Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rozwód a kupno mieszkania

    IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 15.09.03, 19:36
    Mam problem.
    Rozwodzimy sie z żoną, a ja planuje zakup mieszkania dla mnie.
    Czy jeśli teraz kupię mieszkanie na mnie i za moje środki (tylko ja
    pracowałem, poza tym od ponad roku żona nie mieszka ze mną) to czy ryzykuję
    coś przed sądem?
    Dodam, ze żona posiadała własne mieszkanie już przed ślubem, ale nie mieszkamy
    w nim wspólnie.
    Jak to ugryźć?
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: rozwód a kupno mieszkania 15.09.03, 19:47
        Mieszkanie nabyte w trakcie trwania małżeństwa należy do obojga.
        Tu zalezy dużo od Twojej ślubnej.
        Jeśli jest uczciwa, to możesz mieszkanie kupić teraz.
        Natomiast nie zdziw się jeśli kupisz mieszkanie, którego pół bedziesz musiał
        jej oddać.
        Wiesz, przy takich sprawach z ludzi wyłazi co najgorsze.
        • Gość: gość Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 15.09.03, 20:00
          Ale ona ma swoje mieszkanie, miała je już ślubem, to chyba ma znaczenie ?
          • Gość: Bebiak Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 20:44
            To nie jest takie proste, jak się podejrzewa. Piszesz, że tylko Ty pracowałeś -
            jeśli nie mieliście zawartej umowy zwanej potocznie intercyzą (fachowo:
            wyłączającej wspólność ustawową), to bez względu na to kto pracował osiągnięte
            przez tego pracującego dochody są wspólne. Jeśli jesteście w dobrych stosunkach
            to możesz SKUTECZNIE nabyć mieszkanko do swojego majątku odrębnego wtedy gdy
            oboje staniecie do umowy sprzedaży, Ty kupisz oświadczając, że do swojego
            majątku i za swoje środki a żona to potwierdzi. Ale upatruję tu szalony problem
            dla Ciebie: czy jeśli zostaniesz wezwany do US celem wyjaśnienia skąd wziąłeś
            środki z majątku odrębnego na to nabycie - będziesz w stanie to udowodnić?
            Jeśli jesteście w dobrych stosunkach ja bym na Twoim miejscu (jeszcze przed
            rozwodem oczywiście, bo to trochę trwa) poszła do notariusza, zniosła wspólność
            ustawową (zawarła umowę zwaną potocznie intercyzą) i od razu zawarła drugą
            umowę podziału majątku dorobkowego (choćby częściowy podział), w skład którego
            wchodzą między innymi na przykład pieniądze czy coś tam jeszcze przyznając to
            temu a to temu, albo wszystko jednemu (sami to ustalacie jak ma być). Jeśli
            żona na to nie wyrazi zgody (a może nie wyrazić) to przyznam, że bez rozwodu
            skutecznie do majątku odrębnego raczej nie nabędziesz mieszkania, a po
            rozwodzie ale bez podziału majątku dorobkowego - skutecznie oczywiście do
            majątku odrębnego nabędziesz (bo już wówczas innego majątku nie ma), ale nadal
            pozostaje Ci (w rozumieniu US0 problem skąd wziąłeś na to SWOJE środki.
            mam nadzieję, że w miarę jasno wszystko napisałam. Pozdrawiam Cię serdecznie, a
            gdyby COŚ to oczywiście się upomnij. B.
            Acha, fakt, że żona ma w swoim majątku odrębnym mieszkanie dla tej sprawy nie
            ma żadnego znaczenia. B.
            • Gość: gość Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 15.09.03, 22:42
              Ja udokumentuję moje pieniądze na zakup mieszkania bez problemu. Są legalnie
              zarobione za granicą. Rozważam opcję, że np. mama kupi mieszkanie teraz na
              siebie, a po rozwodzie się pomyśli co dalej. Pytanie tylko jak US się
              ustosunkuje do tego, że mama kupiła za moje pieniądze mieszkanie.
              Co tu robić?
              • Gość: bebiak Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:56
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Ja udokumentuję moje pieniądze na zakup mieszkania bez problemu. Są legalnie
                > zarobione za granicą. Rozważam opcję, że np. mama kupi mieszkanie teraz na
                > siebie, a po rozwodzie się pomyśli co dalej. Pytanie tylko jak US się
                > ustosunkuje do tego, że mama kupiła za moje pieniądze mieszkanie.
                > Co tu robić?

                Nie ma czegoś takiego, że mama kupiła za Twoje pieniądze. Musiałbyś je jej
                podarować - a bez podatku to łącznie jedynie kwota ok. 19.000,-zł (zakładam, że
                w ciągu ostatnich 5-ciu lat nic mamie nie podarowałeś). A co z resztą? Od
                reszty jest podatek od darowizny sięgający do 7%.
                Jeśli chodzi o to udokumentowanie środków przez Ciebie to nie jest to takie
                proste jak Ci się wydaje - przecież to nie są TWOJE pieniądze, to są pieniądze
                Twoje i Twojej żony, bo masz je jako wynagrodzenie za pracę - tak zrozumiałam.
                A jeśli tak - to takie dochody są wspólne, pamiętaj o tym, żebyś się nie
                podłożył w US. Gdyby mama mogła już teraz nabyć to mieszkanie (to jest gdyby
                miała środki na nabycie) to nie musisz mieć rozwodu, bo jak mama by Ci je
                podarowała to ono będzie Twoje i tylko Twoje (z darowizny wchodzi do majątku
                odrębnego - inaczej niż przy nabyciu w drodze odpłatnej). Czy widzisz te
                różnice? A może ja coś niejasno piszę? B.
                • Gość: Fly jest prostszy sposob! IP: 156.24.231.* 16.09.03, 13:27
                  Mialam podobna sytuacje:

                  musicie pojsc z zona do notariusza i sporzadzic tzw "rozdzielnosc majatkowa" -
                  ktora bedzie obowiazywala od dnia podpisania aktu u notariusza.
                  Potrzebne sa wasze dowody osobiste i dane typu pesel, nip i odpis aktu
                  malzenstwa. Zadzwon do notariusza i dowiedz sie.
                  Ja przefaksowalam wszystkie papiery do sekretariatu notariusza i jak przyszlam
                  akt byl juz przygotowany, sprawdzili oryginalne dokumenty - zlozylismy podpisy
                  i juz.
                  Kosztowalo mnie to ok. 550 pln + 60 pln za 2 odpisy - wszystko trwalo u
                  notariusza 20 min.

                  Wygoda jest taka, ze:
                  - mozesz kupic teraz mieszkanie i nic twojej zonie do niego
                  - mozesz kupowac inne dobra np samochod itp...
                  - mozesz samodzielnie brac kredyty np. mieszkaniowy jesli przedlozysz w banku
                  odpis aktu stwierdzajacego rozdzielnosc
                  - zarabiasz pieniadze juz tylko dla siebie :)
                  - nie odpowiadasz za dlugi zony zaciagniete przez nia po spisaniu aktu

                  Jesli bedzie robila ci opory z pojsciem do notariusza, postrasz ja ze bedzie
                  placic twoje dlugi, albo ze bedzie potrzebowala twojej zgody na jakis kredyt
                  itp dopoki sad nie orzeknie rozwodu...

                  generalnie zalecam spisanie tego aktu...

                  ja juz kupilam samodzielnie swoje em, maz podpisal akt, musialam niestety sama
                  za to zaplacic...

                  pozdrawiam...
                  • Gość: gość Re: jest prostszy sposob! IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 16.09.03, 22:25
                    To nie takie proste bo zona przebywa za granica.
                    Pytanie od kiedy liczy sie ze mam mieszkanie? Czy od momentu podpisania umowy
                    przedwstepnej (czy ta informacja idzie gdzies dalej? np. do US???) czy dopiero
                    od momentu podpisania umowy koncowej, aktu notarialnego?
                  • Gość: gość Re: jest prostszy sposob! IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 02.10.03, 21:36
                    Wlasnie i tu mam pytanie.
                    Co jest zawarte w takim akcie o rozdzielnosci majatkowej???
                    Czy podaje sie tam kwote pieniedzy, ktora wchodzi do mojego majatku?
                    Jak to dziala?
                    pozdrawiam i z gory dziekuje
                    • Gość: Bebiak Re: jest prostszy sposob! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 21:56
                      Cześć!
                      Gość portalu: gość napisał(a):

                      > Wlasnie i tu mam pytanie.
                      > Co jest zawarte w takim akcie o rozdzielnosci majatkowej???
                      > Czy podaje sie tam kwote pieniedzy, ktora wchodzi do mojego majatku?
                      > Jak to dziala?

                      Sama umowa o tzw. rozdzielności (potocznie zwana intercyzą) jest bardzo krótka
                      i nie wymienia żadnych składników majątku (forma aktu notarialnego oczywiście).
                      Ona brzmi mniej więcej tak, że:
                      - oświadczacie, że pozostajecie w zwiazku małżeńskim od dnia takiego (powołujac
                      się na odpis skrócony aktu małżeństwa);
                      - oświadczacie, że wyłączacie obowiązującą Was od dnia zawarcia związku
                      małżeńskiego wspólność ustawową;
                      i z rzeczy zasadniczych to w zasadzie wszystko.
                      Od momentu zawarcia tej umowy wszystko co zarobisz jest Twoje i tylko Twoje,
                      wszystko co kupisz jest Twoje i tylko Twoje - to jest właśnie jej skutek. Od
                      momentu jej zawarcia jesteście obcy dla siebie w sensie majątkowym. Ale
                      pamiętaj: ona nie dzieli ani nie reguluje w żaden sposób tego co było dotąd. To
                      reguluje inna umowa: podział majątku dorobkowego i tu wymieniacie poszczególne
                      składniki majątku dorobkowego przyznając je tej czy tej osobie, za spłatą dla
                      drugiej bądź nie - to Wasza decyzja. Pozdrowionka serdeczne. B.
                • Gość: gość Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 16.09.03, 22:21
                  Na czym mialoby polegac tutaj moje "podlozenie sie w US" ???
                  Nie bardzo rozumiem, kasa jest z legalnego zrodla.
                  Skoro podarowanie tych pieniedzy mamie oznacza podatek 7% od nadwyzki powyzej
                  ok. 19.000 to ile wyniesie pozyczenie ich (ok. 110.000) mamie???
                  pozdrawiam i dziekuje za fachowe wyjasnienia.
                  • Gość: Bebiak Re: rozwód a kupno mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 23:45
                    Cześć!
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > Na czym mialoby polegac tutaj moje "podlozenie sie w US" ???
                    > Nie bardzo rozumiem, kasa jest z legalnego zrodla.

                    Cały czas dążę do wyjaśnienia Ci bardzo istotnej kwestii absolutnie nie
                    podważając legalności pochodzenia środków (i będe wyjaśniać aż do skutku). Ja
                    Ci tylko usiłuję wytłumaczyć (i na to powinieneś zwrócić uwagę), że te
                    pieniądze nie są Twoje. One są WASZE (tj. Twoje i Twojej żony), wspólne i
                    niepodzielne póki trwa wspólność ustawowa. Wyobraź sobie (pomijam aspekt kto
                    będzie właścicielem w sensie prawnym a skupiam się teraz na kwestiach US), że
                    kupujesz dziś mieszkanie składając oświadczenie, że nabywasz je do swojego
                    majątku odrębnego za środki z tego majątku pochodzące. Załóżmy, że żona to
                    potwierdzi czyli Ty skutecznie staniesz się właścicielem tego mieszkania.
                    Wezwie Cię US i zapyta skąd masz środki z majątku odrębnego. Masz takie?
                    Przecież raczej nie masz - to co zarobiłeś jest wspólne. Rozumiesz to? Mnie tu
                    nie chodzi o to czy je zarobiłeś legalnie czy nie, ale o to, że jeśli je
                    zarobiłeś to one nie są Twoje - one są Wasze. Dlatego sugerowałam w jednym z
                    wcześniejszych postów zawarcie tzw. intercyzy i podział tych pieniędzy na Twoje
                    i żony, przy czym możecie je tak podzielić, że one będą Twoje ale w ramach
                    podziału majątku dorobkowego.

                    > Skoro podarowanie tych pieniedzy mamie oznacza podatek 7% od nadwyzki powyzej
                    > ok. 19.000 to ile wyniesie pozyczenie ich (ok. 110.000) mamie???

                    Podatek od umowy pożyczki wynosi 2%. Wymagana jest forma pisemna dla zawarcia
                    takiej umowy i zarejestrowanie jej w US (+ opłacenie podatku).
                    W poprzednim poście pytałeś o umowę przedwstępną. Na jej mocy nie nabywasz
                    mieszkania oczywiście - nabędziesz je dopiero wówczas kiedy zawrzesz umowę
                    sprzedaży.

                    > pozdrawiam i dziekuje za fachowe wyjasnienia.

                    Ja również Cię pozdrawiam i dziękuję za dziękuję:) Dziś już się stąd wynoszę,
                    ale gdybyś coś miał to oczywiście napisz. Chciałabym, żeby wszystko było dla
                    Ciebie jasne. Znajdę Cię tu przecież. B.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka