Gość: Edward
IP: 157.25.130.*
07.12.01, 12:27
Grupowicze mili.
Właśnie zastanawiam się nad wejściem w to cudo. Bo za 74 tys. zł. można za rok
zamieszkać w mieszkaniu 65 metrów z dobrym dojazdem do centrum Warszawy. Biorąc
pod uwagę wyższe koszty czynszu (przez 30 się spłaca kredyt do KFM) kalkulacja
wskazuje, że to i tak będzie dużo taniej niż za kredyt na takie mieszkanie
właśnie.
Naturalnie są ograniczenia wysokości zarobków i jestem w tej dobrej sytuacji,
że na razie się mieszczę, ale grozi mi w przyszłości przekroczenie i co się z
tym wiąże czynsz wolny. ale jakoś bym to rozwiązał z praco i płacodawcą.
Problemem dla mnie:
jest natomiast bezpieczeństwo takiego układu. Czyli co się dzieje jak
spółdzielnia ma kłopoty finansowe? Czy takie mieszkania są traktowane jako coś
odrębnego i nie podlegają windykacji? Co jak w trakcie budowy takie kłopoty się
pojawią? Czy tu również będę jako spółdzielaca odpowiadał proporcjonalnie do
wkładu członkowskiego?
Czekam na wasze odpowiedzi i z góry dziękuję.