeba ale nie jest to
                stała sytuacja. Nawet powiedziałabym nieczęsta. i dom stoi. I wszystko o dziwo w
                nim działa.I nic nie cieknie, ściany się nie walą przez moją ignorancję, ba o
                zgrozo nawet ciepło jest. Naprawdę domy nie sa tylko dla ludzi z pierwszej setki
                najbogatszych Polaków.
                Działkę mozna zagospodarować samemu. Teraz widoczny jest trend, żeby zero
                jakiegokolwiek wysiłku i umysłowego i fizycznego bo to przecież takie szkodliwe!
                A mozna samemu zaplanować, rozłozyć na etapy i zrobić. Nie kosztuje to majątku a
                satysfakcja ogromna.
                Taka teraz moda, ze jak ktos ma dom albo planuje budowę to znaczy, ze na mózg mu
                padło bo mozna miec przecudnej urody 50m apartament dla 4os rodziny i o niczym
                nie trzeba pamiętac a wszystko samo się robi łącznie z wyposażeniem wnetrza.
                • Gość: Wanda Re: do aaa IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 20:15
                  Z tym imbecylem to przesadziłaś -ciut, ale wierz mi ludziom z bloków /
                  wszystko na tacy lub na telefon/ cieżko przystosować sie do tego ,że w domu o
                  każdą najdrobniejszą pierdołkę muszą sie zatroszczyć sami. Co do braku
                  zainteresowania z Twojej strony bierzącym stanem technicznym domu to jesteśmy z
                  innej bajki. Sa auta ,które jeżdżą i są takie które też zajadą . Ludzie z
                  pierwszej setki to mają domy zaczynające sie od 1mln Euro. Co do
                  zagospodarowania to , zaraz widać po obejściu , czy ktoś siał trawke sam czy
                  ziemię , nasiona , podlewanie itd zrobił ktoś kto się na tym zna. Dom na
                  przedmieściu czy apartament w centrum - jeden lubi ogórki a inny ogrodnika
                  córki . Sas
                  • Gość: aaa Re: Co za zgroza budować dom. Brrrr!!!!! IP: *.eranet.pl 29.01.07, 20:38
                    Wando, całe życie mieszkałam w bloku (teraz mozesz włączyć chchocik o imbecylach
                    i dobrze się poczuć).
                    Teraz mieszkam w domu.Stoi i ma się OK.Nawet ma równe sciany i dach. To dopiero
                    zagwozdka jak to się stało... I nie mam dyplomu ukończenia Wydziału budownictwa
                    lądowego. Jak do licha mam się bez przerwy troszczyć o stan techniczny w nowym
                    domu? Pliz poradź. mam kontrolnie i profilaktycznie co dwa tygodnie wzywać
                    kolejne ekipy, zeby sprawdziły wszystko po kolei?Czy co dwa tygodnie to nie
                    będzie za rzadko?
                    Nie wiem co oznacza,porównanie z samochodami ale jestem przerażona! Ludzie nie
                    remontuję na okrągło-znaczy będzie katastrofa!
                    I pewnie, ze widać kto zrobił cos sam a kto wzywał "architekta" krajobrazu? I co
                    z tego przepraszam wynika? Że ktos sam ruszył głową i reką co jest bardzo nie
                    trendy? Bo trendy jest wywalenie kupy kasy na ogrodnika i McOgród?
                    Nie wiem za ile mają domy ci z pierwszej setki ale okropni są tacy ludzie,
                    którzy opowiadają jakie to straszne, jakie koszmarne, jakie trudne, jakie nie
                    trendy i jakie do bani jakie kosztowne i bez doktoratu na PW ani rusz -włozyć w
                    swoje życie optimum wysiłku i np. wybudować dom. Proste to nie jest, ale jest
                    możliwe. Skomplikowane to jest pomostowanie aortalno-wieńcowe albo przeszczep nerki.

                    I iluż na tym forum jest ludzi prawdziwie majętnych? Takich z dochodami
                    kilkudziesięciu tys/mies? Promil? Reszta to zapewne klasa srednia, taka dolna i
                    srednia. i jakos te domy budują, mieszkają, wykanczaja, ogrzewaja, remontuja.

                    PS Ja napisałam o 50m klitce nie o apartamencie (w apartamencie 50 m to jest
                    pokój dzienny)
                  • Gość: zdziwionawielce Re: do aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:13
                    Ja sama siałam trawę, i uważam, że są rzeczy, które mozna zrobić samemu, jest
                    to i przyjemne i pieniądze zostają w kieszeni.A jak nie umie, nauczy się, chyba
                    że nie chce się nauczyć.Łatwo mając pieniądze wybudować rezydencję i słuchać
                    jak inni chwalą jak jest cudnie, ja podziwiam tych, którzy mając ograniczone
                    środki, własną pracą i inwencją potrafią zrobić coś co wpada w oko.
                    • Gość: Sas Re: do zdziwiomawielce. IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 12:12
                      Trawa trawie nie równa . Posianie trawy to może 15% załozenia i utrzymania
                      fajnego trawnika. Dom / rezydencje / wubudowałem dla siebie - nie dla ludzi i
                      nie zabardzo mnie interesuje czy komuś mój dom sie podoba. Ktoś kto potrafi
                      swoja inwencją zrobić wszystko/ złota rączka/ w praktyce nie potrafi fachowo
                      zrobić nic. Sas
          • Gość: zdziwionawielce Re: do marta_inter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:02
            500 tys.? toż to rezydencja! rozumiem, ze pod warszawą mogą być takie ceny,ale
            ogólnie to duuuża przesada
            • Gość: Sas Re: do zdziwionawielce IP: *.net81.citysat.com.pl 31.01.07, 12:18
              500tys to koszt wybudowania i wyposazenia 220m2 domu / 230zł m2-bardzo tanio/
              bez dzialki , okolice Katowic. Sas
      • Gość: Sas Re: do niezorientowany IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 17:26
        Dlaczego zżera cie zazdrość ,że ktos może mieć lepiej? Jak mozna kogos
        pytać , skad masz kasę i ile zarabia? Jezeli żona dostała depresji z powodu
        takiej pierdoły to radze wam nie bierzcie sie do budowy. Budowa domu to jest
        dopiero jeden wielki stres. Jezeli masz 200tys to wyremontuj i doposaz
        mieszkanie a o kupnie dzialki i budowie domu zapomnij . Sas
        • marta_inter Re: do niezorientowany 29.01.07, 17:45
          Działkę mozna kupic i za 10 tys zł i za 400 tys zł - wszystko zalezy gdzie sie
          chce budować.
          W okolicach duzych miast ceny sa bardzo wysokie, za to w małych miasteczkach
          całkiem akceptowalne jak na kieszeń średnio zarabiającego Polaka.

          Kazdy buduje/kupuje to na co go stac.
          I to nie jest nawet kwestia zazdrości, a umiejętnego wyboru tego, co mozna za
          cięzko zarobione pieniadze mieć.
          • Gość: sAS Re: do marta_inter IP: *.net81.citysat.com.pl 29.01.07, 18:19
            Pisze z małego miasteczka , gdzie ceny działek zaczynają sie od 10tys-
            tyle ,że za ar. Kupowanie dzialki na zadupiu , pewnie nie uzbrojonej to moze
            mniejsze koszty na dzień dobry ale w perespektywie czasu -kosmiczne. Jezeli
            ktos ma budowac -coś na co go stac - byle by budowac i nie miec depresji to
            zdecydowanie odradzam . Nawet w miarę dobrze zarabiajacego Polaka nie stać na
            bydowe domu , tylko zazwyczaj kazdy posiłkuje sie kredytami .Sas
            • marta_inter Re: do Sas 29.01.07, 18:39
              Kredyty sa po to, aby z nich korzystać.
              Tu nie chodzi o to aby budowac cokolwiek - chodzi o to aby dobrze wykorzystac
              pieniadze.
              Moj kolega z pracy własnie sie wprowadza do domku 89 m^2, za który zapłacił 235
              tys zł, w wersji "pod klucz" z działką (790 m) - budowa trwała równo rok.
              www.lipinscy.pl/project.xml?id=54184&int_1lt=100&offset=41&w=yes&backcmd=Collection

              • Gość: magda Re: do Sas IP: *.aster.pl 29.01.07, 21:59
                a gdzioe się wybudował???
                • marta_inter Re: do Sas 30.01.07, 09:28
                  Gość portalu: magda napisał(a):
                  > a gdzioe się wybudował???

                  Pobiedziska k/Poznania
          • minkapinka Re: do niezorientowany 30.01.07, 10:22
            Działkę mozna kupic i za 10 tys zł i za 400 tys zł - wszystko zalezy gdzie sie
            > chce budować.
            Chciałbym kupic za tyle działkę w Warszawie....
            • Gość: kris Re: do niezorientowany IP: 80.72.38.* 30.01.07, 15:06
              ma do sprzedaży dom z ogrodem warszawa włochy
              Adres: sprzedam.oem.pl
              • Gość: kris Re: do niezorientowany IP: 195.136.169.* 20.04.07, 15:34
                Cześć! Jeśli dzisiaj z pytaniem co do "sprzedam dom z ogrodem warszawa włochy"
                za póżno,to żle ale dla mnie.Jeśli nie,odpisz i opisz dokładniej,o co proszę!
                Aha,czy we Włochch jest miejscowa,lokalna agencja nieruchomości sprzedaży
                podobnych obiektów tego terenu? Pozdrawiam! Inka


















      • mamamonika Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? 30.01.07, 09:32
        Kobiety stają za rogiem i dają, mężczyźni za drugim i cegły sprzedają...
        Mniej odważni i leniwi kradną samochody lub sprzedaja narkotyki
        Jak mnie wq... takie pytania :-((((
        • Gość: mądra Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 21:38
          kase bierze sie z ciężkiej pracy i wyrzeczeń.
          • Gość: Stanisław Do mamamonika IP: *.chello.pl 20.04.07, 19:55
            Aha. A ty skąd wzięłaś?
            • Gość: mamamonika Re: Do mamamonika IP: 212.106.24.* 22.04.07, 13:20
              Wybierz sobie coś z tego co wczesniej napisałam, bo gdybym powiedziała prawdę,
              i tak byś nie uwierzył. Przecież uczciwie i w młodym wieku z definicji się nie
              da.
      • Gość: pati1609 Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 11:18
        Oczywiście,ze za te pieniądze można wybudować dom, oczywiście trzeba włożyć
        sporo pracy własnej ale koszty są porównywalne.
        • grandepunto Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? 22.04.07, 16:39
          a nie słyszysz w TV jak co chwile tylko tu kredyt tam kredyt... wystarczy miec
          tylko zdolnosc kredytowa i wszystko w temacie

          www.procentciebie.pl/
          • Gość: kasia petelka Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:09
            noo, zeby tylko kazdemu udzielali kredytu tak chetnie jak w reklamach z ania
            guzik. pracuje na zlecenie i mam regularny dochod, ale dla bankow po prostu nie
            istnieje, bo niby etat jest bezpieczniejszy. po prostu zal mowic.
            • Gość: PaprikaKorps Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:42
              Co Ty wygadujesz, przeciez banki bija sie teraz o klienta i udzielaja kredytow
              nawet ludziom o nietradycyjnych zarobkach. Wystarczy poszukac i na pewno
              znajdziesz bank gotowy dac Ci kredyt z uklonem i pocalunkiem w reke.
              pzd
      • Gość: amoniaaa co za durne pytanie.... IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.07, 14:47
        pewnie kradną.... bo skąd można mieć jakieś 400 tyś na dom??? pomyśl zanim coś
        napiszesz!! jak ktoś ma dobrą pracę z dobrymi zarobkami to jest w stanie
        spłacać kredyt wiele lat, nikt nie mówi że każdy wszystko robi za gotówke!!!!
        Zamiast płacić durny czynsz w bloku można spłacać raty za dom...
        • Gość: Marcin Re: co za durne pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 19:49
          > Zamiast płacić durny czynsz w bloku można spłacać raty za dom...

          Rozumiem, że ty masz dom, którego utrzymanie nic nie kosztuje (woda, prąd,
          ogrzewanie, remonty itd.) Jeśli w istocie tak jest to faktycznie bardziej opłaca
          się mieć dom, którego utrzymanie jest całkowicie bezkosztowe niż płacić ten
          durny czynsz za durną wodę, durny prąd, durne ogrzewanie i nie wiem jeszcze
          jakie inne wydatki, które w swej durnocie się pojawiają.
          • Gość: mamamonika Re: co za durne pytanie.... IP: 212.106.21.* 23.04.07, 20:15
            Nie wiem jak ty, ale ja np w bloku płaciłam durne rachunki obok durnego czynszu.
            O dziwo durny rachunek za gaz w domu jest o jakieś 10% większy niż durny
            rachunek za gaz w domu. Dom ma 250m mieszkanko miało 60...
            • Gość: Marcin Re: co za durne pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:08
              Próbujesz mi powiedzieć, że utrzymanie domu kosztuje mniej niż comiesięczny
              czynsz? Ja płace czynsz, w którym uwzględniony jest zadatek na zimną i ciepłą
              wodę, a także koszty ogrzewania. Oczywiście przy rozliczeniu okresowym dopłacam
              coś - ostatnio średnio wyszło, że trzeba było dopłacić ok 25 zł miesięcznie za
              wode ciepłą i zimną.
              • Gość: Alicja Re: co za durne pytanie.... IP: *.chello.pl 24.04.07, 08:57
                Niedługo przeprowadzę się z mieszkania 62m2 w dwudziestoletnim bloku.
                Wybudowaliśmy niewielki dom, około 125m2. Teraz płacimy ponad 500 zł
                miesięcznie czynszu. Byłabym bardzo szczęśliwa gdybyśmy tyle mogli płacić
                miesięcznie za utrzymanie domu ale coś w to nie wierzę. Mamamonika, jakie są u
                was średnie koszty utrzymania domu?
                • Gość: amoniaaa Re: co za durne pytanie.... IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.07, 10:41
                  nikt nie mówi że ktoś ci będzie dostarczał wodę za darmo, czy gaz,bo teraz też
                  nie masz nic za darmo w bloku, ale jak odliczysz ten czynsz który płacisz to
                  rachunki są podobne...to co miałaś dać na czynsz dasz na ratę (zależy kto ile
                  kredytu bierz itd.).
                  chyba że ktoś kupuje stary dom który trzeba na każdym kroku remontować... to
                  inny rozdział!
                  • Gość: Marcin Re: co za durne pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 11:58
                    Problem w tym, że czynsz jest wyliczany na podstawie opłat - to nie jest
                    przecież pusta kasa za wynajem. Czynsz uwzględnia zadatek na opłaty
                    eksploatacyjne, fundusz remontowy, wywóz śmieci i inne pierdoły.
              • amoniaaa Re: co za durne pytanie.... 24.04.07, 10:38
                nie, chodzi tylko o to że nasz dom ma 140 m2 i w sumie utrzymanie kosztuje
                mniej więcej tyle co mieszkanie w bloku 48m2....
                a do tego mam własny ogródek i zero sąsiadów na ścianą...
                • Gość: Marcin Re: co za durne pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 11:55
                  Tomasz strasznie oszczędny dom:) Zakładając, że przy 50 m mieszkaniu średnio
                  czynsz wynosi ok 350 - 400 PLN miesięcznie, to w moim przynajmniej przypadku
                  (też mam dom 150 m) koszty utrzymania są jednak większe, szczególnie zimą, nie
                  mówiąc już o naprawach, które mogą się niespodzewanie zdarzyć.
                  • Gość: mamamonika Re: co za durne pytanie.... IP: 212.106.25.* 24.04.07, 12:29
                    A jakie składniki masz w tym czynszu? Ja w mieszkanku płaciłam 350 PLN czynszu,
                    z czego ok. 90 PLN stanowiło zaliczkę za wodę. 25 PLN szło na fundusz
                    remontowy - reszta na koszty spółdzielni ;-). Piec gazowy był dość starego typu
                    i średnio wydajny - w sezonie rachunki dochodziły do 400 PLN. Pozostałe
                    rachunki - prąd, internet, telefon nie zależą od metrażu, chyba, że masz
                    ogrzewanie na prąd czy rzęsiście oświetlasz całą posesję w nocy. U nas też
                    wychodzi z grubsza to samo - kupuliśmy bardziej energooszczędny sprzęt AGD przy
                    okazji ;-)
                    W domu raczej trzeba też doliczyć ochronę (u nas ok. 80 PLN).
                    Teraz powierzchnię mam x 4 ogrodu nie licząc, a koszty mi wcale nie wzrosły
                    koszmarnie jakoś. Piec mam bardzo oszczędny i rachunki są zbliżone do tych z
                    mieszkanka, co przyznam mnie z lekka zszokowało. Inna sprawa, że ubiegłoroczna
                    zima była wredna, a ta wyjątkowo uprzejma. Ale spodziewana katastrofa
                    rachunkowa w opłatach za gaz nie nadeszła, mimo podwyżek cen gazu.
                    To tak z grubsza
                    • Gość: Alicja Re: co za durne pytanie.... IP: *.chello.pl 24.04.07, 12:49
                      Dawno to było? Mały ten czynsz. Z jakich lat ten blok?
                      Ale w sumie to mnie pocieszyłaś, Mamamoniko że utrzymanie domu nie jest aż tak
                      koszmarnie drogie.
                      • Gość: mamamonika Re: co za durne pytanie.... IP: 212.106.25.* 24.04.07, 19:16
                        2 lata temu i nie w Wawie ;-)
                      • Gość: Majka Re: co za durne pytanie.... IP: *.eranet.pl 25.04.07, 00:10
                        O nie, taniej niż mieszkanie na pewno nie jest.
                        Mam dom pod warszawą i płacę miesięcznie:
                        100zł śmiecie
                        120 zł prąd
                        za gaz jeszcze nie mam rachunku, ale bedzie nie mniej niz 200 miesięcznie (zima)
                        woda + kanalizacja też nie mam rachunku, ale z 50zl miesięcznie będzie (do
                        podlewania ogrodu mam wode ze studni)
                        razem: 470zl

                        a odsnieżanie i sprzątanie we własnym zakresie, a nie przez ciecia :)

                        Nie wspominam o ochronie itp. i tysiącach rzeczy, które w bloku robi i płaci za
                        ciebie administracja, a w domu robisz sama.

                        Niemniej ani przez chwilę nie żałuję, że zamieniłam mieszkanie na dom.
                        ale nie wierzę, że miesięczny koszt utrzymania domu jest podobny do utrzymania
                        mieszkania.
                        • Gość: zagraniczniak dom drozszy? niet! IP: *.abhsia.telus.net 25.04.07, 06:29
                          sam czynsz w 50 metrowym mieszkaniu na warszawskim blokowisku kosztuje 400-500 zeta.
                          do tego dochodza wszelkie oplaty. juz masz wiecej.
                          plus fundusz remontowy jesli wspolnota.
      • Gość: Ela Re: skąd ludzie biora kase na budowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 21:35
        My sprzedalismy mieszkanie i na dokonczenie budowy wzielismy niewielki kredyt a
        dzialke mielismy juz od dawna.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka