Dodaj do ulubionych

Beznadzieja

02.10.26, 22:30
Moja matka ma 51 lat. Pracowała przez pół roku w młodym wieku. Urodziła pierwsza córkę mając 27 lat. Nie wiem czy wtedy pracowała. 2 stycznia 2006 roku urodziła niepełnosprawną córkę, więc od razu poszła na zasiłek pielęgnacyjny - zrezygnowała z pracy na rzecz opieki nad dzieckiem. Rok później sama przyszłam na świat. Przez cały czas pobierała zasiłek. Kiedy Weronika przeszła na orzeczenie stałe, to wzięła ten zasiłek na nią - sama mając 16 lat otrzymałam orzeczenie - bała się że jeśli mnie nie przyznają to zostanie z niczym. Przęszla na jakichś "starych zasadach". 30 września tego roku Weronika z dnia na dzień wyprowadziła się. Matka jest sierota, niezamężna, ojcostwo nieustalone, mieszkam z nią w mieszkaniu i jest chora na rozległego raka(chemioterapia). Nie pójdzie do pracy nawet ze względu na to, że nie zostawi mnie samej w domu. Oczywiście pobieram rentę socjalna pierwszy raz i dodatek dopełniający(na trzy lata) ale te 3 i pół tysiąca nie wystarcza na nas dwie. Ja mam 19 lat wiec o zasilku pielegnacyjnym nie ma mowy że względu na obecne przepisy.
Jesteśmy w beznadziejnej sytuacji.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka