Gość: lenarty
IP: *.chello.pl
16.02.07, 12:00
Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie, która jest dla mnie niezwykle
ważna, a której niewłaściwe rozstrzygnięcie może mnie narazić na straty ok 20
kPLN.
Deweloper budując blok z halą garażową nie założył dla hali odrębnej księgi
wieczystej, nie nastawiał się na sprzedaż garaży poprzez sprzedaż udziałów w
części wspólnej nieruchomości. Zamiast tego zastrzegł sobie w umowach ze
wszystkim lokatorami, a dokładnie w aktach notarialnych będących umowami
kupna/sprzedaży lokali mieszkalnych (a zarazem umowami ustalenia podziału do
korzystania z części wspólnej), że to jemu przysługuje wyłączne prawo do
korzystania z miejsc postojowych w hali garażowej oraz że uprawnienie to może
zbywać dalej za zwrotem kosztów wybudowania tych miejsc (chodzi o konstrukcję
podziału quoad usum). Taki użytkownik (właściwie w świetle prawa to nie
uzytkownik, tylko współwłaściciel posiadający wyłączne uprawnienie do
korzystania z kawałka części wspólnej nieruchomości) za odpłatnością nabywa
uprawnienie wyłącznego korzystania z miejsca postojowego, które jest
przypisane do lokalu mieszkalnego, przechodzi na każdoczesnego właściciela
tego lokalu i jest to ujawnione w dziale III księgi wieczystej. Ja przed
kilkoma miesiącami też podpisałem taką umowę, spłacam obecnie raty za miejsce
postojowe, nie mam jeszcze umowy notarialnej.
szystko wydaje się ok, ale do czasu.
Mój problem jest taki: w ustawie o własności lokali zapisano, że zarząd
wspólnoty (działając z upoważnienia wspólnoty np poprzez jej uchwałę - bo
chodzi o czynności wykraczające poza zakres zwykłego zarządu) może ustanawiać
podział do korzystania z części wspólnej. To jest logiczne, bo pierwotnie
ustalony podział nie musi być wieczny, bo przecież chodzi tylko o umowę
współwłaścicieli co do tego, na jakich zasadach i z jakimi ograniczeniami będą
korzystać z części wspólnej, ale to jeszcze nie znosi współwłasności i
uprawnień właścicieli do decydowania o swojej własności. Czyli teoretycznie
może być tak, że chociaż zapłaciłem deweloperowi za wyłączne korzystanie z
miejsca postojowego, to zarząd wspólnoty upoważniony przez wspólnotę może iść
do sądu z wnioskiem o pozbawienie dewelopera (obecnie będącego po prostu
współwłaścicielem) wyłącznego prawa dysponowania tymi miejscami, podobnie o
pozbawienie lokatorów tych praw no i o ustanowienie nowego podziału do
korzystania. Mój zarząd chyba nosi się z czymś takim, bo wydaje mu się, że jak
zniesie dotychczasowe zasady podziału do korzystania, to będzie mógł też
sądownie uzyskać zwrot opłat za miejsca garażowe, ich zdaniem niesłusznie
pobieranych.
Proszę o poradę, czy moje obawy są uzasadnione, na ile trwałe jest w takiej
sytuacji przyznane mi uprawnienie do miejsca postojowego i jak ewentualnie
walczyć o pieniądze w sytuacji, gdyby wspólnota zmieniła dotychczasowy podział
do korzystania z miejsc postojowych.