Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chore ceny mieszkań

    17.04.07, 17:19
    Hossa na rynku mieszkaniowym, złote czasy dla banków i deweloperów, ale czy
    za kilka lat (5-10) nie będzie tak jak na rynku amerykańskim, gospodarka się
    załamie i spadną ceny domów i mieszkań. Patrząc na ceny np. kawalerki w
    Poznaniu za 180 tys. w nieciekawej dzielnicy, w bloku z wielkiej płyty, gdzie
    każdy wie, że te mieszkanie nie jest warte więcej niż 60 tys. po co
    przepłacać. Czy rynek się w końcu ustabilizuje?
    Teraz „rządzi wyż demograficzny” ale czy za 10-15 lat nie będziemy śmiać się
    (przez łzy), że kupiliśmy „norę” na którą pracujemy całe życie.
    Może warto poczekać kilka lat i kupić mieszkanie chociażby z licytacji?
    Rozwiejcie moje wątpliwości.
    Obserwuj wątek
      • Gość: M Re: Chore ceny mieszkań IP: *.chello.pl 17.04.07, 21:21
        Moja rada jest taka - poczekaj te 15 lat, aż mieszkania stanieją. Teraz
        kompletnie się nie opłaca, a za 15 lat kupisz sobie zajefajne mieszkanie.
        Przecież żyje się wiecznie to po co realizować swoje marzenia od razu, jak można
        poczekać te 15 - 20 lat. Ale jak nie w tym życiu Ci się uda to może w następnym
        ceny będą korzystniejsze.
        • Gość: Gość Re: Chore ceny mieszkań IP: *.toya.net.pl 17.04.07, 21:46
          Po co od razu 15? Poczekaj do przyszłego roku - wzrosna stopy, wzrosna raty, ci
          co pobrali kredyty na styku zaczną wymiękać - developerzy zaczną oddawać
          mieszkania, inwestorzy w zasadzie już się wycofują do Bułgarii i Rumunii - 2008
          to moim zdaniem początek niezłej zabawy, ale tym razem w drugą stronę ;)
          • balbec Re: Chore ceny mieszkań 17.04.07, 22:20
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > Po co od razu 15? Poczekaj do przyszłego roku - wzrosna stopy, wzrosna raty,
            ci
            > co pobrali kredyty na styku zaczną wymiękać

            Stopy w PLN wzrosną w tym roku, ale niedużo (max 0,5%).

            A średnie płace rosną już ponad 9% rok/roku, więc ja raczej bym stawiał, że ci,
            co wzięli kredyty na styku przestaną być na styku i będzie ich spokojnie stać
            na spłatę. Gospodarka się rozwija i taka jest kolej rzeczy.

            A post "M" w swej ironii jest jak najbardziej słuszny;). Mieszkanie to nie jest
            dobro, które można sobie odpuścić albo czymś zastąpić i czekać aż stanieje.
            Mieszkać gdzieś trzeba. A że koniunktura się zmienia - jasne, przyjdzie czas,
            że wzrost się zatrzyma, a nawet zacznie się spadek. Ale u nas cykl rosnący
            dopiero się na dobre zaczął, cykle tutaj są znacznie dłuższe niż kilka lat,
            więc nie oczekujcie, że już za rok-dwa ceny runą w dół.
            • 1realista Re: Chore ceny mieszkań 18.04.07, 22:29
              Przecież ostatnie przewidywanie mówią juz o 3x0,25. Do tego wzrost ogolnych kosztow zycia z powodu przyjecia euro. Jeśli chodzi o mieszkanie czyli miejsce do mieszkania w swiecie przyrody jest tak że mieszkańcy danej strefy przy dosyć niekorzystnych warunkach mieszkaniowych wynoszą sie do innych okolic.Dotyczy to i ludzi i zwierząt. Mnostwo mieszkan jest kupionych na wynajem. Pytanie tylko czy znajdziemy odpowiednia ilosc chetnych dla wynajęcia tylu mieszkan.Bo dzisiejsze pokolenia sobie przekalkulują koszty zycia i kredytu i zmienia miejsce zamieszkania w calej europie. Przecież obecne trudnosci na rynku pracy wynikają nie z braku robotników tylko z braku robotnikow zdolnych utrzymac sie w danym rejonie za oferowana pensje.
      • malysnob Re: Chore ceny mieszkań 17.04.07, 22:14
        > [...] ale czy za kilka lat (5-10) nie będzie tak jak na rynku amerykańskim,
        gospodarka się
        > załamie i spadną ceny domów i mieszkań

        Niezwykle interesujace co piszesz. Mozesz napisac wiecej na temat zalamania cen
        nieruchomosci w USA?

        MS
      • janu5 warto kupowac do 6tys/m2 18.04.07, 10:17
        Obecne ceny sa cenami wyprzedzajacymi. Wkalkulowano w nie rozwoj gospodarki
        Polski i wzrastające dochody Polakow. Prognozy sa takie ,że dogonimy sredni
        poziom UE za około 20 lat, natomiast ceny które mielismy 2 lata temu powinny
        pojawić sie dopiero za 10 lat- przy równomiernym rozwoju. Niestety zawiniły tu
        banki rozluxniając polityke kredytowa.Gdyby Banki udzielały kreyty maksymalnie
        na 10 -2 lat z wymaganym wkładem własnym 50% inwestycji to ceny byłyby
        przynajmniej dwa razy mniejsze. Niektórzy węsza tu działania celowe jak w USA.
        Obecnie ceny w Warszawie są wieksze niż w Berlinie czy w Wiedniu - to daje do
        myslenia.
        Stan równowagi na rynku mieszkaniowym wystepuje w tedy kiedy przeciętne
        mieszkanie mozna kupic za 3-5 letnią przeciętną pensję. Układ będzie miał
        tendencje do dochodzenia do tego punktu równowagi. Co to mniej więcej oznacza?
        Jeżeli ktoś dzisiaj kupił po cenie wiekszej niz 6 tys/m2 w duzym mieście to za
        10 lat będzie miał trudności ze zbyciem. Z kolei w małych miejscowościach za 10
        lat ceny powinny oscylowac w granicach 3 - 4 tys/ m2. Po drodze może byc jednak
        parę niespodzianek.
        • Gość: irish Re: warto kupowac do 6tys/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 12:31
          janu5, czy w takim razie uważasz, że nie opłaca się w tym momencie kupować
          mieszkań i wszyscy, którzy obecnie zaciągają spore kredyty będą aż do emerytury
          zgrzytając zębami spłacać przewartościowane klitki, które w ciągu kilku lat
          utracą połowę wartości? Patrząc na to z drugiej strony, jaki wybór pozostaje
          jeżeli komuś zależy na założeniu rodziny itp? Po prostu trzeba wziąć ten
          nieszczęsny kredyt.
        • Gość: Marcin Re: warto kupowac do 6tys/m2 IP: *.chello.pl 18.04.07, 12:38
          > Stan równowagi na rynku mieszkaniowym wystepuje w tedy kiedy przeciętne
          > mieszkanie mozna kupic za 3-5 letnią przeciętną pensję.

          Czy mógłbyś podać źródło tej teorii?
          • 1realista Re: warto kupowac do 6tys/m2 18.04.07, 22:18
            5 lat to 60 mies Od tej kwoty odejmujesz podatek czyli 20%. Czyli masz 48 mies. Mnozysz to razy 5 lub 4 bo kwota kredytu powinna stanowić 20-25% wartości budzetu domowego. To daje odpowiednio kredyt w wys. 16 lub 20 lat. Do tego dorzuc odestki czyli miescisz sie w 20-30 latac czyli rozsadnym okresie splacania domu/mieszkania. Ciekawe natomiastjest jak bankowcy wykombinowali splatę przez 40 czy 50 lat bo to przekręt czyi albo zly kredyt z ktorego bedą straty bo nie ma mozliwosci na taką przebitkę na rynku mieszkaniowym. Przy wypompowaniu cen mieszkań do niebotycznych wartosci czeka nas raczej gigantyczna emigracja i/lub olbrzymie bunty społeczne.
            • Gość: thesopranos Re: warto kupowac do 6tys/m2 IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.07, 00:08
              oferowanie klientom tenoru 40 lat na wibor +2% to wpedzanie ich w niepotrzebne
              dlugi..

              nikt im nie pokazuje wykresu jak wyglada rata kredytu w zaleznosci od ilosci
              rat... i ile jest w tym odsetek... a ile kapitalu

              wydluzenie tenoru z 35 do 40 lat to rata mniejsza o raptem o kilka % ale
              splacana przez kolejne 5 lat... takie tenory mozna stosowac w USA gdzie stawka
              referencyjna byla 1% i marze np. 0,5% jeszcze nie dawno...

              obciazenie budzetu rodziny do 50% to normalka w naszej rzeczywistoci i fala
              upadlosci konsumenckiej w sytuacji recesji lub wiekszych podwyzek stop %....
      • ebook24 Re: Chore ceny mieszkań 18.04.07, 21:41
        Teraz po decyzji UEFA, ceny prędko nie spadną. Wzrosnie popyt na materiały
        budowlane, maszyny, robotników. Wzrosną ceny. A hossę można wykorzystać
        zarobkowo. Jak? Odpowiedź w ebooku o inwestowaniu w nieruchomości
        ebook24.googlepages.com

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka