Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wielka płyta

    04.08.03, 13:35
    Tyle sie mowi o wielkiej plycie. Gazeta Dom dosc czesto o tym pisze.
    Moze sie podzielicie swoimi doswiadczeniami i wrazeniami jak to jest, jak sie mieszka, jakie sa plusy a jakie minusy??
    Obserwuj wątek
      • Gość: zx Re: Wielka płyta IP: *.crowley.pl 04.08.03, 14:04
        Minusy:

        - smród, bród i ubóstwo (szczególnie w wieżowcach),
        - ograniczona żywotność tych budynków,
        - słyszysz sąsiadów, a oni Ciebie,
        - zjawiska typu dresy,
        ...
        ...
        ...

        Plusy:

        - chyba tylko cena,
        - innych plusów brak
        • Gość: elma Re: Wielka płyta IP: *.dial.pl 04.08.03, 15:04
          Zależy gdzie się miszka tzn. w jakim mieście, dzielnicy. Ja np. nie narzekam, w
          bloku jest czysto, sąsiedzi normalni, wkoło zielono, winda się nie psuje. Mój
          brat mieszka jednak w takim bloku, że strach: korytarze pomazane, winda ciągle
          nie działa, żarówki nie świecą itp.
          • mooj Re: Wielka płyta 04.08.03, 15:06
            no tak ale co do tego ma wielka płyta?
        • mooj Re: Wielka płyta 04.08.03, 15:08
          niestety oferty cenowe (warszawskie spółdzielnie) nie pozwalaj ami sięzgodzić z
          opinią że cena jest plusem:(
          ale w przyszłości -kto wie?
        • Gość: /// Re: Wielka płyta IP: 217.8.186.* 04.08.03, 15:27
          wszystko zalezy od tego w jakiej czesci miasta mieszkasz
      • redakcja Wielka płyta - wielki problem 04.08.03, 15:22
        W blokach żyje nas blisko 10 mln. Przy okazji akcji Mieszkanie jak Nowe” chcemy
        podyskutować jak się mieszka w wielkiej płycie? Co najbardziej doskwiera: zła
        akustyka, kiepskie docieplenie budynków, niefunkcjonalny rozkład mieszkań itp.
        Czy wielkopłytowe osiedla i mieszkania mają tylko wady, czy może da się znaleźć
        jakieś ich zalety? Zapraszamy do dyskusji.
        • miriam_73 Re: Wielka płyta - wielki problem 11.08.03, 19:42
          Mieszkałam parę lat w wiekiej płycie na Pradze Płd. Koszmar. Każda zima to byłą
          mordęga, gdyż pomimo poobklejanych okiem było zimno. Instalacja C.o. była
          niewydolna, mało żeberek, ogromne straty ciepła w ciągach komunikacyjnych. Na
          krótko przed sprzedażą zrobili remont, dołożyli m. in. drugie tyle żeberek,
          więc teraz pewnie jest cieplej. To co paskudne w takich wilekich blokowiskach
          to brud, obsikane klatki i windy, zaglądający sobie w okna sąsiedzi, hałasy.
          Teraz mam kameralny ceglany bloczek - jest o niebo lepiej.
          • Gość: Ole Re: Wielka płyta - wielki problem IP: 217.8.186.* 12.08.03, 10:50
            jak sie mieszka na Pradze w 10 pietrowcu to nic dziwnego
            • miriam_73 Re: Wielka płyta - wielki problem 14.08.03, 15:51
              Nie mieszkałam w 10-piętrowcu słoneczko. W zwykłym 4-piętrowym.
        • Gość: mieszkaniec bloku Re: Wielka płyta - wielki problem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:22
          > Co najbardziej doskwiera: zła
          > akustyka, kiepskie docieplenie budynków, niefunkcjonalny rozkład mieszkań

          Doskwiera otoczenie, krzywe sciany( w moim pokoju sa odchyly do 4cm!!), syf na
          klatkach schodowych, winda do ktorej strach wejsc, ciasne pomieszczenia,
          blokerstwo i dresiarstwo przesiadujace w klatkach, absolutnie nie ma zadnych
          plusow mieszkania w bloku! no chyba ze anonimowosc w 120 mieszkaniowym
          wiezowcu.

          • Gość: ~~~~~~~~~~ Mała płyta - mały problem IP: *.acn.waw.pl 22.09.03, 20:36
            Kupujmy minidyski
      • Gość: Gutek Re: Wielka płyta IP: *.stacje.agora.pl 11.08.03, 16:54
        Mieszkałam 8 lat na Stegnach w Warszawie. Było czysto, cicho, zielono
        (mieszkanie miało przydomowy ogródek). Wszystko było blisko - park, apteka,
        przychodnia, sklepy, nawet księgarnia. A z sąsiadami przyjaźnię się do tej
        pory.
      • Gość: Aga Re: Wielka płyta IP: 10.203.52.* 11.08.03, 17:37
        Mieszkanie w wielkiej płycie to same minusy. Ciasne, duszne klitki, zła wentylacja i na dodatek ściany, w które nie można wbić żadnego gwoździa.
        Niedawno mój blok został ocieplony. Z zewnątrz jest nie do poznania, ale w środku nic nie da się już zrobić. Kilka lat temu zrobiłam generalny remont, wyburzyłam ściany, połączyłam pokój z kuchnią. Teraz żałuję tych pieniędzy. Zamiast ładować je w to mieszkanie powinnam kupić nowe, większe z dala od wielkiej płyty.
        • Gość: Aga2 Re: Wielka płyta IP: 217.8.186.* 12.08.03, 10:53
          Wiesz, moi znajomi kupili mieszkanie w nowym bloku, gdzie 1m2 powierzchni
          kosztowal ich ponad 4 tys. Pewnego pieknego dnia przyszli do domu i zobaczyli
          kupe gruzu na podlodze (nie mieli kawalka sufitu). Cieszyli sie tylko ze
          dzieciaka akurat nie bylo w domu.
      • Gość: ewaracka Re: Wielka płyta IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 13:44
        Mieszkam 11 lat na osiedlu z wielkiej płyty. Tak się cieszyłam z tego
        mieszkania. Rozczrowanie przyszło w pierszą zimę. Sufit i gzyms nad oknem
        zalany (IV pietro), w następstwie grzyb, czarny nalot. Podania do spóldzielni
        o komsję, o docieplenie budynku itp. Mija 11 lat jak mieszkam i w dalszym ciągu
        jest niedostteczna wentylacja w miszkaniu.
      • Gość: karmelek Re: Wielka płyta IP: 213.17.227.* 13.08.03, 14:41
        Mieszkałam na Mokotowie w wielkiej płycie. Brrr... nigdy więcej. Być może
        miałam pecha. Karaluchy, brudne i śmierdzące klatki, zalanie mieszkania bo
        pewnego pięknego dnia "puścił stary zawór" jak to określił pan z administracji.
        Kilku moich znajomych mieszka na Stegnach i tam jest nieco lepiej, chociaż
        wszyscy żalą się na karaluchy albo mrówki. Do wielkiej płyty zdecydowanie nie
        wrócę nigdy. Te klimaty mi nie odpowiadają.
      • Gość: m. Re: Wielka płyta IP: 217.153.97.* 13.08.03, 16:18
        No cóż, jakby mnie było stać to wole 150 metrów w cegle, dwupoziomowe.
        Ale...Mam swoje 75metrów, ładną przestrzeń po obydwu stronach, pewnośc ze
        niczego mi nie wybudują przed nosem. Moj jest z tzw. ramy H, ma 10 lat i nie ma
        brudu na klatce ani w windach, nie jest pięknie ale też nie paskudnie. Wszędzie
        szybko - bo to Ursynów.Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
        pozd
        marynka
        • mooj Re: Wielka płyta 13.08.03, 16:44
          rama H to nie płyta
          i stąd może róznica w optyce -uzywając sformułowań związanych z czasmi
          powstawania wielkiej płyty
          • mmaagg Re: Wielka płyta 14.08.03, 08:43
            Mnie najbardziej wkurza, że nie można gwoździa wbić w te betony. Wszystko
            trzeba robić przy użyciu wiertarki i to naprawdę nie byle jakiej.
        • Gość: Ewa Patrzałek Re: Wielka płyta IP: *.local.berlin 19.09.03, 10:13
          Witam,
          Zamierzam kupić mieszkanie na Ursynowie (choć po lekturze włosy stają mi dęba).
          Co to jest ta rama H? Czy to praktycznie różni się od wielkiej płyty (kucie
          ścian, termoizolacja, akustyka, trwałość?).

          Pozdrawiam
          Ewa Patrzałek
          • Gość: Ola Re: Wielka płyta IP: MIAAW* / 62.29.248.* 22.09.03, 18:56
            Mieszkałam na Ursynowie od momentu oddania pirwszych budynków, przy Puszczyka
            czyli od sierpnia '77. Na początku dziwnie, nowo, betonowo i błotniście, ale za
            to bardzo widne, jasne mieszkanie, jasne ładne klatki schodowe, z czasem coraz
            bardziej zielono, sąsiedzi znani właściwie od początku - blok (z niewielkimi
            wyjątkami)zasiedlono pracownikami kilku instytutów naukowych. Przez lata
            osiemdziesiate wszystko wewnątrz poszarzało, postarzało się i pojawiły sie
            karaluchy. Tylko podwórka się zazieleniły, wyrosły całkiem spore drzewa. Na
            szczęście od początku lat dziewięćdziesiątych systematycznie poprawia się stan
            techniczny budynku, wymieniono właściwie wszystkie instalacje, ocieplono
            ściany, bardzo dokladnie wyremontowano klatki, wymieniono okna, windy, papę na
            dachach, gres na balkonach, ostatnio założono termostaty na kaloryferach. Kilka
            lat temu po wymianie rur do ciepłej i zimnej wody założono liczniki. Tyle
            historia.
            Mieszkanie jest bardzo ładne, dwustronne wsch.- zach., ponieważ jest na 11
            piętrze nikt nie zagląda w okna a takich zachodów słońca jakie widać nad
            wyścigami konnymi i lotniskiem to każdemu życzę...
            Owszem dokonanaliśmy wewnątrz wielu przeróbek aby mieszkanie doganiało
            zmieniające się z czasem potrzeby mieszkańców i umożliwiły to dość popularne w
            Ursynowskich mieszkaniach, (przynajmniej na Jarach), ścianki z kartongipsu -
            przypominam, że betonowe są tam tylko ściany zewnętrzne i nośne, cała reszta z
            kartongipsu - moja Mama usuwała je sama piłą i młotkiem. Kiedyś zresztą
            stanowiło to spory problem - nie dało się kupić kołków do do wieszania obrazków
            na takich ściankach, ale teraz, to sama przyjemność. Odkąd zamknięto zsypy
            (wybudowano nam śmietniczek z czerwonej cegły) zniknęły karaluchy. Mieszkanie
            jest akustyczne w pionie, co znaczy, że jak się ma normalnych sąsiadów to
            słychać ich tylko w z dołu bądź z góry, z boków w ogóle, ciekawostka.
            Natomiast, zwątpiłam w nieakustyczność mieszkań w przedwojennych kamienicach z
            cegły odkąd sama w takiej mieszkam. W pionach rzeczywiście słychać marnie za to
            poziomy, proszę bardzo, słyszę nawet jak sąsiad odkręca rano kurki w łazience,
            jeden ma wyjątkowo skrzypiący...
            Wracając do Ursynowa, żałuję tylko, że wykruszyła nam się część sąsiadów,
            niektórzy się postarzeli i puste mieszkania zrobiły się dla nich zbyt duże,
            niektórzy wyprowadzili się do wymarzonych budowanych latami własnych domów.
            Ja kupiłam małe mieszkanko na starym Mokotowie, nieopodal kościoła w którym
            szłam do I komunii... Ale gdy za parę lat powiekszy mi się rodzina, zamienię
            się z Mamą na mieszkania i wiem, że będzie mi się dobrze mieszkało na Ursynowie
            w tej "strasznej" wielkiej płycie.
            Jasne to nie jest ideał, jasne lepiej byłoby mieszkać w kameralnym cichym
            spokojnym osiedlu, ja chętnie np. w Eko Parku. To "tylko" kwestia ceny.
            Wybieramy przecież z tego z czego możemy wybierać. Odradzam nie tyle wielką
            płytę ile zniszczone, zdemolowane, śmierdzące klatki, mało zieleni wokół i...
            dużą odległość od cywilizacji bez żadnych zalet tego stanu. Odradzam kupowanie
            nie wiem jak pięknie wykończonego mieszkania i do tego niezbyt drogiego w
            koszmarenj okolicy ze śmierdzącą, ciemną i niebezpieczną klatką. Pomyśl że
            będziesz musiał codziennie, nieraz kilka razy przez nią przechodzić, Twoje
            dziecko będzie musiało bawić się w zasikanej przez psy piaskownicy, okupowanej
            nieraz przez jakichś smakoszy piwa itd. Przede wszystkim zdrowy rozsądek. I
            nieraz ważne jest pierwsze wrażenie.
            Pozdrawiam.
          • Gość: ania Re: Wielka płyta IP: *.dtce.net / *.man.polbox.pl 04.12.03, 16:51
            zmierzam kupić mieszkanie w bloku na Jana Pawła 26 - to jest co prawda rama H
            ale czy ktoś wie jak tam jest??? sąsiedztwo,robaki itp????
      • Gość: wzosia Re: Wielka płyta IP: *.chello.pl 14.08.03, 09:39
        Mieszkałam w wielkiej płycie 20lat i nie narzekam. Mieszkanie jesspore, ma okna
        na 2 strony i bardzo dobrą wentylację. Karaluchów i innych insektów nigdy nie
        było. Ale to uzależnione jest od funkcjonowania zsypu w bloku. Zsyp był, ale
        nigdy nieużywany. Są też wady:
        - do momentu ocieplenia budynku każdej zimy trzeba było dogrzewać mieszkanie
        - słychać sąsiadów (na szczęście sąsiedzi uprzedzali kiedy będą imprezować).
        Ale muszę przyznać, ze wszystko zależy od sąsiadów gdyż w nowym budynku nasi
        znajomi mają tak głośnych sąsiadów, że nawet nowoczesne budownictwo nie pomaga
        - trzeba użyć wiertarki udarowej, żeby wbić gwoździka
        pzdr
      • Gość: rs Re: Wielka płyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.03, 12:00
        syf na klatkach i windach to nie wina wielkiej płyt tylko mieszkańców
        najbardziej przera żające jest jednak towarzystwo "blokersów"
        całe życie mieszkałem w wielkiej płycie ale tam wszyskich znałem
        teraz po przeprowadzce słabiutko mam kiepskich sąsiadów
        zdecydowanie polecam najmniejszy nawet domek z dużym osłoniętym ogrodem
        i spokój
        pozdrowienia
        PS mój się już buduje
      • Gość: aga Re: Wielka płyta IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 13:30
        Z racjonalnego punktu widzenia wielka płyta to prawie same wady. Zalety takich
        miejsc pojawiają się wtedy, gdy w okolicy mieszkamy od iluśtam lat i powoli
        staje się ona "naszą małą ojczyzną", mówiąc górnolotnie. O jakości życia w
        wielkich blokach dedycudują oprócz warunków technicznych przede wszystkim
        relacje międzyludzkie. Znajomi spod śmietnika, sąsiedzi, pani ze spożywczego
        stają się powoli bezpieczną częścią naszego życia. Moi zjajomi kupili
        mieszkanie na Bielanach w środku betonowego osiedla. W życiu bym ich o to nie
        podejrzewała, a oni kierowali się tym, że niedaleko się wychowali, wszystkich
        znają, do dziadków, na pocztę, do przedszkola i supermarketu blisko. Mieszkanie
        ma dla nich sporo zalet, mimo że na klatce od smrodu głowa boli


        agnieszka
      • Gość: aga2 Re: Wielka płyta IP: 217.8.186.* 19.09.03, 15:06
        Ja mieszkam od kilka lat w niskim czteropietrowym bloku z tzw. "plyty" na
        Sadybie i nie narzekam. Wiadomo, ze gdybym miala kase to bym wybudowala sobie
        wille, ale tak nie jest. Bloki sa czyste, pelne kwiatow, ocieplone, ladnie
        otynkowane, w klatce 10 lokatorow, a na pietrze po . Zsypow nie ma wiec i nie
        ma karaluchow. A jesli chodzi o tzw. blokersow, to dopiero strach mnie
        oblecial jak musialam przejsc sie troche w weekend wieczorem po Ursynowie,
        gdzie tak duze jest nowych budynkow.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka